Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez sunset 21 gru 2010, 18:10
coma, ale nie wymyślaj :lol:
sunset
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 18:21
Czemu pokrzywdzona przez nfz? Co się stało?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 21 gru 2010, 18:46
A znacie kogoś kto nie jest pokrzywdzony przez NFZ? Samo czekanie na badania miesiącami już jest krzywdzące...
Agnieszka_1988
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 19:02
Nie no tak. Ale myślałem, że coś specjalnego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez TAO 21 gru 2010, 19:16
Panna_Modliszka,

Szczególnie jak mają wyimaginowane pretensje.

Dzień parszywy, święta coraz bliżej, wszystkim wywala, mnie też, i wogle doopa.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez TAO 21 gru 2010, 19:27
Panna_Modliszka,

I kto to mówi..? :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez TAO 21 gru 2010, 19:35
Panna_Modliszka napisał(a):TAO, nie bardzo rozumiem...? Ja pisze o rodzinie, osobach mi bliskich.
A kazdy, KAZDY czlowiek ma jakies wyobrazenia i nie ma w tym nic zlego, o ile sie o tym rozmawia i wyjasnia.


Zgadzam się, zatem jak widzisz nie ma w tym ani krzty złośliwości
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 21 gru 2010, 19:45
Wiola, butki cud miod i orzeszki! :mrgreen: Ale dla mnie za wysokie, lubie obcasy ale jednak nizsze ;)

Konam z goraca po saunie... I leb mi peka, jak Olinelce :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 20:00
Sauna - oj tak - ale musiałaby być zaraz obok domu... i razem z zimnym basenem.

Ech,,, muzyki słucham z ypoutube i nie wiem co dalej. W ramach "uszczęśliwiania" na święta to rodzice chcą mnie zmuszać do udawania, że jest ok... i najlepiej bym pojechał na święta... i by było jak dawniej. Czyli źle i ładnie udawać.

[Dodane po edycji:]

PM - spójrz z dobrej strony.... ludzie są życzliwi zazwyczaj. Nie doszukuj się wszędzie czegoś złego. Choć wiem jak trudno ufać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 21 gru 2010, 20:13
Ja bym pojechala chyba...Od Swieta i poudawac troche mozna ;) Nikomu gora 3 dniowe udawanie nie zaszkodzilo jeszcze ;) No chyba, ze tam szczegolnie ciezka atmosfera Cie czeka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 21 gru 2010, 20:43
Ale ja cale życie udaję. Do tego zeszłe święta były fatalne. Poprzednie zresztą też. Może lepiej choć raz nie udawać. No może na dzień skoczyć - ale to znowu problemy komunikacyjne - bo już nie mam samochodu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 21 gru 2010, 21:05
No to juz wybor nalezy do Ciebie...Jak masz sie meczyc, to faktycznie lepiej nie jedz.

Ja tam nie udaje niczego w Swieta, bo w zasadzie nie mam kiedy... Rzecz jasna oprocz momentu skladania zyczen, ktory jest tak zenujacy, ze az mnie sciska na sama mysl o tym... :roll: Tak wiec po skonsumowaniu wypalcowanych i wymietolonych oraz smierdzacych perfumami ciotek i wujkow ochlapow oplatka, biore na talerz garsc pierogow z grzybami i kapusta i wraz z "mlodszymi" czlonkami familii koncze szopke zwana Wigilia i udaje sie wraz z nimi do zupelnie innego pomieszczenia, gdzie panuje atmosfera zgola inna od wigilijnej ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agnieszka_1988 21 gru 2010, 21:44
NIE ZNOSZĘ składnia życzeń podczas Wigilii!
Jeszcze mama mi zawsze kazała wszystkich wycałowywać, aż miałam ochotę powycierać policzki... :roll:
Agnieszka_1988
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Apii 21 gru 2010, 21:46
marcja, fuuuuuuuuuuuuu az mnie sciska na mysl o tych sztucznych zyczeniach bleeeeeeee nie wiem jak ja to zniose. To w Wigillie dzieli sie oplatkiem? Czyli w piatek, tak?

a w tamtm drugim pomieszczeniu z "mlodszymi" co robicie?
Apii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do