Kilka prostych metod na wyjście z depresji i nerwicy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Goplaneczka 19 sie 2007, 17:02
Bo przez to zmienia się postrzeganie swoich problemów-można nabrać do nich dystansu i dostrzec, że nie wszystko zależy od nas, że nie my jesteśmy temu winni, że część spraw zależy od okoliczności. Afirmacje są pomocne-lecz nie rozwiązują problemów. To taka podpora. Tylko afirmacje muszą być sensownie skonstruowane.
Goplaneczka
Offline

przez Felicity 19 sie 2007, 18:49
Goplaneczka napisał(a):Nie wszystkie te sposoby są złe-medytacja jako forma modlitwy

Modlitwa skierowana do kogo? (pytanie retoryczne). Ludzie, to jest zło, nie stosujcie tego, szukajcie pomocy u Boga, do niego się módlcie.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

Avatar użytkownika
przez korres1 19 sie 2007, 19:29
Nie czepiajcie się dziewczyny, chciała dobrze. Mnie np. książki bardzo pomagają. Może nie te, co podała, ale zawsze.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:30 pm ]
PS. A tak dla rozwinięcia tematu - dla mnie lekarstwem jest dobry film - nie wymaga wielkiego wysiłku i zajmuje myśli.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez abcd 19 sie 2007, 20:10
no proszę jak się temat ładnie rozkręcił :lol:
Ważne są tylko te dni,których jeszcze nie znamy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
z cienia

przez Goplaneczka 19 sie 2007, 20:34
Felicity napisał(a):Modlitwa skierowana do kogo? (pytanie retoryczne). Ludzie, to jest zło, nie stosujcie tego, szukajcie pomocy u Boga, do niego się módlcie.

Ja jestem bezwyznaniowcem. I wkurza mnie już panujący wszędzie katolicki terror. Bo tak to odbieram. Niech chociaż tutaj panuje spokój.
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 19 sie 2007, 20:43
Skoro na nas to nie działa, to pozostaje nam nadal szukać czegoś, co podziała. Ksenia już znalazł. Pozazdrościć.
Pstryk
Offline

przez Felicity 19 sie 2007, 21:15
Widzę atak na mnie i na wiarę, więc będę się bronić
Polina napisał(a):Felicity a Ty retorycznie to do kogo się modlisz? Medytacja to taki sam sposób dla niektórych jak dla Ciebie "Zdrowaś mario"

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:39 pm ]
Kto Ci dal prawo oceniać co jest złem a co nie?

Tak, jak słusznie zauważyłaś, jestem katoliczką i potrafię się do tego przyznać oraz swojej wiary bronić.To nie tylko moje zdanie, to zdanie Kościoła, z którego stanowiskiem w pełni się zgadzam.Nie życzę sobie dobijania mnie. Przyszłam tu po pomoc. A TY skoro jesteś ateistką, to nie wdawaj się ze mną w dyskusje, bo do porozumienia nie dojdziemy niestety.Jestem wierząca, ale nie uważam, że postradałam wszystkie rozumy. Ale szukam Boga i będę bronić swojej wiary. I siebie też.
Tak uważam i jestem w pełni przekonana o słuszności swoich poglądów.Chciałam przestrzec innych. A zło trzeba nazywać po imieniu.A co do owego prawa oceniania co jest dobre a co złe-cóż, posiadam sumienie. Ty zapewne również. Aha-i mam prawo do własnego zdania i publicznego wyrażania go tak samo jak i TY.
Goplaneczka napisał(a):Ja jestem bezwyznaniowcem. I wkurza mnie już panujący wszędzie katolicki terror. Bo tak to odbieram. Niech chociaż tutaj panuje spokój.

Brak słów.

abcd, rajcuje Cię, że ktoś mnie atakuje?

A co do naszych chorób, to bez Boga po prostu nie da rady.
P.S. I spójrzcie na siebie, czy to przypadkiem nie wy "nawracacie" innych do swoich pogańskich poglądów.
Ostatnio edytowano 19 sie 2007, 21:25 przez Felicity, łącznie edytowano 1 raz
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

przez Felicity 19 sie 2007, 21:36
Polina napisał(a):Oj oj spalisz nas na stosie!
Jest taki dział na forum Religia, wiara tam wypowiadają się ludzie wierzący nie fanatycy. Zalecam lekturę. I wnioski. Kończę pa!

Nie bądź kpiąca,proszę Cię bardzo. I nie wyganiaj mnie do innego działu, to Ty mnie zaatakowałaś, czym sprowokowałaś dyskusję.Ja się bronię.Chciałam ostrzec innych. A z tym fanatyzmem to już zupełnie przesadziłaś,nie będę tego komentować bo szkoda zdrowia.Obrażasz mnie.I jeszcze jedno-nie zniszczysz mnie, choćbyś nie wiem,jak się starała ;) .A lekture i wnioski zalecam Tobie.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

przez Pstryk 19 sie 2007, 21:54
Dość tego kobiety. Ksenia założyła konkretny temat, a Wy wyraziłyście już swoje zdanie i zdecydowanie odbiegłyście od tematu. Chcecie się kłócić to przez pw.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 sie 2007, 22:04
co do tego co napisała Ksenia to zazdroszczę chciałabym mieć taką swoją metodę, która chociaż złagodziła by objawy ...
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Twilight 19 sie 2007, 22:45
To ja Paniom pomogę skończyć tą wyznaniowo-religijną dyskusję w tym temacie (mimo mojej opinii co do osoby prowokującej kłótnie) - posprzątałem i zapraszam do działu "Relgia i Wiara" jak już ktoś wcześniej mądrze odsyłał, sam się tam chętnie włączę, chociaż na walki w kisielu nie liczcie ;)

Tu proszę o wypowiadanie się na temat i w rozsądnych granicach :lol: off-topu.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Kochanii

Avatar użytkownika
przez ksenia 20 sie 2007, 02:54
Widzę, że bardzo dużo nieporozumienie wystąpiło na forum. Techniki, które podałam nie mają nic wspólnego z Bogiem, modlitwą, ani niczym co ma związek z jakąkolwiek religią. Nie nalezy w każdym razie tego tak traktować bo to bez sensu. Są to techniki, które mają na celu: uspokoić, poukładać myśli, wzmocnić nas psychicznie. Są to najzwyklejsze na świecie ćwiczenia. Tak jak chodzi się na fitnes tak można medytować. Nie rozwiązuje to natomiast przyczyn choroby czyli jeśli ktoś umarł lub wydażyło się coś innego co spowodowało chorobę te techniki tego nie zmienią .... zmienią natomias sposób odbierania świata. Pomogą zrozumieć otaczający nas świat i z pokorą przyjąć to co nas otacza. Pomogą odkryć w sobie siłę aby pokonać lęki i przezwyciężyć problemy.Mogłabym wymieniać tysiące powodów dla, których warto to robić. Jednak ludzią, którzy nie mają szacunku do kutrury innych nacji mogę jedynie współczuć, gdyż sami się skazują na to by nie skożystać z okazji i wyść z choroby ( widocznie odpowiada im ten stan). Dodam tylko, że medytacji (siedzenia) zaleca się również dla osób, które ćwiczą np. karate, grają w brydża itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2007, 13:29
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Twilight 20 sie 2007, 03:17
I o to chodzi, ale nic tak nie dzieli ludzi niż religia ;) Wystarczyła iskierka, tu medytacja, tu modlitwa i zaraz BOOOM!!!...

Ksenia, medytacja potrafi dać bardzo wiele - inna rzecz, że to co my sobie tutaj możemy praktykować, to quasi medytacja, dająca wyciszenie, etc, bardzo pomocne - ale ''prawdziwa'' medytacja wymaga naprawdę wielu (czasem i lat) ćwiczeń, ale i jej efekty niesamowite.

W mantry niespecjalnie ufam, oczywiście, jeśli komuś pomagają, nie widzę przeszkód, ale uważam je za ''naszłość'' późniejszą niż same techniki medytacyjne, taki późniejszy ''zabobon'' - wszak żadna z tych kultur nie żyła w hermetycznym świecie, w Indiach mantry i inne takie, w Japonii ''skażono'' je poddaństwem i zabijaniem na rozkaz Pana, miast swej woli... Oj długa rozmowa może się rozwinąć, bo ''wschodnie'' techniki bardzo ciekawe, (chociaż wcale nie jest powiedziane, że wywodzą się ze wschodu, po prostu najdawniejsze znaki ich bytności stamtąd znamy... Ale nawet nasza, niepełna wiedza obejmuje fakt, że mieszkańców wschodu uczyli przybysze z innych ziem) wręcz pasjonujące, przenikające się zarówno z najdawniejszą historią, jak i z wnętrzem człowieka.

A osobom które nie mają szacunku do innych kultur - cóż, 70 % z nich jest starszych niż każda obecna ''religia'', a nawet jeśli dziś występują w skarłowaciałej, ''skażonej'' naszłościami postaci - przypomnę, świat ''zachodni'' jeszcze w początkach 20 wieku, przed pojawieniem się wolnościowych idei również prezentował się dość żałośnie. I dużo krwawych "eksperymentów społecznych" kosztowało dojście do obecnego stanu...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Dół

Avatar użytkownika
przez ksenia 20 sie 2007, 03:36
Depresja jest taką dziwną chorobą co to powoduje, że światła nie widzimy gdy właśnie na nie patrzymy. A może książka to dobry początek wyzdrowienia? Pozwulcie sobie na to by wyzdrowieć. Ta choroba wcale nie jest silniejsza od was. Ona tylko tak mami. Wmawia wam, że nie dacie rady. Powiem wam jedno .... tylko pierwszy maleńki kroczek jest trudny w tej drodze potem należy tylko zrobić następne. Ja miałam już ułożony plan jak mam się zabić i to właśnie Książka a właściwie jedno zdanie spowodowało, że tego nie zrobiłam....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2007, 13:29
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do