Farmakoterapia nie działa.Co się stało?WĄTEK ZBIORCZY

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 26 lut 2010, 12:25
Zachmurami - a jak długo zmagasz się z nerwicą?
Skoro ten coaxil nie działa to też nie wiem po to bierzesz? :roll:
Lili-ana
Offline

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Zachmurami 26 lut 2010, 12:59
Lili-ana,
Wszystko zaczęło się w czerwcu, od bólu w nadbrzuszu. Przez dłuższy czas diagnozowałam u siebie bez powodzenia różne choroby układu pokarmowego. :?
We wrześniu doczołgałam się do psychiatry. Od tej pory brałam leki, z różnym powodzeniem. Na początku lekarz wytoczył ciężkie działa: seroxat, sulpiryd i pramolan razem (plus wcześniejsze proby z chlorprotixenem, chodziłam nieprzytomna). Pozniej klopoty z prolaktyną, zmiana lekarza - trzeba było odstawić seroxat i sulpiryd. Został pramolan. I znow zmieniłam lekarza (za namową psychologa) i zmiana strategii. Usłyszałam, że pramolan jest: 'dobry dla kobiet w okresie menopauzy" a dla mnie dobry będzie Coaxil.

Nie wiem, czy to lek z baardzo opóźnionym zapłonem, czy po prostu nieskuteczny.
Łykam prawie od początku lutego.
W sumie to wszystko wykancza, zmiany lekarzy, różne teorie, próby z lekami. To 'leczenie' wprowadza straszny chaos, niepokoj, lęk.

A wiem, że trzeba nauczyć się choroby i opanować chaos, zeby zacząć z tego zacząć wychodzić.
Czy jestem w lepszym stanie niż na poczatku drogi?
Chyba tak, więcej rozumiem, dzięki psychoterapii. Ale choroba nie odpuszcza, póki co. Myślę o odstawieniu Coaxilu, ale chciałabym jeszcze porozmawiać z panią psychiatrą.

[Dodane po edycji:]

Póki co, próbuję sobie 'przetłumaczyć' objawy somatyczne na emocje. tego uczy mnie psycholog.
To pomaga :smile:

czasem nie jest tak prosto, bo emocje są złożone: nie tylko wystarczy sobie powiedzieć, że 'czuję lęk' ale np. 'lęk przed nasileniem się objawów, lub przed tym, że moje życie będzie już takie beznadziejne, pogrązone w chorobie'.

To już coś konkretnego, od razu zdaję sobie sprawę z tego, jak trudny jest to lęk.

Czuję 'bezradność wobec choroby' - to trudna i nieprzyjemna emocja, bo faktycznie trudno jest poczuć tę 'bezradność'. jak właściwie wyrazić bezradność? Krzykiem? Płaczem? Tupaniem nogami? Nic takiego nie robię. Moje ciało wyraża ją przez ucisk w nadbrzuszu, cięzar w piersi.
Z reguły wypieramy takie emocje, a one nas po prostu drążą. Uff, i lepiej mi, gdy z siebie wyrzuciłam :smile:
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Brak wiary w farmakoterapię

przez Lili-ana 26 lut 2010, 15:28
Zachmurami napisał(a):Na początku lekarz wytoczył ciężkie działa: seroxat, sulpiryd i pramolan razem (plus wcześniejsze proby z chlorprotixenem, chodziłam nieprzytomna).

:shock: to jak na początek rzeczywiście konkret...

Czyli masz tylko objawy somatyczne, bez psychicznych?

Ja z nerwicą żyję już 7 lat... Zaczęłam się leczyć(lekami ssri) dopiero w zeszłym roku, czyli po 6 latach odkąd miałam pierwszy atak paniki. U mnie nerwica siedzi w psychice, żadnych objawów somatycznych nie miałam.
Jakoś radziłam sobie przez te 6 lat, raz lepiej, raz gorzej, a do psychiatry wygonił mnie mój mąż, bo już nie mógł ze mną wytrzymać :lol: ;)
Dzięki temu że poszłam do psychiatry, to zaczęłam też chodzić do psychologa, a teraz chodzę na grupę terapeutyczną, z czego jestem zadowolona bardzo :smile:
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez CatherineF 08 mar 2010, 19:12
czytał ktoś ten artykuł? ja tylko widziałam tak mniej wiecej, moze ktos ma ta gazete z tym wlasnie artykulem?

to napisał ktoś kto przeczytał
"ciekawy artykuł przeczytałem w newsweeku odnośnie działania leków antydepresyjnych. Z badań wychodzi że naprawde nieznacznie lepiej działają od placebo. Potwierdziły to badania. W dwóch grupach około 70% odczuło znaczną poprawe. Wszedł też jakiś nowy lek normalizujący zegar dobowy oragnizmu - agomelatyna. Polecam przeczytać. W wielkiej depresji wszczepiają stymulatory elektryczne w okolice nerwu błednego, ponoć wysoka skutecznośc ale to stosowane tylko w lekoopornych postaciach depresji"

Cukierki na depresję
Głośne hasło „Antydepresanty pomagają!” należałoby uzupełnić: „ale nie pytaj jak”. Sharon Begley, Newsweek

Taką tezę amerykańska autorka stawia na podstawie danych z najnowszych badań opisanych w Journal of the American Medical Association.

Okazuje się, że tylko 13% do 25% pacjentów z najcięższymi objawami nie dostrzega poprawy po podaniu placebo. Reszcie do ozdrowienia lub chociaż wyraźniej poprawy wystarczają pastylki cukrowe. Jeśli przyjmiemy (również za Newsweekiem, tylko niestety nie mogę odnaleźć artykułu), że 1/4 chorych cierpi na depresję lekoodporną, wynika z tego, że Ci, którzy reagują na leki, powinni także reagować na placebo.


Kolejna niewygodna dla fanów farmakoterapii wiadomość według Begley i cytowanego przez nią Irvinga Kirsha brzmi następująco:

"Skoro na depresję w równym stopniu działają leki, które zwiększają stężenie serotoniny, jak i te, które je zmniejszają, to nie bardzo można sobie wyobrazić, że pomagają dzięki swojej aktywności chemicznej".


Wśród owładniętych tabletkomanią psychiatrów te dane muszą wywołać stan przedzawałowy. I niemiłosiernie powiem - dobrze im tak. Może polemiki tego typu wydrążą w tej naszej ojczystej skale medycznej ścieżkę dla oddziaływań innych niż tylko przepisywanie recepty. Ten kij niestety dla mnie ma dwa końce. W blasku chwały mogą się już zacząć pławić aptekowe suplementy diety. W końcu to takie lepsze, specjalistyczne (shit!) cukierki na depresję...


Sama autorka tonuje trochę radości lobby anty-lekowego (z którym, muszę się przyznać, zdecydowanie sympatyzuję):

"Kuszące jest, by widząc siłę efektu placebo w łagodzeniu depresji, przykleić mu etykietkę „tylko”, to znaczy uznać, że leki przeciwdepresyjne działają „tylko” na drodze efektu placebo. Ale to będzie mieć taki sam skutek, jak powiedzenie słonikowi Dumbo, że „magiczne piórko” wcale nie daje mu umiejętności latania: maluch zaczął spadać jak kamień. Skuteczność antydepresantów opiera się niemal wyłącznie na ludzkich nadziejach i oczekiwaniach. Żeby te leki nadal pomagały, pacjenci muszą wierzyć, że pigułki przyniosą poprawę. Czy zatem byłoby lepiej, gdyby uczeni zachowali wyniki badań dla siebie? Może utrzymywanie chorych w niewiedzy jest wyświadczaniem im przysługi?

A może nie. Być może nadszedł czas, by dokładnie wyjaśnić mechanizm efektu placebo w leczeniu depresji. I skłonić naukowców do poszukiwania nowych leków. Bardziej skutecznych".


A mnie kusi tylko jedno pytanie: Dlaczego przy omawianiu efektu placebo Begley nie odważa się pójść krok dalej i dokonać medialnej rehabilitacji psychoterapii? Skoro gros efektu leczenia stanowią "ludzkie nadzieje i oczekiwania"...


i to też znalazłam, co o tym myslicie? nie neguje dzialania nasennego leków btw bo to chyba placebo nie jest ale czy lecza wlasnie depresje?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 lis 2009, 17:52

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez Freddie Mercury 08 mar 2010, 21:12
Takie "rewelacje" mają na celu przyciągnąć jak najwieksza rzesze zainteresowanych tematem czytelników w imie dobrze pojetego interesu ekonomicznego wydawców tego jak i mu podobnych brukowców.. nie wierz we wszystko co przeczytasz i usłyszysz...
Freddie Mercury
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez CatherineF 08 mar 2010, 21:51
hmmm a dobrze pojęty interes ekonomiczny producentów leków które mogą nie działać z punktu widzenia biologicznego? 200zł za opakowanie leku który moze dzialac w oparciu o efekt placebo, to przy cenie gazetki naprawde "malutka" sumka.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 lis 2009, 17:52

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez zdesperowany1 08 mar 2010, 22:12
Nim zaczniesz wysuwac takie hipotezy to najpierw sama sprobuj z tym lekiem.Ja zaczełem brac tę agomelatyne i będe mogl sie sam przekonac o jej działaniu..
zdesperowany1
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez Freddie Mercury 08 mar 2010, 22:28
Czy intencją kadry naukowej firm farmaceutycznych jest tworzenie leków w imie ich dobrze pojetego interesu ekonomicznego ?? zapewne tak ,tylko w dobie konkurencji jesli firma chce liczyc na zysk musi tworzyc leki które rzeczywiscie mają potwierdzone działanie na okreslone choroby i są skuteczne w ich leczeniu nie mniejsze niz produkty konkurencji..firma o ustalonej marce nie moze sobie pozwolic na produkcje bubli bo szybko ją straci o braku porzadanych zysków z jego sprzedazy nie wspominając ... tak wiec konkurencja najlepiej radzi sobie z produktami niepełnowartosciowymi
Ostatnio edytowano 08 mar 2010, 22:34 przez Freddie Mercury, łącznie edytowano 2 razy
Freddie Mercury
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez miko84 08 mar 2010, 22:30
Ja myślę, że naukowcy sami do końca nie wiedzą co w organiźmie zmieniają leki i jak dokładnie wpływają na mózg.
miko84
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 mar 2010, 23:52
miko84 napisał(a):Ja myślę, że naukowcy sami do końca nie wiedzą co w organiźmie zmieniają leki i jak dokładnie wpływają na mózg.

Dokładnie mam takie samo zdanie. Niemniej ,że działają wiem po sobie. Na pewno nie był to efekt placebo bo zadziałały dopiero któreś tam z kolei z wypróbowanych prze ze mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez pete_27 09 mar 2010, 00:39
Dla mnie takie artykuły nie są wiarygodne. Leki działają na bank. Pewnie jest jednak to, że mnóstwo ludzi bierze psychotropy niepotrzebnie - kiedyś antydepresanty brało się tylko na poważniejszą depresję. Dzisiaj SSRI przepisuje się na zaburzenia odżywiania, nieśmiałość, napięcie przedmiesiączkowe ( :mrgreen: ) czy przedwczesny wytrysk (też dobre:)) etc. Pewne jest też to, że postęp w rozwoju leków psychotropowych jest delikatnie mówiąc niewielki. W zasadzie od czasu wynalezienia SSRI 20 lat temu, niewiele się zmieniło. Ewenementem jest agomelatyna, ale to wyjątek, który potwierdza regułę. Koncerny po prostu wolą tworzyć "me too" drugs, które jest taniej wytworzyć, niż bawić się w długotrwałe badania nad nową chemią. Skutkiem jest tyle rodzajów SSRI/SNRI i brak nowych lekarstw. Za to przedstawicieli medycznych podkupujących lekarzy coraz więcej dookoła, a reklam w telewizji na temat pigułek do zarzygania. Polecam lekturę :

http://www.farmacja.pl/PoPoFarm/uploads ... lement.pdf
pete_27
Offline

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

Avatar użytkownika
przez aree1987 09 mar 2010, 01:07
Patenty firmom przynoszą ogromną kasę i tak jak się taki jeden kończy to nie wynajduje się nic nowego tylko jak najmniejszym kosztem przerabia się to co się już ma i sprzedaję się jako nowy cudowny lek ileś tam razy lepszy od starego czyt citalopram - escitalopram, wenlafaksyna- deswenlafaksyna. A biję na łeb wszystko GSK który wprowadził w stanach PAXIL CR czyli parkosetynę o przedłużonym uwalnianiu co w zasadzie mija się z celem, gdyż okres półtrwania tejże substancji to około doba właśnie. No ale cóż się nie robi dla kasy. ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

przez bunny_wrrr 09 mar 2010, 01:33
pete_27 napisał(a):Pewnie jest jednak to, że mnóstwo ludzi bierze psychotropy niepotrzebnie
wlasnie!
ale - wg mnie problemem antydepresantow jest to ze dzialaja przez okreslony czas a po odstawieniu czesto choroba wraca i byc moze na tym polega 'nakrecanie interesu'
terapie alternatywne nie dosc ze moga pomoc w tym samym stopniu co leki to zazwyczaj w stopniu wyzszym zapobiegaja nawrotom
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: antydepresanty nie działają?\(newsweek)?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 09 mar 2010, 02:08
wiola173 napisał(a):
miko84 napisał(a):Ja myślę, że naukowcy sami do końca nie wiedzą co w organiźmie zmieniają leki i jak dokładnie wpływają na mózg.

Dokładnie mam takie samo zdanie. Niemniej ,że działają wiem po sobie. Na pewno nie był to efekt placebo bo zadziałały dopiero któreś tam z kolei z wypróbowanych prze ze mnie.

Zgadzam się, jak najbardziej. Mam wrażenie że medycyna działa często na zasadzie eksperymentu a nie prawdziwego zrozumienia problemu, tym bardziej w tak skomplikowanej kwestii jaką jest działanie mózgu.
bunny_wrrr napisał(a):
pete_27 napisał(a):Pewnie jest jednak to, że mnóstwo ludzi bierze psychotropy niepotrzebnie
wlasnie!
ale - wg mnie problemem antydepresantow jest to ze dzialaja przez okreslony czas a po odstawieniu czesto choroba wraca i byc moze na tym polega 'nakrecanie interesu'
terapie alternatywne nie dosc ze moga pomoc w tym samym stopniu co leki to zazwyczaj w stopniu wyzszym zapobiegaja nawrotom


Tylko skąd ja mam wiedzieć czy biorę potrzebnie czy niepotrzebnie? Help! :?

Jakie znacie jeszcze terapie alternatywne oprócz medytacji i ziół? Ja bym chętnie spróbowała zioła ale na medytację jestem chyba za bardzo w gorącej wodzie kąpana, to raczej nie na mój charakter i stan ducha...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do