Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 lip 2009, 08:43
Kocham. Więc nie potrafiłbym inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 24 lip 2009, 11:13
oj, faceci widzę jak się męczycie... nie znam waszych związków i sytuacji poza tym co piszecie ale nasuwa mi się parę myśli, może je rozważycie:

- na pewno powinniscie sobie poradzic z ta złością przy pomocy terapeuty, bo ona was niszczy i uniemozliwia wam rozwój osobisty i w zwiazku,
- powinniscie bardziej zainwestowac w siebie, tzn. rozwijac swoje hobby, dowartosciowac sie, fajnie sie ubrac, pójsc na siłownie, robic cos dla siebie co was cieszy,
- może nie powinniscie tak kurczowo trzymac sie tych zon, moze sa jeszcze jakies inne wyjscia z sytuacji - jakas przeprowadzka, dziecko, separacja, chodzi mi o otwarcie sie na nowe mozliwosci,
- no i przede wszystkim nie wtajemniczac w to wszystko rodziny! to chyba najgorsze co mozna zrobic partnerowi. pózniej jak jest cos nie tak rodzinka zawsze mu wypomni te zdrade. przeciez to nie jest ich sprawa! a tylko dodatkowo to wszystko komplikuje. te sprawe powinno sie załatwiać pomiedzy dwojgiem osób,
- zobaczcie czy jestescie dobrzy dla swoich zon. jesli nie, moze musza gdzie indziej szukac akceptacji, ciepła i uczuc.to oczywiscie nie jest usprawiedliwienie, ale rada dla was. badzice tacy jak wtedy kiedy sie w was zakochały.
- i jeszcze raz inwestujacie w siebie.pokazcie ze na nich sie swiat nie konczy, ze o siebie dbacie, zaimponujcie im czyms.

co o tym myslicie?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 lip 2009, 11:57
No nie zawsze to wszystko się tak dobrze i prostoliniowo układa. No. u mnie to rodzina wcześniej widziała co i jak zanim ja się dowiedziałem. Stosunki z rodziną są więc delikatnie mówiąc nie najlepsze. Ale cóż tu począć?

Co znowu do rodziny od strony osoby zdradzanej to zdania są podzielone - jednym to lepiej robiło innym gorzej. Jedni powiedzieli i żałowali i inni nie powiedzieli i żałowali.

Nie wiem też jak to jest jak się człowiek samemu kisi w złych myślach. Dla mnie była to wielka ulga jak porozmawiałem o tym z przyjacielem, z Wami na forum. Z ludźmi których nie znam nawet. Akurat i tak się okazało, że przyjaciel się sam domyślił co i jak tylko nie wiedział jak zacząć temat by pomóc. Zresztą co w zamian za rozmowy z przyjaciółmi zaproponować zdradzonemu partnerowi? Zamknięcie się w sobie? Pisanie listów i wrzucanie ich do rzeki?

Nie wiem czy też stwierdzenie powinniście sobie poradzić ze złością jest ok. Powinniście starać się, albo dobrze by było gdybyście sobie poradzili. To nie jest takie proste. To tak jak by komuś napisać, że ma od dziś umieć wygrywać mecze z drużyną koszykarską I ligi.

Dbanie o siebie. O tak! To zawsze dobrze robi. I warto. Oby tylko tego dbania nie zamienić w przypadku zdradzonego faceta na zarywanie mnóstwa lasek, albo kobiety na zarywanie facetów - by sobie udowodnić że się jest coś wartym. Jednak dbanie o swoje ciało i umysł - tak - mi to zawsze dobrze robiło, wielu znajomym też.

Co do przeodstatniego punktu to jest on ze wszech miar zły. Bo to by oznaczało, że teraz np. zdradzona osoba może sama zdradzać póki ta co zdradziła nie pokaże jaka jest wierna. Że cokolwiek stanie się nie pomyśli to można wskoczyć kmuś innemu do łóżka. Ja nie mówię, że to złe. Znam otwarte małżeństwa i wcale nie są one nieszczęśliwe. Ale wskakiwanie innym do łóżka traktują jako miły bodziec, a nie substytut tego co chcą od własnego związku albo kara dla partnera. Taki otwarty związek wymaga też obopulnej zgody.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 24 lip 2009, 12:26
nie napisałam żeby z nikim nie rozmawiac o zdradzie, z przyjaciólmi jak najbardziej, ale nie z rodzina - ze wzgledu na pertnera.

przedostatni punkt chyba opacznie zrozumiałeś, ale nie umiem tego inaczej napisac.

a ze złoscia można sobie poradzic, a przynajmniej trzeba starac sie to zrobic bo ona zatruwa od środka jak żółć.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 24 lip 2009, 12:43
A napisz jak poradzić sobie z nienawiścią do kochanka żony? Bo ja do dziś nie potrafię. A jak mi ktoś mówi, że to się da, a nawet, że to proste (mimo, że sam/sama nie doświadczyli takiej potrzeby) to mnie jeszcze większa złość bierze. Lepszym od pierwszoligowej drużyny koszykarzy też da się być - ale wymaga to mnóstwo pracy i mało komu się udaje.

Co do przedostatniego punktu to teraz patrząc na niego inaczej widzę to jako przesłanie niezależne od zdrady - poprostu bądźmy dla siebie dobrzy i atrakcyjni.


Nie wiem jak jest z dzieleniem się z rodziną ze swojej strony - nie myślałem o tym nigdy bo nie miałem takiej potrzeby. Mówiono mi, że to źle. Ale ja akurat się dowiedziałem m.in. od swojej rodziny, więc...

Natomiast co do dzielenia się z rodziną zdradzającego to wszystko zależy od wielu czynników. Przede wszystkim jeżeli osoba która zdradziła czuje taką potrzebę to może będzie to dobre. A może nie - trzeba rozważyć wiele aspektów. Napewno dzielenie się samo w sobie jest złe. Ale czasami niedzielenie się jest jeszcze gorsze. Niestety - mleko się rozlało. I często już nie można wybrać nic dobrego a tylko mniejsze zło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 24 lip 2009, 16:08
jak poradzić sobie ze złością - sama nie wiem.

ja tez złoszczę się na wiele osób z róznych innych powodów, i nawet z ta swoją złością cięzko mi sobie poradzic...

mama zawsze mówi mi że trzeba wybaczać, że wybaczenie niesie ulgę temu który wybacza. ja tez sie przeciwko temu buntuje i nie zgadzam ale z drugiej strony widzę że ona jest doswiadczoną osoba i to wybaczanie daje jej spokój wewnetrzny, a ja nie wybaczając ciagle rozdrapuję rany.

moze w jej wieku tez bedziemy umieli to zrobic?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 lip 2009, 00:19
Do tego czasu to ja za.... tego casanowę z Żyrardowa.

Wiesz co innego złość a co innego nienawiść. Co innego złościć się że ktoś np. zbił Ci szybę w samochodzie, czy włamał się do domu a co innego nienawidzić kogoś za zniszczenie kilku lat życia i utrtę czegoś już na zawsze.

Jak mi ktoś mówi, że łatwiej jest jak się wybaczy to ja pytam jak? I tu już jakoś mądrych nie ma by wiedzieli co odpowiedzieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez wciacia 25 lip 2009, 00:31
wybaczyć to zapomnieć,rzucić daleko za siebie,wrzucić w głębinę morską,zrozumieć,wczuć się,okazać miłośćtemu komuś,okazać miłość sobie samemu-bo już się tym nie zadręczasz,pamiętać o tym,że wszyscy popełniamy błędy, i że gdybyś był na jego miejscu-z jego doświadczeniem i przeżyciami i uczuciami,to zrobiłbyś dokładnie to samo.
wybaczyć to przytulić...
uczę się tego co dzien i wiem ,że warto wybaczyć ale tak naprawdę wybaczyć.
bo wybaczyć to samemu uzyskać przebaczenie u Najwyższego... prosimy..."przebacz nam nasze winy jak i my odpuszczamy winnym wobec nas..."
wciacia
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 lip 2009, 00:49
Napewno nie zrobiłbym tak samo. Reszty rzeczy nie umiem zastosować - szczególnie wobec człowieka który ma za cel zniszczyć mnie. Jak go niby mam przytulić? To odrażające. Mogę mu przylutować jedynie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 25 lip 2009, 12:31
namiestniku, wydaje mi się że wybaczenie niesie ukojenie i jest możliwe, ludzie umieją wybaczać rózne rzeczy choc na pewno nie jest to łatwe.

jak to zrobic - nie wiem, może najpierw zastanowic się co i komu wybaczyc, pewnie nazbiera się całkiem sporo osób związanych z tą sprawą (przede wszystkim żona, ten koleś, jego matka, nawet Ty sam).

jak wybaczyć - pokłonić się przed swoim losem, przed losem tych wszystkich innych ludzi, zobaczyć że Twoja złość nic nie zmienia, nie przynosi nic dobrego, że sam się spalasz...

spróbować być ponad to - czy nie chciałbyś jadąc samochodem móc spokojnie przejechać koło tego miejsca?

zamknąć ten rozdział w swoim życiu tak jak ludzie którzy kiedyś doznali krzywd ze strony innych, a teraz umieją wrócić w te miejsca, ale ich życie toczy się dalej, są inne rozdziały ksiązki, nie tylko ten jeden.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 lip 2009, 17:28
Nie każ mi wybaczać i piętrzyć przed sobą nowych trudności gdy nie wiesz jak to zrobić. To naprawdę trudne. I rady, że dobrze jest ale powinieneś zrobić jeszcze to to i tamto - ale nie mam pojęcia jak - nie pomagają a szkodzą.

Nie jestem Matką Teresą z Kalkuty ani innym cudem świata. Wyobraź sobie, że ktoś wyrywa Ci paznokcie jeden za drugim a Ty mu MUSISZ za każdym razem wybaczać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 25 lip 2009, 19:52
chciałam Ci pomóc i podsunąc jakies wskazówki, ale skoro Ci to nie pomaga to uszanuję Twoje uczucia i decyzje i nie będę Cię na siłe przekonywać.

w każdym razie życzę Ci pokoju ducha.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 25 lip 2009, 19:56
Betty nie chodzi tu o przekonanie mnie. Ja wiem, że tak byłoby mi łatwiej. I dla wielu osób lepiej. Ja nie wiem JAK to zrobić.

A sformułowania, że zrób to koniecznie odbieram jako kolejny przymus zrobienia czegoś, czego w dodatku nikt nie wie jak zrobić.


Co do radzenia sobie z nienawiścią do tego... xxx [autocenzura] to radzę sobie próbując myśleć o czymś innym, wprawiając się w odmienne stany świadomości, słuchając bardzo głośno muzyki. Choć wydaje mi się, że porządne jego skatowanie też powinno mi pomóc - nawet terapeuta tak mi doradzał. Gdyby tylko nie obawa przed ukaraniem to napewno bym to zrobił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Sorrow 25 lip 2009, 20:58
Blah, dlatego właśnie zdrada powinna mieć odpowiednie konsekwencje prawne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do