Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 sty 2012, 19:56
Stosunek władz szkół/uczelnie do depresji i tym podobnych problemów jest dość ignorancki i uwłaczający. Te ich oczekiwania że nam zaraz przejdzie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Guzik 13 sty 2012, 20:09
Mnie się jakimś cudem udało nie zawalić studiów a było mi okropnie ciężko, nie byłam w stanie się uczyć, dojechać na zajęcia (wstanie z łóżka było prawdziwym wyczynem, jak myłam zęby to myślałam że umrę), miałam poprawki egzaminów, ale teraz zrobiłam sobie rok przerwy na jednym kierunku, aby się jakoś ogarnąć. Tak trochę mi żal, bo miałam początkowe dobre oceny a później taka porażka ciągnąca się prawie dwa lata. Teraz kiedy się leczę mam nadzieję że będzie lepiej, że mnie ten koszmar już nie spotka. Z niecierpliwością czekam na rozpoczęcie nowego roku akademickiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez halenore 13 sty 2012, 20:20
sweethomealabama napisał(a): co miałam jej powiedzieć że ostatnie 2 miesiące nie miałam siły się podnieść


Właśnie tak i zapytać czy doświadczyli kiedyś poczucia totalnej niemocy. Jeżeli nie, to jeszcze wszystko przed nimi.

-- 13 sty 2012, 20:23 --

Sorrow napisał(a):Stosunek władz szkół/uczelnie do depresji i tym podobnych problemów jest dość ignorancki i uwłaczający. Te ich oczekiwania że nam zaraz przejdzie...


Ludziom wydaje się, że to przeziębienie albo stan zapalny: weźmiesz odpowiednie leki i wyzdrowiejesz. Głupota.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a szkoła/studia

przez Skyram66 13 sty 2012, 22:54
Do mnie dotarło dziś, że mam 2 poprawki na studiach (studiuję germanistykę). Choć bym nawet uczyła się fonetyki i gramatyki ja nie wierzę w to, że to zaliczę. Siedząc na uczelni mam jeszcze gorszego doła niż jak w domu.
A obie baby u których mam poprawki są wredne. Dadzą za mało czasu na napisanie sprawdzianu a ja jestem taką osobą, że długo myśli i więcej czasu potrzebuje. Albo jak ja chcę coś powiedzieć i zaczynam to przerywa mi się wypowiedż.
Chcę zrezygnować z germanistyki ale rodzice się na to nie zgadzają. A ja nie widzę się w roli tłumacza i nie chcę nawet pracować w takiej pracy.
Mam ciągle doła.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 lis 2011, 15:49

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Ayahuasca18 14 sty 2012, 04:00
A ja już nie mam pojęcia, co zrobić... Przez dwa tygodnie nie było mnie w mojej "extra-szkółce"... Same zaległości, pewnie kilka zagrożeń, nieklasyfikacji i po mimo dosyć dobrego (jak na mnie) dzisiejszego samopoczucia wciąż się zadręczam, jak dam radę tam iść po feriach... :why: :why: Nie jest dobrze... A może nawet fatalne. :( No cóż... Zupełnie nie mam pojęcia, co zrobić, aby ci "biurokratyczni" nauczyciele(bo w tych latach ciężko znaleźć nauczyciela z pasją) zrozumieli, czym są problemy natury psychicznej, czyli depresje, nerwice. Nie widzą innego pojęcia od choroby fizycznej... Co tu począć... :bezradny: Dla czego ja mam odpowiadać za swój brak chęci do życia, za to, że ciągle się trzęsę i nie mogę się zupełnie skupić, czuje mętlik w głowie... Nie chce nie zdać!! Zależy mi na szkole, ale mój indywidualizm, a za razem depresja nie dają mi szansy na pozytywne wyniki. Jak patrzę na niektórych, którzy mają wszystko gdzieś, wagarują, marnują swój potencjał z wyboru, ćpają pod szkołą, lub piją alkohol, żeby narobić sensacji, to aż mi się chce płakać, jak oni się marnują na siłę. Ale gdy przez te rzeczy nie zdają do następnej klasy, to rozumiem! Bo to ich wybór poprzez zachowanie! Ale czemu ludzie z depresją muszą być w tej samej sytuacji... Rodzice znają mój potencjał, bliscy znajomi również... A w szkole?? Ci w szkole myślą sobie o mnie: "Nie chce mu się uczyć! Trudno, jego przyszłość" lub "To jakiś głupek". A gdyby tak się zagłębić we wszystko i starać się zrozumieć tego człowieka? Niestety... Zbyt trudne. I teraz głównie myślę o moich "pseudo-kolegach" klasowych, ponieważ wielokrotnie, gdy dostałem kilka jedynek w ciągu jednego dnia, patrzyli się na mnie z żalem, czy śmiechem... I gdy jeszcze widzą jak siedzę na korytarzu i rozmyślam smutny o tym, co dalej, tylko potrafią wyzwać od "Emo", lub pośmiać się, czy totalnie zignorować "intruza"... :x Nie wiem... Szkoła mnie przerasta... Atmosfera, ten nieład... Boję się matury za dwa lata... I to jeszcze z matmą :hide: . Tak chciałbym wrócić do tego dawnego "ja" za czasów podstawówki... Może zbyt duża ze mnie była "gwiazda klasowa" lub "pajac", lecz i nauczycieli miałem bardzo dobrych, zżytych z całą klasą i super kolegów, którzy mają kontakt ze mną do dziś. Nie uczyłem się może wtedy znakomicie, ale przez to, że mi się po prostu szczerze nie chciało. Lecz gdy mi się "zachciało", wtedy potrafiłem bez ogromnego wysiłku zrobić coś lepiej od innych w klasie, wziąłem udział w kilku konkursach... Teraz czuje się okropnie... Czuje się najgorszym wyrzutkiem społeczeństwa na tej planecie...
Ostatnio edytowano 14 sty 2012, 04:12 przez Ayahuasca18, łącznie edytowano 2 razy
...‎"Don ka intazar gyaarah mulko ki police kar rahi hai…….Don ko pakadna mushkil hi nahi naamumkin hai!" -Shahrukh Khan in "Don"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sty 2012, 03:11
Lokalizacja
Mexico/Polonia/Reino Unido :P <sick>

Depresja a szkoła/studia

przez _someone_ 14 sty 2012, 04:10
Nie myślałeś o zmianie szkoły i zaczęciu od nowa? Może polepszy Ci się do tego czasu.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Ayahuasca18 14 sty 2012, 04:23
_someone_ napisał(a):Nie myślałeś o zmianie szkoły i zaczęciu od nowa? Może polepszy Ci się do tego czasu.


Ehh... Jak pisałem gdzieś w innych postach, zmiana szkoły, to dla mnie jeszcze większy koszmar po moich przeżyciach... Zmieniałem szkoły już wiele razy w życiu, bo uczyłem się też w Meksyku i w Anglii... Najdłuższą "passę" w Polsce miałem właśnie w podstawówce. Niestety doświadczenia ze zmianami szkół odcisnęły swoje piętno... Nie wiem, czy dałbym radę znów zmienić szkołę... W której niby będzie lepiej! Niestety stałem się również strasznie wyobcowany... Nie umiem zawierać nowych znajomości... Ludzie czasem myślą, że jestem na nich wkurzony, ale jak mam się sztucznie cieszyć przy depresji! Wtedy czuje się nieswojo. Naprawdę nie wiem, jak sobie pomóc...
...‎"Don ka intazar gyaarah mulko ki police kar rahi hai…….Don ko pakadna mushkil hi nahi naamumkin hai!" -Shahrukh Khan in "Don"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sty 2012, 03:11
Lokalizacja
Mexico/Polonia/Reino Unido :P <sick>

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 14 sty 2012, 16:55
Ayahuasca18 napisał(a):A ja już nie mam pojęcia, co zrobić... Przez dwa tygodnie nie było mnie w mojej "extra-szkółce"... Same zaległości, pewnie kilka zagrożeń, nieklasyfikacji i po mimo dosyć dobrego (jak na mnie) dzisiejszego samopoczucia wciąż się zadręczam, jak dam radę tam iść po feriach... :why: :why: Nie jest dobrze... A może nawet fatalne. :( No cóż... Zupełnie nie mam pojęcia, co zrobić, aby ci "biurokratyczni" nauczyciele(bo w tych latach ciężko znaleźć nauczyciela z pasją) zrozumieli, czym są problemy natury psychicznej, czyli depresje, nerwice. Nie widzą innego pojęcia od choroby fizycznej... Co tu począć... :bezradny: Dla czego ja mam odpowiadać za swój brak chęci do życia, za to, że ciągle się trzęsę i nie mogę się zupełnie skupić, czuje mętlik w głowie... Nie chce nie zdać!! Zależy mi na szkole, ale mój indywidualizm, a za razem depresja nie dają mi szansy na pozytywne wyniki. Jak patrzę na niektórych, którzy mają wszystko gdzieś, wagarują, marnują swój potencjał z wyboru, ćpają pod szkołą, lub piją alkohol, żeby narobić sensacji, to aż mi się chce płakać, jak oni się marnują na siłę. Ale gdy przez te rzeczy nie zdają do następnej klasy, to rozumiem! Bo to ich wybór poprzez zachowanie! Ale czemu ludzie z depresją muszą być w tej samej sytuacji...

A skąd wiesz, że oni nie mają depresji albo podobnych zaburzeń? Często jest tak, że ktoś od lat choruje na depresję czy nerwicę a otoczenie nic nawet nie zauważa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Cana 14 sty 2012, 17:04
Jak patrzę na niektórych, którzy mają wszystko gdzieś, wagarują, marnują swój potencjał z wyboru, ćpają pod szkołą, lub piją alkohol, żeby narobić sensacji, to aż mi się chce płakać, jak oni się marnują na siłę. Ale gdy przez te rzeczy nie zdają do następnej klasy, to rozumiem! Bo to ich wybór poprzez zachowanie!

Bardzo surowo ich oceniasz. Ja zachowywałam się jak oni, u mnie to było odpowiedzią na to, jak bardzo się stresowałam szkołą. Może odpuść im i przestań się do nich porównywać.
Nie. Nie bierzcie mnie serio. Serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
13 sty 2012, 23:51

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Ayahuasca18 14 sty 2012, 23:29
Sorrow napisał(a):A skąd wiesz, że oni nie mają depresji albo podobnych zaburzeń? Często jest tak, że ktoś od lat choruje na depresję czy nerwicę a otoczenie nic nawet nie zauważa.

Nie no, oczywiście, że tego do końca nie wiem, ale akurat nie trafiłem na zbyt ciekawą klasę i nie są to ludzie zbyt wrażliwi. Jest tylko kilka osób, które ze mną rozmawiały na te tematy. Mój "były" klasowy kolega i kilka bardziej wrażliwych dziewczyn. Ale reszta??? Lepiej nie gadać... Nie są to osoby zwyczajnie cieszące się życiem, tylko ignoranci i cwaniaczki... To akurat widać, bo już kilka niezbyt miłych sytuacji zdarzyło się w mojej klasie. Nawet wychowawczyni już ma dość... U takich ludzi ciężko stwierdzić akurat depresje... :P Ale nie mam zamiaru nic spekulować i zaprzeczać. Bo nie znam ich zbyt osobiście. :) Mi chodzi o to, żeby po prostu ktoś w tej klasie mnie zrozumiał... Wydawało mi się, że z jednym mam dobry kontakt i było ok. Ale do czasu... To kolega, który raczej był optymistą i przestał się ze mną zadawać, gdyż nie miałem już z nim o czym gadać... Miał dość tego, że ciągle chodzę zniesmaczony i smutny... Na początku się z nim śmiałem itd... Ale sami wiecie, jak ciężko zachować stały śmiech i optymizm przy depresji... Wystarczy jedna rzecz w szkole i już ciężko mi cokolwiek powiedzieć i chce mi się płakać. A zdesperowani niestety na niektórych źle działają... Ja akurat staram się zrozumieć wszystkich i dlatego ok, nie zamierzam już ich dalej oceniać...



Cana napisał(a):Bardzo surowo ich oceniasz. Ja zachowywałam się jak oni, u mnie to było odpowiedzią na to, jak bardzo się stresowałam szkołą. Może odpuść im i przestań się do nich porównywać.

Eh... Może masz rację... Może zbyt surowo oceniam. Ale już zdarzały się takie sytuacje u nas w klasie, że... Ajj... Szkoda gadać. Staram się do nich nie porównywać, ale jestem dokładnie w takiej samej sytuacji, jak kilku takich, co broją i wgl. nie chodzą do szkoły, bo jak sami mówili "im się nie chce". Nieklasyfikacje, zagrożenia... Przez to, że jestem w FATALNYM stanie psychicznym... :( Kończąc temat, to do ludzi z klasy tak naprawdę nic nie mam poza kilkoma drobiazgami typu obgadywanie. To przecież nie oni są przyczyną mojego stanu. Przy moich problemach ze sobą akurat koledzy to drobiazg... To nie główny powód, żeby się tak przejmować. Głównie, to nie wiem co zrobić, żeby czuć się dobrze w jakiejkolwiek szkole. Myślałem nad nauczaniem indywidualnym i nawet razem z tatą zacząłem to załatwiać, lecz jakoś się tego boje... :shock: :shock:
...‎"Don ka intazar gyaarah mulko ki police kar rahi hai…….Don ko pakadna mushkil hi nahi naamumkin hai!" -Shahrukh Khan in "Don"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sty 2012, 03:11
Lokalizacja
Mexico/Polonia/Reino Unido :P <sick>

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 15 sty 2012, 21:46
Ayahuasca18, wiesz, moze nauczanie indywidualne to jest jakies wyjscie, ale fakt faktem nie zmieniasz tym samym podejscia. Chodzisz na jakas psychoterapie? Jesli pisales wczesniej to sorki :D
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 16 sty 2012, 00:28
Mnie dobija to, że w tym półroczu już nie mam stypendium i będę mógł je odzyskać najwcześniej za pół roku o ile uda mi się zdać.
Do dupy to wszystko. Nie mam kasy dla siebie, na czesne muszę pożyczać, nie wiem jak długo tak pociągnę :( ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 17 sty 2012, 20:44
ehh, Sorrow :(
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 sty 2012, 18:54
Miałem mieć tydzień zaliczeń. Cały przechorowałem... Nie mogłem się zabrać za nic technicznego do wczoraj...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: marwil i 18 gości

Przeskocz do