Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam! Byłem w tym roku na badania w szpitalu na oddzialem neurologi , moje objawy silne zawroty głowy słabość mięśni obu nóg , ból głowy kręgosłupa szyjnego fatalne samopoczucie , lęk koszmarne myśli badania neurologiczne nic nie wykazały wypisano mnie z rozpoznaniem bóle głowy z towrzyszącymi zawrotami o charakterze nieukładowym , recepta pramolan i histimerc . Nie ma poprawy bywają dni ,że dosłownie umieram mocne bicie serca ,ekg . b/z . Czasem przepisują mi zomiren ale to nie jest to trochę lepiej po xanax 1mg sr.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lekarzemnie jestem :D skoro piszesz ze przyjmujesz leki wnioskuje ze byłes u psychiatry? bo skoro tak to on powinien Ci wyjasnic co Ci dolega wytłumaczyc jak sobie z tym poradzic zapisac ewentualnie na terapie...skoro wszystki badania neurologiczne wyszły oki nie masz sie czy martwic to Twoja psychika płata Ci figle..słuchaj ja juz sobie nie radziłam wymyslałam tysiące choróbdo tego zawroty głowy kołatanie serca paniczny lek, najlepsze rozwiązanie to wizyta u psychiatry mi pomógł to zrozumiec - zapisał proszki dał nadzieje ze z tego sie wychodzi i mozna normalnie zyc.... :D ( a co do depresji przez tydzien nie jadłam nie wychodzilam z domu było mi wszystko jedno co sie ze mną dzieje tak to u mnie sie objawiało gdyby nie moja mama kto wie co by było ) przeszło-Tobie tez przejdzie ale musisz sie leczyc pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.Podpisuje się pod tym co napisała anies 28. Nie możesz wsłuchwać się w swój organizm.Pozytywne myślenie to połowa sukcesu.Pozdr 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Dzięki za odpowiedż . Tak chodzę do lekarzy sugerują silna nerwice ! Diagnozę też stawiaja zespól depresyjno - lękowy ! Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja i jej objawy

 

Depresja jest chorobą w której przynajmniej przez dwa tygodnie utrzymują się przedstawione poniżej objawy:

-nastrój depresyjny

-utrata radości

-obniżenie napędu

-pustka emocjonalna

-lęk

-utrata nadziei

-tendencje samobójcze

-trudności w podejmowaniu decyzji

-kłopoty z koncentracją

 

W zależności od nasilenia objawów epizody depresji określa się jako łagodne, umiarkowane lub ciężkie. Czasem rozpoznanie depresji może nastręczać pewne trudności. Jest to spowodowane tym, że objawy zespołu depresyjnego nie zawsze mogą być tak oczywiste. Istniejące objawy psychopatologiczne często zrzucane są na karb okoliczności życiowych, trudnych sytuacji i traktowane są jako prawidłowe i zrozumiałe reakcje na obciążenia życiowe. Bardzo ważne jest wczesne rozpoznanie depresji - skraca to niewątpliwie cierpienie chorego. Wiele przypadków może być leczonych już w gabinecie lekarza rodzinnego. Jeśli jednak przebieg choroby jest skomplikowany, a leczenie nastręcza trudności - konieczna jest opieka psychiatryczna i psychoterapeutyczna, a w części przypadków także hospitalizacja. Depresja jest wielkim cierpieniem dla chorego - nie potrafi on cieszyć się życiem, wykonywać pracy zawodowej, a najprostsze czynności sprawiają mu ogromną trudność. Pacjent zmusza się do wykonania jakichkolwiek czynności, a kłopoty z koncentracją powodują, że skarży się na osłabienie pamięci, poczucie niskiej wartości bezradność. Lęk, który jest nieodłącznym objawem depresji i ogromne poczucie winy często powodują pojawienie się myśli i tendencji samobójczych, Dołączają do tego obrazu objawy somatyczne.

 

Objawy somatyczne:

 

-zaburzenia snu

-zmniejszony apetyt prowadzący do spadku masy ciała

-zaburzenia popędu seksualnego

-dolegliwości fizyczne [bóle, uczucie napięcia, zimna]

-ogólne poczucie utraty sił i rześkości

Obniżenie nastroju podlega małym wahaniom z dnia na dzień, jest zwykle niezależne od bieżących wydarzeń, może natomiast wykazywać wahania dobowe (gorsze samopoczucie rano, lepsze w godzinach wieczornych).

W przebiegu depresji często występują objawy somatyczne, dlatego jeśli nie można potwierdzić obiektywnie skarg somatycznych, a skargi te nie ustępują pod wpływem leczenia, należy rozważyć możliwość, że za tymi skargami kryje się depresja. Czasami wśród objawów zespołu depresyjnego dominuje poczucie lęku, bądź podniecenia ruchowego, a zaburzenia nastroju maskowane są przez takie objawy jak: rozdrażnienie, nadużywanie alkoholu, zachowania histeryczne, narastanie już poprzednio występujących fobii lub natręctw albo przez dolegliwości hipochondryczne. Często powodem zgłaszania się od lekarza są dolegliwości ze strony narządów wewnętrznych, a nie obniżenie nastroju.

Do często zgłaszanych skarg należą:

-bóle głowy

-bóle plecó

-kołatanie serca

-bóle brzucha

-zaparcia

-bóle podczas stosunku płciowego

-zaburzenia miesiączkowania

-u 2/3 chorych na depresję występują nasilone objawy leku.

 

Należy pamiętać że u pacjenta z zaburzeniami lękowymi. początkowo bez obniżenia nastroju, w miarę upływu czasu może ujawnić się depresja.

 

Rozpowszechnienie depresji

 

Depresje są szeroko rozpowszechnione w społeczeństwie. Najprawdopodobniej to także najczęstsza choroba z jaką styka się lekarz rodzinny. Badania epidemiologiczne wskazują, że w ciągu całego życia choruje na depresję aż 17% populacji ogólnej. Część z tych osób (8-10%) ma objawy o niewielkim nasileniu, które wystarczają jednak do klinicznego rozpoznania depresji.

 

Postacie depresji

 

-Choroba afektywna jednobiegunowa, w której występują tylko epizody depresji,

-depresja w chorobie afektywnej dwubiegunowej (to choroba w której występują epizody manii i depresji)

-depresja w zaburzeniach adaptacyjnych,

-dystymia

 

Przyczyny depresji

 

W powstawaniu depresji biorą udział czynniki:

-psychologiczne

-środowiskowe

-biologiczne

Badania dowodzą, że w prawie wszystkich postaciach depresji, choć w różnym stopniu, odgrywają rolę wszystkie trzy wyżej wymienione czynniki.

 

Przyczyny psychologiczne:

 

Sama osobowość i cechy charakteru, to jak reagujemy na sytuacje trudne, nastawienie do samych siebie, umiejętność radzenia sobie z kłopotami, wymagania jakie stawiamy przed sobą, tendencja do reagowania lękiem i niepokojem, to wyznaczniki naszej indywidualnej podatności na zachorowanie na depresję. Często chorobę poprzedza przeżycie utraty kogoś lub czegoś szczególnie ważnego(śmierć odejście, emigracja strata materialna). Predestynowane do zachorowania na depresję są osoby o niskiej samoocenie.

 

Przyczyny społeczne i środowiskowe.

 

Istotne wydarzenia w najbliższym otoczeniu, relacje z innymi, poczucie akceptacji, stopień zaspokojenia pragnień, mogą wyzwalać rzut depresji i wpływać na jej przebieg.

 

 

Przyczyny biologiczne

 

Przyczyny i patogeneza depresji nie są wciąż poznane. Udowodniony jest wpływ czynników genetycznych, nadal jednak model dziedziczenia nie został jeszcze poznany. Wiele danych wskazuje na to, że w ośrodkowym układzie nerwowym u osób z depresją występują zaburzenia w układzie neuroprzekaźników (serotonina, noradrenalina, dopamina).

 

Depresja i choroby somatyczne

 

W dużej części przypadków depresja ma podłoże organiczne. Może być także następstwem przyjmowania niektórych leków. Przed postawieniem diagnozy i wdrożeniem leczenia należy wykluczyć lub rozpoznać schorzenia somatyczne. Zaburzenia depresyjne są często następstwem organicznego uszkodzenia OUN. W tych schorzeniach obraz kliniczny depresji wykazuje duże zróżnicowanie. Może to być przewlekłe, niezbyt nasilone przygnębienie, nieznaczny lęk, bezsenność lub depresja z pobudzeniem, z silnym niepokojem i tendencjami samobójczymi. W niektórych procesach organicznych depresja bywa przez dłuższy czas podstawowym obrazem klinicznym(niekiedy maską) procesu chorobotwórczego. Może nakładać się na: chorobę Parkinsona, pląsawicę Huntingtona, stwardnienie rozsiane, guzy mózgu, stany poudarowe. Istnieje też duża grupa chorych, których depresja jest zjawiskiem wtórnym w stosunku do schorzeń somatycznych. W odniesieniu do tej grupy używamy określenia - "depresja objawowa" (wszelkie zaburzenia hormonalne, schorzenia reumatoidalne). Przed rozpoznaniem depresji należy ustalić, czy pacjent przyjmował leki, które mogą powodować lub wyzwalać objawy choroby. Niektóre środki farmakologiczne mogą nasilać już istniejące zaburzenia depresyjne oraz osłabiać lub znosić wpływ leków przeciwdepresyjnych.

 

 

 

źródło:http://www.csk.lodz.pl/depresja/objawy.htm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeżeli można rozszerzać takie naukowe definicje. "Brak zainteresowania życiem, stupor, katatonia"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! mam problem i jakos nie potrafie sobie z tym poradzic:(

Od kilku miesiecy czuje sie beznadziejnie...myslalam że wszystko minie po maturze ale tak sie nie stalo i czuje si ecoraz gorzej...szczerze mówiac nic mi sie nie chce, czasem nawet wyjsc z domu...siedze caly dzien w domu, czuje sie zmieczona jak po jakims ciezkim wysilku, do tego boli mnie glowa,czuje sie podenerwowana i nie potrafie sobie znalezc zajecia...jestem nie do zneisienia dla bliskich ..ale znowu nie jest tak ze caly czas jestem w takim stanie...czasem mam kilka dni bardzo dobrych, jestem pelna energii i pelna zycia...dlatego tez nie mam pojecia co to moze byc???czy powinnam isc do lekarza albo po prostu to nic takiego???

ale szczerze mowiac zaczyna mnie to niepokoic coraz bardziej...coraz czescxiej jestem smutna :cry: ..sama juz nie wiem czy ja sama sobie cos ubzduralam???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasik

jeśli tak się czujesz, to nic sobie nie ubzdurałaś.

Moim zdaniem może to być depresja, albo stany depresyjne (wyst. co jakiś czas).

Spytaj kogoś, kto się na tym zna, czyli lekarza.

Internistę, psychologa.

Żeby iść do psychologa nie trzeba od razu mieć diagnozy nadającej się na jakąś terapię.Może Ci poprostu pomóc w takiej sytuacji i nauczyć Cię radzić sobie z tym, zanim rozwinie się w prawdziwą chorobę.

Dla mnie leki to ostateczność (a ostatnio poważnie rozpatruję taką ewentualność).

Nie trać czasu.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to moze byc depresja.

nie watro zwlekac z wizyta u lekarza wiec idz jak najszybciej.

pozdrawiam :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic mnie juz nie cieszy , w ciagu 5miesiecy mialem 4 ciezkie wypadki , nie wiem czy to wynika z mojego"pecha" czy roztargnienia. Przez polamane kosci nie moge juz uprawiac (przynajmniej na razie) sportu ktory dawal mi tone adrenaliny i jest sensem mojego zycia. od pol roku nie odnioslem zadnego sukcesu , CODZIENNIE zdaza mi sie cos takiego ze .... szkoda gadac. Nie spie ... nie jestem w stanie zasnac bez tabletek , alkocholu albo "palenia" choc zawsze zastanawiam sie dlugo zanim cos "przyjme" , nie chce ale prespektywa ze nie zasne , bede czyl ten dobijajacy stres bez powodu jest tak straszna ze i tak codziennye siegam po jakies uzywki.Potrafie zjesc jeden posilek w ciagu tygodnia ! albo wpierniczac jak nienormalny.Czuje sie strasznie wypalony , powoli trace kontakt z ludzmi , zostali juz tylko najlepsi.

Wiem ze dlugo nie pociagne , mam uczucie nadchodzacego konca. Zawsze bylem cholernie twarda i spokojna osoba , i tak ma zostac , mysle ze dla tego jest mi tak ciezko. Jestem prawie pewien ze powinienem poszukac pomocy , ten wpis traktuje jako zawor bezpieczenstwa.trwa to juz rok , a ostatnie 6 miesiecy to ... pieklo na ziemi .Poradcie albo odstrzelcie :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciężko jest mi cokolwiek doradzic , bo za mało napisałes. Jakie tabletki bierzesz? Byłes juz u lekarza? Czy wychodzisz z domu ? Czy te wypadki spowodowały , ze juz nigdy nie bedziesz mogl uprawiac sportu czy tylko tymczasowo?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIE, witaj na forum.

 

zostali juz tylko najlepsi.

 

 

Zrób więc wszystko, by ich nie stracić.

I to przez coś tak podłego jak depresja.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIE, witaj (tzn. Witaj Panie NIE). ;)

Jedyne co mogę doradzić, to poprostu walcz, walcz nawet o najmniejsze sukcesy. I staraj się widzieć w nich (małych sukcesach) powód do radości. Nawet na siłe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małymi sukcesami powinieneś zacząć się cieszyć. Powolutku, powolutku. Co to za sport? Będziesz mógł do niego jeszcze wrócić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak miałem. I chyba niestety dalej mam... Nie poddawaj się. Walcz o każdy uśmiech. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!! ja tez mam problem nie umiem cieszyc sie zyciem chce mi sie ciagle spac a jak przychodzi noc nie moge zasnac wciaz mam lzy w oczach a gdy przychodzi usmiech to szybko znika wciaz mysle jak jest po drugiej stronie zycia :( nie moge sobie poradzic kazda krzywda czlowieka jest moja krzywda potrafie pomoc wszystkim tylko nei sobie co robic?? nie chce isc do lekarza?? macie jakis pomysl prosze!! nie chce tak zyc!! :cry::cry::cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam identycznie i również nie chciałam iść do lekarza, to jakieś takie krępujące.., ale zdecydowałam się bo to się nasila i nasila i jest coraz to gorzej :( . Tak jak Kasik to miałam chyba z 2 miesiące temu..do lekarza idę jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ehh... ja nie wiem sama juz nie wiem co robic mam :( mam jzu tego dosc dosc takeigo zycia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naprawde warto isc do lekarza, przelamac sie i zrobic cos dla siebie!

powodzenia :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam identycznie i również nie chciałam iść do lekarza, to jakieś takie krępujące..,

 

dlaczego krepujace??

przeciez moze to tylko pomoc a wiadomo ze jesli cos jest leczone w zarodku nie musi wykielkowac :)

zapewniam Cie ze nie jestes jedyna i nie jest to nieuleczalne a juz wogole nie jest to przywara w jakikolwiek sposob mozna to nazwac :) spotkalo Cie i coz trzeba poprostu cos z tym zrobic :)

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie że nie jesteś jedyna. Co dzień usiłuję wstać, zawalczyć o ten cholerny jeszcze jeden dzień, w nadzieji że będzie lepszy od poprzedniego. I czasem się udaje. A czasem nie. Ale to ty masz największy na to wpływ. Kasik nie dawaj się. Przed tobą kupa, być może dobrego życia. Walcz o nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:? krępujące, chyba dlatego że jestem skryta w sobie i nie lubię się otwierać,ale masz rację, że nie ja jedyna.dzięki.pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc Kasik!

 

Jestem tutaj nowa. Czytałam twojego posta. Czuję się czasami tak jak ty.

Beznadziejnie, jestem zmeczona, nie mam energi do zycia.

Ostatnio straciłam pracę, narzeczonego. To wszystko mnie przybiło.

 

Powodzenia ci życzę!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim!

 

Od 4 miesięcy, prawie 5 mam dziwne stany. Często jestem smutna, brak energi do życia, wszystko wydaje mi sie takie szare i nieciekawa. Czasami nie chce mi sie wstać z łożka.

Pewne zmiany zaszły w moim życiu. Straciłam pracę, narzeczonego.....to mnie zmieniło. Nie czuję się szczęsliwa....czuję się nieszczęsliwa.

Kiedys uwielbiałam włoczyć sie po moim miescie, spotykac sie ze znajomymi. A teraz mogłabym calymi dniami siedziec w domu i nawet mi to nie przeszkadza.

 

Co mam robic?? Pomóżcie.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!

Ja bym proponowal pojsc do psychologa, diagnoze powinien stawiac fachowiec. Ale moim zdaniem to jest depresja( czyli tym bardziej psycholog bedzie potrzebny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×