Leki nasenne.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez halenore 23 cze 2011, 01:45
Po trittico libido nawet podskakuje :D
Ostatnio edytowano 26 cze 2011, 23:07 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto część zdublowanego postu
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Nel 23 cze 2011, 12:55
Bosz....ja biorę sertagen i rudotel....zaczynam sie znowu stabilizować na najniższym poziomie....ale o seksie moge zapomniec :(
moze poprosze o ten .... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 cze 2011, 13:08
halenore, Dokładnie, przynajmniej u mnie tak było :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Angst 23 cze 2011, 16:54
bad brain,
te dwa lekarstwa wlasciwie naleza do tych ktore jak najmniej lub wcale nie wywoluja dysfunkcji seksualnej.

Twoje problemy z libido sie zaczely od brania tych lekarstw czy istnialy juz wczesniej???
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 cze 2011, 15:43

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez bad brain 23 cze 2011, 23:52
Libido się zepsuło jak zachorowałem na deprechę 8 lat temu.
Od tego czasu bez leków źle a po lekach tak jak pisałem odcina mnie kompletnie.
Większość czasu jednak bez psychotropów.
Różnie to u ludzi jest ja chyba jestem pod tym względem wrażliwy na lekarstwa , taki niefart ale tak ma wielu ludzi podobno .
Co do lerivonu to czytałem że psuje libido chociaż może to być również w moim przypadku wellbutrin albo razem tak działają..

Już dawno miałem psychoterapię - super sprawa , chociaż u nas mało dobrych psychologów.
Od tej strony jestem czysty, pozostała spaprana chemia do naprawy ale nie bardzo się chce naprawić..

Spróbuję namówić doktorka na trittico, zobaczymy co będzie.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:07

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez ExxonValdez 24 cze 2011, 18:08
Może spróbuj moklobemidu biore i pod tymi względami nie jest źle, chociaż przy dawce 600mg/24h jak jakoś dziwnie sie czuje , jakbym był pjany , a na pusty żołądek jak z rana biore to juz kompletna zamroczynawa. W efekcie czego nic sie niechce :D. Odradzam trittico , brałem i powiem tak, na kobiety to ten lek to może i działa bo polepsza doznania i częściej dochodzi do podniecenia, wogóle libido sie nieco zwiększa, jednak orgazm i zadowolenie to totalne dno, orgazmu niema tak jak po SSRI, albo jest taki że równie dobrze mogloby go wogóle niebyć, to ciebie napewno zdołuje, próbowałem też fluwoksaminy 150mg/24h ten sam syf- tylko tu już nic sie niechce w temacie seksu.
"Szaleństwem jest zachowywać się w ten sam sposób i oczekiwać innego rezultatu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
29 sie 2010, 20:49

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Nel 24 cze 2011, 21:00
ExxonValdez napisał(a):Może spróbuj moklobemidu biore i pod tymi względami nie jest źle, chociaż przy dawce 600mg/24h jak jakoś dziwnie sie czuje , jakbym był pjany , a na pusty żołądek jak z rana biore to juz kompletna zamroczynawa. W efekcie czego nic sie niechce :D. Odradzam trittico , brałem i powiem tak, na kobiety to ten lek to może i działa bo polepsza doznania i częściej dochodzi do podniecenia, wogóle libido sie nieco zwiększa, jednak orgazm i zadowolenie to totalne dno, orgazmu niema tak jak po SSRI, albo jest taki że równie dobrze mogloby go wogóle niebyć, to ciebie napewno zdołuje, próbowałem też fluwoksaminy 150mg/24h ten sam syf- tylko tu już nic sie niechce w temacie seksu.



Bosz....mnie zdolowaleś....własnie sie wstydziłam zapytac o ten orgazm.... :(
czy tylko ja tak mam kiepsko....
bo mnie ochota nie mineła wcale a wcale ....
czyli mam gorzej bo checi sa tylko nic z tego :(
to ja juz wolę byc niestabilna....odstawie leki chyba
chociaz to mialam fajne z tego życia
fak jakie to wszytsko beznadziejne :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 cze 2011, 22:08
dune, Nie wiem jak u facetów, może faktycznie to ma się inaczej, ale u mnie na trittico była i ochota i satysfakcja. Ochoty aż za dużo.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez halenore 24 cze 2011, 22:13
dune, jest ochota, jest. Po trittiti jest tititi :twisted: Poza tym jest wygodny w użyciu, bo tabletka jest podzielna na 3, więc można spokojnie dopasować sobie dawkę. Co do panów: ja słyszałam, że trittico przepisuje własnie na przydepresyjne problemy z potencją.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Nel 24 cze 2011, 22:28
wiola173,
halenore,

no własnie od kobiecej strony mnie to interesuje....
bo czytałam ze antydepresanty stosuje sie u facetów z przedwczesnym wytryskiem....
ale ja nie facet....
ja mam i ochotę i jestem odpowiednio nakręcona .... i cały czas jest tuz tuz przed i kicha.... :(
biore sertagen i rudotel....który winien?
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 cze 2011, 22:32
dune, Raczej sertagen, chociaż wiesz tona każdego inaczej te leki działają. U mnie trittico działało bardzo pobudzająco i nie miałam problemów z dojściem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Nel 24 cze 2011, 22:34
wiola173, Jeden i drugi (sertagen i rudotel) ma w ulotce wypisane enigmatyczne zaburzenia libido
ale i innych tyle pierdoł ze sie nie przejęcła, teraz tu czytam ze SSRI takie kastrujace są :( ale sertagen ma jeszcze jadlowstręt....i to sie tez sparwadza....a to mi akurat pasuje....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

Avatar użytkownika
przez ExxonValdez 25 cze 2011, 16:37
[quote="dune"]wiola173, Jeden i drugi (sertagen i rudotel) ma w ulotce wypisane enigmatyczne zaburzenia libido
ale i innych tyle pierdoł ze sie nie przejęcła, teraz tu czytam ze SSRI takie kastrujace są :( ale sertagen ma jeszcze jadlowstręt....i to sie tez sparwadza....a to mi akurat pasuje....[/q]

Powiem tak, niewymądrzając sie o receptorach , enzymach i ich działaniu którego nierozumieją chemicy , bioinżynierzy a co dopiero ludzie z tego forum co to sie niektórzy tak mądrzą i napinają jak jakieś dekle, mówie na podstawie własnego doświadczenia i tego co na sobie stestowałem, a dosyć szybko rozeznaje sie w różnych sytuacjach to leki serotoninowe poprostu upośledzają orgazm, TLPD i paroksetyna - całkiem ci go zlikwidują, reszta SSRI i innych leków które powodują wzrost stężenia serotoniny (np moklobemid 600mg/24h podnosi ilość samej serotoniny , niewybierając tego czy tamtego receptora) i leki te przez ten zwiększony poziom serotoniny upośledzają głownie orgazm, niejest taki sam jak był, przyjemny i intensywny, tym samym wogóle doznania seksualne też sie pogarszają przez serotonine, ona już niewnikając w poszczególne receptory hamuje bądz osłabia sam orgazm. I dlamnie to tylko takie gadanie "ja mam chyba szczescie bo trafiłem z lekiem, biore 30mg paroksetyny lub tam 50mg anafranilu i nieodczuwam negatywnych efektów w sferze seksu) wg. mnie seks zawsze ulegnie w takiej sytuacji pogorszeniu, jeden zauważy małą zmiane na gorsze , a drugi bardzo dużą, ale to tak jak po wódce jeden wypije pół litra i bedzie nieprzytomny , a drugi wypije pół litra i bedzie niedo odróżnienia od normalnego stanu, ale żaden z nich nawalony, lepiej nie rozwiąże testu na koordynacje czy niepójdzie i z lepszym efektem na olimpiade matematyczną. Poprostu substancja chemiczna działa na organizm ludzki tak a nie inaczej i to że ktoś coś se napisze w internecie żeby podnieść sie na duchu , żeby pokazać że ja mam inaczej a raczej chciałbym zeby tak było , to nic nieznaczy, trutką na szczury każdy człowiek sie struje (mniej lub bardziej), wódką nawali , papierosami osłabi wydolność. Zawsze jest złe działanie , mniej lub bardziej , ale jest i tak samo z tymi lekami.Seks po ssri , tlpd zawsze bedzie gorszy mnie lub bardziej. I oczywiście to co pisze dotyczy ludzi bez ciężkich depresji , nerwic i innych mocnych zaburzeń psychicznych, bo w takich sytuacjach sama choroba cie blokuje , leki zniosa chorobe i jej objawy w postaci problemów łóżkowych, ale lek osłabi seks, jednak ogólny bilans wyjdzie na plus dla życia intymnego. I to co napisałem teraz jest podstawą do rozgraniczenia reakcji seksualnych u kobiet i facetów , dlatego ze cała "akcja" u kobiet zaczyna rozgrywać sie w głowie, jeżeli kobieta ma jakies duże zmartwiienie, czy depresje to nawet o seksie niechce słyszeć, kobiety są bardzo ograniczane przez uczucia , problemy, emocje, jeżeli niema zapewnionego poczucia bezpieczeństwa , ogarnietego mniejwiecej problemu to niechce seksu, u facetów seks to bardsziej sprawa mechaniczna. U wielu facetów pomimo depresji czy tam problemów, seks jest nawet lepszy niż był, facetowi to że ma tam problemy to nieprzeszkodzi, ale już czysta zmiana mechaniki poloży kazdego faceta. Stąd wyciągam wniosek że leki słabsze ssri , trittico czy tam inny szajs to dlakobiet może nieowocować w tragiczne skutki w sferze łożkowej, ale dla faceta to zabójstwo.

A odpowiadając na twoje pytanie dune to za problemy z orgazmem napewno odpowiada sertralina, chociaż niewiem ile bierzesz tej benzodiazepiny co napisałać , bo one negatywnie na reaktywnośc całego organizmy wpływaja , ale taka ich rola, jednak ich działanie nieutrzymuje sie długo , pewnie po tym idziesz spac za poł h , budzisz sie nastepnego dnia i jests "czysta" biorac ten lek tylko doraźnie raz na 3 dni , czy tam jak masz jakies stresujace chwile. Napisz jeszcze jak możesz na co bierzesz?? Niedodstawiaj leków tylko powiedz bez wstydu psychiatrze o co chodzi, ja mam fajną babke , bardzi kumata i rozumiejąca co sie do niej mówi, powiedziała (zerszta co mozna tez na chlopski rozum wywnioskować)ze jezeli taki efekt uboczny jest przez kogos niedozaakceptowania i cały czas osoba odczuwa ze coś "straciła", niemozna kontynuować terapi w sposób który jej tego pozbawia, bo efektywnosc terapi jest wtedy nikła, co wynika z niecheci i jakby to powiedziec "niezaprzyjaźnienia sie z lekiem". Pozatym to że przejmujesz sie takimi sprawami które są na szczycie piramidy ludzkich potrzeb sugeruje że twój stan wcale niejest taki zły, osoba w ciężkiej depresji , która ma problemy ze wstaniem , pojsciem do kibla, czy jedzeniem , podstawowymi czynnosciami potzrebymi do przetrwania, niebedzie myślała o jakimś seksie czy orgaźmie. Depresja depresji nierówna tak jak i nerwice , leki itp. ile ludzi na swiecie tyle odmian i modyfikacji tych schorzeń. Idź do lekarki i powiedz prosto z mostu o co chodzi, seks to bardzo ważna sprawa , a mało kto ją porusza , niektórzy sie meczą i uznaja że ja tak mam i tyle, alebo unikaja tematu albo sie wstydzą, ale kazdy jest człowiekiem i kazdy tego by chciał i tyle. Dobry lekarz bedzie wiedział - aha taka sprawa czyli pacjent niejest depresyjnym warzywniakiem , wiec mozemy wypróbowac lek taki i taki, zapisuj sie na NFZ co pol miesiaca i chodz odpoki nietrafisz leku co czujesz ze ci pomaga i niedaje takich efektów ubocznych , a nawet poprawia miłe chwile ;)
"Szaleństwem jest zachowywać się w ten sam sposób i oczekiwać innego rezultatu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
29 sie 2010, 20:49

coś na sen żeby nie niszczyło libido- chłop 30lat

przez Nel 25 cze 2011, 20:53
ExxonValdez, jestem ci oblednie wdzięczna za odpowiedź....nie wiem co ze mna nie tak....nie wiem na co jestem chora, mam zdiagnozowaną silna nerwice natrectw i lekową, zaburzenia osobowości, chwijność emocjonalną....depresje zwykłą bez epizodów manii, bo to mam po alkoholu...chwilowo, na trzexwo tez czasem ale z rzadka i bardzo krótko....az sie dziwię ze z obcym facetem o tym gadam....u mnie alakohol tak samo blokuje doznania...SSRI nie blokuje mi potrzeb alkohol wręcz nakreca ale finału nie ma... :( nie jestem w takim stanie jak piszesz ze nie mam siły sobie kawy zrobić, mam dwoje dzieci, dom, męża, JESTEM ZDROWA wg tutejszych norm bo potafie zmusic sie do ugotowania obiadu i całej reszty ale problem polega na tym ze sie zmuszam własnie i wszytsko wyczerpuje mnie w sposób tragiczny.....nmie umiem tego ogarnąć, drażni mnie ze jesli zajmuję sie dziećmi to kazdy mi tu mówi ze jest ze mną ok bo oni by nie potrafili....w większosci nie mają dzieci....ja wiem ze sa stany tak tragiczne ze mozna własne dziecko zabic ale takich stanów tutaj nie mamy nadzieje....powiem ci jedno....w ferie...tydzien byłam sama w domu....tydzień nic nie jadłam....leżalam przed telewizorem, nie pamietam czy sie kąpalam.....sądzę ze zeby nie dzieci tak wąłsnie bym zyła. I niech mi do cholery nikt nie mówi ze jestem zdrowa bo mam dzis obiad z dwoch dan i spakowałam córke na wyjazd i zrobiłam zakupy w biedronce....fak....ale sie ze mnie wylalo....wszystko to ten brak orgazmu....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do