Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez rober6666 03 maja 2010, 11:01
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 03 maja 2010, 11:02
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 11:14
linka, ja wzielam jakies 3h po weglu i cwierc mnie zmulilo. Wiesz, jak sie nic nie je przez ponad pol dnia, to lepiej nie ryzykowac. Spalam jak dziecko... Dopiero sie obudzilam.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 maja 2010, 11:15
esprit, nie rozumiem ,dlaczego Twoj lekarz po raz kolejny dal Ci ten sam lek??moze faktycznie warto wyprobowac cos innego??myslales o valdoxanie?W Niemczech i we Francji lek ten zrobil furorè w dziedzinie leczenia nerwic,depresji,CHAD.Zapytaj o ten lek.Cena jest odstraszajaca,ale warto sprobowac. :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 03 maja 2010, 11:41
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Ostatnio edytowano 03 maja 2010, 11:51 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 maja 2010, 11:48
esprit, z tego co pamiètam to w Polsce bralam wlasnie serotax,coaxil,citabax.przez 2 lat mialam spokoj.Potem przyjechalam tutaj-zaczelam brac-deanxit i tranxen,clonazepam,cloranxen-uzaleznilam siè od benzo od deanxitu-i niestetty wyladowalam na detoksie w szpitalu.Od tamtej pory czyli gdzies 7 miesiecy nie biorè zadnych lekow,ale chodzilam na terapiè.Zresztà nawet teraz dzwoniè raz wtygodniu do mojego psycho ot tak sobie,zeby pogadac.Wystraszylam siè tego uzaleznienia,i od tamtej pory mam spokoj.Jak na razie.
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 03 maja 2010, 11:56
rober6666 napisał(a):Korba
Skąd u Ciebie pociąg do tak ambitnej muzy???
Sam jestem muzykiem i doceniam to jak cholera
Pink Floyd "Animals" rządzi
....a Joy Division jest przerażające-słychac i czuć nękające Curtisa demony.....gdyby żył ,pewnie byłby stałym uczestnikiem naszego forum....
mam nadzieje , że ja tak nie skończę , choć było kilka razy blisko, bliziutko..
Robert


nie wiem skąd... pewnie dlatego, że i mnie nękają demony. film o Curtisie miałam już od kilku miesięcy, ale bałam się go ruszyć. wczoraj czułam się tak źle, że wiedziałam, że mi się od tego nie pogorszy, a poczuję się, hmm, mniej samotna. Joy Division jest nie tyle przerażające, to poruszające.... hmmm, choć tak, może być też przerażające. jednak w niektórych momentach dla mnie słuchanie tego, to jak ukrycie się w "domu". to nie jest muza której słucha się od tak, na co dzień, do sprzątania. człowiek to włącza i przy tym siedzi. albo zamyka oczy i porusza się w rytm. można trochę od tego zwariować...;)

to jest niemożliwe, trzeci dzień i żadnych oznak poprawy. nie chodzi mi o czucie się świetnie. chodzi o to, że stan depresyjny się pogłębia. nie jem, nie ubieram się, nie rozmawiam, przysypiam i nie mogę znieść własnego towarzystwa.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 03 maja 2010, 12:03
Znowu pogoda analna ( do dupy) więc zamulam, na szczęście na Polsacie puścili hindi movie - to będzie czym nacieszyć oczka i się pouśmiechać przez następne 4 h.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 03 maja 2010, 12:12
linka, heh ogladam warioty spiewaja co chwile :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 03 maja 2010, 12:18
Za głębokie i psychologiczne to to nie jest, ale jakaś odskocznia po całym amerykańskim szicie - to jest tak zupełnie inne, a w pewnych chwilach komiczne że aż ciężko się oderwać :lol:
Poza tym te kobietki to tam śliczne są....nie takie patyczaki suchotniki :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 03 maja 2010, 12:21
wczoraj dzieki benzo bylo bardzo milo na spotkaniu z dziewczyna :105:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez agaska 03 maja 2010, 12:36
linka, Ridllic, wole maraton House'a na axn :P

esprit, i sam sobie odpowiedziales na pytanie, mowiac szczerze. Bierzesz benzo przy panice, lęku i w ogole. A nie powinienes. Juz jestes od niego PSYCHICZNIE uzalezniony, a zaczyna sie byc moze i fizyczne - mowisz, ze wczesniejsze dawki nie chca juz dzialac. Polecam odstawic xanax, wziac sie za seroxat albo inny ssri, ktory Ci dobierze psychiatra. Pamietaj, ze niektorzy biora leki cale zycie albo wlasnie maja zrywy, ze musza do nich wracac. Tak to juz jest z ta nasza nerwica. Nie da sie jej "wyleczyc" bo tu nie ma co leczyc, to jest zaburzenie psychosomatyczne, z ktorego somatyczne objawy mozna zmniejszych lekami, psychiczne nalezy zwalczac terapia. Ale to nie takie hop siup i juz jest w miare ok. Ja bym nie ryzykowala, ze w pewnym momencie powali mnie na kolana... Wiesz, ze Ci sero pomoze, to go zacznij brac. Tak bedzie zdrowiej (benzo strasznie niszcza organizm).
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 03 maja 2010, 12:45
Jutro matura i pierwszy dzień w pracy ........ odstrzelcie mnie z bazuki :!: :why: :why: :why: :why:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 03 maja 2010, 12:49
ALEKS*OLO, spoko luz, obiecuję, że będę trzymać jutro kciuki bardzo bardzo mocno - a jak jutro przetrzymasz - to ze wszystkim dasz radę :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do