Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mamukaroli 01 lis 2006, 22:56
Wątpię byś miał zator tętnicy płucnej bo bleś w stanie usiąść przed kompem i to wszystko napisać.
Ja wczoraj byłam u prawnika, nagle poczułam,że mi spuchło gardło i nos w środku, tętno jak po maratonie ale jakoś dalej żyję.
Marnie bo marnie ale żyję

[ Dodano: Sro Lis 01, 2006 9:57 pm ]
O bólu wieńcowym już nie wspomnę
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 01 lis 2006, 23:09
Tak, umieraliśmy, ale nie umarliśmy... ;)

to żadne zatory, ani bóle wieńcowe..tylko nerwica
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Hipohondria

przez Krzychu 07 lis 2006, 21:12
Wracam tu po wielu miesiącach milczenia. Nie czułem potrzeby pomocy czyli było ze mna chyba dobrze. Dzis po po paru miesiącach bez brania leków jest jak jest tzn. wracają chyba lęki. na razie objawia się to lękiem o własne zdrowie. biegam od lekarza do lekarza i czuje się coraz gorzej znowu ostatnim lekarzem będzie pewnie psychiatra choc znaleziono u mnie poczatek nadciśnienia. Wyczytałem już wszystko o tej chorobie i zacząłem już studiować cukrzyce i miażdzycę, które się wiąża z nadciśnieniem . Czy powinienem brać znowu leki od nerwicy ?- miałem dwa lata temu stwierdzoną nerwicę lękową i zaburzenia hipohondryczne.
Mieszkam na takiej prowincji,że ciężko się tu leczyć na jakąkolwiek chorobę. Poradźcie coś!!! :(
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 07 lis 2006, 22:31
Krzychu,rowniez lecze nerwice lekowa,mam hipochondrie.Przerobilam juz caly atlas chorob medycznych,mialam w swoim mniemaniu kazda z nich.Moja rada po tych przejsciach?Po prostu zyc,wylaczyc myslenie,odrzucucic ksiazki o chorobach i nie ogladac brutalnych programow.Stresow sie nie u niknie,beda nowe,czasami gorsze niz te ktore przezywasz ale jezeli lekarze nie wykryli u Ciebie zadnej choroby to wroc do domu,spokojnie odetchnij,powiedz sobie ze jestes zdrowy i nie ma sensu sie zamartwiac.Minie czas nim to zrozumniesz-ja zmarnowalam na to ponad rok.Nadal mam setki objawow somatycznych:uderzenia goraca,dretwienia ciala,mdlosci,drgawki,walenie serca i cisnienie grubo ponad norme, mam czeste ataki paniki,jestem nerwowa-ale taka juz jestem,tak ma widocznie byc.Jak pokazesz nerwicy,ze masz ja w glebokim powazaniu to znudzi jej sie Ciebie dreczyc.Pozdrawiam,pytaj o co chcesz i pamietaj ze ani leki ani terapia nigdy nie pomoga, jezeli sam powolutku nie znajdziesz w sobie tej "sily".....
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez MałaMi 07 lis 2006, 22:52
tak. Bardzo madre slowa, Moniczka. Ja tez wynajdywalam u siebie rozne choroby: a to reumatyzm, a to to, a to tamto.. myslalam, ze oszaleje od takiego myslenia. Ale stwierdzilam, ze nie ma sensu, jak na cos zachoruje, to zachoruje, nie ma sensu sie tym zadreczac. To moze byc i na pewno bedzie cholernie trudne do wytlumaczenia sobie, ale warto sprobowac!

powodzenia! :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Jonasz 08 lis 2006, 00:13
Ja też leczę podobną przypadłość (stany lękowe na tle hipo...). Biorę mirzaten. Po lepszym miesiącu, teraz mam gorszy... ale już bez napadów paniki (wiecie, o czym piszę ...; kto nigdy nie miał czegoś takiego, ten szczęśliwy..). Nadciśnieniem (zwłaszcza niewielkim - czyli gdzieś do 140-150/90) nie należy się przejmować. Ma je większość Polaków.
Zresztą kiedyś były inne normy prawidłowego ciśnienia - do 140-145/90.
Teraz się zmieniły na ostrzejsze - 120/80; chyba niepotrzebnie.

pzdr.
J.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 paź 2006, 23:54
Lokalizacja
Stolica

przez Krzychu 08 lis 2006, 16:03
Dzięki,że napisaliście tyle pocieszających słów. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło tzn. mam na mysli to ,że lęk przed chorobą i stwierdzenie lekkiego ale już nadciśnienia spowodowało,że rzuciłem palenie ( juz około 2 tygodnie nie palę) i oddychac trochę lżej i kasy więcej na jakieś inne przyjemności bardziej zdrowe!
Wiem,że o zdrowie trzeba dbać, ale jeżeli wsłuchiwanie się w nie bez przerwy stało się obsesją to już pora coś zmienić.
Dwa lata temu nawet leżałem w psychiatryku na oddziale nerwic. Potem krótka psychoterapia( może za krótka) . Wiem ,że człowiek sam sobie najwięcej może pomóc i w tym kierunku pójdę . Od wczoraj znów ćwiczę Trening Schultza - kiedyś mi bardzo pomógł , potem na długo o nim zapomniałem. polecam . efekty przyszły po kilku tygodniach.
Mam nadzieję,że już niedługo będę mógł powiedzieć ,że jestem zdrowy- dziś jeszcze trochę brak mi sił i odwagi by to stwierdzić.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

przez Moniczka 08 lis 2006, 20:37
Krzychu, jak to sie stalo ze ze swoja przypadloscia wyladowales az na oddziale psychiatrycznym nerwic? Sam tam poszedles, jak wygladalo leczenie?
Moniczka
Offline

przez Krzychu 08 lis 2006, 21:19
Nie dawałem już chyba rady sam ze sobą a objawy somatyczne były tak silne, że z objawami zawału ( silne bóle w klatce piersiowej, duże ciśnienie,drętwienie rąk i paniczny lęk) zgłaszałem się na oddział ratunkowy do szpitala. gdy wciągu jednego dnia miałem już dwa takie ataki chciałem by mnie położono na kardiologii. Po badaniach kardiologicznych lekarze nie chcieli tego zrobić. W szpitalu czułem się bezpieczniej więc chciałem zostać - lekarz skierował mnie do sąsiedniego miasta na oddział psychiatr.na moje żądanie. Tam też mnie długo nie trzymano - 3 dni i wypisano ( zalecono psychoterapię) . Mam żonę i dwójkę dzieci oraz pracę na odpowiedzialnym stanowisku. Wszystko sie tak potoczyło,że nie było ujemnych konsekwencji tych wydarzeń. O swojej nerwicy lubie rozmawiać ale tylko w gronie najbliższych przyjaciól ogólnie wole jednak unikać tego tematu u nas na prowincji wizyta u psychiatry czy psychologa to cos dziwnego!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
15 mar 2006, 19:45

przez Moniczka 08 lis 2006, 23:46
Moze zbyt pochopnie podjales te decyzje? Czy pobyt na oddziale cos Ci dal,pomogl czy raczej odebral znowu nadzieje ze lekarze moga pomoc,a to Ty jestes jedynym ktore moze sam siebie postawic na nogi?Pisze tak,bo mialam te same objawy co Ty tylko trzy razy silniejsze,lacznie z dretwieniem calego ciala,stawalam sie jak kamien w panice,ludzie musieli mnie jak kij wynosic z auta bo bylam nieruchoma.Mialam tez obsesje,ze jestem chora psychicznie,panicznie sie tego balam a ta mysl zabijala mnie miesiacami..Cisnienie 170/115,puls 150,mdlosci,mrowienie konczyn i ataki paniki pare razy dziennie plus do tego kula histeryczna w gardle od ktorej dusilam sie miesiacami.Trwalo to ponad rok,na razie jestem w swiecie zywych na nowo ale oczywiscie boje sie nawrotu lekow. Ataki paniki wciaz sie pojawiaja.Ale nawet w najgorszych chwilach pobytu na pogotowiu nie dalabym sie skierowac na oddzial nerwic czy psychoterapie.Bolesny proces pomocy znajdujemy chocby po latach,ale tylko sami w sobie...Ja pierwsza przerazajaca probe przeszlam wiec i Ty mozesz....
Moniczka
Offline

przez Jonasz 09 lis 2006, 00:52
Moniczka ma rację - widziałem szpital na Sobieskiego od środka... na szczęście tylko przez godzinę; wierzcie mi, taki szpital to na naprawdę cięższe przypadki...

J.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 paź 2006, 23:54
Lokalizacja
Stolica

przez ania30 09 lis 2006, 21:39
Witam Was po dość długiej przerwie. I chcialam podważyc słowa Jonasza. Ja byłam na Sobieskiego i ludzie nie przesadzajcie ze tam jest nie wiadomo co . Fakt sa tam rózne oddziały ale cięzkie przypadki sa odizolowane i na oddziałąch zamkniętych. Jest tam tez klinika nerwic inaczej oddział nerwic i tam trafiaja ludzie z nerwicami i depresja ,nie ma sie kontaktu z cięzko chorymi przypadkami chodzi sie w swoich ubraniach i nie jest sie zamkniętym a pobyt tam nie jest karą .Sa tam same terapię i rózne zajecia staraja sie tam leczyc beż uzycia leków i nie jest tam jakś tragedia i nie wiadomo co . Pzdrawiam Ania
życie jest piękne
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
07 cze 2006, 18:48
Lokalizacja
polska

Avatar użytkownika
przez didado1 10 lis 2006, 11:57
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 16:35 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez kimm 28 lis 2006, 15:22
Świadomość jest okropna nie bez przyczyny się mówi że najgorszymi pacjentami są lekarze bo za dużo wiedzą, ja pracowałam ponad dziesięć lat w szpitalu na chirurgii onkologicznej i być może dlatego nabawiłam się nerwicy a co za tym idzie rozwinęła sie hipochondria ogromna w moim przypadku:(( Psychika mi siadła i pożegnałam się z zawodem,kiedyś robiłam sobie wszystkie badania u siebie w pracy i choć na chwilę byłam przekonana że jestem zdrowa,od roku juz nie robię żadnych badań bo jest mi już poprostu głupio,ale to jest jeszcze gorsze bo przecież przez rok mogło się coś rozwinąć,ta myśl nie daje mi spokoju:((
pozdrawiam hipochondryków:)))
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 lis 2006, 01:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do