Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 07 lut 2012, 21:50
*Oleńka* też mam odczucie szczękościsku, beznadziejne jest to uczucie i dość że ma sie lęki to jeszcze takie coś na dokładke
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 lut 2012, 00:31
tytuły tytułami, liczy się czy umie rozmawiać i pomóc. czy można jej zaufać i takie tam.. ja osobiście mam w dupie jakie kto ma tytuły. do takiego zawodu trzeba mieć powołanie i talent.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

przez Michał1990 08 lut 2012, 02:22
Witam wszystkich ponownie, ostatnio nie pisałem za wiele. Ostatnie bodajże dwa tygodnie były niezłe jeśli odliczyć kucie po nocach na egzaminy których i tak się nie zdało...Ostatnie dwa dni to natomiast praktyczne odzwierciedlenie powiedzenia że "musi istnieć równowaga w przyrodzie". W dniu wczorajszym pod wieczór czułem się po prostu znakomicie, aż sam się dziwiłem brakiem chęci analizowania czegokolwiek, mogłem po prostu funkcjonować normalnie co mnie bardzo ucieszyło :D W dniu dzisiejszym nerwica w ramach zachowywania równowagi w przyrodzie, przerzuciła mój nastrój na drugi biegun. Analizowanie wszystkiego po kilkanaście razy bez jakichkolwiek efektów w postaci braku dyskomfortu i poczucia, że wszystko zostało odpowiednio w 100% zanalizowane doprowadzało mnie do szału... :( Męczące strasznie :? . Z każdą przeanalizowaną dogłębnie sytuacją, myślą czy SMS-em czułem się coraz gorzej. No ale na szczęście to już minęło i jest przyzwoicie. Jutro mam zamiar wybrać się na narty z dziewczyną, siostrą i koleżanką, mam nadzieję więc że będzie lepiej:)

PS: Tak naprawdę wczoraj oznacza przedwczoraj, dziś oznacza wczoraj a jutro to dziś, a to dlatego że jest już po północy ale nie ma sensu zagłębiać się w takie szczegóły :D

Pozdrawiam wszystkich! :smile:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 08 lut 2012, 02:46
pisanka, zgadzam się z Tobą w 100%, nie raz mogłam się o tym przekonać w życiu w ogóle...
Szczególnie w zawodach, które dotykają tak delikatnej, wrażliwej i kruchej materii, jaką jest nasza psychika .... powołanie, umiejętności, serce - to cechy wręcz konieczne. Jeśli psychoterapeuta, czy psychiatra, tylko wykonuje swoją pracę, na efekty trzeba długo czekać...

-- 08 lut 2012, 02:48 --

A tytuły muszą być poparte praktyką, by miały znaczenie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez Michał1990 08 lut 2012, 03:21
Chciałbym się jeszcze zapytać o jedną rzecz. A mianowicie pomimo tego iż bym chciał to terapii ze swoją psychoterapeutką zacząć nie mogę, gdyż aby rozpocząć terapię indywidualną muszę być niezależny finansowo tj. muszę mieć pracę i sam zarabiać na terapię. Nawet zapewnienie że mógłbym mieć opłacone wszystko przez rodziców nie pomaga i w takiej sytuacji mogę brać udział tylko i wyłącznie w terapii rodzinnej w której nie chcę brać udziału. Czy we wszystkich prywatnych ośrodkach psychologicznych tak jest? Czy wie ktoś coś na ten temat?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:49

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 08 lut 2012, 04:36
nie moge spac najadłam sie tej hydroksyzyny i lipa po całości na dodatek płaczę i nie moge przestac, troche poczytałam,ale tez nie pomogło, zreszta czytanie jest ciekawe i nie usypia :-| :why: .

-- 08 lut 2012, 03:39 --

Michał1990, dla mnie to dziwne , moim zdaniem terapie mogłby Ci opłacic wujek z AustraliI, którego na oczy nie widziałes, ale jest bratem poiedzmy Twojego dziadk ai nikomu nic do tego, z czym takim o czym piszesz pierwszy raz sie spotykam, chyba w innych osrodkach jest inaczej, popytAJ SIE ELEKTRONICZNIE LUB TELEFONICZNIE ZEBY CZASU NIE TRACIC NA ŁAŻENIE
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 08 lut 2012, 07:28
tahela, U mnie też (co prawda wczoraj wieczór) ale też płaczliwy. Powód- mój ex mąż :/
Długo nie mogłam pozbierać myśli do kupy po naszej burzliwej rozmowie,zakończonej oczywiscie kłótnią.
Mam nadzieję ,że dzisiejszy dzień będzie przeciwieństwem wczorajszego.
Tobie tego też życzę.
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 lut 2012, 10:51
Jasaw, ja kiedys chodzilam na terapie do psychoterapeutki, ktora nie miala super doswiadczenia zawodowego, bo dopiero zaczynala prace w branzy. pracowala dopiero rok, czy 1,5.. a byla tak swietna terapeutką. bardzo lubilam do niej chodzic, ufalam jej itd, ale przeprowadzila sie do innego miasta i dupa wyszla z terapii.

Michal, to nie ma znaczenia. idz do innego osrodka, albo sprobuj panstwowo. ja leczylam sie w prywatnym osrodku i ich gowno obchodzilo skad mam kase, a bylam niepelnoletnia. oczywiscie rodzice mi placili, ale dostalam kase do reki od nich, przychodzilam i placilam. w recepcji pani nie pytala czy to moje zarobione, czy ukradzione czy wyprodukowane :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 08 lut 2012, 11:43
Byłam on chirurgia szczękowa i zdjęli maj szwy. Is okay.
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 08 lut 2012, 11:45
Mirabeleee napisał(a):Byłam on chirurgia szczękowa i zdjęli maj szwy. Is okay.


a co miałaś robione? bo ja jutro idę do chirurga szczękowego i będę mieć usuwaną chirurgicznie ósemkę, strasznie się boję. :roll: :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 08 lut 2012, 11:47
nie ma się czego bać, teraz są na tyle skuteczne znieczulenia że nic nie poczujesz
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 08 lut 2012, 11:54
_asia_, lady ma racje, nic nie boli. Też właśnie ósemke mi wyrywali. Potem Cię zszyją i git. Leki dostaniesz i prawie że zero bólu.
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 08 lut 2012, 11:55
ale ja się bardzo boję krwi i tych odgłosów... :( no i tego, że to ma trwać aż 1,5 h, bo strasznie mi skomplikowanie ta ósemka siedzi. :why:

-- 08 lut 2012, 10:57 --

Mirabeleee napisał(a):_asia_, lady ma racje, nic nie boli. Też właśnie ósemke mi wyrywali. Potem Cię zszyją i git. Leki dostaniesz i prawie że zero bólu.


a jak było po zabiegu, bardzo krwawiłaś? bolało Cię? mogłaś jeść? bardzo spuchłaś? potrzebny był antybiotyk? jakie są ogólnie zalecenia po zabiegu? przepraszam, że zarzucam Cię pytaniami, ale straszliwie się boję, nie śpię prawie od kilku dni. :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 08 lut 2012, 12:00
Może te odgłosy do zbytnio przyjemnych nie należą ale da się to znieść..zobaczysz że wszystko bedzię dobrze
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do