Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 14:03
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 25 maja 2010, 14:17
a był też okres że u mnie w biurze wszystkie moje pracownice to były moje kochanki

:shock: musi Cię bardzo Twoja żona kochać.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 14:20
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 14:21
Esprit- ja mam masę kompleksów... Leczonych latami. Jak patrzę w lustro to widzę same wady. A raczej kiedyś tak było- potem na jakiś czas mi przeszło, bo widziałam że podobam się facetom. Ale teraz znowu wszystko do mnie wróciło, w ciągu jednej minuty. Najzwyczajniej w świecie czuję się brzydka. Mam małe piersi, grube uda, krzywy nos, krzywe palce. Wszystko jest we mnie krzywe!

Właśnie- zaczynam leki. Już dawno nie byłam tak spokojna jak teraz- poważnie. Potrafiłam robić awantury z niczego, a teraz spoko. Wkurzam się, ale mniej i szybko mi przechodzi. Nawet mu wczoraj powiedziałam że w normalnych warunkach chyba dostałby w twarz jakbym to zobaczyła, ale że leki mnie wyciszyły trochę to nie dostanie, bo ja nie biję ludzi których kocham. W ogóle nie biję ludzi.

Przez leki mam obniżony nastrój. Żle się czuję. Dlatego powinien mi pomagać, wspierać, a nie mnie dobijać... Przecież mnie to bardzo boli. Do kości mnie zranił. Wiem, że to wydaje się być dziecinnym problemem, to gó*no w porównaniu do problemu jakim jest np lęk napadowy... ale dla mnie to jest problem. Zawaliło mi się spojrzenie na Niego. Na NAS.

esprit napisał(a):Moja żona tez nie ma ze mną lekko. Nie jestem najłatwiejszy w życiu. Nie raz złapała mnie na jakiś flirtach na czacie a był też okres że u mnie w biurze wszystkie moje pracownice to były moje kochanki. Olałem to. Z czasem się wszystko wyprostowało i jest ok.

Ze mną to długo byś chyba nie pożył. Normalnie nie wiem co bym Ci zrobiła... Naprawdę musi Cię bardzo, bardzo, bardzo kochać.
Mi mój facet też wybaczał podobne wysoki, wstyd mi za nie jak cholera, ale nie byłam sobą- odje*ało mi po tych eseserejach że hej. Jednak chyba nie myślisz, że wolno tak robić? Nie wolno.

Boże jakie to wszystko jest pokręcone. Ale lęki mi narastają z sekundy na sekundę :cry: I zasmucam tu Wam temat w dodatku. Chyba już powinnam się zamknąć. Jestem beznadziejna.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 25 maja 2010, 14:23
jakaś nerwowa jestem dzisiaj i wszystko mnie wku***a :evil: i do tego uświadomiłam sobie ,że wiecznie wszystko odkładam na później- co też mnie doprowadza do szału :evil:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 25 maja 2010, 14:29
Magdaa, nie masz malych piersi,ja też mam 75 C i uważam,że takie są optymalne.Chyba,że chcialabys byc jednak dojną krówką,kobietą skladającą się w 90 % z wymion?Matko jedyna.
Też mam krzywy nos.I jakos z tym żyję
:D
Jesteś sliczna moje Kurczątko.Najśliczniejsza.Gdybys byla szpetna,powiedzialabym Ci,bo nie mam interesu w oklamywaniu kogokolwiek.. :smile:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 14:38
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 14:46
Chodzi mi o to, że po 3 latach związku mój narzeczony zaczyna NAGLE oglądać gołe dupy w internecie, i to w czasie kiedy ja biorę prysznic i przydałaby mi się jego pomoc, a jemu się nie chce bo woli... wiadomo już co woli.

Już mu nie wystarczam. Dlatego czuję się brzydka. Tak jak kiedyś.
Magdaa
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 25 maja 2010, 14:49
Magdaa, gdyby wolal to ślub też by planowal z dojną krówką,a nie z Tobą :shock:
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 25 maja 2010, 14:51
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 maja 2010, 15:00
moj dzien ok :D o widze ze fajny temacik leci :D to moze ja cos powiem.jestem zazdrosna zonà.moj chlop nie oglàda pornusow-wiem o tym bo nie zna siè na kompie i chwala mu za to!!w tv nie mam zadnych takich programow;mam uraz z pierwszego malzenstwa kiedy to moj byly byl zapalonym seksoholikiem i wycierpialam sie okrutnie . Magdaa, nie wiem co ci powiedziec kochana,wiem ze faceci tak majà :D niestety tak bylo,jest i bedzie ;) nie rob z tego afery moja droga,moze sobie po prostu pooglàdal i tyle.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 25 maja 2010, 15:01
Magdaa napisał(a):Chodzi mi o to, że po 3 latach związku mój narzeczony zaczyna NAGLE oglądać gołe dupy w internecie, i to w czasie kiedy ja biorę prysznic i przydałaby mi się jego pomoc, a jemu się nie chce bo woli... wiadomo już co woli.

Już mu nie wystarczam. Dlatego czuję się brzydka. Tak jak kiedyś.

Magda - pamiętasz jak pisałam o tym, że mnie boli i wku.wia to, że mój facet ogląda gołe dupy w necie i również czasem robi sobie dobrze przy nich??
Wtedy mnie nie rozumiałaś. A teraz ja Ciebie doskonale rozumiem...
Ale już tak nie jest, nie przejmuję się tym już i to dzięki lekom ssri właśnie, zdystansowałam się do tego i... w ogóle do niego...
I nasze małżeństwo się sypie... Ale o tym nie będę się rozpisywać.
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez k_o82 25 maja 2010, 15:04
a ja mam dziś dobry dzień... pomimo całej drogi na podkur.... :mhm: znalazłem prace i zaczynam do czwartku się odkuwać
jeśli któregoś dnia klient mnie nie wkur :mhm: przez słuchawkę ... :silence:
:nono:
Jeśli facet zaczyna oglądać sex w sieci to znaczy że jego partnerka nie zaspokaja jego potrzeb i szuka czegoś
nowego... jeden woli w kółko to samo bzykanie w jednej pozycji a inny woli eksperymenty...
to też wpływa na to czy facet jest wierny czy nie...
Ostatnio edytowano 25 maja 2010, 15:07 przez k_o82, łącznie edytowano 1 raz
k_o82
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Magdaa 25 maja 2010, 15:06
Lili-ana- nie rozumiałam dlaczego to tolerujesz i nadal nie rozumiem. Ja tego nie będę tolerować. Jeszcze nie wiem co z tym zrobię, bo na razie jestem w fazie szoku, pustki i załamania. Ale nie zostawię tak tego... Zobacz, Ty zostawiłaś i jest coraz gorzej.

Shadowmere- chodziło mi o to, że wolał oglądać gołe cyce zamiast pomóc mi się umyć, bo wiedział że mi ciężko :-|

Esprit- on już się wczoraj tłumaczył. Że chciał sprawdzić czy to faktycznie namalowany lateks, że chciał sprawdzić czy ja go sprawdzę, że chciał sprawdzić czy faktycznie go podniecają a teraz widzi że nie... Mhmy, on już się natłumaczył.

K-o82- wiem, że jest mi wierny. Nie oglądał seksu tylko erotykę. A ja spełniam wszelkie jego zachcianki w łóżku, robimy to czasem nawet 7 razy na dobę. Żle mu? Nie. Zresztą, on nie lubi eksperymentów. To ja szukam urozmaiceń, on nie.

No dobrze, przesadzam. Okej...
Dla mnie to po prostu nie jest normalne, bo nie żyjemy w wolnym związku i nie toleruję kłamstwa, zatajania, zdrad psychicznych czy fizycznych... Ja nic nie ukrywam przed nim, wie wszystko, i jakoś nie mam potrzeby oglądania innych facetów aby mieć 'bodzce' bo on mi wystarcza... Skoro już teraz potrzebuje bodzców, to co będzie za 30 lat?
Po prostu czuję się z tym okropnie. Czuję się porównywana do tych innych. Czuję, że już go nie podniecam tak jak kiedyś.

Ach, dobra, nieważne.

Trzymajcie się, pa.
Magdaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do