Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez kotyk 29 paź 2013, 09:08
ja nawet lubię samotność, zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie i czuję się swobodniej, siedząc w domu sama (towarzystwo innych zawsze przynosi ciągłe pytania 'czy dobrze się bawią? czy nie nudzą się przy mnie? a może powiedziałam/zrobiłam coś nieodpowiedniego?'). właściwie to z własnej nieprzymuszonej woli odsunęłam się od znajomych, z większością zerwałam/straciłam kontakt całkowicie.

i było mi z tym dobrze miesiącami (latami?), aż nagle wczoraj poczułam się straszliwie samotna.. przerażająco, boleśnie samotna. jakby brakowało mi w otoczeniu ludzi (a przecież ich nie lubię..)
dziwne uczucie o_O
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
17 paź 2013, 09:54
Lokalizacja
waw

Samotność

przez los_historicos 29 paź 2013, 09:16
Ja chyba już się pogodziłem z sobą że mam rysę na osobowości i niezależnie od tego czy będę coś zmieniał czy nie to i tak pozostanę taki sam. Pojadę na studia, będę nolajfić. Wyjadę za granicę - to samo lub nawet bardziej bo blokada kulturowa. Osobowości się nie zmieni i nie ma sensu z tym walczyć ale można ją zaakceptować. I to daje nadzieję, podtrzymuje dobre samopoczucie. Trzymajcie się, fajni jesteście.
Srubasabadananienieryszczybysryburstzhhh - złota myśl Juliana Tuwima
Offline
Posty
160
Dołączył(a)
25 mar 2012, 21:39

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 paź 2013, 09:42
Nigdy nie pogodze sie z zaburzeniami osobowosci czego ostatnimi czasy daje wyraz w postacji skrajnej nienawisci , agresji. Leki uj daja, psychoterapia jeszcze gorzej...godzenie sie na ograniczenia nie sa dla mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 29 paź 2013, 10:53
lubudubu napisał(a):Nigdy nie pogodze sie z zaburzeniami osobowosci czego ostatnimi czasy daje wyraz w postacji skrajnej nienawisci , agresji. Leki uj daja, psychoterapia jeszcze gorzej...godzenie sie na ograniczenia nie sa dla mnie..

Rozumiem,że to trudne ale bunt przeciwko temu nie ułatwi Ci życia .Daj sobie czas na zaakceptowanie tego mam nadzieje,że z czasem będzie Ci łatwiej tego Ci życzę.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 29 paź 2013, 10:56
kotyk, bo samotność a samotność to dwie zupełnie różne sprawy.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez kotyk 29 paź 2013, 12:47
Kiya napisał(a):kotyk, bo samotność a samotność to dwie zupełnie różne sprawy.
wiem i rozdzielam to. zaskoczyło mnie właśnie to, że lubiłam być sama i jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało, a nagle poczułam się samotna.. ;s

lubudubu, jeżeli niegodzenie się z tym popycha Cię do zmian i daje motywację, żeby coś naprawić, jest jak najbardziej pozytywne. Ale jeżeli nie chcesz / nie jesteś w stanie zmienić tego, z czym nie chcesz się pogodzić i prowadzi to jedynie do agresji i nienawiści względem samego siebie, to moim zdaniem może działać jedynie destrukcyjnie..
Są tylko dwie drogi - zaakceptować siebie lub zmienić to, czego nie akceptujesz. Wyżywanie się na sobie za własne niedoskonałości nie jest metodą :<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
17 paź 2013, 09:54
Lokalizacja
waw

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 paź 2013, 12:57
kotyk, Też tak miewam,dlatego to upierdliwe,gdy człowiek przywyknie do własnego towarzystwa,po czym JEB,na ryj spada wielki trep podpisany "SAMOTNOŚĆ" wgniatając człowieka w kostkę chodnikową niczym mrówke D:

Liczę że jednak moje zgorzknienie i frustracja za te X lat przeważą,choć i to płonne nadzieje :roll:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 paź 2013, 13:17
No nie wiem sam juz...moze i chcialbym zmienic sie ale sam nie wiem jak. Chcialbym byc w skorze kogos innego, inaczej reagowac na sytuacje zyciowe...miec normalny nastroj , byc otwartym do ludzi ...ale to wlasnie nie Ja. A zaakceptowac siebie samego.. :roll: . Ciezko zaakceptowac siebie takiego jakim jestem tym bardziej ze obiektywnie rzecz biorac to jestem slabszy psychicznie od innych, mniej zaradny , zbyt impulsywny i totalnie niezyciowy. Tak wiem , ze trzeba szukac pozytywow w swojej osobie tylko ze ja jak zaczynam myslec o sobie to widze tylko negatywne rzeczy.

Kiedys jako maly dzieciak bylem bardzo zywiolowy, pogodny , czesto usmiechniety no ale wiadomo , ze wtedy to sie zylo bez jakis wiekszych zobowiazan.Dopiero jak wkroczylo sie w dorosle zycie to wyszly kwiatki:P i dopiero zrozumialem , ze w rzeczywistosci nic pozytywnego we mnie nie ma...Co tu sie oszukiwac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Samotność

przez rotten soul 29 paź 2013, 13:29
kotyk,
Ale jeżeli nie chcesz / nie jesteś w stanie zmienić tego, z czym nie chcesz się pogodzić i prowadzi to jedynie do agresji i nienawiści względem samego siebie, to moim zdaniem może działać jedynie destrukcyjnie.

Tak robiłem przez lata. Istne "Destruction Derby" dla psychiki, no i dla ciała też.

jeżeli niegodzenie się z tym popycha Cię do zmian i daje motywację, żeby coś naprawić, jest jak najbardziej pozytywne

A tak próbuję robić obecnie (aczkolwiek nienawiść względem samego siebie pozostała, choć staram się ją olewać jak tylko mogę). Ciekawe czy coś naprawię czy skończy się na dobrych chęciach?


Kestrel,
Liczę że jednak moje zgorzknienie i frustracja za te X lat przeważą,choć i to płonne nadzieje :roll:

Moim zdaniem to pewne, no ale Tobą nie jestem i nie wiem ile jesteś w stanie znieść. Lepiej by było dla Ciebie, żeby to się stało jak najwcześniej.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez elo 29 paź 2013, 13:30
kotyk napisał(a):
Kiya napisał(a):kotyk, bo samotność a samotność to dwie zupełnie różne sprawy.
wiem i rozdzielam to. zaskoczyło mnie właśnie to, że lubiłam być sama i jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało, a nagle poczułam się samotna.. ;s

ja odkad pozbylam sie wspollokatorki jestem sama 24/7 i tez nie odczuwam braku towarzystwa ba nawet mozna powiedziec ze to lubie! tylko wlasnie czasami gdy uswiadomie sobie ze przez ostatnie tygodnie rozmawialam z az 2 osobami... samotnosc mnie uderza i to tak mocno :D
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 29 paź 2013, 13:30
lubudubu, dokładnie tak samo... Z tą różnicą, że miałam ciężkie dzieciństwo, więc tego jaka teraz jestem nie mogę zwalić na "wkroczenie w dorosłość". Ze szkolnej prymuski, która może nie była zbyt popularna, ale zawsze jakiś znajomych miała, stałam się samotną nieudaczniczką bez grama motywacji. W większości akceptuję siebie taką, jaką jestem (choć z kilku wad z chęcią bym zrezygnowała, bo ciężko się tak żyje), bardziej boli mnie to, że inni mnie nie akceptują...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 29 paź 2013, 13:46
Obecnie też mam wrażenie, że nic pozytywnego we mnie nie ma (u mnie to chyba stan obiektywny). A to, jaki teraz jestem (wykluczając lenistwo i tchórzostwo, bo temu raczej sam jestem sobie winien) wynika albo z mojego wczesnego dzieciństwa albo z jakichś wrodzonych nieprawidłowości w mózgu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 paź 2013, 14:03
No mi niczego nie brakowalo oprocz zdrowej psychiki bo majac to co chcialem i tak wiecznie myslami bylem poza swiatem . Szkoda nawet rozpisywac sie:P.

W okresie szkolnym tez mialem motywacje do nauki. Podstawowka/ gimanzjum/ liceum a nawet studia wiecznie najlepszy chociaz sam sie do tego wszystkiego przymuszalem. Uczenie nie sprawialo mi radosci. Teraz jest inaczej bo praca. No wlasnie praca, zeby miec za co zyc..ale to taka monotonia , marazm. Nie chce mi sie nawet pisac totez wlasnie poprzestane na tym co juz napisalem.:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Samotność

przez Clementine 29 paź 2013, 14:33
czy ktoś mógłby zajrzeć do mojego watku? nieszcz-liwa-mi-o-a-nerwica-l-kowa-czy-jednak-depresja-t46154.htm POTRZEBUJĘ NATYCHMIASTOWEJ POMOCY!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 paź 2013, 13:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 22 gości

Przeskocz do