Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2011, 11:35
Dziś się przeprowadzam.......po części :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 cze 2011, 11:39
Osoby na forum, które mają partnerów też mają ze sobą takie same problemy, toteż nie widzę bezpośredniego związku między posiadaniem drugiej połówki, a obecnością bądź brakiem zaburzeń.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 15 cze 2011, 11:45
halenore,

Tak,a właściwie tylko ANF,brałem małą dawkę na początku,teraz biorę w miare dużą,jest totalny speed.

linka,

Sorki za te głupie wypowiedzi.
Po prostu chciałem pomóc,no a wyszło jak zawsze.
Opisałem tylko jak jest u mnie i jak sobie z tym radzę.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 15 cze 2011, 14:00
Jakbym słyszała moją mamuśkę "weź ty się dziewczyno wreszcie ogarnij" i już nie mam siły za każdym razem odpowiadać "ale ja już nie umiem się ogarnąć mamo"... mogę już tylko płakać kiedy słyszę coś takiego... czasem zanim się skomentuje czyiś stan warto się zastanowić i zapoznać trochę z tymi dolegliwościami... moja mama cierpiała na depresję reaktywną z którą szybko sobie poradziła dzięki zmianie sposobu myślenia i wsparciu bliskich osób ( min. mojemu wsparciu ). Teraz kiedy ja męczę się z depresją o trochę innym podłożu i inny nasileniu ona uważa że wie wszystko lepiej o mojej chorobie i że się nad sobą rozczulam zamiast wziąć się w garść... Niestety nie mam u niej żadnego wsparcia...
Depresja depresji nie równa... Nie krzywdźmy tutaj chociaż siebie nawzajem brakiem wyrozumiałości...

Mój dzisiejszy dzień... Zaczął się od tego że jeszcze w nocy matka wkur...ła mnie do białości... źle spałam... rano standardowo ból każdej części ciała, oraz trzeci dzień z rzędu krwotok z nosa... Kolejne zjebki od matki że to od leków że po co ja to biorę, żebym się wzięła za siebie. Ja ledwo nadążam z wymianą zakrwawionych chusteczek a ona sie na mnie drze... Ja wykrzykuję że mam już wszystkiego dość, że chciałabym się wykrwawić, zaćpać na śmierć bo nie mogę już wytrzymać TEGO a ona się na mnie drze, że mam takie świetne życie, świetną matkę a ciągle mi źle i mało...
Krew kapie na podłogę i miesza się ze łzami a ona się na mnie drze że to moja wina że jestem w takim stanie... Wyłączam się... nie słucham tego co krzyczy nade mną... Wycieram podłogę papierowym ręcznikiem i znów modlę się o śmierć...
Mój dzisiejszy dzień... niestety nadszedł... trwa... i boli...
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 15 cze 2011, 14:01
Lady_B, idź no Ty do lekarza, takie silne krwawienie trzeba zbadać.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 cze 2011, 14:11
Lady_B napisał(a):rano standardowo ból każdej części ciała, oraz trzeci dzień z rzędu krwotok z nosa....


dziwna sprawa, bo ja też miałam wczoraj wieczorem krwawienie z nosa, i dziś rano też, ale niewielkie. po nim w końcu przestała mnie trochę boleć głowa. no i kurde teraz też mam krew w nosie i nie wiem skąd, ale znów boli mnie głowa i czuję jakieś rozpieranie, jakby ciśnienie (?).
jeśli często zdarzają Ci się krwotoki z nosa to do lekarza koniecznie! trzeba to zbadać...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 15 cze 2011, 14:16
moja mama ma znajomą lekarkę więc już mam skierowanie na morfologię... skutkiem ubocznym brania depakine może być zmniejszenie krzepliwości krwi a ja i tak miałam słabszą zawsze.... a do tego no właśnie... zmiany ciśnienia jakie obecnie funduje nam pogoda i krwotok gotowy... ja się wielce nie przejmuję bo mi się już zdarzały podobne akcje...
Jutro mam planowaną @ więc też zobaczymy jak z tą krzepliwością :?
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 cze 2011, 14:19
Lady_B, no ja przyjmuję zioła zmniejszające przy okazji krzepliwość krwi. a może to wina słabych naczynek krwionośnych? ale coś jest z tym ciśnieniem, bo jak czuję w głowie jakieś piski od kilku dni, tak jakby właśnie coś się działo z ciśnieniem w pogodzie to mi cieknie trochę z nosa krew. tyle, że ja wcześniej w ogóle tak nie miałam. :shock:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 15 cze 2011, 14:30
_asia_, może Ci się regulować ciśnienie po flavonie też... tak jak pisałam- najpierw będzie gorzej a dopiero potem lepiej...

a ze mną to morfologia pokaże co jest... chyba przy okazji klucia w żyłę zbadam sobie też tarczycę... ale kiedy ja się zbiorę na te badanie to nie wiem :?
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 cze 2011, 14:35
Lady_B, Ty wiesz co? może tak być, bo w ogóle odkąd go jem to się czuję dużo gorzej. :shock: mam nadzieję, że to efekt oczyszczania, uparcie jem dalej póki co. ;)
na badania jak najbszybciej - najlepiej jutro jak się da. :twisted:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 15 cze 2011, 14:44
_asia_, a ile czasu Ty go już jesz?? bo nie pamiętam :? takie pogorszenia jeszcze mogą się pojawiać nawet jak już się polepszy... niestety ale jak coś się zaczyna naprawiać to najpierw robi niezły bałagan
na badania pewnie pójdę w przyszłym tygodniu bo mam daleko do przychodni a mama też chce zrobić morfologię to pojadę z nią autem... eh i znowu będę chodzić pokłuta jak ćpun :P
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 15 cze 2011, 14:45
Lady_B, trzymaj się jakoś, wiem co to znaczy brak wsparcia u matki i jej metody na "poprawienie" nastroju.
Z tymi krwotokami to może być od leków, też miałam swego czasu, ale przeszło. Mimo to warto zbadać, czy to nie coś poważniejszego.


Udało mi się prawie ogarnąć łazienkę, także nie jest źle. Teraz szykuję sobie coś szybko na obiad i staram się zapanować nad nastrojami.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 cze 2011, 14:50
Lady_B, jakieś 3 tygodnie.
ach te badania... :? też muszę sobie pobrać krew i jakoś to odwlekam, a miałam iść dziś rano. :roll:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 15 cze 2011, 15:04
carmen1988, no niestety rodzice bywają okrutni w tych tematach...

_asia_, 3 tygodnie to troszkę krótko jak na jakieś wielkie działanie... ale w sumie każdy reaguje inaczej...
osz Ty cwaniaro... mnie gonisz żeby mi igły w żyłę wbijali a sama jeszcze nie poszłaś :mrgreen: tu Cię mam :lol:
Agasaya
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 11 gości

Przeskocz do