Szkodliwośc forum?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez Miro 30 maja 2013, 21:58
Nie wystarczy planować moi drodzy, samo pisanie nic nie da. Trzeba też działać, a to forum, ludzie na nim mogą jedynie zapewnić różnego rodzaju pomoc w owym działaniu ;)
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 30 maja 2013, 21:59
Forum jest dobre wkurza mnie tylko że tak rzadko ludzie tutaj chcą Ci dać jakąś przemyślaną rade.Nie chce nic mówić ale ja daje takie rady,nie wciskam banałów typu weź się w garść tylko taki informacje które moga pomóc rozwązać problem.Mało osób ma tutaj takie podejście.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez Mihau 30 maja 2013, 22:50
Też czasem się dołuję jak czytam forum. W wątki, które opisują życie podobne do mojego nawet nie wchodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2013, 22:56
Ja się dołuję w wyniku forum tylko, gdy ktoś napisze do mnie coś, co odbiorę jako skrytykowanie, a poza tym, to nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 30 maja 2013, 22:57
To mnie włąsnie odwrotnie.Dołuje mnie jak ludzie mówią o sobie jacy to są beznadziejni i jakie mają beznadziejne zycia a potem się okazuje że żyją 10 razy lepiej niż ja.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Szkodliwośc forum?

przez niewidoczny 30 maja 2013, 23:22
Mnie forum czasem wkurza, ale wtedy wystarczy zmniejszyć dawkowanie i jest lepiej :)
niewidoczny
Offline

Szkodliwośc forum?

przez zmienny 30 maja 2013, 23:24
ta szkodliwość, zależy oczywiście jak kto korzysta z forum. jednej osobie może służyć innej szkodzić.
zmienny
Offline

Szkodliwośc forum?

przez niewidoczny 30 maja 2013, 23:25
Tak, ale niektóre rzeczy działa na wiele osób np. wzajemne negatywne nakręcania się i trudno nad tym samemu zapanować.
Nie mówiąc że czasem ludzie mają tutaj wyjebane w cudze problemy.
niewidoczny
Offline

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez mark123 30 maja 2013, 23:29
To mnie włąsnie odwrotnie.Dołuje mnie jak ludzie mówią o sobie jacy to są beznadziejni i jakie mają beznadziejne zycia a potem się okazuje że żyją 10 razy lepiej niż ja.

U mnie w przypadkach, gdy okazuje się, że danej osobie życie idzie lepiej, niż mnie, to w mojej głowie pojawia się coś takiego: "widocznie dana osoba czuje się gorsza tylko subiektywnie, a ja jestem gorszy obiektywnie", ale nie sprawia to, że emocjonalnie zaczynam się czuć jeszcze bardziej do niczego, niż czułem się przedtem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez Lunaria 31 maja 2013, 15:22
Absolutnie nie uważam, żeby forum szkodziło. Jeśli ktoś ma problem z wyjściem do ludzi, do prawdziwego życia to i tak nie wyjdzie bez względu na to czy siedzi na forum czy nie. Dzięki forum może nie siedzieć tak zupełnie sam.
Nie sądzę aby ludzie się tu wzajemnie nakręcali (chociaż na pewno są takie przypadki, wątek "Hipochondria" jest pod tym względem kiepski), bo dużo jest neutralnych tematów, dyskusji i ludzi, który wyszli na prostą, pokazujących że się da. Zakładam że jak ktoś wchodzi na forum to nie siedzi tylko w jednym miejscu.
Co do tematów typu jęczarnia czy samookaleczenia to myślę że są WSPANIAŁE. Wyróżniają to forum spośród innych. Nie wchodzę tam po to, żeby poczytać jak ludziom jest źle. Wchodzę tylko wówczas gdy ja mam potrzebę coś napisać i wcale nie oczekuję że ktoś mi coś poradzi, czy napisze że współczuje (chociaż to jest miłe) piszę żeby coś z siebie wyrzucić, coś czego nie potrafię pozbyć się w normalnym życiu. Ilu jest ludzi który o swoich samookaleczeniach nikomu nie mówią? Tu mogą trochę swojego cierpienia oddać.

Co do offtopów o których ktoś wcześniej wspominał, to w granicach rozsądku w niczym mi one nie przeszkadzają, to pokazuje że forum żyje, że ludzie są swobodni, że chcą po prostu ze sobą rozmawiać.

( Dean )^2, niewidoczny, wiele konkretnych rad tu otrzymałam i nie zauważyłam żeby powszechne było olewactwo cudzych problemów. Trzeba jednak pamiętać że forum jest specyficzne, większość osób ma tu jakiś problem. Konkretnych porad i gotowych rozwiązań można oczekiwać po forach o wędkarstwie. Nie ma się też co dziwić że osoby z różnymi zaburzeniami często reagują emocjonalnie, aczkolwiek nie widzę w tym nic złego. Szczerość w dzisiejszym świecie ma niekiedy większą wartość niż mądrość.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 maja 2013, 20:33
wszystko w nadmiarze szkodzi,,,nawet schabowy ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Szkodliwośc forum?

przez Monar 31 maja 2013, 20:35
Kalebx3, dokładnie!


Gdy używałam forum często, to szkodziło mi forum, w sensie, że moje myśli skupiały się tylko i wyłącznie na problemach
Teraz gdy doszły praktyki przez co mam mniej czasu na forum, wchodzę rzadziej, to jest OK.
Czasem fajnie jest sobie tu popisać, ale CZASEM!
Raz na 2/3dni. ;)
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez Viii 03 cze 2013, 15:24
Czytasz tekst po czym żeby zrozumieć - musisz go przerobić w umyśle (mózgu - jak kto woli).
Siłą rzeczy w głowie tworzą się myśli i wyobrażenia - a te działają na ciało. Skoro cały dzień skupiasz się na trudnych historiach - nie dziw się że wieczór będzie smutny. Napisałem o jednym dniu - a co dopiero miesiąc takiego klikania.
Ja na początku bałem się otwierać poszczególne strony... strach przed tym że "ja też mogę to mieć" nie pozwalał mi na to. Dziś wchodzę gdzie chcę - bo mam dystans. Ale dystans nie wziął się znikąd. To setki godzin poświęconych duchowości, rozwojowi osobistemu a także wiedzy na temat
ludzkiego ciała i umysłu.
Ludzie najczęściej dowiadują się co im jest (depresja, nerwica itd) i oddają swoje zdrowie i życie w ręce lekarzy. Nie biorąc żadnej odpowiedzialności (lub znikomą) za to co się z nimi dzieje. Pomoc lekarska jest potrzebna i nie neguję jej. Sam brałem udział w terapii i jestem z niej zadowolony. Napisze o tym co ja zrobiłem. A ja po prostu
zacząłem szukać odpowiedzi... i im dalej szukałem tym lepiej się czułem. Skierowałem poszukiwania na siebie pytając kim jestem, jak działa mój mózg, umysł, czym jest społeczeństwo, jak nas warunkuje i najważniejsze - dlaczego reaguje, myślę i postępuję w taki a nie inny sposób. Dzięki temu cierpienie stopniowo zanikało i czuję się extra.

Możecie wierzyć lub nie - jestem tylko anonimowym kolesiem który pisze tego posta po to byś mógł to przeczytać.
Ale skoro go czytasz - to znaczy że szukasz. Skieruj poszukiwania na siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
24 paź 2011, 13:22
Lokalizacja
Bydgoszcz

Szkodliwośc forum?

Avatar użytkownika
przez mark123 03 cze 2013, 20:55
Ja na początku bałem się otwierać poszczególne strony... strach przed tym że "ja też mogę to mieć" nie pozwalał mi na to

Ja na początku też się bałem otwierać poszczególne strony, ale z innego powodu. Bałem się, że wszyscy użytkownicy na forum mnie śledzą, w jaki temat wchodzę, którą stronę czytam, każdy mój krok na forum. Ale potem mi to przeszło.
Gdy czytam temat o jakimś zaburzeniu na forum, to nie boję się, że "ja też mogę to mieć", raczej zastanawiam się "czy ja też to mam, czy nie mam?", ale nie wywołuje to u mnie lęku/strachu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do