Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez ninja 21 sty 2012, 12:52
nic mnie tak nie wykańcza jak studia. a zdrugiej strony to jedyne co mam, w sumie. po pierwszym roku totalnie nie wyrabiałam, ryczałam non stop przez ponad miesiąc, zawaliłam pół sesji, ale że nigdy nie miałam planu B, a strach przed tym, że jeśli rzucę to wszystko w cholerę, to już w ogóle nie będę miała co ze sobą zrobić, plus wyrzuty sumienia, podjęte wcześniej zobowiązania, wszystko kazało mi wziąc warunki i cisnąć dalej. w sumie od tamtego czasu jednak się czasem zastanawiam, że może lepiej było się poddać, gdy była okazja. bo teraz każda chwila zwątpienia, każdy moment gdy zawalam, pojawia się strach co będzie jak nie zaliczę, co jak mnie wyrzucą, bo przecież straciłam tu już ponad 2 lata, rodzice wydali na mnie tyle pieniędzy, na pewno wszystkich bym zawiodła, ale nie potrafię tworzyć innych scenariuszy niż czarne. za tydzień mam ostatnią sesję, a potem ostatni semestr i licencjat i koniec. a jeszcze się bujam z zaliczeniami. i znow, mam taki przedmiot że się uczę i uczę i uczę i zawalam, już nie mam sił, już tym serdecznie rzygam, no i okej, zbiorę się może i zakuję, ale co jak mnie uwalą. jak mnie uwalą na ostatniej sesji to już koniec. nie ma warunku, musiałabym powtarzać rok. wszyscy których znam poszliby dalej, a ja zostałabym w miejscu, sama. heh, na pierwszym roku ktoś mi powiedział "mogło być gorzej - mogłaś się poddać". czasem tak mi się zdaje, że życie i studia dają mi co chwila kopa w dupę i sprawdzają, czy to już jest ten moment, w którym faktycznie się poddam, czy jeszcze zbiorę się w sobie i postaram się odwrócić te czarne scenariusze, które widzę. przestałam mówić rodzinie że nie mam sił albo że nie daję rady, bo zawsze słyszałam "no tak, no tak, ale MUSISZ dać radę, MUSISZ się nauczyć, MUSISZ zaliczyć". to jeszcze bardziej dołujące. nic tak jak studia nie wyzwala u mnie tylu myśli samobójczych i autodestrukcyjnych. no chyba, że akurat dobrze mi idzie, wtedy jest ok. ale jak zaczynam zawalać, to się robi lawina i już przechlapane. albo po okresie kilku czy nawet kilkunastu dni super motywacji i zapieprzania i kucia przychodzi totalna apatia, siedzę i gapię się w tekst i nie mogę się zebrać, by go przeczytać, a co dopiero wkuć...
dobra, koniec biadolenia. pozdrawiam studentów z zespołem napięcia przedsesjowego, sesjowego, posesjowego i w sumie każdego obecnego na studiach.
Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.
The prettier a girl is, the more nuts she is.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
20 sty 2012, 00:42
Lokalizacja
piekiełko

Depresja a szkoła/studia

przez Divinity 21 sty 2012, 12:58
ja po ataku depresji, nerwicy, nie byłem w stanie kontynuować studiów ani pracować, do tego myśli o samobójstwie, niewiele brakowało..
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
22 lis 2011, 10:56

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 sty 2012, 23:40
Nie no, Ja już nie wyrabiam. Za dużo tego wszystkiego mam już na głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Aria 22 sty 2012, 22:32
Ani w jednej szkole ani w drugiej nie wiedzą o mnie praktycznie nic. Zachowuje się normalnie, rozmawiam z ludźmi. Ale nikt nie wie, jaka jestem naprawdę. Czy byłabym w stanie komukolwiek z tych osób o tym powiedzieć? Nie wiem.
A co do nauki, to bywa różnie. Raz mam taką motywacje, że mogłabym się uczyć non stop, a następnym razem nawet nie mam siły otworzyć książki.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 sty 2012, 01:44
Jak długo trwają te razy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 23 sty 2012, 04:37
O mnie wiedzą i wykorzystali to przeciwko mnie :why:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 sty 2012, 04:43
Jak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez tahela 23 sty 2012, 06:24
Ja podczas moich studiów nie miałam depresji,ale w ciezkim epizodzie depresyjnym nie da się uczyć moim zdaniem, człowiek nie jest w stanie myślec, skupic sie , czytać z sensem, czytac mozna ,ale i tak nie dociera co sie czyta, ciezko jest cokolwiek robic, zmusic sie do jakiegokolwiek działania podczas depresji jest prawie niemozliwe, dopiero po jakimś tam ustabilizowaniu sie lekami można zacząć cokolwiek robić i zaczyna sie najpierw od wychodzenia z domu a myślenie i uczenie to dopiero nastepny etap. Podczas studiów miałam stany nerwicowe ,ale to dało sie przezwycięzyc.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 24 sty 2012, 14:18
Ja mam semestr w plecy muszę go powtarzać i zapłacić ponad 1000 zł.Ciekawe z kąt ja wezmę tyle kasy.usłyszałam ,że jak się nie ma kasy to się nie studiuje może to prawda tyle,że ja chcę skończyć w końcu te studia!!!Zaraz się rozpłaczę nie wytrzymuję już tego wszystkiego :why: :why: :why: :why: :why:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 29 sty 2012, 22:34
sweethomealabama, ehh, te uczelnie wyższe są popieprzone. Za sam warunek musisz płacić na Politechnice Poznańskiej 400 zł. To są jakieś jaja
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 30 sty 2012, 03:08
Całe szczęście, że zlikwidowali opłaty za poprawki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 01 lut 2012, 20:14
Hejka, od marca mam indywidualne w domu po "próbie samobójczej" w szkole. Dyrektor nie chce być za mnie odpowiedzialny. :hide:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Abbey 03 lut 2012, 01:28
Ciekawe rozwiązanie ze strony dyrekcji.

moje połączenie lęku przed ludźmi i pogarszającego się samopoczucia ze szkołą jest obowiązkowe. Nie będę się powtarzać z sytuacją z rodzicami, ale ich ambicje powodują, że muszę być na 100% zajęć. Chodzę nawet będąc na antybiotykach, więc tym bardziej nie zostanę w domu przez jakieś tam 'głupie humory czy lęki' o ile w szkole jeszcze jakoś psychicznie wytrzymam (a jakie mam wyjście?), odbija mi się to w domu. I zazwyczaj ten stres ukazuje się w nocy w postaci bezsenności, lęków, ciągłych wybudzeń. ;|
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 03 lut 2012, 21:52
Vett, wiesz, że moi rodzice też mieli takie wymagania?
Dopiero kiedy próbowałam się zabić w sumie to zniknęło.
Porozmawiaj z nimi, powiedz że masz WIELKI problem. Miej w dupie kiedy oni będą twierdzić że nie wiem - kłamiesz, zmyślasz, wymigujesz się. Mów co czujesz. Powiedz wszystko o tych lękach, idź do psychiatry, pokaż im że potrzebujesz pomocy!!!
Moi rodzice dziś żałują że nie posłuchali mnie wcześniej, myśleli że wszystko to moje fanaberie...
A skończyło się jak skończyło.
Połknęłam leki, nie chciałam żyć - lęki, depresja...

Zrozumieli że lęki zaczęły się przez ich wygórowane wymagania wobec mnie, podobnie jak u Ciebie poskutkowało to lękami, bezsennością, a wkrótce zaawansowaną nerwicą i depresją.
Zrezygnowali z tego, zrozumieli że szkoła, oceny - TO NIE JEST NAJWAŻNIEJSZE!

Życzę powodzenia :smile:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 13 gości

Przeskocz do