Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 26 maja 2009, 16:56
scrat napisał(a):A co dokładnie zrobiłeś?

Gdybym wiedział... Podobno dobierałem się do mojej byłej dziewczyny, a potem do jej koleżanki, i pewnie generalnie zrobiłem z siebie kretyna. Teraz muszę zweryfikować ile w tym prawdy, mam nadzieję że jak najmniej...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 26 maja 2009, 18:29
A ja jak zazwyczaj po psychoterapii mam mieszane uczucia. Najpierw pojawia się optymizm potem go trochę ubywa na rzecz gorszego samopoczucia i natrętnych myśli. Ogólnie czuję się średnio, bez żadnego wsparcia, ciepłych uczuć od tego najważniejszego osobnika w moim życiu :(( i też nic mi się nie chce ... to mnie chyba boli najbardziej. Ta moja niemożność do czegokolwiek.
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez beret 26 maja 2009, 19:21
Dzisiejszy dzień to masakra. dość ,że mam katar gardło mnie boli , duchota jak w piekle , temp 30 stopni a serce na to reagowało kuciem i szybkim biciem ale jakoś daje radę!!Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 kwi 2009, 17:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 maja 2009, 19:41
A ja dzis umowilam sie do innego lekarza na konsultacje. Zobaczymy co bedzie.
Teraz tylko kilka dnmi trzeba czekac!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 26 maja 2009, 20:09
A co konkretnie sie stało??
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 26 maja 2009, 21:01
Dzisiaj miałam wolne i w związku w tym byłam pół dnia na działce :mrgreen: Było suuper samiuteńka, nikt mi nie marudził tylko jeden feler bo spaliłam sobie plecy i ramiona a teraz piecze boli jak chol.... :? Dzionek był nawet fajny ale teraz zbliża się wieczór nadciągają burze a ja już panikuje, trzęsę się cała, latam co chwile do ubikacji, serce mi łomocze jak szalone, panikuje strasznie .... kufffaaa ledwo co pisze tak mi się ręce trzęsą :cry: Nigdy tak nie bałam się burz i deszczy jak teraz :cry: Kiedyś to potrafiłam wyjść na balkon i oglądać te "piękne" błyskawice słuchać grzmotów i nawet spać przy otwartym oknie ;) Teraz wszystko się obróciło, jak tylko zobaczę te chmury, usłyszę grzmoty to umieram ze strachu nie wiem czemu mi się tak przestawiło :cry: Psycholog mówił że to wszystko jest od nerwicy ale jakoś minąć nie chce :cry: Jessssuuuu padnę chyba dzisiaj a jeszcze jutro muszę wstać o 4.30 do pracy jak o tej porze będą jeszcze burze to chyba nie pójdę do pracy no :cry: Umieram :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 26 maja 2009, 21:52
Tak miło już było... a tu na samo zakończenie dnia okazało się że na kolejnej bliskiej osobie sie zawiodłam.
Tak strasznie przykroo..
Ale wiecie co?
Teraz na prawde widać ile dla kogoś znaczę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 maja 2009, 01:27
Mi się zdażyło coś strasznie przykrego :( . Jak szedłem do lekarza, widziałem na chodniku małą srokę, taką, która była jeszcze częściowo pokryta pisklęcym puchem i miała za małe skrzydełka by móc normalnie latać. Słyszałem jak popiskiwała wystraszona.

Poszedłem dalej i martwiłem się o nią po drodze. Jak wracałem, zdecydowałem się zajrzeć i zobaczyć czy wszystko z nią w porządku. Okazało się, że moje najgorsze obawy się spełniły :cry: . Została rozjechana przez samochód jakieś 30cm od drugiej strony ulicy :cry: .

To było okropne. Najpierw widziałem ją żywą i taką słodką i bezbronną a potem, godzinę później była martwa, rozpłaszczona na drodze przez jakiegoś głupiego kierowcę, któremu jak zwykle nie chce się zwolnić ani zatrzymać jak widzi zwierzątko albo człowieka na drodze :cry: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 27 maja 2009, 01:33
Głupiego? Pewnie nawet jej nie zauważył. Dlaczego jej nie przeniosłeś?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 maja 2009, 02:36
Nie wiem, ale z tego co zaobserwowałem, to 3/4 tutejszych kierowców ani nie zwalniają ani się nie zatrzymują - niezależnie od tego czy widać z daleka jak jest ptak na drodze, czy nie. Tak samo z przechodniami - człowiek jest na pasach a taki kierowca nie zwalnia. Zero wyobraźni.
Raz jak zaczęłem przechodzić na pasach, to gościówa po chamsku przyśpieszyła, byle się przede mną przepchać :roll: .
A z tego co wiem, to kierowcy mają obowiązek zwalniać przed pasami i się zatrzymać jak ktoś przechodzi.

Była na chodniku. Jakbym ją dotknął, to z tego co wiem, rodzic by już jej nie chciał bo by poczuł zapach człowieka. Bym musiał ją wziąć do domu i wykarmić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 27 maja 2009, 11:43
Hej no to dopiero teraz się u mnie wszystko posrało.. Matke wczoraj tak zgnoili w pracy ze wylądowała na oddziale psychiatrycznym od miesięcy zmagala się z mobingiem. Zrezygnowała juz i tak z funkkcji kierownika w izbie wytrzeź. To co tak sie stało wczoraj powini ich pozamykac do końca zycia w więzieniu!!! Matka pisała od miesięcy skargi na nich no i w końcu się dowiedzieli. Zaczeli wrzeszczeć na nią tzn dyr. skurwysyn ona na ziemi i błagala zeby ja wypuścili z pokoju :(( a dyr na to ze patrzecie jakie cyrki odstawia :((. ŹLE sie czula i nie chcieli jej wypuścić z pracy powiedzial ze jak wyjdzie to wlepi jej dyscyplinarke :(. Ale wyszła w końcu po koszmarze jaki tam się odbył. słow brak. Tym zajmie się prokuratura (prozny trud bo większosć takich spraw umarzają z braku dowodow) ale tak to nie zostanie. Dom nie spłacony, dlugi w gazowni i za prąd za 3 dni detną nam gaz :( a za jakiś moze tydzień prąd :( sumy są chorędalne :(((. ze 3tys razem. zostane z malym dzieckiem bez prądu i gazu co się wiaże z tym, ze nie bede miala jak podgrzac wody do jedzenia i picia dla malej.bo pompa chodzi na prąd a gaz grzeje wodę. Kuchenki na gaz i prąd czyli kompletna katastrofa. Nie wiem co mam robić, w 3 dni nikt nie wyciągnie z pod ziemi takiej kwoty :((. Nie mam gdzie pojśc z dzieckiem :((( jestem załamana. Nie wiem co robić :( :( :(
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 maja 2009, 12:28
Cholerne podludzkie świnie :evil: .

Hmm...
Nie wiem co powiedzieć. Przypuszczam, że skoro tak nagle to się stało, to nie możesz uzyskać żadnej pomocy z pomocy społecznej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 27 maja 2009, 12:34
To jest duzy dom wszyscy myślą ze nam się przelewa :( Tu co do gara nie ma co włozyć...nie mowiąć o rach za net i tv tez są zaleglości.a tym czasem glupi pomysl matki i siostry. Do tego oni z dołu tez nie oszczędzali w pustym domu wiecznie palą się świata i gra tv dwa. :( ja na dziecko dostanę ale nie w tej chwili becikowe za miesiac i nie taką kwotę. :((( nie użadza to nikogo. koszmar. Matka o prądzie nie wie bo by chyba umarła :(. a juz przychodzą ponaglenia. No i co z ta sprawą dalej zrobić jak jest kredyt na 6mln zł???? :shock:
Ostatnio edytowano 27 maja 2009, 12:41 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 27 maja 2009, 14:14
Ehh, cała noc miałem koszmary i w ogóle porypane sny. Ostatni przed przebudzeniem to że przy schodzeniu z drabiny spadłem ,był tak realistyczny że obudziłem się spocony jak mysz...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do