Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 05:20
basen na mnie dobrze wpływa, no i czasem alkohol, chociaż nie polecam
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 22 mar 2010, 08:36
Z alkoholem lepiej nie eksperymentować. Jak nie mam nastroju to najlepiej wybyć gdzieś ze znajomymi, to w jakimś tam stopniu pomaga. Albo zająć się czymś ciekawym.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2010, 10:58
Co sądzicie o yodze? Chcę pójść od środy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 11:36
bardzo chcialam iść na joge, jest u nas ale koszt 30 zł za półtorej h to dla mnie jak na razie za duży wydatek
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2010, 11:48
Yogę prowadzi moja kolezanka. Za miesiac zaplacę tyle co Ty Paranojo za poltorej godziny.
Nie chodziło mi o koszty. Tylko o to,że znow na siłę się do czegoś zmuszam. Chce wyzdrowiec, jak każdy. Wydaje mi sie,ze jest to takie sztuczne, na siłę wychodzenie z domu,żeby się tylko czymś zająć.
A moze trzeba od czegoś zaczać,żeby oddalić te ciągłe myśli, które powodują,że się zamartwiam.
Odnoszę wrazenie,że niczego w życiu nie osiągnęłam, ze nawet okres studiów przebimbałam, cwaniactwem nadrabiałam, żeby tylko najmniej dać od siebie wysiłku.
Moze to chore myśli?
I w ogóle czuję się osamotniona, pomimo,że w pracy mam kontakt z ludźmi. Nie żyję ich problemami, ale staram sie ich wysłuchać jeśli do mnie przychodzą i ich coś dreczy.
A moze jest tak dlatego,ze nei mam swojego życia prywatnego i,że jestem sama?
Boję się,że mam tą chorobę i,że komuś w przyszłosci mogę wyrządzic krzywdę w sensie tego,że znów mnie dopadnie jak juz wyzdrowieję.
I w ogole to mam pelno obaw. One mi nie pomagają....to wiem. Ale nie wiem też czy te obawy da się wyeliminować.
Dzisiaj chyba mam słabszy dzień....zaczynam narzekać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 12:05
Monika1974, samo to, że chcesz gdzieś wyjść to jest dużo. Ja wiem jak super czuję sie jak idę na basen, zapominam wtedy o wszystkich problemach, depresji/nerwicy/itp tylko cieszę sie jak małe dziecko, więc jeśli masz tylko okazję i chęci to jak najbardziej idź :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 mar 2010, 12:07
Paranoja,

Dzięki
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 28 mar 2010, 02:14
Monika1974 napisał(a):Nie chodziło mi o koszty. Tylko o to,że znow na siłę się do czegoś zmuszam. Chce wyzdrowiec, jak każdy. Wydaje mi sie,ze jest to takie sztuczne, na siłę wychodzenie z domu,żeby się tylko czymś zająć.

Kiedy mnie nachodzą takie myśli, że "co ja się będę zmuszać" to myślę sobie tak: zmuszam się do wyjścia bo to mój obowiązek dla zdrowia, tak samo jak pranie skarpetek i mycie zębów, muszę dbać o swoją psychikę. Może nawet ona jest ważniejsza niż mycie zębów ;). Zmuszanie się chyba na początku wychodzenia z gorszego czasu jest konieczne :)

Monika1974 napisał(a):Odnoszę wrazenie,że niczego w życiu nie osiągnęłam, ze nawet okres studiów przebimbałam, cwaniactwem nadrabiałam, żeby tylko najmniej dać od siebie wysiłku.
Moze to chore myśli?

Takie myśli to najlepszy objaw zdrowego myślenia. Ja wokoło widzę ludzi którzy kombinują, cwaniakują i nawet przez sekundę o tym nie pomyślą, że można inaczej, wcale im to nie przeszkadza i się tym chwalą. U Ciebie pewnie miało to związek z psychiką.

Trzymaj się ciepło :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 mar 2010, 10:57
soulfly89,

Wiesz.....sama nie wiem, zawsze byłam ambitna. Ale dlaczego? Z perspektywy czasu jak patrze w przeszłość to odnoszę wrazenie,że matka moja prowadzila mnie za rękę. W podstawówce czerwone paski, w liceum też. Koniec liceum....wielki znak zapytania co dalej? Wymyśliła,że medycyna, nie byłam przekonana, chodzilam na korepetycje w zwiazku z egzaminami na tę medycynę. A jak mama wydała mnóstwo kasy na ksiażki i moje przygotowanie to się zbuntowałam, powiedzialam jej,że jak chce zostać lekarzem to moze sobie pójść na egzaminy i spróbować. NIe poszłam na medycynę. Poszlam na inny kierunek studiów, okazal się totalną pomyłką , w głowie zresztą wtedy miałam coś innego......imprezy i szaleństwo.
Skreślili mnie z listy studentów.
POszłam na inne studia, nie byłam do nich przekonana, ale skończyłam, w trakcie studiów tez mialam na swoje życzenie problemy bo imprezowałam i nie chciało mi się jeździc na egzaminy.
Jak juz miałam nóż na gardle to wszystko pozaliczałam. Dlaczego? Żeby matka awantury mi nie robila. No i dlatego,ze to wstyd,że płaciła mi za studia itd.
Na dzień dzisiejszy nie żałuję,że taki typ studiów wybrałam. Ale mam świadomość,że matka sterowała mną, zabezpieczała przyszłośc moją. Zawsze mówiła,że mam być niezależna od faceta.
Hmmm...niezależna od faceta, a jednak zależna od matki. W zwiazku też bylam zależna.....ale to inna historia, ale ważna dla mnie teraz.....wszystko wychodzi w praniu....na terapii...i niekoniecznie mi sie to podoba.
Wracając do studiów....uczyłam się to fakt, ale moglabym, z siebie dać więcej, tylko kombinowałam, w różny sposób,żeby mieć piątki.
Dlatego piszę o tym wszystkim. I zła jestem,że tak bylo, tego juz niestety nie zmienię,mogę tylko wyciągnąc wnioski.
POtem skończylam jeszcze trzy rodzaje studiów podyplomowych, wszystko związane z kierunkiem magisterskich studiów. Na dzień dzisiejszy mam pracę, którą bardzo lubię, jestem na stanowisku kierowniczym.
Mam świadomość,że czasem sie uczylam, ale bywało różnie, kombinowałam też dużo.

A o tym kombinatorstwie wcześniej nie myślałam,że to źle, nie miałam wyrzutow sumienia w związku z tym. Teraz dopiero...jak uczęszczam na terapię....to wszystko analizuję.
Dobrze,że nie mam kupionego tytulu magistra ;)

Dlatego mam taki mętlik w głowie,że analizuję każdą sfere mojego życia .......bo zachorowałam. Terapia jest coraz cięższa dla mnie.Ale nie mam zamiaru się poddawać. Chociażby dlatego,zeby udowodnic sobie samej sobie,ze wyjdę z tego gó....a.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

przez wovacuum 28 mar 2010, 11:12
Monika1974, jesli masz okazjè cwiczyc yogè to jak najbardziej :D tym bardziej ,ze masz trenerkè.Ja probowalam sama,ale mam problemy z koncentracjà i nic z tego nie wyszlo,aczkolwiek dzielnie cwiczylam 4 miesiàce,ale tylko cwiczylam.w yodze punktem kulminacyjnym jest medytacja:jest taki temat tu na forum nawet,to sobie tam poczytaj o metodach relaksacyjnych w yodze.Sprèz siè w sobie i dzialaj.
Ja zeby poprawic sobie nastroj;plywam-nie dosc ze schudlam w sumie od listopada 10 kg,to plywanie sprawia mi ogrom przyjemnosci.Tak sport zdecydowanie poprawia humor :D
wovacuum
Offline

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

przez Autodestrukcja 28 mar 2010, 12:37
a propos tematu - mi szybko poprawia humor
+muzyka ( trzeba tu wiedziec na co sie samemu dobrze reaguje i tego sluchac ) :p np reggae
+kawa ale to nie przy wielkich dolach
+spacer, rower. byle na Świerzym powietrzu z dala od domu

najlepiej zadbac o to dobra kondycje organizmu i regularnie uprawiac sport( wiec a propos rozmowy wyzej, joga regularna jest super pomyslem)! Ludzka psychofizyczna maszyna dziala na pewnych zasadach i dobrze o tym pamietac. MUSIMY miec ruch. Regularny tryb zycia też bardzo wszystko ulatwia:) Poza tym mozna pic zielona herbęa , podobno dziórawiec tez dobrze wpływa na nastrój, pilnować witamin i akceptować świat jakim jest :) Wtedy łątwiej w danej chwili , jak akurat sie np nie ma czasu na doła, wrzucic zle mysli do skrzynki, zamknac na klucz i trzymac sie dobrze do odwolania ;p
pozderawiam
Autodestrukcja
Offline

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 mar 2010, 10:08
Autodestrukcja napisał(a):a propos tematu - mi szybko poprawia humor
+muzyka ( trzeba tu wiedziec na co sie samemu dobrze reaguje i tego sluchac ) :p np reggae
+kawa ale to nie przy wielkich dolach
+spacer, rower. byle na Świerzym powietrzu z dala od domu


Muzyka, jak dla mnie to instrumentum diaboli. Nie wiem, jak to jest ale ja wtedy staje sie melancholijna, jeden wielki bzwład i sciana.

Kawa, wiadomo, przerzuciłam się teraz na taką bez cukru. ^^

Z tym zdala od domu to ja bym się bała. Ale mam swoją skakankę i też jest dobrze. ;) Zawsze poprawia mi humor wykonanie więcej czynności niż przwiduje.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

przez takajakaś18 01 kwi 2010, 17:23
wyjsc na sloneczko i oddychac tym cudownym wiosennym powietrzem;)slonce poprawia nastroj, zielen za oknem dodaje nadzieii a swieze powietrze dodaje nam energii;)super
najlepiej w miejsce n boku,nie w wielkim miesice,ptaszi spiewaja ..Zawsze wisna czuje sie najlepiej,chociaz jest mi bardzo ciezko
No i muzyke polecam ,ja slucham reggae :Dkocham ta muzyke naprawde pomaga:)
takajakaś18
Offline

Re: Jak szybko poprawić sobie nastrój?

Avatar użytkownika
przez pasjonat26 15 kwi 2010, 19:58
Duże stężenie cukru np batony, hałwa itp efekt może i krótkotrwały ale skuteczny. Cukier zwiększa poziom serotoniny i jego uwalnianie do szczelin synaptycznych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 kwi 2010, 19:38
Lokalizacja
Wieluń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do