Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 25 paź 2012, 19:53
No ja dzisiaj definitywnie zakończyłam znajomość już ze swoim ex.... Gówniane uczucie. Nie mam przyjaciół, nie mam znajomych, tylko praca trzyma mnie przy zyciu, chociaż z kazdym dniem czuję się tam coraz bardziej obco...Ostatnio zaczęłam ponownie psychoterpię. Pani psycholog stwierdziła, że ona nie wie gdzie ja chowam te problemy, bo stwarzam wrażenie osoby niezwykle silnej i pewnej siebie. Taa.... Powiedziała również, że powinnam słuchac swojego wewnętrznego głosu, bo sami wiemy najlepiej co dla nas najlepsze. Więc posłuchałam i zerwałam znajomość. Wyrzuciałm wszystko, co leżało mi na sercu. Czy jest mi z tym lepiej? Może trochę lżej, bo zrzuciłam z siebie blast od dawna kłebiących się emocji, ale nie, nie jest mi dobrze. bo wiem, że teraz nie będę miała do kogo geby otworzyć. Niby zaakceptowałam samotność. Niby ją nawet lubię. Niby tylko samotność i brak zrozumienia znam od dzieciństwa. I niby nic się nie zmieniło od tamtego czasu. Każdy widzi, że coś ze mną nie tak. Każdy z kim mam do czynienia. Ostatnio zaprzyjaźnilam się z koleżanką z pracy i wiecie co? Od 2 listopada zmienia pracę! Jakie to żałosne! Jakie moje życie jest żałosne! Kiedy znajduję człowieka, który może być moim przyjacielem, kiedy zaczynam kochać osobę, której, jak mi się wydaje bardzo na mnie zależy oni wtedy wszyscy odchodzą. I znów zostaję sama na placu boju. Znów samotnie idę przez życie. Psychoterapeutka powiedziała mi ostatnio mądre zdanie, które niby już znałam, ale potrzebowałam, żeby ktoś obcy, kompetentny mi to powiedział prosto w oczy. Powiedziała, że nikt, nigdy w życiu, choćbyśmy nie wiem jak się starali nie odda, nie zrównoważy nam braku miłości w dzieciństwie. Więc po co szukać miłości? Po co się starać? Ja akurat nie mam za dużego wyboru, bo nie mam nikogo. Poprostu straciłam wiarę, że kiedyś będzie lepiej. Że kiedyś, pewnego dnia usiąde z moim ukochanym, dzieckiem na kolanach i z całą moją rodziną do kolacji wigiljnej. Niby takie bardzo proste, prozaiczne marzenie. A jednak w moim wypadku niemożliwe do zrealizowania. Ludzie, którzy to mają, nie doceniają, jaką to ma wielką wartość.... :(
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

przez M18 25 paź 2012, 21:08
Wy dziewczyny możecie mieć prawie każdego faceta. Wystarczy się tylko ładnie do mężczyzny uśmiechnąć i połowa roboty wykonana. Wiem to z doświadczenia i obserwacji. Na twoim miejscu bym się nie przejmował.
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 25 paź 2012, 22:04
MalaMi1001, tak dobrze Cię rozumiem, naprawdę... U mnie dziś mija tydzień... Jakbyś była chętna, zapraszam na PW...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez omeeena 25 paź 2012, 23:05
MalaMi1001, też tak się kiedyś czułam. Po rozwodzie najpierw niesamowita ulga, poczucie wolności i szczęścia.
Potem praca-dom-dziecko, nie było czasu na rozmyślanie o pierdołach. Choć oczywiście wciąż słyszałam: jak możesz być sama, taka fajna kobita z ciebie, POWINNAŚ znaleźć sobie faceta. Jakby bez tego życie nie miało sensu...
Kiedy córa podrosła i już nie wymagała tyle opieki, bywały chwile, że brakowało mi kogoś, z kim mogłabym pogadać o czymś innym niż z dzieckiem. Facet, znajomi z pracy, przyjaciółka.....Nikogo nie było.
Ale ponieważ nie ustawiała się kolejka chętnych, przyjęłam, że jest, jak jest i to moje życie. Lubiłam je takim. Spokój, stabilizacja, pewność na czym stoję.
Nigdy nie uważałam, że bycie z kimś będzie LEPSZYM życiem, tylko INNYM. Więc biorę życie, jakim jest. Oczywiście pomijając obecny stan, czyli to goowno, które mnie dopadło
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 paź 2012, 00:19
Dlaczego tak mi źle?
Przecież byłam przyzwyczajona do samotności.
Nawet w związku byłam samotna.
Dlaczego teraz czuję się, jakby samotność rozsadzała mnie od środka?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez shinobi 26 paź 2012, 07:41
Kiya napisał(a):Dlaczego tak mi źle?
Przecież byłam przyzwyczajona do samotności.
Nawet w związku byłam samotna.
Dlaczego teraz czuję się, jakby samotność rozsadzała mnie od środka?


Dlaczego?
Dlaczego?
Dlaczego?
Dlaczego?

Murzyn z długim pytongiem byłby chyba panaceum na Twoje obecne bolączki. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 26 paź 2012, 08:33
Kiya, może samotność dopiero po czasie zacząć być tak naprawdę uciążliwa? A potem z każdym dniem coraz bardziej i bardziej...
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 paź 2012, 08:39
shinobi, starasz się mnie zdenerwować? Jak nie podobają Ci się moje posty, to się do nich nie odnoś.

sleepwalker, może... A może samotność zawsze jest. Tylko może być duża, większa lub ogromna :roll: Wiem, że teraz mogłabym być jeszcze bardziej samotna. Gdybym nie miała siostry i znajomych. Mogłabym naprawdę nie mieć do kogo się odezwać...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 26 paź 2012, 08:50
A może samotność zawsze jest
Jakaś jest. Może rosnąć z czasem (mówi się, że czas leczy rany to może chyba też zwiększać uczucie samotności i pustki w około). Tak samo, gdy widzi się jak wszyscy dookoła są w związkach, ciągle coś robią, są otoczeni wieloma osobami. Albo, gdy po prostu mamy trudniejszy okres w życiu i nie ma u kogo znaleźć wsparcia czy nawet zwykłej świadomości, że ktoś przy nas będzie... wtedy można odczuć narastającą samotność, mimo że jakaś już wcześniej była, tyle że mniej odczuwalna :(
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 01 lis 2012, 00:21
Mam wrażenie, że nigdy już nikogo nie spotkam, kto polubiłby mnie, a ja jego...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez hasacz 01 lis 2012, 00:24
Kiya, ja cie lubie :smile:
Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D
Offline
Posty
966
Dołączył(a)
29 lip 2012, 18:31
Lokalizacja
Kraków

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 01 lis 2012, 00:33
hasacz, mam na myśli trochę głębsze znaczenie słowa "lubić"
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez inbvo 01 lis 2012, 00:36
Kiya napisał(a):Mam wrażenie, że nigdy już nikogo nie spotkam, kto polubiłby mnie, a ja jego...
Też mam takie wrażenie co do siebie.

Ale co do Ciebie to raczej nie pasuje.xp
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Samotność

przez hasacz 01 lis 2012, 00:40
Kiya, wiem o tym, a co do tego co napisałaś to ja tak samo patrze na swoją przyszłość. Za duzo wysilku mnie kosztuje zbudowanie jakiejkolwiek relacji z plcia przeciwna, a rozsypanie jej to mrugniecie okiem
Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D
Offline
Posty
966
Dołączył(a)
29 lip 2012, 18:31
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do