Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 11 paź 2010, 12:24
Znów popłynęła...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 11 paź 2010, 12:42
LasVegas, mi się koszmary zawsze zaczynają jeszcze przed tym jak zaatakuje nerwica - można powiedzieć ,że to taki sygnał ,że coś się dzieje nie tak. Później na początku brania esci koszmary się zaostrzaja a w miarę leczenia ustępują
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Vi. 11 paź 2010, 13:05
Dzień do niczego, po piątkowej terapii czuję się koszmarnie i uruchomiły mi się wszystkie mechanizmy obronne :(

Jakby mi się nie chciało pracować na terapii i jakbym już przegrał z własnym strachem, a wszystko przez to, że pani ter. powiedziała, żebym pomyślał o spotykaniu się z kimś czyt. kolegą...
Mam cały czas myśli samobójcze i wrażenie bezsensu, chcę umrzeć a najgorsze że czuję się zmęczony i brak nadzieji.

^^ Spadam na dno. :(
Vi.
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takmusibyc 11 paź 2010, 13:31
u mnie też nie najlepiej, to już 3 rok,a drugi nawrót nerwicy lękowej, o dziwo zawsze mniej więcej w październiku :/ słyszałem gdzieś, że to właśnie w tym okresie najwięcej osób łapie depresje. Dzisiaj zrobiłem sobie wolne od szkoły, wczoraj rozpłakałem się w ramionach mamy, ale cieszę się, że po części wyrzuciłem to z siebie, było mi o wiele lepiej. Jednak noc już była cięższa, przebudzenia, dziwne uczucia co poskutkowało niewyspaniem. Dlatego postanowiłem sobie zrobić wolne od szkoły. Chyba znowu będę zmuszony brać tabletki ale tym razem dołączę do tego terapie psychologa.

pozdrawiam, nie dajmy się.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
21 lut 2010, 21:35

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 11 paź 2010, 13:43
jestem po zmianie opatrunkow,strasznie boli gdy zdzieraja te z poprzedniego dnia no ale coz trzeba wytrzymac ogien na ciele boli mocniej:(bardzo dziekuje wszystkim za wsparcie zarowno duchowe jak i finansowe. :uklon:
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 11 paź 2010, 13:45
Nadal jestem rozsypana, rozładowałam tylko trochę napięcie, ale złym sposobem, rozsypię się jeszcze bardziej.
Można mnie zdrapywać z ziemi, spokojnie.
Mam zajęcia za 45minut haha :shock: :-|
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 11 paź 2010, 13:46
Piorunko, cieszę się, że widzę Cię na forum. Kuruj się nam i bądź dzielna :*
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krwiopij 11 paź 2010, 13:46
chojrakowa, byl KAmil wczoraj??
Krwiopij
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 11 paź 2010, 13:49
Haja, nie, umówiliśmy się na jutro.
Boję się, boję się tak bardzo, że nie potrafię się cieszyć.
Chora głowa pracuje na najwyższych obrotach, jezu, niech mnie ktoś znieczuli...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 11 paź 2010, 13:50
Piorunka, miło Cie widziec, kochana :*:* Tesknilismy za Toba !!! Dobrze, że jesteś :))))))
Jaśkowa, kope lat :) Wróciłas do nas :)
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Piorunka 11 paź 2010, 13:53
Hej Korba:) dziękuję też cieszę się ze Cie widze ogolnie ciesze sie ze jestem:)

Witaj Aleks:* też Cię kocham:)
Piorunka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nati1001 11 paź 2010, 13:57
hej kochani ciesze się ze nie jestem sama bo chociaz wy mozecie mnie zrozumieć bo inni jakos nie wiedzą jak to jest mowia tylko musi probować , probuje ale się nie udaje..jestem tutaj pierwszy raz...opowiem wam moja historie jak to sie zaczeło....chodziłam normalnie do szkoły było wszystko ok pozniej na jednej z lekcji zle sie poczułam wiec sie zwolnilam do domu...i juz za kazdym razem jak rano wstawalam i szłam to szkoly to mialam te objawy : strasznie słabo wrazenie jak bym miala zemdlec serce waliło mi jak głupie i odrazu wymiotowac mi sie chciało...nie wiedziałam co jest ze mną nie tak myslalam zemoze jestem na cos chora mialam rozne badania lecz nic nie wykryło jedynie anemie ale to inne byly objawy...przez to wszystko rzucilam szkole nie dałam rady...nikomu tak naprawde nie powiedzialam co mi jest jedynie narzeczonemu ...matce nie mowilam bo dla niej nie wazne czy jestem chora czy nie to musze byc w szkole...pozniej bylo jeszcze gorzej ciągłe wyzywanie przez matke...siedze w domu mało co wychodze boję sie sama wyjsc boję sie ze zemdleje albo ze zwymiotuje ...nieraz w nocy budzę się i mam wrazenie że dostane zawału albo ze umieram albo ze chce mi sie wymiotowac ale pozniej przechodzi...nie bylam jeszcze u lekarza choc to trwa juz z 2 lata myslalam ze moze to jakos przejdzie albo bedzie lepiej...sama mysl ze bede musiala isc do lekarza i opowiadac wszystko juz mnie przeraza i juz mam lęki ...poniewaz nawetjak mam z kims rozmawiac to odrazu paralizuje mnie strach i nie moge słowa wypowiedziec...jest mi starsznie ciezko z tym zyc i jest mi zle czasami nie mam juz sily walczyc....a to jeszcze do tego wszyscy ludzie ktorzy gadaja ze nie pracuje nicnie robie....

pisalam na innym forum ale niestety nikt tam nie odpisal wiec tutaj pisze chociaz pewnie nie na temat ale jestem tutaj pierwszy raz...moze jak z kims tak o tym porozmawiam to bedzie łatwiej to wszystko przechodzić
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Aniaasz75 11 paź 2010, 14:27
Hej :) jestem tu Nowa. Mam na imie Ania mam 19 lat i jestem chora na nerwice lekową. Pisze na forum bo moze wy mi cos pomozecie albo doradzicie jak z tym walczyc.Zaczeło sie od tego ze zle sie poczułam w szkole to było 3 wrzesnia tego roku. Pojechałam na badania ale wyniki były ok. Wiec myslałam ze to bylo jednorazowe.Ale okazało sie ze nie moje leki zaczeły sie powtarzac chodziłam po domu i płakałam. Nie wiedziałam co mam robic :( Poszłam do psychiatry przepisał mi asentre która biore od tygodnia i wrazie napadu leku hydroksyzyne. Dzis mija tydzien od brania tego leku a ja cały czas sie czuje zle;/ nie mam na nic siły, isc do wanny, wyjsc na dwór, co kolwiek zrobic... Siedze caly czas w domu bo jak wychodze na dwor to czuje sie jak bym była jakas nie normalna i jak bym nie nalezała do tego swiata:( Juz nie mam wogóle siły :(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 paź 2010, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 paź 2010, 14:28
ALEKS*OLO no kopę lat wróciłam jak bumerang :mrgreen: nerwica znowu sobie o mnie przypomniała :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do