"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez al_bundy123 10 mar 2010, 18:51
acerbica napisał(a):No, bo czy psychiatrze można powiedzieć po prostu:od miesięcy nie chce mi się żyć, nic mnie nie cieszy, nie mogę się skoncentrować, z byle powodu wpadam w rozpacz, przerastają mnie sprawy najprostsze, poproszę o receptę? Jakieś sugestie na temat: co mówi baba jak już przyjdzie do lekarza?Co mówi lekarz do owej baby? NIe mam pojęcia jak wygląda taka wizyta - jakieś testy, jak w Mensie;]?

Po pierwsze witam :mrgreen: . Zaciekawił mnie twój post bo historia którą w nim opisałaś jest z grubsza podobna do mojej. Nie chce mi się wymieniać wszystkich podobieństw ale wierz mi że jest tego trochę. Nie wiem z czego to wynika ale widocznie tylko mi się wydawało że jestem jakiś wyjątkowy 8) <joke> Ale wracając do pytania. To myślę że tak należy powiedzieć na starcie. I wierz mi lub nie ale w moim przypadku to była pierwsza osoba która nie powiedziała "ale ty marudzisz człowieku " lub też co gorsza "jakim ty jesteś egoistą ". No więc nie dziwne że też przestałem o tym rozmawiać ale jak wiadomo problemu to nie rozwiązuje. Psychiatra może przeprowadzić testy prawie takie jak w Mensie. Lub po prostu porozmawiać. To pewnie zależy od tego ile ma czasu dla Ciebie 8) Ale napewno to nie będzie boleć. Z grubsza tak jak u internisty. :mrgreen: I pewnie zapyta co Panią sprowadza do mnie ?? :mrgreen:
Po drugie chciałbym się zapytać oczywiście jak nie chcesz to nie musisz odpowiadać o parę kwestii tak z ciekawości.
Odnośnie studiów. Czy studia wybrałaś przez przypadek tzn. wybierałaś między technicznymi lub humanistycznymi ?? I czy podobały Ci się te studia, oczywiście nie mówię teraz ale wcześniej czy czułaś że to jest to co chcesz w życiu robić ?? Wiesz z takim przekonaniem że nie marnujesz tu czasu ??
I druga kwestia charakter aspołeczny tzn. że po prostu nie lubisz ludzi ? Czy źle się czujesz w ich towarzystwie ? Czy to mechanizm samoobrony tzn. nie umiem wywalczyć sobie miejsca w grupie to się wyizoluję i będę udawał że jestem koczownikiem (pytam bo tak było w moim przypadku :-| )
Wiem wiem wścibski jestem ale mnie to ciekawi po prostu ;)
Pozdrawiam
G
al_bundy123
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nierealna 11 mar 2010, 00:43
Miki74 Dzięki za linka. Na pewno tam wejdę i poczytam. Najwyzszy czas zacząć działać chyba. Nie moge przecierz tak żyć. Tylko czy starczy mi odwagi by zrobić ten pierwszy krok.
Nie mam weny do napisania czegoś więcej, ale podczytuje was regularnie.
Ide sie położyć i pomyśle jeszcze nad sensem swojego istnienia :roll:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 mar 2010, 22:14

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 mar 2010, 20:51
Czuje się fatalnie psychicznie i fizycznie....czasami żałuje,że nie potrafię sie zabić.Dziś jest właśnie taki dzień...
Kiedy zdaje sobie sprawę,że jestem dopiero na początku drogi do wyjścia z tego stanu i ile jeszcze przeszkód przede mną.... :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez solipsea 13 mar 2010, 19:28
człowiek nerwica napisał(a):Czuje się fatalnie psychicznie i fizycznie....czasami żałuje,że nie potrafię sie zabić.Dziś jest właśnie taki dzień...
Kiedy zdaje sobie sprawę,że jestem dopiero na początku drogi do wyjścia z tego stanu i ile jeszcze przeszkód przede mną.... :cry:


Człowieku nerwico - ja też miewam podobne stany... Czasami mam ochotę palnąć sobie w ten zwichrowany łeb, a jednocześnie chcę żyć, ot żeby zobaczyć co będzie... Byle nie rynsztok lub jakiś żelbetonowy most. Ehhhhhh. :-|
solipsea
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez klaudunia 15 mar 2010, 22:38
czemu zawsze problemy jak nas dopadają to wszystkie naraz?
chyba odkryłam jeden z powodow moich problemów
jest to samotnośc
czuję się ogromnie samotna
morze dlatego myślę by wrócic do cpania
nie mam przyjaciół ani znajomych
w zasadzie zawsze tak było
jedynie zawsze jak cpałam otaczało mnie wtedy dużo ludzi
nie wszyscy byli źli
wiem że niektórym na mnie zależało
jednak jak chciałm zerwac z nałogiem musiałam też zerwac znimi
teraz mieszkam winnym mieście nikogo tu nie znam
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:18

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wciacia 15 mar 2010, 22:45
a ja chce leżeć i robić nic
wciacia
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez m_ia 15 mar 2010, 22:52
Potrzebuję rozmowy(może raczej wyżalenia się)bo mam dość. Po tym jak pisałam na forum ,że się zapisałam do lekarza było lepiej. Nie żebym nagle zaczęła być samą radością ale czułam się przyzwoicie. Od kilku dni jest coraz gorzej. Dzisiaj tak zle ,że nie chce mi się wstawać z łóżka nie mówiąc już o tym ,że boje się wyjść z domu(czy wspominałam już o tym ,że czasem dopadają mnie irracjonalne lęki?). Wiem ,że mój nastrój poprawił się na jakiś czas bo podjęłam wreszcie jakąś decyzję, nie sądziłam oczywiście ,że samo to sprawi ,że nagle będę w świetnej kondycji psychicznej, ale zawsze kiedy nadchodzą takie dni jak dzisiaj...no nie radzę sobie. Czuję ,że to wszystko jest tak niezależne ode mnie ,nie mam nad tym kontroli. Zastanawiałam się czy jest sens umieszczać taki post na forum-sama widzę jak bardzo niekonstruktywne jest takie jęczenie jak mi zle. Z drugiej strony napisanie tego i świadomość ,że ktoś to przeczyta to prawie jak rozmowa-a rozmawiać ostatnio nie mam z kim.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 mar 2010, 00:16

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wielbłądzica 16 mar 2010, 00:07
Nie umiem żartować. Jestem śmieciem. Nienawidze siebie. A dokładniej moich słabości. To że jestem uzaleznona od innych, to ze w niczym nie jestem dobra. Nienawidze swoich stanów. Chce być przedmiotem. Nic nie czuć. Głupie jest to, że nie umiem żyć ani się zabić.
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez wenedonga 16 mar 2010, 00:08
Chyba przydałby mi się porządny wpier..l. Może wtedy bym się ogarnęła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
14 gru 2008, 16:47
Lokalizacja
Krk

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez VasqueS 16 mar 2010, 00:22
wenedonga, Chyba nie :/
A co Ci jest ?
VasqueS
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marianoo 16 mar 2010, 00:24
Chcesz by pomóc w spuszczeniu sobie wpie...lu :?: :lol: ;)
Ja to dziś miałem dzień przed kompem i właśnie idę lulu :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 lut 2010, 20:47

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez wenedonga 16 mar 2010, 00:24
Czuję, że potrzebuję trzęsienia, żeby wszystko wróciło na swoje miejsce bo strasznie mi się popieprzyło w głowie:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
14 gru 2008, 16:47
Lokalizacja
Krk

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez VasqueS 16 mar 2010, 00:25
wenedonga, :/
A dokładniej?
Ja już nie odpiszę, bo idę spać.
Dobranoc!
VasqueS
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez wenedonga 16 mar 2010, 00:27
Dobranoc w takim razie.
A dokładniej? Nie wiem, nie umiem tego tak zebrać w kilka słów, żeby jasno i konkretnie wyszło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
14 gru 2008, 16:47
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do