Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez glina 15 wrz 2007, 18:07
Goplaneczka napisał(a):Glina-konieczne idź do lekarza!


Mysle ze sie musze wziasc i isc, szczerze mwoiac troszke sie sparzylem bo bylem jujz 2 razy. 1raz normalnie w przychodni w ramaach NFZ to szczerze mowiac dr wydawal mi sie bardziej zakrecony niz ja. Wizyta trwala 20 min wypalil chyba 10 papierow i opowiadal jakies dziowne historie. Na koncu chcial wydusic kase i wmaiwal mi jak to malo on ma kasy z mojej wizyty.

Druga wizyta byla juz prywatna, mowie sobie odzaluje grosze a moze cos bedzie lepiej. To znowu mialem wrazenie ze kobietka mnie tak slucha na biegu zeby tylko skasowac kolejnego pacjenta. konczylo sie na wypisaniu leku, poznije kolejnego itd...

Co do zony to mi kiedys powiedziala ze lekarz mi tu nic nie pomoze bo to trzeba samemu sie wziasc w garc , wstac ubrac sie isc z dzieckiem na spacer. Ale wydaje mi sie ze zdrowie ludzie poprostu nie potrafia zrozumiec takiego czlowieka. Co do znaczy wziasc sie wgarsc?
Teraz pracuje , czasami jest ciezko w pracy, bo po pierwsze trzeba udawac ze jest OK, po drugie widze jak ludzie sie cieszą ja nie potrafie (tak szczerze). Chodz czasami mam takiewgo powera ale niestety trwa on bardzo krotko. Ja mysle ze mam i nerwice i depresje. Jak chodze do pracy psychicznie czuje sie lepiej ty;lko atakuja mnie takie wlasnienapady nerwicowe. Natomiast w domu wystarczy pare kontr zony i znowu lapie mnie deprecha. Fakt faktem zona ma racje bo stronie troche od obowiazkow ale tez nie do przesady.
Myslicie ze to jest do wyleczenia?
Ze jest mozliwosc znowu cieszenia sie swiatem ?
Tak nieraz mi sie wydaje jakby mi najpiekniejsze lata przelatywaly kolo nosa. W dodatku ten TV gdzie politycy wiecznie sie kloca i brak wizji na lepsza POlska, poprsotu wszystko to sie sklada na moj stan juz chyba. :-)

Pozdrawiam wszystckih!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
08 mar 2007, 12:52

przez Goplaneczka 15 wrz 2007, 18:50
Oczywiście, że się da. Koniecznie poszukaj kompetentnego lekarza. W innym dziale są oferty i oceny-zajrzyj tam.
Mhh... Faktycznie, ze zrozumieniem bywa krucho-ludzie wciąż powtarzają, że trzeba się wziąźć w garść, nie rozumiejąc, że depresja to tej garści brak kompletny. Odpowiedz sobie szczerze-rozmawiałeś z żoną-tak uczciwie, tłumacząc jej, co Ci dolega? Z przykładami, podsuwając odpowiednie artykuły itp? Pozwól jej sobie pomóc, lecz nie daj sobie wmówić, że dasz radę sam-7 lat takich kłopotów to dość. Czas na duchową rewolucję ;)
A telewizję najlepiej wyłączyć i pójść z rodzinką na spacer ;) Ja oglądam tylko kreskówki :mrgreen:
Generalnie-nawet po opisie Twoich objawów nikt tu nie stwierdzi, na co cierpisz. Potrzebna jest szczegółowa rozmowa z lekarzem-wywiad powinien trwać koło godziny co najmniej.
Pozdrawiam.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 16 wrz 2007, 22:37
mi wydaje sie ze tu chodzi i o depresje i o nerwice , natomiast od razu widac z jakiego powodu one u ciebie powstaly!! otoz problem tkwi w tobie , nie akceptujesz sytuacji w ktorej sie znajdujesz i nie odpowiada ci chyba za bardzo takie zycie- ale nie jestem psychologiem i nie znam cie wiec stwierdzam na oko!
pamietaj to za dlugo trwa, nie mozesz tyle czekac jesli twoje samopoczucie sie pogarsza moze dojsc do tragedii, idz do lekarza , pewnie dostaniesz leki zeby cie postawily na nogi i czeka cie jakas psychoterapia- nie ma na co czekac dluzej!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:38 pm ]
acha , jesli chodzi o mnie to doszlo do takiego stanu pomimo ze leki biore ze nawet lezenie jest dla mnie bezsensu- jestem jak warzywo !!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez monia917 19 wrz 2007, 20:03
hej!moge napisac ze mam podobne jak nie takie same objawy..trwa to juz 3miesiace..najgorsze jest to ze im gorzej jest ze mna tym bardziej moi przyjaciele nie wiedziec czemu odwracaja sie..nie rozumieja mnie albo zwyczajnie bagatelizuja.moja kumpela np.powiedziala zebym ją nie wkurzała..to przepraszam ale jakie to jest wsparcie/kazdego dnia staram sie udawac ze wszystko jest ok ale tak nie jest..mam problemy ze snem,placze po nocach.czuje sie beznadziejnie i powoli mysle o czyms...najgorsze jest to ze czuje sie nikomu nie potrzebna bo bynajmniej ostatnio nie zaznałam niczego co by wskazywalo ze komus zalezy..do psychologa tez nie pojde bo nie potrafie sie przelamac a to przez co mam ten kryzys ze tak powiem(bo nie wiem co mi jest dokladnie) wiem ze sama rozmowa nic nie pomoze a raczej nie da sie nic z tym z robic i kazda osoba ktora wie o jaka sprawe mi chodzi pewnie by mi przytakneła :cry:
"piękne są tylko chwile"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 wrz 2007, 19:23

przez Goplaneczka 19 wrz 2007, 20:59
Hej moniu917-depresja u każdego objawia się w inny sposób. Jeśli wiesz, że potrzebujesz pomocy-ubiegaj się o nią prędko. W leczeniu nie ma nic wstydliwego.
Brak wsparcia przyjaciół to wina depresji-ona jak gdyby pozbawia właściwej oceny sytuacji-my wpadamy coraz głębiej i głębiej, a znajomi, którzy nie znają naszych myśli, tylko drażnią i wkurzają.
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 19 wrz 2007, 21:52
monia917 napisał(a):wiem ze sama rozmowa nic nie pomoze a raczej nie da sie nic z tym z robic i kazda osoba ktora wie o jaka sprawe mi chodzi pewnie by mi przytakneła Crying or Very sad

Hm, niestety nie domyślam się o jaką sprawę chodzi za to jestem przekonana, że rozmowa może pomóc. Nie skreślaj terapii jeśli nawet nie spróbowałaś. Skąd wiesz? Ponieważ próbujesz rozmawiać ze znajomymi a oni Cię odtrącają? Oni po prostu nie mają pojęcia co się dzieje. A niby skąd mają wiedzieć? Nie są specjalistami. Terapię można wesprzeć farmakologią. Do tego jesteśmy My - forumowicze. Masz wielkie szanse na wyzdrowienie, ale musisz sobie je dać!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 19 wrz 2007, 22:16
Witaj Monia,
terapia+leki+forum to naprawde wielkie szanse zwyciestwa, nawet jesli tego nie widzisz teraz. Przelam sie, wejdz do gabinetu psychiatry i zobaczysz ze jakos mu opowiesz wszystko.
Dawaj znac jak ci idzie, trzymam kciuki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez monia917 20 wrz 2007, 16:39
najgorsze jest to ze ja nie mam żadnej siły,celu.motywacji bo kogo to kurde ostatnio obchodzi..zreszta jak niektorzy wiedza osoby starsze bagatelizuja to i uwazaja ze przejdzie albo wrecz przeciwnie ze pomoga tabletki w zupelnosci...
"piękne są tylko chwile"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 wrz 2007, 19:23

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 17:55
Moniu-Twoją motywacją powinnaś być Ty sama-jeśli sama nic nie zrobisz, nikt nie zrobi tego za Ciebie!
Masz 16 lat-to wystarczający wiek, by zadbać o siebie. Możesz iść już do lekarza sama, a on nie ma prawa poinformować o Twoich kłopotach rodziców, jeśli sobie tego nie życzysz.
Tabletki faktycznie same nie pomogą, ale pozwalają ustabilizować sytuację i znaleźć siły na kolejne kroki do odzyskania dobrej formy.
Goplaneczka
Offline

leki

przez ericaba 26 wrz 2007, 09:58
Witam wszystkich,pisze do Was po raz pierwszy.Jak miałam 11 lat temu wykryto u mnie depresje i nerwice bardzo ciężką od tamtego czasu brałam małe dawki leku,2 lata temu już prawie najwieksze z możliwych(tak powiedział psychiatra) i przytyłam 19 kg,cały czas jadłam na okrągło,siedziałam w domu i chodził·am tylko do kuchni.Bardzo Was prosze o napisanie jakiegos leku,który braliśie i po którym nie miało sie napadów głodów.Schudłam już z wielkim trudem 6 kg ale to jeszcze za mało,ciągle mam depresje i nie chce mi sie zyc.Dziekuje wszystkim i pozdrawiam!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2007, 17:48

przez Goplaneczka 26 wrz 2007, 12:35
Hej, witaj pośród nas Ericabo! A jakie Ty brałaś leki?
Jest cały dział im poświęcony.
Ja biorę effectin-co prawda dopiero drugi miesiąc, ale raczej cierpię na jadłowstręt niż na napady głodu. Wciąż chudnę, co nie powiem, sprawia mi przyjemność.
Pozdrawiam serdecznie
Goplaneczka
Offline

przez ericaba 27 wrz 2007, 11:55
Brałam doxepin przez pół roku,.chciałabym zasugerować jakis lek psichiatrze,po którym nie chce się jesć,waże 87kg:(:(Dziekuje za odpowiedz pozdrawiam:D
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2007, 17:48

przez 80'sJoint 29 wrz 2007, 14:12
Jestem tutaj nowa. Piszę, bo mam problem, którego nie umiem zdiagnozować, a nie chcę już iść do lekarza, bo za każdym razem idę i na coś się skarżę, a to na żołądek, na serce, na migdałki, na bóle głowy... Chyba jestem hipochondryczką. Wydaje mi się, że wmawiam sobie, że po czymś co zjadłam, boli mnie żołądek. Wydaje mi się, że za bardzo się nad sobą roztkliwiam. Miewam myśli samobójcze, okaleczyłam się kilkakrotnie, niegroźnie, bo tylko paznokciami wryłam się w przedramię lewej ręki, ale... to nie powinno sie zdarzyć. Nie mam jakoś zainteresowań. Chodzę z kąta w kąt i nie wiem co ze sobą zrobić. Kiedy jest mi smutno, czasami kiedy wstaję, innym razem dopiero kiedy kładę sie spać nachodzi mnie niepokój. czymś sie martwię, czymś sie denerwuje, ale trudno powiedziec czym. Mam w ciągu dnia przebłyski, ze niby jest dobrze, ciesze sie czymś, ale to jest ulotne. martwię sie każdym najmniejszym detalem, nawet tym, jak sobie rozplanuje czas przed sesja, która będzie dopiero za pół roku! Nie potrafię korzystać z chwili. Jest we mnie dożo ambiwalencji, z jednej strony lubię pewne osoby, a z drugiej strony nie mam ochoty sie z nimi spotykac bo - trywialnie napisze - są złe. Lubie prowokować kłótnie, szczególnie takie, które dotyczą najbliższych mi osób. Jestem wtedy bardzo agresywna, głównie jest to agresja słowna. Mam satysfakcję, kiedy komuś "dowalę". Nie wiem co jest ze mną, nie wiem, czy to normalne, ale martwi mnie to, bo przez to wszystko jakoś zatracam sens istnienia....
siema dzisiaj jest dzień którego nie ma
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 14:00

Avatar użytkownika
przez Jovita 29 wrz 2007, 16:25
witaj !

80'sJoint napisał(a):Piszę, bo mam problem, którego nie umiem zdiagnozować, a nie chcę już iść do lekarza, bo za każdym razem idę i na coś się skarżę, a to na żołądek, na serce, na migdałki, na bóle głowy...


ale do tej pory chodzilas do rodzinnego lekarza czy moze bylas juz u psychiatry? jesli tak to czy bieresz jakies leki ? i od jak dawna w tobie tkwi ten ''problem'' - czyli to zle samopoczucie ?? zaczelo sie od czegos , po jakiejs sytuacji czy jakis kryzys lub masz problemy??
powiem tak ja juz chorowalam ''na wszystko'' to xnaczy wmawialam sobie mnostwo chorob pomimo ze badania wychodzily rewelacyjnie ! to normalne u nerwicowcow ! a powiedz jeszcze czy bardziej dokucza ci ten bezsens czy mysl ze jestes na cos chora nieuleczalnego ??


80'sJoint napisał(a):Miewam myśli samobójcze, okaleczyłam się kilkakrotnie, niegroźnie, bo tylko paznokciami wryłam się w przedramię lewej ręki, ale... to nie powinno sie zdarzyć


wlasnie to NIE POWINNO SIE ZDRARZYC !! jesli nie bylas u psychiatry to koniecznie sie wybierz bo mysli samobojcze to juz nie jest blachy problem , przypuszczalnie mi sie wydaje ze masz stany depresyjne ale nie mnie to oceniac tylko dobremu specjaliscie !!ja dlugo czekalam z wybraniem sie do psychiatry az wyszlo mi to na zle , bo zaluje ze nie poszlam wczesniej.. nie wolno ci sie okaleczac , ty musisz isc do psychiatry , a moze masz kompleksy np nie lubisz swojego ciala??
zadaje duzo pytan ale po prostu chcialabym wiedziec wiecej o tobie zebysmy ci mogli przynajmniej troche pomoc i doradzic!
to normalne ze nie masz zainteresowan bo w depresji jest ciezko sie nawet nad czyms skupic , a juz o zainteresowaniach nie ma mowy , ale nie martw sie musisz miec silna wole i chciec sie leczyc , a moze akurat pomoze sama terapia i obejdzie sie bez lekow.

powiem ci ze jestes podobna do mnie pod wzgledem tego co napisalas ja tez czesto sie kloce z bliskimi i nawet czesto robie to celowo , nikogo wiecznie nie lunilam i ocenialam z gory !

80'sJoint napisał(a):Mam satysfakcję, kiedy komuś "dowalę".

dokladnie tak samo ja mam !! ale dopiero z czasem zrozumiesz ze to wcale jednak na dobre nam nie wyjdzie bo to ze zranimy kogos bliskiego nie znaczy ze nam to w czyms pomoze , moze tylko pogorszyc sprawe!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do