Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 mar 2014, 00:47
. Wcześniej wyjścia z domu traktowałam jak karę a spotkanych ludzi jak idiotów. Teraz wiem, że wystarczyło zmienić podejście i jest świetnie.

:brawo:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 11:39
Co do wyjść z domu,ludzi - miałem podobnie,obecnie nie wiem...rzadko kiedy miewam potrzebę by swą twierdzę opuścić,częściowa alienacja D: .

Wiesz, to chyba po części motyw przyzwyczajenia. Też miałam fazy na siedzenie w domu, a każde wyjście traktowałam jak przymus, generalnie czułam się jak słoń w składzie porcelany na każdym takim spotkaniu. Z każdym kolejnym coraz bardziej przyzwyczajałam się do tego, że jednak odklejam tyłek od krzesła w mieszkaniu i idę spotykać się z ludźmi. Dawniej uwielbiałam spotkania, ludzi, w ogóle kontakty międzyludzkie były czymś co dawało mi autentyczną radość, ale przez zwyczajne zasiedzenie to uczucie ze mnie wyparowało. Teraz wsio wraca do normy, na szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 05 mar 2014, 16:13
Indifference1 napisał(a):Ale myślę, że każdy jest w stanie zmienić swoją sytuację.

Nie każdy, np. Super Es nic nie może na nią poradzić ;)
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 mar 2014, 16:37
Rebelia napisał(a):
Co do wyjść z domu,ludzi - miałem podobnie,obecnie nie wiem...rzadko kiedy miewam potrzebę by swą twierdzę opuścić,częściowa alienacja D: .

Wiesz, to chyba po części motyw przyzwyczajenia. Też miałam fazy na siedzenie w domu, a każde wyjście traktowałam jak przymus, generalnie czułam się jak słoń w składzie porcelany na każdym takim spotkaniu. Z każdym kolejnym coraz bardziej przyzwyczajałam się do tego, że jednak odklejam tyłek od krzesła w mieszkaniu i idę spotykać się z ludźmi. Dawniej uwielbiałam spotkania, ludzi, w ogóle kontakty międzyludzkie były czymś co dawało mi autentyczną radość, ale przez zwyczajne zasiedzenie to uczucie ze mnie wyparowało. Teraz wsio wraca do normy, na szczęście.

Sporo racyji w tym co godosz jest Rewolucjo.
Poczucie "wtf" co ja tu robię,czemu po co gdzie i jak, i co ważniejsze na psi wyntyl.
Człowiek odzwyczaja się od kontaktów z innymi,potrzeba zanika,chęci czy własna inicjatywa też,a już gwoździem do trumny życia towarzyskiego jest bycie takim nie zdecydowanym,niechętnym,którego to trzeba ciągnąć za uszy skurwysynkiem jak ja np.
A nawet i wtedy czasem kombinuje,jak inni z inicjatywą wyłażą,bo moja inicjatywa,chęci zdechły śmiercią tragiczną dawno temu.
Czasem mam wrażenie że moje zachowanie/sposób myślenia/whatever są gorsze jak od tych małych skurwisynów co dra ryje w spożywczym przy matce o tego lizaka czy inne badziewie .
:pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 18:05
A nawet i wtedy czasem kombinuje,jak inni z inicjatywą wyłażą,bo moja inicjatywa,chęci zdechły śmiercią tragiczną dawno temu.

Been there, done that. Ale ciesz się, że była inicjatywa ze strony innych, a nie jakiś samotny jeździec

Czasem mam wrażenie że moje zachowanie/sposób myślenia/whatever są gorsze jak od tych małych skurwisynów co dra ryje w spożywczym przy matce o tego lizaka czy inne badziewie .

Wybacz, ale nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. 8) Ale pewnie nie jest aż tak źle, ludzie z takim problemem i ogólnie zaburzeniami często mają tendencję do dopisywania sobie zachowań, których w rzeczywistości nie ma albo są, dużo mniejsze niż im się wydaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 mar 2014, 18:59
wybacz, ale nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. 8) Ale pewnie nie jest aż tak źle, ludzie z takim problemem i ogólnie zaburzeniami często mają tendencję do dopisywania sobie zachowań, których w rzeczywistości nie ma albo są, dużo mniejsze niż im się wydaje.

Obrazek :mrgreen:

Jak jest,nie wiem,to moja subiektywna opinia,może jest gorzej,może przesadzam :pirate:
Been there, done that. Ale ciesz się, że była inicjatywa ze strony innych, a nie jakiś samotny jeździec

It's something D: !
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 mar 2014, 19:01
Ho ho ho, humorek widzę się uaktywnia, Kestrelku, na pewno nie jest źle, skoro jeszcze Cię zapraszają to wiesz :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 05 mar 2014, 19:03
No nima tragedyji,ale jak się w dupie poprzewraca,to coś tam się ma,ale i tak mało.
Takie to ludzkie żywoty.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Black_amor 05 mar 2014, 20:40
Dzisiaj byłam u pani psycholog. Powiem nie było najgorzej. Oczywiscie całe spotkanie przeryczałam ale tragedi nie było. Tylko jedna sprawa mnie troche podłamała. Moja lekarka chce napisac pismo do nauczycieli którzy mnie ucza by uczulic ich na mój stan i by troche inaczej do mnie podchodzili. Ale jest problem ze mój nauczyciel od nagielskiego jest strasznie uparty i arogancki. Uwaza ze on ma władze i ja perfidnie wykorzystuje. Potrafi sie wydzierac na ososbe która odpowiada na ocene. Szykanuje osoby które maja mniej zdolnosci do języków. Rozumiem ze mam mature za 2 miesiące ale troche zrozumienia. Boje sie ze przez ten list bede miała u niego jeszcze gorsze problemy niż mam :( Mam jeszcze pójsc do psychiatry po leki poniewaz bez leków terapia bedzie mało skuteczne :(
Chce ŻYĆ a nie ISTNIEĆ !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
03 lut 2014, 17:50
Lokalizacja
Lublin

Samotność

przez vifi 05 mar 2014, 23:19
Black_amor moja terapeutka mówiła że przy takich problemach często nawet najbardziej zatwardziali nauczyciele wymiękali i szli na rękę. Nie znam tego nauczyciela, ale być może w jego przypadku też by tak było. Na prawdę koleś by sobie narobił w papiery gdyby zaczął się jakoś dziwnie zachowywać w stosunku do chorej osoby, która w dodatku ma pismo od psychologa, także jeśli myślisz że to Ci pomoże to jak najbardziej możesz to rozważyć.
Jeśli to jest dla Ciebie zbyt krępujące, albo wydaje Ci się że jakoś to przetrwasz to też dobrze.
U mnie przed maturą raczej nauczyciele skupiali się właśnie na niej, na testach, próbnych maturach ustnych. Popatrz na swoje samopoczucie, na to co by Ci pomogło w przygotowaniu do matury.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 06 mar 2014, 17:15
Zaprosiłem dziś dziewczynę na wyjscie i trzęsę się jak galareta LOL :pirate:
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 06 mar 2014, 17:38
( Dean )^2, zazdroszczę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 mar 2014, 18:15
( Dean )^2, :D :brawo: :105:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 mar 2014, 18:27
( Dean )^2, będzie fajnie, najlepiej podejść do sprawy wyobrażając sobie że nic nie musisz i idzie spędzić miło czas. Wtedy mniej się będziesz stresował.
powodzenia :great:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do