Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 14:36
Ania oczywiscie! Wezly przy ziarnicy sa sztywne i twarde,na bank widoczne i szybko wyczuwalne,jak chcesz to sie umawiaj na wizyte ale ona i tak cie nie uspokoi,bo sama widzisz ile razy juz bylas i dalej swirujesz.sama musisz sobie z tym poradzic i komu jak komu ale mi nie musisz pisac jakie to trudne,bo niestety doskonale wiem co przezywasz. Dalas wczoraj rade to dasz i dzisiaj,wznies sie na wyzyny i zacznij myslec pozytywnie.trzymaj sie tych informacji,ktore przeczytalas i ktore przeciez przemawiaja za tym,ze nie masz czego sie obawiac, jestes zdrowa jak ryba.oprocz glowy oczywiscie,w sensie psychicznym:)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 15:01
To moze zbiore te informacje i bede to sobie powtarzac jak mantre. Moje węzły są miękkie, przesuwają sie, są małe, trudno je wyczuc ( trzeba mocno wciskac palec pod żuchwe), nie mam stanów podgorączkowych, nie schudłam a wręcz przeciwnie, nie czuje swedzenia ani nie poce sie w nocy, fizycznie czuje sie dobrze, morfologia robina pół roku temu wyszła bardzo dobrze, są dni kiedy mam wrazenie ze węzły sie zmniejszyły( ale moze to tylko wrazenie), miałam niedawno infekcje i katar który trwał u mnie 3 tygodnie, a pozatym mam nerwice i straszna ze mnie panikara.

MOje postanowienia to: wizyta u psychologa i terapia, wizyta u lekarza po skierowanie do psychologa i przy okazji zapytam o węzły i jesli powie ze nie ma sie czym martwic to z całej siły postaram sie olac temat, planuje rozpoczecie staran o dziecko i musze zrobic badanie na toksoplazmoze a przy okazji zrobie dla świetego spokoju ob
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 15:16
Ania i tak trzymaj! Ja w szczytowej fazie stresu zrobilam sobie na kartce tabelke i wpisywalam po obu stronach w punktach co przemawia za choroba a co nie. I naprawde w kolumnie na nie bylo mnostwo pkt a w na tak prawie nic, taka wizualizacja czasem pomaga. Przeciez jak wychodzisz z domu to nie myslisz,ze na glowe ci spadnie cegla,a przeciez to sie zdarza, ale sama pomysl jak rzadko :)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 15:39
jovana80 ja od zawsze byłam straszną panikara jesli chodzi o mije zdrowie, nie mam pojecia skąd mi sie to wzieło. Nogdy nie przezyłam jakiejs strasznej chorobyn ani w moim otoczeniu nikt tak ciężko nie chorował.
Pamietam jak kilka miesięcy temu u mojej tesciowej wykryli guza w płucach, okazało sie ze to nowotwór i to spory bo wielkosci duzej mandarynki. Tesciowej wycieli cały płat płuca i jest ok. Pamietam jak ja podziwiałam ta kobiete, jest niesamowicie silna psychicznie, ona naprawde nie bała sie operacji, obawiała sie wyników histopatologicznych ale nie jakos bardzo, była pełna pozytywnych mysli i jak sie znią rozmawiało to praktcznie była pewna ze ja wyleczą, ze z tego wyjdzie, miała plany na przyszłość jeszcze niewiedząc jaki to nowotwór, czy nie ma przeżutów itd, była bardzo dzielna. Ja na jej miejscu juz dawno bym sfiksowała i pewnie z sali operacyjne zawiźliby mnie prosto do psychiatryka, nie zniosłabym takiej choroby, takiej świadomosci.
Ale mąż mi mówił ze jego mama zawsze była twarda psychicznie

-- 20 sty 2012, 14:42 --

Ciekawe od czego to zalezy ze jedni ludzie w najgorszych chwilach pozostaja silni a inny ( tak jak ja) potrafia z byle głupoty zamienic własne życie w koszmar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 20 sty 2012, 15:51
Dziekuje Wam za wszytski esłowa pocieszenia....na chwilkę pomaga...wczoraj maz nie dostal sie do lekarza bo lekarz zachorowal i odwolal wizyty. Dopiero dzis na 17 idzie....dodatkowy dzien stresu. Wczoraj wieczorem jednak na chwilkę sie uspokoiłam , mialam dobry humor, bawilismy sie z córą, wypilismy domowej roboty advokat i jakos tak zapomnialam o wszytskim, mimo iz objawy u meza nadal są...powiedzial mi wczoraj wszytso jak na spowiedzi co mu jest i co czuje, ma ból gardła, katar , kaszel...i jakies malo widovzne kropki i ranki kolo języka czy pod językiem, boli go to. Nie jest to biały nalot...do rana bylo ok. Rano znów ból glowy, mdlosci scisk w zoladku...Bo postawiałam nowa diagnoze....ze to moze byc hiv...ze moze zarazil sie rok temu u dentysty jak wyrywal zeba, mial krwotok, albo na pogotowiu gdzie mu tego zeba szyli, ja juz powiazalam wszytskie jego dolegliwosci z zeszlego roku i z teraz i juz mi wszytsko pasuje. Oczywiscie juz od 9,00 przejrzalam strony o hiv i roznych przypadków....zwariuje naprawde.
Co to za zycie w takim strachu juz dluzej tak nie pociagne. Czuje sie coraz bardziej zmeczona, zle wygladam , zle sie czuje....szkoda mi córki , chodzi za mna patrzy i pyta"co sie mamusiu stalo" "dlaczego mamusiu płaczesz" "boli cie główka"???

Nie wiem jak powedziec mezowi o swoich podejrzeniach, nic mu chyba nie powiem bo sie wscieknie....ale jakos podstepnie namówie go na chociaz morfologie....tak kontrolnie, tam cos moze by juz wyszlo, jakies ob podwyzszone co?

co do mnie to zarkam co jakiś czas na nojego pieprzyka, mam wrazenie ze cos mnie tam czasami kluje...ale moze to z nerwow...tak zwlekam z usunieciem go bo on jest kolo brody tak z boku i tak jakos sie boje tam usuwac nie wiem dlaczego....
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 15:53
męczy mnie jeszcze jedna sprawa pamietam jak kiedys przeczytałam ze przy ziarnicy węzły powiększają sie i łączą w pakiety. Zauważyłam ze po jednej stronie pod żuchwą mam powiększone jakby 2 węzły są położone bardzo blisko siebie ale są naprawde mlutkie, mają moze wielkosc ziarenka grochu, jeden wydaje sie troszke większy od drugiego. Myslicie ze to nic takiego? teraz bardzo zaczełam sie tym martwic.
Najgorsze jest to ze nie jestem w stanie ocenic czy jakis objaw czy podejrzenie to tylko moja hipohondria i nerwica czy faktycznie cos złego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 20 sty 2012, 15:55
Jovana80 ciesze sie ze u Ciebie lepiej, mam nadzieje ze to jakis pierwszy krok do wyjscia na prostą...czuc z Twoich wypowiedzi pozytywną energie tak trzymaj!!!!:)

anka00 - jak mialas morfologie pol roku temu to jestem pewna ze mialabys podwyzszone ob, a jak bylo w porzadku to na pewno jest dobrze!!!:):):)

Pozdrawiam Was cieplo, pewnie jeszcze wieczorem dzis cos napisze, potem przerwa bo jedziemy do rodzicow meza na weeekend, moze troche odreaguje wsrod ludzi :)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 20 sty 2012, 15:56
anka00, ja z czymś takim poszlam do rodzinnego, dostałam antybiotyk i przeszło.
przy ziarnicy występują inne objawy oprócz tych "gulek"
miałabyś jeszcze sporo powiększone węzły chłonne na głowie

-- 20 sty 2012, 15:57 --

no i zawyzone OB i niedokrwistość, świąd skóry..
paradoksy
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez miszmasz 20 sty 2012, 15:59
jovana80, dzieki za podpowiedz z tą tabelą, napewno bede próbować. Ja mam podobny sposób, jeszcze na mnie działa i pozwala w miare normalnie życ, bez ciagłego biegania do lekarza.Jesli cos zaczyna mnie bolec i zaczynam panikować, wymyślam sobie zajęcie,( musi byc ciekawe albo pochłaniające mocno uwagę), jeśli uda mi się odciągnąć uwage i uspokajam sie to zapisuje to karteczce,przestało mnie boleć to i to. Głupie moze, ale ja musze miec dowody. Zbieram karteczki i powoli eliminuje choroby, tłumacze sobie "głupia, zobacz jak coś robiłaś to przeszło, czyli to twoja głowa a nie choroba". Mi ta metode poleciła psycholog. Nie powiem że zawsze mi pomaga, bo potrafie sie tak nakrecic, że nic nie pomaga;( Ale jakos musimy sobie radzić;)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
09 sty 2012, 18:02

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Asia1981 20 sty 2012, 16:00
Anka00 wiem ze to łatwo pisac, sama nie zdecydowalam sie na to ale moze poszlabys do onkologa on by spojrzal bardziej fachowym okiem na te węzły. Pisze dlatego o tym bo widze jak Cie to martwi, ja sama odpuscilam , moze to żle ale juz nie dawalam rady wiec daalam spokoj. Ale moze bys chciala je wyciac i zbadac, wtedy bys juz uspokoila sie calkowicie. Wiem ze to trudne, ja bym nie przezyla zabiegu i czekania na wynik...ale moze to lepsze rozwiazanie bo to macanie Cie wykonczy. Trzymaj sie cieplo kochana:)

-- 20 sty 2012, 15:02 --

anka00 chocaz wiesz co teraz tak mysle ze to chyba bez sensu z tym onkologiem, bo z tymi wezlami to u Ciebie na pewno jest w porzadku a tak przysporzysz sobie MEGA ogromnego dodatkowego stresu prawdopodobnie zupelnie nie potrzebego!:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 sty 2012, 19:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 20 sty 2012, 16:04
podstawowe badanie krwi potrafi wykryc ziarnice, chlonniaki - podwyzszone OB to pokazuje
po co zawracac dupe onkologowi, gdzie ludzie przychodzą już z nowotworem? kolejke im zajmować? :?
paradoksy
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 20 sty 2012, 17:01
Asia1981 do onkologa sie nie dostane, musiałabym czekac bardzo długo na wizyte a pozatym niewiem czy to cos da i mnie uspokoi. Niewiem czy dałabym rade wogule wejsc do gabinetu lekarza takiej profesji, sama nazwa onkolog mnie przeraża, no chyba ze okazałoby sie to konieczne.
paradoksy ide w poniedziałek do rodzinnego, dzisiaj sie nie dostałam, Powiem o tych węzłach i o tym jak mnie to martwi, niech mi da skierowanie do psychologa a przy okazji poprosze o skierowanie na morfologie i ob a jak mi nie da to sama za to zapłace.

-- 20 sty 2012, 16:33 --

Miałam przed chwilą atak paniki, strasznie płakałam. Wstyd sie przyznac ale walnełam sobie kieliszek wódki zeby rozluznic żołądek i zjesc cokolwiek. Nigdy tego nie robiłam i wiem ze nie powinno sie zapijac nerwów alkoholem.
Włąsnie dowiedziałam sie ze ten brat kolegi u którego zdiagnozowali raka żoładka ma przezuty na woreczek żółciowy, trzustke i wątrobe. I podobno ten nowotwór jest jednym z tych najgorszych, tak mi szkoda tego chłopaka.
Jest mi jakos głupio, wstyd i mam jakies takie dziwne poczucie winy ze ja sie /cenzura/ przejmuje jakimis pieprzonymi wezłami a tu chłopak dopiero matragedie. Czuje sie jak idiotka i totalny bezmózg wobec tych informacji które otrzymalismy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jovana80 20 sty 2012, 18:09
Asiu trzymam kciuki za twojego meza,ale wiem,ze okarze sie,ze wszystko jest w porzadku,mam nadzieje tylko,ze lekarz ciebie uspokoi i nie bedziesz dalej wariowala. Wyniki krwi nie zaszkodza,wiec namow meza na nie,a z tym hivem to przepraszam cie asiu ale az sie rozesmialam,oczywiscie nie zlosliwie,bo sama lepsza nie jestem,tylko to jest tak niemozliwe i naciagane,ze az strach! Z ta energia to u mnie roznie,jestem jakby w uspieniu,poki nie zagladam i nie macam to sie jakos trzymam,ale wciaz to siedzi w mojej glowie i takie napiecie czuje,ze ktoregos dnia biore lusterko i widze czarna,odrastajaca krope:( wtedy bede pewna,ze to TO! Ale nie pisze dzis o tym,bo chce jak najdlzuzej przeciagnac ten stan pozornego szczescia.

aniu nie wiem jak cie pocieszyc, ja czuje nie raz tak samo,w tej chorobie jestesmy strasznie zapatrzone w siebie, egocentrycy w czystym wydaniu, tylko tu mozemy popisac i nie zostaniemy za to ocenieni. Naprawde przykra sprawa z tym chlopakiem,wnioskuje ze to mloda osoba, nie wiem skad u niego taki rak, najgorsze te przerzuty. A tym alkoholem sie nie zadreczaj,wazne by nie bylo to nagminne,po dniach stresu potrzebne ci rozluznienie. Ja wczoraj wypilam 6 piw i naprawde mialam dobrze w czubie,ale dzis za to place,bo wiem,ze na kacu sa czesto zawaly i oczywiscie wsluchiwalam sie dzis w bicie swojego serca i mialam napady lekowe w klatce pierdiowej czulam niepokoj. Zaczynam sie tez martwic corka, po szczepieniu,ktore miala 3 dni temu jest wciaz marudna i nieswoja,zabkuje wiec moze to powod,ale mam juz wkreta z autyzmem,tyle sie mowi o tych szzczepionkach z rtecia,ktora laduje sie dzieciom i ze odsetek dzieci chorych w polsce na autyzm jest wiekszy niz w innych krajach gdzie tylu szczepien nie ma. Obserwuje ja i jeszcze nie panikuje a czuje,ze sie do tego zblizam.

miszmasz skorzystam z twojego sposobu,jakbys mogla tu jeszcze opisac jakies rady, o ktorych mowil ci specjalista to byloby swietnie,ja nigdy nie bylam u tego typu lekarza i nawet nie wiem jak takie terapie moga wygladac....wciaz ludze sie,ze sama to pokonam, przeciez to mozliwe, czytalam o osobach,ktore same sie wyleczyly z hipo...fajnie jakby ktos taki tutaj kiedys napisal,na pewno takie slowa bylyby dla nas pocieszajace.

-- 20 sty 2012, 17:16 --

Aha aniu jeszcze jedno zrobilam tobie w czasie wolnym tabelke,tak z ciekawosci i podsumowanie jest takie,ze na miliard procent nie masz ziarnicy. Jak dla mnie to nie powinnas nawet do lekarza isc,ewentualnie za jakis czas morfologie zrobic,ale tylko dla siebie. Skup sie teraz na dzidzi,ktorej pragniesz, to na pewno ci nie pomaga. Moze w miare mozliwosci zaplanuj sobie jakis romantyczny weekend z mezem, zacznij uprawiac jakis sport, cokolwiek, jestem w stanie dac sobie glowe uciac,ze jestes zdrowa, ja wlasciwie nie wiem nawet na jakiej podstawie wymyslilas ta ziarnice, przeciez naprawde powiekszony troche wezel o tym nie swiadczy.zwlaszcza,ze jest miekki i ruchomy.to naprawde swietnie wiesci i pamietaj wciaz o tym:)
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
31 gru 2011, 19:52

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sardyna 20 sty 2012, 18:43
ehh mam wrażenie, że ten absorbujący mnie czerniak to najgorszy z nowotworów bo nie idzie go inaczej zdiagnozować niż przez wycinek...
no przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zleci mi biopsji węzłów "wartowniczych" nie wiedząc do końca gdzie tego czerniaka mam, do tego morfoogia i ob przy czerniaku i tak niczego nie wykazują, nie ma też markerów nowotworowych, które warto zrobić... a ja znamion mam tyle, że lekarz się śmiał, że gdyby wyciąć wszystkie to niewiele by mi zdrowej skóry zostało (no a każde potencjalne znamię to rak, szczególnie po przewertowaniu forum onkologicznego)... no i ehhh...

a te nieciekawe to już w ogóle spędzają mi sen z powiek, odkąd dobrze się im przyglądam to wyglądają coraz bardziej podejrzanie i rakowo...

mój facet za to zupełnie nie rozumie mojego lęku (który przecież nie jest wyssany z palca) i się strasznie irytuje, za to ja powinnam wybrać jak najszybciej suknię ślubną i zaproszenia (ślub w lipcu), ale skoro mam raka to przecież ten cały ślub nie ma sensu, więc przygotowania idą w odstawkę i w ogóle okropnie jest :(

zupełnie nie rozumiem jak jeszcze 2 tyg temu mogłam sobie jeździć beztrosko na nartach i nie widzieć tych okropnych znamion :?

do tego wszystkiego mam lodowate dłonie i stopy, pocę się w nocy i kuje mnie na granicy żeber i brzucha... a no i przypomniało mi się o niedawnych bólach trzustki (czyli przerzuty)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 sty 2012, 18:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do