moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 21 lut 2012, 14:43
To nie jest forum duszpasterskie i nie będziemy zajmowac się tutaj Biblią i Jej argumentami.
Reinkarnacja czy voodoo też mają zapewne swoje fora.
To forum o PIEKLE NA ZIEMI jakim jest choroba psychiczna.
To forum o tym ,w jaki sposob sobie pomóc. Niezależnie czy ma to być psychoterapia , farmakoterapia czy też samobójstwo.
Niech będzie nawet modlitwa.
Chcę zaznać ulgi za wszelka cenę.
Dyskutowanie o życiach pozagrobowych i Duszach Nieśmiertelnych interesuje mnie tak samo jak plamy na słońcu i życie płciowe Majów.
Jeżeli strach przed hipotetyczną "karą" po śmierci ma mnie powstrzymac od samobójstwa to daruj sobie.
Bardziej boję się kolejnych lat w upodleniu spowodowanym chorobą niz kary nałożonej na mnie po samobójczej śmierci przez Istotę z Mocą Nadprzyrodzoną.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez kaczanov 21 lut 2012, 15:25
A jeżeli reinkarnacja jest faktem, nagromadziłeś dużo złej karmy i odrodzisz się jako pies, gąsienica lub orangutan? Nie boisz się? Albo jako syn murzyńskiego pedofila w Czadzie, który będzie cię gwałcił swoją półmetrową pytą :) Wszystko jest możliwe..
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lut 2012, 15:51
intel,
Wiesz jak kto chce się zabić to się zabije i taki opis rzeczywiście nie ma nic do rzeczy ,ale jest sporo ludzi z natręctwami myślowymi czy depresją i takie fajne opisy mogą im się nie fajnie przysłużyć, poza tym można było to zrobić krócej fachowe powieszenie to przerwanie rdzenia , niefachowe uduszenie i często śmierć w męczarniach i spokojnie by wystarczyło , w sumie to i tak większość osób to wie na tym forumie :? .
a co do Twojej sprawy karnej to w prawie karnym istnieje coś takiego jak kwalifikacja czynu czyli sprawstwo główne i np. fachowo zwane pomocnictwo - czyli bierze kilka osób udział w przestępstwie ,ale każdy odpowiada indywidualnie za własny czyn i ma osobna kwalifikację własnego. I dlatego jest to tak zorganizowane ze względu na to,że ludzie w jednym przestępstwie mogą wykonywać różne czynności. Jeżeli ty rzeczywiście podwiozłeś ludzi dokonujących czynu przestępczego tylko samochodem i sam z niego nie wychodziłeś tylko czekałeś to w trakcie śledztwa bo tutaj już śledztwo wchodzi w grę a nie dochodzenie, powinno to zostać ustalone a Twoja kwalifikacja czynu przestępczego powinna być zakwalifikowana jako pomocnictwo a nie sprawstwo główne.
Pamiętam dobrze co pisałeś ,ze tylko siedziałeś patrzyłeś a kare masz dostać taką sama i ze polskie prawo tego nie rozgranicza , owszem rozgranicza i kara za pomocnictwo jest mniejsza niż za sprawstwo główne.
Od razu mnie ten fakt zastanowił i uderzył bo wychwyciłam to od razu jak tylko zacząłeś pisać o swoich kłopotach, ale postanowiłam nic nie pisać i przemilczeć ów dość ważny fakt jak dla mnie :silence: .
To tyle tak w moich nic nie znaczących rozmyślaniach w temacie.
Co do istnienia lub nie istnienia czegoś po trzeba być naprawdę albo bardzo ograniczonym albo bardzo zadufanym w sobie by z pewnością przyjąć jakąś opcję z góry i założyć sobie, bo my po prostu tak naprawdę nie wiemy bo niby skąd mamy wiedzieć.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10964
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2012, 16:15
tahela napisał(a):intel,

Co do istnienia lub nie istnienia czegoś po trzeba być naprawdę albo bardzo ograniczonym albo bardzo zadufanym w sobie by z pewnością przyjąć jakąś opcję z góry i założyć sobie, bo my po prostu tak naprawdę nie wiemy bo niby skąd mamy wiedzieć.



Tahela :uklon: Świetnie to ujęłaś.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 21 lut 2012, 17:08
kaczanov napisał(a):A jeżeli reinkarnacja jest faktem, nagromadziłeś dużo złej karmy i odrodzisz się jako pies, gąsienica lub orangutan? Nie boisz się? Albo jako syn murzyńskiego pedofila w Czadzie, który będzie cię gwałcił swoją półmetrową pytą :) Wszystko jest możliwe..


Nie rozpędziłeś się troszkę , koleżko!!!!!!!!???????????


Co do istnienia lub nie istnienia czegoś po trzeba być naprawdę albo bardzo ograniczonym albo bardzo zadufanym w sobie by z pewnością przyjąć jakąś opcję z góry i założyć sobie, bo my po prostu tak naprawdę nie wiemy bo niby skąd mamy wiedzieć.



Ależ zauważ , że pisząc o Bogu, Biblii i Duszy Nieśmiertelnej ,piszę z należnym szacunkiem.
Wynika to z tego, że nie jestem zapewne nieomylny i mogę być w błędzie. .
Tym niemniej w porównaniu z tym wszystkim , co mnie spotyka w życiu , hipotetyczna kara za samobójstwo , która BYĆ MOŻE mnie spotka KIEDYŚ ( Sąd Ostateczny ) nie ma na mnie absolutnie żadnego działania prewencyjnego.
Skoro jest jakaś Moc , Bóg , Energia Nadrzędna , to obdarzając kogoś wolną wolą i zsyłając potem na kogoś bezmiar nieszcześcia powinien liczyć się , jako wyższa inteligencja z buntem i z NAJWYŻSZĄ NIEZGODĄ na powyższe ,co owocuje odebraniem sobie życia. I Taka istota nie ma prawa tego kogoś ganić czy karać.
Chyba , że nawet w hipotetycznych zaświatach nie ma sprawiedliwości i liczą się układy,hehehe.
Tak czy siak nie interesuje mnie to w obecnej chwili.

Tahela
Imponuje mi Twoja wiedza.
Lecz mam przed oczami akt oskarżenia.
Mogę zeskanować i Ci wysłać.
Jestem oskarżony z artykułu 279 par 1 w związku z art 65 par 1 co0 w sumie daje maksymalny wymiar kary 15 lat więzienia
W opisie każdego zarzucanego mi czynu stoi jak byk , że moja rola polegała tylko i wyłącznie na odprowadzaniu do garażu samochodu "roboczego" ktorym przyjechaliśmy na miejsce przestępstwa .Samochód "roboczy" na miejsce zdarzenia zawsze prowadził koronny.
Rzeczywistej kradzieży z włamaniem dokonywał ten , ktory jest świadkiem koronnym. Czasami po kilkuset metrach przesiadalem się do świeżo skradzionego a ten koronny wsiadał do roboczego.Tak czy siak zawsze jechałem za nim .
I pomimo tego stanu faktycznego opisanego w zarzutach odpowiadam jak gangster z wymienionych wyżej paragrafów.
Nie ma nic o jakimkolwiek przestępstwie dokonanym z kimś innym ,niż ten koronny.
Zarzut z art 65 ( udział w zorganizowanej grupie przestępczej lub TERRORYSTYCZNEJ )jest więc w moim przypadku wzięty z sufitu.
Lecz skoro aresztowania dokonywały 2 oddzialy AT to i zarzuty muszą teraz być konkretne.
Jeśli ktoś nie wierzy-mogę wyskanować i podesłać na maila akt oskarżenia.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Stark 21 lut 2012, 17:29
Ja intela, rozumiem,czy może próbuję zrozumieć,miał dobre życie,rodzinę,ogólnie wszystko się ułożyło, po czym przez chorobę traci wszystko i grozi mu więzienie, człowiek naprawdę w takiej sytuacji nie za bardzo ma nastrój aby myśleć o moralności samobójstwa czy jak to tam nazwać i wierze...
Chciałbym aby naprawdę, wszystko ci się ułożyło. Wg mnie, "zabranianie" ci szukania ulgi w śmierci jest głupie, nie życzę ci abyś popełnił samobójstwo, bo tego bym nie chciał, wręcz przeciwnie...
Ale też nie "zmuszałbym" cię do życia, jesteś wg mnie w takiej sytuacji, że niezależnie od tego co byś zrobił, raczej nikt niema prawa ci tego zabraniać...
no może z jednym wyjątkiem, nie krzywdziłbym bliskich, (nie swoją śmiercią,ale psychicznie i fizycznie) (psychicznie mam na myśli dręcząc ich).
Stark
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez intel 21 lut 2012, 17:41
Ja też nie chcę popełniać samobójstwa.
Ale często NASZE "chcenie" nie ma nic do rzeczy.
Czy ktoś chory na złośliwego raka CHCE go mieć?
Nie chce, ale co ma zrobić?
Są dwa wyjścia. Albo ostatnie miesiące życia spędzić w szpitalu w bólu i cierpieniu, w upodleniu śmierci za życia, albo zawczasu , kiedy jeszcze resztki zdrowia pozwalają pójść w tango , a następnie ze sobą skończyć.
Czasami nie ma wyboru.
Koniec życia bliski i pozostaje tylko wybór -JAK CHCĘ SPĘDZIĆ RESZTKĘ ŻYCIA
Może Wam wydaje się to straszne.
Ale ja już pogodziłem się z faktem, że raczej tak czy owak nie mam już ŻYCIA przed sobą.
O ile można jeszcze jakos wegetować z chorobą psychiczną , lub wegetować kilka lat w więzieniu, to o tyle z dwoma tymi rzeczami na raz już nie da się przeżyć.
zwyczajnie nie ma to sensu.
Od pięciu lat jestem więźniem swojego chorego umysłu. Kolejne lata mialbym być nie tylko więźniem umysłu, ale również więźniem systemu penitencjarnego?
NIE.
intel
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lut 2012, 18:24
arhol,
wiesz powiem tak duzo ludzi jest chorych ,ale nie kazdy idzie i dokonuje przestepstwa, wczęsniej miał rodzinę owszem miał, ale co dokłądnie robił , jak wyglądąło jego zycie na co dzień tego nie wiemy tak naprawdę jak jest koronny to mogł sypac równo , być moz esie znali duzo wczęsniej, kolega intel funkcjonował w danym środowisku od dawna i w tym jednym przpadku fakt kierował, ale moze był i wczesniej paserem , moze pomagał nie raz tylko kilka razy, tym samym ludziom a zostłą raz złapany ,ale na dowodzie ze świadków zostało potwierdzone ze to nie był jeden raz i ze takie akcje robili kkilkakrotnie dlatego zostało to podciagnięte pod grupę przestępcza a świadkowie koronni to nieś a w byle jakich sprawach dopuszczani to juz jest większy kaliber, zeby mieć kontakt z takim środowiskiem to trzeba sie dobrze wsród nich obaracać, i jak aresztowania dokonywały 2 AT to sorry ,,ale to iejest zwykłe jedn\norazowe obrabowanie sklepu , tylko ozacza to jedno ze akcja była szykowana długo ,zbierano materiały , a swiadek koronny mógł być w zmowie wcześniej ze słuzbami i mialo to pomóc w złapaniu całej kilku osób.art.65 jest też ładnie powiązany z atr. 64. pewny jesteś ze nie masz recydywy żadnej albo nie miałes zawiasów i ze nie byłes policji wczesniej juz znany tylko moz eza nić nie siedziłaś ale ogolnie wiedzieli ,że przebywasz w tym środowisku i byłes podejrzany o kilka spraw a teraz jak sie cos wydarzyło to nagle otrzeźwienie , sorry a,le w wiezieniu to kazdy siedzi za niewinność, ja znam wiele osób i kazda z tych osób gdyby chciał nagle obrabować sklep i znaleźc do tego kolegów to miał by trudności z dotarciem do takiego środowiska, jak przestęcy zapraszją do współudziału to juz musza być dobrymi kolegami,
ksero twojego aktu oskarżenia nic nie da trzeba by miec dostęp do akt sprawy wtedy by mozna cos konkretnego powiedzić
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10964
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Lukrecja28 21 lut 2012, 18:43
a ja nie wiedzialam jak sprawa wyglada z tym wieszaniem
dzieki intel !
Lukrecja28
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez paradoksy 21 lut 2012, 18:48
dobrze że siedzisz w szpitalu :roll:
paradoksy
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Lukrecja28 21 lut 2012, 19:02
teraz beda mnie karmic olzapina

glowa mnie tak napierdala ze zaraz nie wytrzymie
Lukrecja28
Offline

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 21 lut 2012, 19:02
Lukrecjo
Odezwij się czasem.
xxx

Co do moich poglądów na tematy religijne to już się wcześniej deklarowałem co o tym sądzę.
Wychodzę z założenia, że ludzie po prostu swoją pobożnością chcą ratować swoje tyłki by uzyskać zbawienie i uniknąć mąk piekielnych.
Mi się to kojarzy z tym- jak byłem dzieckiem to mówiono mi, że jak będę grzeczny to mikołaj przyniesie mi prezent, a jak nie to dostanę rózgą(po dupie?)
Uważam też, że jeśli ktoś chce być człowiekiem moralnym, to nie potrzebuje do tego motywacji w postaci pośmiertnej nagrody.
Może jeszcze wszystkiego nie wiem, czy ktoś wie gdzie jest Niebo? Latałem samolotem i nie widziałem, żadnego wypasionego królestwa niebieskiego, może nie w te chmury wleciałem? Kopałem też rowy, dosyć głębokie, przykładałem ucho i wpatrywałem się w ziemię i o dziwio nie mogłem dojrzeć Lucyfera, chyba powinienem kopać głębiej.
Kartkowałem książkę od anatomii, szukałem w spisie treści hasła ,,dusza'' - nie było! Strasznie mnie to zdziwiło bo przecież tyle osób mówi, że ona się gdzieś w ciele znajduje, to w którym miejscu dokładnie ona jest? Ja chyba wiem gdzie ja mam duszę- w dupie.
I jezuska, niepokalaną ciasną dziewiczkę maryjkę, zębową wróżkę i jednorożce.

kaczanow
,,A jeżeli reinkarnacja jest faktem, nagromadziłeś dużo złej karmy i odrodzisz się jako pies, gąsienica lub orangutan? Nie boisz się? Albo jako syn murzyńskiego pedofila w Czadzie, który będzie cię gwałcił swoją półmetrową pytą :) Wszystko jest możliwe..''

Wygląda na to, że chyba masz jakieś przykre wspomnienia związane z tym tematem, pomyliłeś się, forum dla ofiar gwałtu znajduje się gdzie indziej, potrzebna Ci psychoterapia i kolonoskopia.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 21 lut 2012, 19:07 przez Łazarz, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

Avatar użytkownika
przez tahela 21 lut 2012, 19:03
Może jeszcze tylko dodam zeby inni wiedzieli:
dodam,że swiadek koronny jest dopuszczany w przestepstwach grup zorganizowanych gdy szkoda, którą dokonało przestępstwo jest znaczna a znaczna szkoda to:
Znaczną szkodą jest szkoda, której wartość w chwili popełnienia czynu zabronionego przekracza dwustukrotną wysokość najniższego miesięcznego wynagrodzenia. Art. 115 § 7 w zw. z art. 115 § 5 kodeksu karnego,
dzisiaj najniższa pensja to 1500 zł, razy dwieście to wychodzi 300 tys. brałeś udział w przestepstwie gdzie najnizsza szkoda , której dokonaliście moze wynosić 300 tysi, moze być i wiecej i nie wiedziałeś o tym hihi i nie miałes pojecia ,ze to grupa przestępcza, dobre sobie i 2 AT was aresztowały, wiesz mozesz sie uzalać nad soba, ale sorry, innych mozesz wprowadzac w bła ,ale nie podejmuj dyskusji ze mną
ustawa o swiadku koronnym:
USTAWA
z dnia 25 czerwca 1997 r.
o świadku koronnym.
(Dz. U. z dnia 26 września 1997 r.)
Art. 1. 1.Przepisy ustawy stosuje się w sprawach o przestępstwa popełnione w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnianie przestępstw:
1) określone w art. 134, 148 § 1-3, art. 163 § 1 i 3, art. 164 § 1, art. 165 § 1 i 3, art. 171 § 1, art. 173 § 1 i 3, art. 204 § 4, art. 223, 252 § 1-3, art. 253, 263 § 1 i 2, art. 280-282, 299 § 1-6 oraz w art. 310 § 1, 2 i 4 Kodeksu karnego,
2) przeciwko mieniu, powodujące znaczną szkodę,
art. z którego jesteś oskarzony brzmi:
Art. 279. § 1. Kto kradnie z włamaniem, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
dlatego są takie widełki prawne duze by mozna wymierzyć środek karny odpowiedni do wagi przestępstwa , jak ktoś ukradnie skrzynkę jaboli po włamaniu do sklepu to moze dostac rok w zawiasach natomiast jak ktoś bierze udział w przestępstwie gdzie szkoda jest znaczna moze sie spodziewac i 10 lat , sorry ,ale to w czym brałes udział to przestepstwo większego kalibru,
wystarczy troche inteligencji znajomosci prawa i powiązania faktów mozna dojść, ze teraz biadolisz ,ale taki niewinny to raczej nie jesteś i ze ta grupa zorganizwoana to taka bezpodstawna nie jest o czym musi swiadczyć najnizszą z możliwych szkód jakie to przestępstwo spowodowało czyli 300 tys. zł a mogło być i więcej i przypuszczam ,że było i wyroki sie pewnie niezłe posypią nie tylko Tobie a koronny sie wywinie.
W kazdym bądź razie powodzenia i więcej myślenia na przyszłosć. I to do ludzi zeby Cię ąz tak nie załowali.
W tym temacie to juz naprawde koniec z mojej strony.

-- 21 lut 2012, 18:12 --

Lukrecja28,
dobrze ,z ejestes w szpitalu mam nadzieję,że bedzie szło ku lepszemu ;)

-- 21 lut 2012, 18:27 --

Łazarz,
Łazarz ja mam wrażenie ,ze to była taka złośliwa ironia Kaczanowa a nie mylenie forum, przynajmniej ja to tak odebrałam.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10964
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

moja historia, dla szukających ukojenia w śmierci.

przez Łazarz 21 lut 2012, 19:33
kaczanov napisał(a):
intel napisał(a):Zresztą , czy ktoś poza hochsztaplerami z amerykąńskich "filmów dokumentalnych" pamięta coś z życia przed życiem?
Więc po życiu też musi być pustka.
Wiem, wiem-" życie po życiu"
Po pierwsze bardzo podobne wizje mają piloci myśliwców w trakcie ekstremalnych przeciązeń, kiedy krew odpływa z mózgu, a po drugie , to że jakiś kretyn napisal , że pan x lub pani y twierdzi że była po drugiej stronie , to wcale nie znaczy że to musi być prawda.
Bo poza autorem ksiązki jakoś nikt z tymi ludźmi nie rozmawiał.
Pewnie powstali w jego głowie , jak Myszka Miki w głowie Disneya..


A ty pamiętasz pierwszy tydzień życia? Straszna pycha przez ciebie przemawia.


kaczanov
Widać jak bardzo kościół zindoktrynował Ci mózg. Wtłoczono Ci do niego, że pycha jest niewskazana, że trzeba cenić wartość jaką jest pokora.
Pokora jest postawą ludzi, którzy nie mają powodów do dumy, to naturalne we wspólnocie, która opiera się na prostych ludziach.
Ostatnio edytowano 21 lut 2012, 19:39 przez Łazarz, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
14 sty 2012, 18:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do