Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 26 kwi 2010, 12:08
Przybylam zdac Wam relacje z wesela :mrgreen:
Było fantastycznie, i po co ja sie tak denerwowałam ? po co ? :bezradny:
Bawiłam sie cudownie, na poczatku myslalam ze umre, stres, bol brzucha, juz miałam wychodzic, ale zaczelismy pić i wyluzowałam sie :lol: tak sie wyluzowalam, ze nawet tanczylam caly czas na boso :lol: zdjełam szpilki i heja, jedzenie super, restauracja super, poznalam lepiej znajomych M. i było swietnie, a M. złapał krawat na oczepinach :lol: i tanczyl w płetwach potem :lol: a na koncu stalismy przed restauracja i spiewalismy Peggy brown na cale gardło :lol: chociarz na jeden wieczor zapomniałam o nerwicy :uklon: Jestem szczesliwa ze tak sie udało to wesele, i ze trzymaliscie co niektorzy kciuki :uklon: warto bylo :)
Miłego dnia kochani !!
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 26 kwi 2010, 12:22
ALEKS*OLO, a nie mowilam???ciesze sie razem z Tobà!!milego dnia ludzie.mykam do pracy :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez zdesper 26 kwi 2010, 12:28
Zgodzę się bo on pomaga na stres. Jeśli stres ustępuje ustępuje również derealizacja. Dlatego też nie ma skutecznych leków na derealizację :) A ponieważ
antydepresanty nie załatwiają całości problemu nie pomagają one na derealizację.


przeciwlękowe działanie antydepresantow skutecznie sobie radzi z derealizacja:).A co do biegania o którym wspomniałes, to musze dodac ze u niektorych wysiłek fizyczny może nawet potęgowac derealizacje(no ale to własciwie tylko u nerwicowcow:P)

Sam wysiłek fizyczny stanowi zródło olbrzymiego obciązenia i stresu dla organizmu
zdesper
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez blanka27 26 kwi 2010, 12:31
Jutro mam wizyte u psychiatry a dziś znowu atak jak zwykle odpłynęłam :( ,po tylu atakach nadal nie mogę się przyzwyczaić do tego wszystkiego.W niedziele czeka mnie impreza komuniia bratanicy juz sie boje :bezradny: Wiecie jak ja mam bardzo często jestem przytomna ale nie obecna dziwne uczucie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2010, 11:27

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 kwi 2010, 12:32
wiola173 napisał(a):esprit
Ktoś tu na forum napisał,że derealizacja to obrona organizmu przed lękiem.


Dokładnie tak jest. Ja miałam tak ciężką derealizację i depersonalizację, że już prawie nie łapałam kontaktu z rzeczywistością- kilka miesięcy :-|

Aleks- cieszę się, że jednak było fajnie :smile: Tak to jest z tą nerwicą...

Wova- dziękuję :* , staram się jak mogę. Tak jak Ty zresztą :smile: Wczoraj będąc w Niemczech podjęłam decyzję, że idę na prawo jazdy. Albo zaraz po sesji egzaminacyjnej na studiach, albo we wrześniu (zależy czy upalne lato będzie). I idę po leki do psychiatry, ino jakieś lajtowe chcę, aby tylko nie zwariować w tej 'Elce'. A propo... nawet po benzo nie jestem sobą... :-| Jestem taka radosna, wyluzowana itd ale to jest takie sztuczne, poza tym gadam i robię rzeczy których na trzezwo bym nie zrobiła/nie powiedziała... Kiedyś tak nie miałam będąc na benzo, teraz jestem jak na alkoholu :?

Agaska- dobry pomysł z tą kartką i ziemniakami, ja tak samo bym takich imbecyli potraktowała ;)

Wczorajszy dzień był zabiegany ale żle się skończył- awanturą z chłopakiem i krwią z nosa (nie, nikt nikogo nie uderzył, sama pociekła). Dziś też żle... wstałam wściekła, soczewka w oku mnie uwiera, kot drze mordę, awantura z chłopakiem, trzaskanie drzwiami, wyszedł do roboty... Jeszcze sobie niechcący konto bankowe internetowe zablokowałam i nie chcą mi odblokować bo coś im się nie zgadza, a muszę pilnie kilka przelewów zrobić i jestem wściekła :evil:
A wczoraj z X byliśmy w szkole tylko godzinę, jakoś tak nie chciało nam się tam siedzieć i mnie brzuch bolał. Jedną śmieszną sytuację zaliczyłam. Stałam z chłopakiem i naszym wspólnym kolegą przed szkołą i szły pewne dziewczyny. I kolega mówi: Ale ta po prawej jest hot...!', na co ja: 'Hym.. no widzisz, ja ją kiedyś miałam, a ty nie 8) :tel2: '. Kolega - ' :shock: :o ' I stwierdził że zostaje dziewczyną, bo jako facet nie ma szans wyrwać żadnej fajnej laski. A swoją drogą nawet nie miałam pojęcia że moja koleżanka od 'zabaw' jest tak pożądana w naszej szkole ;) Miło wiedzieć, chociaż raz miałam coś czego nie mogą mieć inni :roll: ;)

Czemu ja jestem taka wściekła dzisiaj... Mam wyrzuty sumienia, że tak na X nawrzeszczałam... :-| :( I żle się czuję, jakoś tak 'nerwicowo' jak ja to mówię... lekkie napięcie i lekki lęk... :-|
Ostatnio edytowano 26 kwi 2010, 12:40 przez magdalenabmw, łącznie edytowano 2 razy
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez blanka27 26 kwi 2010, 12:34
co do wysiłku mnie najdrobniejsza czynność męczy jak diabli jest to stan którego nie moge pojąć moja rodzina też nie rozumie że odkurzanie dla mnie to bardzo ciężka czynność.Nie zawsze tak mam czasem bywa fajnie ale rzadko i za krótko dlatego nauczyłam się żyć chwilą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
05 mar 2010, 11:27

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 kwi 2010, 12:53
blanka27 napisał(a):co do wysiłku mnie najdrobniejsza czynność męczy jak diabli jest to stan którego nie moge pojąć moja rodzina też nie rozumie że odkurzanie dla mnie to bardzo ciężka czynność.Nie zawsze tak mam czasem bywa fajnie ale rzadko i za krótko dlatego nauczyłam się żyć chwilą


A możesz opisać dokładniej to zmęczenie? W jakich sytuacjach, od jak dawna, jakie dolegliwości? Bo ja mam tak od dziecka (chociaż ogólnie zawsze byłam nadpobudliwa), zawsze miałam mało energii, najmniejszy wysiłek fizyczny był wyzwaniem i to mi się nasilało z roku na rok... I nadal tak jest. :roll:
Ostatnio edytowano 26 kwi 2010, 12:54 przez Joaśka, łącznie edytowano 1 raz
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 kwi 2010, 12:58
Ka_Po napisał(a):Poważnie zastanawiam się nad dietą.


Jeśli nadwagę spowodowały leki to dieta na niewiele się zda. Choć oczywiście na zdrowie Ci wyjdzie prawidłowe odżywianie. Ale czy od razu dieta? Może po prostu jedz więcej ryb, warzyw i owoców, pij dużo wody. Zrezygnuj też z makaronu, białego pieczywa, słodyczy, napojów słodkich i gazowanych...
I RUCH- to jest podstawa dobrej wagi :P
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 kwi 2010, 13:32
Mi w piątek pani reumatolog wręcz kazała ćwiczyć (zdiagnozowano fibromialgię), ale ja nie wiem jak, tak się szybko męczę, że szok. :evil: Właśnie byłam na 15 minutowym spacerze, wróciłam i dosłownie padam z nóg. :shock: Dostałam skierowanie do sanatorium.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 26 kwi 2010, 13:39
Ja też szybko się męczę odkąd mam NL, rozumiem Was... Gdzie te czasy jak 2 km biegiem brałam na raz, i to na czas, bo walczyłam o podium...

Ka_Po- ale sama widzisz, że dieta nie daje trwałych efektów. Zrzuciłaś te kilogramy a one wróciły. Sama dieta nigdy nie będzie skuteczna na dłuższą metę. Nie mówię, żebyś tak jak ja biegała po 2 km, ale wystarczy że 15 minut dziennie porobisz ćwiczenia w domu.

Asia- gdzie do tego sanatorium jedziesz i kiedy?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 kwi 2010, 13:51
Madziu, dostałam skierowanie od reumatologa, teraz muszę z nim iść do rodzinnego i zobaczymy, na NFZ, więc trochę pewnie trzeba będzie poczekać, jeszcze nie wiem gdzie... Chciałabym gdzieś nad morzem, bo klimat morski bardzo mi służy.
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 kwi 2010, 14:10
Madzia - biegałaś na 2 kilosy? Wow, podziwiam! :shock: :shock: :shock:
Ja to od małego miałam strsznie mało siły, często mdlałam, na wuefie tylko lekka gimnastyka... Masakra. :roll:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Shadowmere 26 kwi 2010, 14:17
Joaśka, klimat morski Ci służy?:)zapraszam do uzdrowiska Sopot,do mnie.
Shadowmere
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 26 kwi 2010, 14:20
Shadowmere, ano bardzo służy. :smile: Sopot, będę pamiętać, to może się spotkamy. ;)
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do