Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 gru 2010, 09:34
achh, obudziłam się dzisiaj i tak mnie nadal bolą nogi i nawet kości w stopach, ja czuję, że to rak :why:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 09 gru 2010, 12:04
joakar4 bolą Cię kości od tych kijków. A mnie bola od tego , że wieje trochę mocno. Ale jak się obudziłam to znowu zaczęłam myśleć, że jeden lekarz radiolog pewnie źle obejrzał te węzły, dał opis jaki dał, no i reszta lekarzy "oj tam oj tam nic takiego". Ale jedna internistka powiedziała żebym poszła do onkologa żeby to obejrzał dla pewności bo ten radiolog tam o tej biopsji cienkoigłowej wspomniał ,ze można by zrobić. A jak 4 lata temu mi też węzeł wyskoczył ten sam( a w usg wtedy sie okazało że ich więcej jest), to ten sam radiolog też powiedział żebym sobie u niego biopsję cienkoigłowa zrobiła. No i 4 lata temu też zrobiłam i wyszedł stan zapalny.Ale wtedy to przyjełam do wiadomości i zapomniałam. A teraz po 4 latach sobie przypomniałam ,że ten węzeł sie nie zmniejszył. Zrobiłam też tą biopsje cienkoigłową teraz u tego radiologa i to samo wyszło że stan zapalny, ale teraz to jakiegoś świra dostałam z tymi wezłami ale chyba dlatego, że się naczytałam na zakazanych stronach i wiem wiecej np. że biopsja cienkoigłowa może dać wynik fałszywie ujemny i takie tam różności, których nie wiedziałam 4 lata temu. A jak polazłam do onkologa to ta pani powiedziała, że w kazdej chwili możemy pobrać do badania węzeł ale po co? takie było jej zdanie. A pan doktor hematolog tez to powiedział, że nie bedzie pobierał węzła bo nie ma potrzeby i na pewno jestem zdrowa. I żebym sobie jak bardzo chcę to usg za pół roku zrobiła a jak chcę to żebym zapomniała. A radiolog żebym przed Świętami przylazła. I który ma rację? Teraz pomyślałam sobie, że może ten radiolog to cos zobaczył i nie chciał mi jeszcze mówić bo sam chce się upewnić. Ale to jest taki drugi radiolog nie ten od biopsji, bo ten od biopsji to podobno jest bardzo dokładny i wnikliwy i ma bardzo dobre opinie wśród lekarzy i on właśnie powiedział , zebym zostawiła to w spokoju.No a ten drugi żebym prze Świętami przylazła. A hematolog że za pół roku jak bardzo chce bo wg niego to nie musze. No i co ? Zwariować można :why:

[Dodane po edycji:]

mel89 poczekaj na wynik cyto i zobaczysz że bedzie ok. Nie lataj do kilku lekarzy na raz bo sama wiem , że moga spowodować niezły kociołek w głowie. I nie dlatego , że cos jest nie tak, tylko każdy ma inny sposób przkazu a Ty jesteś przewrażliwiona i odbierzesz to jeszcze nie tak jak trzeba. Wiec lepiej poczekaj, Będzie dobrze. Zobaczysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 09 gru 2010, 12:39
olinecka ile konowałów tyle opinii, jak widzisz. ale ŻADEN Ci nie powiedział że coś jest nie tak, prawda?

ja dzisiaj łyknęłam połówkę asertinu..nie będę czekać do poniedziałku, bo im szybciej zacznie działać tym lepiej. oczywiście znów nie polazłam do szkoły, ale na szczęście zajęcia jedne odwołane, uff.
kurde, budzę się rano, jest taka mikrosekunda kiedy jeszcze się rozbudzam i mój mózg jeszcze nie myśli i to jest ta jedyna chwila w całym dniu kiedy czuję się dobrze. ta mikrosekunda. czyli może być inaczej. w ogóle jak wstaję to zaczynam ryczeć, chyba już mój mózg się tak nauczył :(

[Dodane po edycji:]

joakar4, a mnie dzisiaj szczęka bolała rano :D pomyślałam, że może to 8mki mi się wyżynają, ale nie. no i zapchany nos jak cholera, ból gardła. choróbsko się rozkręca na całego.

poza tym wczoraj chyba Ty napisałaś że jak rak czy tam białaczka to w nogach boli. i co? i bolą Cię !!!! wszystko jest w głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 09 gru 2010, 12:57
mel89 bardzo dobrze , ze zaczęłaś łykać już od dziś tableteczki :D . NIe ma na co czekać. Im wcześniej tym lepiej. Tylko musisz się uzbroić w cierpliwość. Nie od razu działają. U mnie już trzeci tydzień mija i poprawa jest (nie ryczę, nie trzesę się, moge jeść, mogę się zająć życiem codziennym a wcześniej nie mogłam), ale lęki mam nadal i to szczególnie rano jak się obudzę. Ale psychiatra mi powiedział we wtorek, że to wszystko minie. Tylko trzeba czasu.I że krytycznie będę patrzeć na to wszystko. Amiałam taki czas na początku leczenia , że stan sie pogorszył i byłam przekonana , że ja już jestem tak ciężko chora, że już nigdy nie wrócę do normalności i już zawsze będę galaretka rozdygotana , nie cieszącą sie z niczego . leżącą całe dnie na kanapie i patrzącą się tępo w sufit(bo tak miałam). I wtedy już ogarnęła mnie taka beznadzieja, taka bezsilność, że się poddałam. A po 4 dniach wstałam i posprzątałam w szafie. I tak stopniow, powoli, małymi kroczkami. Przynajmniej zaczęłam widzieć światełko a miesiąc temu nie było szans żebym zobaczyła. wierzę , że niedługo będzie naprawdę dobrze, że pewnego dnia obudzę się bez lęku, bez myśli o chorobach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 09 gru 2010, 13:27
olinelka Naczytałam się o antydepresantach dobrych rzeczy. Że nie uzależniają i można je właściwie brać do końca życia (co oczywiście nie zdarzy się w naszym przypadku, bo my z tego wyjdziemy! :)) Trochę boję się skutków ubocznych, ale nie zagłębiałam się w nie, tylko przeleciałam pobieżnie, bo psychiatra moja powiedziała, że nerwusy to sobie wkręcają od razu skutki uboczne ;) Wiem, że trzeba czekać około 3 tygodni na działanie.. wiadomo, mózg musi sobie wszystko poustawiać w szufladkach, kortyzol tam, seratonina tam itd. Jestem dobrej myśli.


Iii.. tak, metoda małych kroczków. Przecież nerwica czy depresja nie zniknie ot tak, od razu, małe kroczki..najpierw jest się w totalnej rozsypce, ale potem.. małymi kroczkami odzyskiwać równowagę. Ja traktuję nerwicę nie jako chorobę ale jako STAN. Stan przejściowy! Może pomocne będą myśli, to, co Twój psychiatra mówił, że kiedyś to minie i będziemy z tego żartować i cieszyć,że to już za nami.

Ja może nie leżę i nie patrzę w sufit, ale siedzę przy kompie i jak nie szukam info o szyjce to oglądam seriale :bezradny: Na szczęście przyjaciółka z Poznania dzisiaj zadzwoniła i zaproponowała udział w konkursie na Menu Lizard Kinga i Siouxa - więc mam jakąś motywację do działania, może uda mi się choć na chwilę się oderwać.

Zdawaj relacje jak tam tabsy Ci robią :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 09 gru 2010, 13:36
O to to ja mam tteraz tak samo! Jak nie szukam informacji (teraz o bolących stawach) to oglądam seriale, nawet oglądam takie których wcześniej bym nie obejrzała i odcinkami nie po kolei :mrgreen:
A po tabsach to jeść mi sie strasznie cały czas chce. Co przegryzę coś to za godzine znowu głodna :oops:
W zeszłym tygodniu to miałam kilka takich dni, że miałam dobry humor i żartować cały czas mi się chciało a od kilku dni ochlapłam. Mam nadzieję, że to nie oznacza, że tabletki trochę podziałały i przestały i nie bedą działać..... :(

[Dodane po edycji:]

no i ta metoda małych kroczków... ja bym chciała od razu, wielkimi krokami, bo niecierpliwa jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 gru 2010, 13:52
a ja po rannej histerii, przemogłam się i poszłam na zajęcia. Stwierdziłam, że później mogą mi się nieobecności przypadać. I jakoś mi pomogło. Uda to mnie od zakwasów bolą a te stopy to chyba od tego ostrożnego chodzenia po tym śniegu na chodnikach.

Olinelka, wydaje mi się że ten radiolog to Ci tą biopsję tylko dla zarobku robi. Ja jak byłam pierwszy raz u mojego to jak już sobie obejrzał ten węzeł to powiedział, że jak internista się martwi to można biopsję zrobić. Ale ten węzeł jest mało powiększony. A mój internista to się nie martwi. Bo węzeł ma prawidłową echostrukturę. A ostatnio radiolog mi powiedział, ze on zwłókniał i "można by go nakłuć ale po co". I ja się zastanawiam czy iść z tym do onkologa.
Pójdę chyba jutro do innego psychiatry może szybciej mnie przyjmie. Bo ja bym chciała mieć na święta poprawę.

Też oglądam seriale - wszystkie jak leci (oprócz medycznych) :mrgreen: Nie mogę tylko Dextera - bo od kiedy wiem, że ten aktor ma ziarnicę to tak się wgapiam w jego szyje i obojczyk, że akcji nie śledzę :mrgreen:

Nie pamiętam która z Was szukała czapki uszatki - ale byłam w Reserved i były 3 na wystawię i pytam po ile one są , a pani mi powiedziała, że z wystawy nie mogą nic ruszyć bo im główny projektant wystawę zaprojektował. Dziwną ma ten sklep politykę :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

apropo tych 8, to ja do tej pory nie mam - czasami mnie coś tam zaboli. One się podobno mogą zatrzymać - i stąd mogę mieć te węzły. Ale chyba już wolę węzeł niż rozcinanie dziąsła :mrgreen:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 09 gru 2010, 14:00
joakar4 oj na poprawę przed świętami nie licz:( znaczy tak, jak wychodziłam od psychiatry to miałam dobry humor, ale potem znów jazdy. poprawa będzie jak dostaniesz prochy. a potem terapia i powinno wszystko wyjść na prostą. szkoda że z łodzi nie jesteś to byśmy Cię wcisnęły do tej mojej psi :D Ale widzisz, z tym dexterem - ten aktor jakoś żyje, nie?:)

Ja oglądam prison break teraz, drugi sezon :D na bieżąco jestem z dexterem, gotowymi na wszystko, dwóch i pół, jak poznałem waszą matkę i pamiętnikami. huhu. normalnie nie mam czasu na nic innego:>;)

[Dodane po edycji:]

Aaa, uszatki to ja szukałam, ale przez neta kupiłam, taką całą futrzastą, i już dostałam. wyglądam w niej jak radziecki czołg :smile: a teraz nie jest już tak zimno i nie muszę w niej chodzić. widzisz, mi w reserved też powiedzieli że nie zdejmą z wystawy.

[Dodane po edycji:]

co do 8 to ja już myślę że mi nigdy nie urosną :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 gru 2010, 14:12
Jak nie ma szans to poczekam do stycznia i pójdę do tego co się zapisałam.

ja oglądam - pamiętniki, czystą krew(ale to mi za bardzo jakoś nie pasuje i cały czas pierwszy sezon ciągnę - chociaż książki to mi się podobały), dwóch i pół, teorie wielkiego podrywu, m jak miłość, na wspólnej, rodzinę zastępczą itd.

Ja też kupiłam dzisiaj czapkę - jakoś tam w niej wyglądam, ale szału nie ma. A jeszcze chciałam sobie kupić bluzkę i przemknęła mi myśl "po co mi bluzka jak mam jakiegoś raka" i tak się na siebie wkur...am, że nie kupiłam :evil:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2010, 14:15
mel89, joakar4, przypominam że to temat:
Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?, prywatne pogaduchy przenieście na priv :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 gru 2010, 14:16
oo, ja jeszcze oglądam czasami te seriale z comedy central - jim wie lepiej(?) i chyba "tak kochanie" - nie pamiętam tytułów

[Dodane po edycji:]

zostałyśmy skarcone :mrgreen: , ale przecież cały czas rozmawiamy na temat - co mamy sobie dalej te choroby wyliczać.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 09 gru 2010, 14:23
no widocznie tak! :8):

no dobra, to jak tam Wasze węzły? :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

olinecka to że ochlapłaś to nie oznacza że tabletki przestają działać ! :smile: po prostu dobrze się jeszcze nie rozkręciło, ale widzisz, już miałaś parę dobrych dni, to super!:)


joakar4
no ja też tak mam, że "po co, skoro mam raka".... :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 gru 2010, 14:46
No moje jak były tak są - nawet ich nie dotknęłam dzisiaj :mrgreen:
Ale cały czas nie wiem, czy mam z nim iść do onkologa, martwię się :zonk:

Olinelka, może te leki to ona na początku zadziałały jak placebo, a potem się przyzwyczaiłaś. Ja tak mam - ostatnio bolała mnie nerka i wzięłam sobie tabl żurawinową (która gó..o daje) a pomogło prawie od razu ale jak sobie uświadomiłam co wzięłam to dalej zaczęło boleć.
Ale najważniejsze, że już nie masz takich ataków płaczu i możesz prawie normalnie funkcjonować - czyli efekt jest :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 09 gru 2010, 14:59
Zapomniałam Wam powiedzieć , ze ta moja bratowa co wczoraj miała raka piersi polazła do gina a wcześniej zadzwoniła żebym ja do niego zadzwoniła i się zapytała ile kosztuje usg u niego bo ona głupiej z siebie robić nie będzie i dwa razy dzwonić nie będzie a on mi powiedział że 100, no to polazła do niego. Oczywiście okazało się że nie ma raka piersi tylko poszerzony kanalik i on jej powiedział, że od tabsów i ma odstawić albo zmienić , w każdym razie ona się położyła u niego na kozetce i mówi do niego" panie doktorze mam raka piersi i niech pan bada i ratuje" a on podobno tak się na nią spojrzał jak na głupią :mrgreen: . Ale okazało się , ze zapłaciła dwie stówy!!!! Za usg jedną a za wizytę drugą a wcale jej nie badał.
A co do ósemek to skąd wiesz joakar4 , że jak nie chcą wyjść to węzły od tego moga być powiększone? Bo ja mam taka ósemkę co wcale mi sie nie wyrżnęła a na pantomogramie ją widać i węzły mam po tej drugiej lepszej stronie też powiekszone tylko nie tak bardzo jak po tej gorszej stronie.
Nie dość że po węzłach się macam(nie urosły :uklon: ) to od wczoraj po cyckach przez ta moją bratową :mrgreen: . I jeszcze po barku.

[Dodane po edycji:]

joakar4 no przecież jakby coś było podejrzanego w tym Twoim węźle to lekarz by Cię wysłał do onkologa co jeszcze nie musiałoby znaczyć że się coś złego dzieje. A TObie nikt tego nie powiedział, więc po co ?

[Dodane po edycji:]

A jak chcesz się upewnić to idź ale bez stresu bo na 100 % nic Ci nie jest :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do