Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez p0rk 25 sie 2006, 09:45
A niektorzy to podobno jedzą tylko ten środek.......... ;)
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

przez kretka 25 sie 2006, 13:20
Rafik, to Ty chyba strasznie dużo obcinasz, jak Ci tylko pół zostaje?;-) Pozdrawiam ciepło!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

ustawiczne wkręcanie.

przez steffi 28 sie 2006, 11:44
jak już kiedyś pisałam mam z lekksza obsesje na punkcie schizofrenii :/. Zastanawiałam się czy to możliwe żeby tak jak w przypadku innych wkręconych chorób czuje się ich objawy, tak w przypadku schizofrenii można sobie wkręcić jakieś urojenia...
za każdym razem kiedy się zbliża mi okres czuję okropnle lęki i zaczynam wymyślać sobie różne dziwne sytuacje, np że zaczynam się bać rodziców, że sobie coś wymyślam w stylu - wszyscy są przeciwko mnie i boję się że w końcu w to NA SERIO uwierzę. miewam takie stany że chcę pobiec do psychiatry i zmusić go do leczenia na schizofrenię. po okresie mi to wszystko mija, już się nad tym tak nie zastanawiam, ale boję się, że pewnego razu serio sobie to wkręce. za każdym razem kiedy nachodzi mnie taka schizofreniczna myśl (chyba za dużo naczytałam się o objawach tej choroby :P) oblewam się zimnym potem, ale nie dlatego że wierzę w to "urojenie" ale dlatego że już jestem pewna tej schizofrenii... boję się tych myśli. pomocy :( a i jeszcze pyt do kobiet:
czy Wy też tak macie że przed okresem i w trakcie jego trwania czujecie się o wiele gorzej niż zwykle i lęki się Wam nasilają??

Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi:) pzdr:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sie 2006, 17:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez magdalena4 28 sie 2006, 12:30
czesc
Mam dokładnie tak samo jak ty, najpierw balam sie ogolnie schizofrenii, potem jak poczytalam objawy to tez mialam dziwne leki podobnie jak ty, one mogly dotyczyc wszystkiego np. szlam i myslalam czy ktos mnie nie sledzi, a potem balam sie ze jak tak pomyslalam to mam schizofrenie, slowem tych lekow bylo mnostwo, najgorsze (ktore pozostaly do dzis to to ze moglabym komus cos zrobic)reszta prawie minela.Balam sie tez ze w koncu zachoruje na schizofrenie, ale moj psycholog powiedzial mi, ze to jest niemozliwe i napeqwno na to nie zachoruje,ale nie powiedzial mi dlaczego(moze to chodzi o to, ze jak ktos cierpi na jedne zaburzenia np.nerwica,czy depresja, czy cos tam innego, to na nic innego juz nie zachoruje-tak gdzies czytalam ze te rozne choroby sie wykluczaja), i tak jak pisalas tez nasilało mi się to przy okresie, ale juz mi to mija i wiecej czasu czuje sie dobrze niz zle, nawet wiem ze jak powoli zaczynam sobie cos wkrecac,to nadchodzi okres :D
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez mirabelka 28 sie 2006, 13:23
u mnie okres akurat nie ma na to wpływu...
ale jeśli chodzi o wkręcanie sobie schizofrenii...to przecież podobno jak się na nią cierpi, nie zdaje sobie z tego sprawy :).
więc myślenie 'mam schizofrenię, bo mam jakieś tam objawy', jest typowym dowodem na to, że tej schozfrenii nie mamy.

[ Dodano: Pon Sie 28, 2006 12:23 pm ]
ojej, ale namieszałam w tym poście :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 sie 2006, 01:05
Lokalizacja
poznań

przez steffi 28 sie 2006, 14:42
ufff :D dzieki, odrazu mi ulżyło :) kurcze bo mi to mija, są tygodnie kiedy się z tego śmieje... tzn od czasu do czasu odczuwam jakiś niepokój ale nie jest to aż tak dokuczliwe, można wręcz powiedzieć że się przyzwyczaiłam... tylko raz na jakiś czas tzn właśnie w tych momentach przed i w trakcie kobiecej niedyspozyji to powraca i mimo że zdaję sobie sprawę że to nerwica i po prostu nasila się jeszcze bardziej przed okresem to boję się i za każdym razem przeżywam to tak samo jakby była to jakaś nowość... a szczerze mówiąc nawet zanim dostałam nerwicy to miałam zespół napięcia przedmiesiączkowego, więc niby nie dziwota, że teraz też taki mam tylko 10x bardziej dokuczliwy zarówno dla mnie jak i dla otoczenia, ale wiadomo jak to jest... łatwo powiedzieć że wszystko ok, gorzej przestać myśleć negatywnie :P
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
16 sie 2006, 17:38

Avatar użytkownika
przez Eva 28 sie 2006, 17:23
Steffi skoro o tym myślisz to znaczy że masz świadomość więc schizofrenia Ci raczej nie grozi. To śa natrętne myśli które czesto powracają ,chyba że masz omamy słuchowe ,urojenia prześladowcze albo rozdwojenie jazni ale wtedy na pewno by Ci te objawy same nie przechodziły tylko byś coraz bardziej była odizolowana od świata realnego. Ty masz lęki ,lęki przed chorobą . A przed kobiecymi dniami to chyba każda kobieta jest bardziej poddenerwowana i bardziej wrazliwsza ;)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez psycholozkaWtoku 28 sie 2006, 18:04
hej!ja juz sie wypowiadalam szerzej w innych postach na temat nerwicy i schizofreni....ale ogolnie zdrowa zes jest ; nie da rady sobie wmowic choroby i naprawde na nia zachorowac.A jak juz sie zachoruje na schizofrenie to sie o tym nie wie....kazdy schizofrenik twierdzi,ze to wszyscy wokol niego sa dziwni......
Co do napiecia i hormonow....to mna rzadza cholernie,jak mam dni plodne to mi sie wydaje,ze umre z niewyzycia,jak mam napiecie przed- miesiaczkowe to placze,mam depresje i "nosi mnie",rozne mna miotaja emocje;]
Co do wmawiania sobie chorob...moj ojciec zapadl na zaburzenie afektywne dwubiegunowe (mania i depresja)......no to sobie uroilam,ze mnie tez cos bedzie...chodzilam na kurs na studiach na ten temat...i naprawde myslalam,ze umre;]Potem sobie pomyslalam,ze no trudno to zachoruje,jesli mi to pisane,ale dopoki mam samokrytycyzm i nikt mi z zewnatrz nie mowi,ze mi cos jest to znaczy,ze jestem zdrowa;]
Czytanie o chorobach nic dobrego nie daje,bo mysli sie,ze choruje sie na wszystko.To sie nazywa "syndromem studenta 3 roku medycyny".Jako studentka psychologii juz przywyklam do mysli,ze na pewno jestem zaburzona,a to co najgorsze jeszcze moze ze mnie wyjsc;]]]Ale jak ma wyjsc to wyjdzie.
Ty schizofrenii nie masz na pewno,bo bys sie jej nie obawiala,gdybys ja miala!!!
Pozdrawiam.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2006, 21:42

przez ani 09 wrz 2006, 20:47
A ja nie dokońca się z wami zgodzę bo niekoniecznie musi być tak że jak się zaczyna schizofrenia to nie mozemy zdawac sobie z niej sprawy.Są rózne rodzaje tej choroby i o różnym natężeniu jej objawów.Ja cierpię na nerwicę od ok.pół roku i zaczęło się tak że zaczęłam mieć problemy z oddychaniem potem doszły inne straszne objawy o których już pisałam na forum.Wkońcu trafiłam do szpitala psychiatrycznego i tam się dowiedziałam że te wszystkie dolgliwo

[ Dodano: Sob Wrz 09, 2006 7:57 pm ]
przepraszam niechcący za wczenie wysłałam post.
dolegliwości sama sobie wkręcam i to może być początkiem schizofrenii,bądz do niej prowadzić za jakiś czas.Jest to z pewenością po części spowodowane tym ze studiuję medycynę.Teraz biore leki i czuję sie dobrze ale często wkręcam sobie że nie mogę oddychać i tak mam z tym że teraz umiem sobie z tym radzic.Napewno nie jest też tak że jak chorujesz na nerwicę to już nie dopadnie cię choroba psychiczna.Jest wręcz przeciwnie jeśli ciągle sobie coś wręcasz i myślisz ze zacchorujesz to wkoncu może się tak stać bo tak działa nasza psychika,podświadomość.
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

przez Nonenow 09 wrz 2006, 21:19
Tak, podobno na poczatku bywa (nieczesto) ze czlowiek ktory zaczyna chorowac na schizofrenie zaczyna sobie zdawac sprawe ze cos z nim jest nie tak. Ale juz w psychozie z reguly nie ma tej swiadomosci... a przynajmniej tak twierdza ksiazki i ludzie na roznych forach o schizofrenii.
Ale z jedna rzecza zupelnie sie nie zgadzam - nie wierze ze mozna sobie wmowic schizofrenie. Nie wiadomo jakie sa jej przyczyny (choc ludzie sklaniaja sie ku tzw koncepcji dopaminowej z tego co wiem) ale lekarze sa zgodni ze to choroba mozgu.. i o wyraznym czynniku genetycznym (choc sa jakies wyjatki).

Natomiast w ciezkiej depresji, w ktora mozna sie pewnie wpedzic z pomoca nerwicy, moga podobno wystepowac objawy psychotyczne..

Z tego co sie dowiedzialem od psychiatry, to najlepszym dowodem na to ze czlowiekowi nie zaczyna sie schizofrenia jest czas. Jesli nerwica meczy kogos juz dlugo, to jest tylko nerwica...

I moze jeszcze dodam, ze jesli lekarze stwierdza np podatnosc na schizofrenie (sa skale i testy, link do wczesnego wykrywacza takich sklonnosci podawalem kiedys, albo ktos bliski ze zdiagnozowana powazna choroba psychiczna) to to nie jest zaden wyrok. W Polsce chyba jeszcze tego nie ma, ale na swiecie powstaja centra wczesnego zapobiegania (Early Prevention Center) ktore pomagaja 'podatnym' tak sie ustawic zeby nie zachorowac.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez ani 11 wrz 2006, 00:40
Nonenow czy mógłbyś podać ten link do wczesnego wykrywania skłonności schizofrenicznych bo jakoś nie moge tego znaleść.Byłabym Ci bardzo wdzięczna.Jeśli chodzi o to wmawianie sobie schizofreni to mi lekarz wytłumaczył w ten sposób,że urojenia a takowe niby mam bo przecież tak naprawde to z moim oddechem,sercem itd wszystko jest ok są jednym z objawów choroby psychicznej w tym schizofrenii.Dlatego jest taka możliwość,że sama wpędze się w jakąś chorobę.Oczywiście może być tak,że faktycznie cos z moją głową jest nie tak i mam jakieś problemy z neuroprzekaznikami itp no ale tego i tak nie da się zbadać więc tak naprawde to nic nie wiadomo.
ani
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 mar 2006, 03:40
Lokalizacja
Łódź

przez Nonenow 11 wrz 2006, 06:32
No, moge - http://www.schizophrenia.com/sztest/
Ale pamietaj ze wynik tego testu to nie diagnoza, tylko sugestia ze powinno sie pogadac z lekarzem. Nie wiem czy powinienem tak podawac ten link, bo ten test moze sluzyc do wkrecania sie i psucie sobie humoru.
Jakos trudno mi uwierzyc ze lekarz moze sadzic ze nerwicowe strachy o serce i oddech to urojenia. Tzn pamietam ze jak mialem klopoty z sercem i oddechem (a to typowe w nerwicy) jak chorowalem dziesiec lat temu, to nie bylo watpliwosci ze to nerwica. Z tym, ze mialem jakiestam niby uzasadnienie - bo jako dziecko leczylem sie na serce i byla to dla mnie okropna trauma (blad rodzicow moim zdaniem). Ale wydaje mi sie ze szybkie tetno, klucie serca, gula w gardle i klopoty z oddychaniem to flagowe objawy nerwicy i zupelnie normalny efekt strachu.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez fabrycy 12 wrz 2006, 00:25
witam serdecznie!
mam zupełnie podobny problem.wśród wszystkich moich lęków i obsesji obawa przed schizofrenią jest najgorsza.jak nie myślę, że mam schizo tak jak teraz, w przeciwieństwie do myślenia przed tygodniem (mój lekarz, do którego przestałem chodzić wykluczył schizo w moim przypadku,dlatego go zlałem), to wręcz kocham swoją nerwicę. oczywiście, że jej nie kocham, bo mi życie niszczy...od zawsze,zwłaszcza teraz.

schizofrenii nie można sobie "wkręcić", można się co najwyżej jeszce głupiej zachowywać. z pewnością można natomiast wprowadzić się w psychozę amfetaminową, tak jak mi się to niegdyś zdarzało. w opinii biegłych lekarzy i osób znających się na rzeczy objawy mogą być wręcz identyczne jak w przypadku schizofrenii jednak z czasem mijają. nie będę pisał, co wtedy myślałem, widziałem i słyszałem, nie ma sensu, wstyd w ogóle mówić...ale był to najstraszniejszy stan, w jakim się znajdowałem kiedykolwiek.

czy sobie zdawałem sprawę? w zasadzie nie.byłem przekonany, że uknuto spisek w celu wykończenia mnie, wszędzie i wszyscy. jednak, mimo to wiedziałem,że COŚ JEST NIE TAK.tylko nie umiałem sobie wytłumaczyć, że to co jest irracjonalne takim właśnie jest.no i pobiegłem do lekarza, aby powiedział mi wyrok, ale nie powiedział. miejscami również był częścią spisku.

swoją drogą, jak wynika z mojej analizy postów na schizofrenia. evot to "niezdawanie sobie sprawy" wcale nie jest regułą- jest różnie i różniście. na pewno nie jest tak, że osoby schizofreniczne nagle zaczynają zachowywać się ja roboty. objawianiu się choroby towarzyszy wiele wątpliwości, walka, sytuacje podważające bądź potwierdzające hipotezy, a wszystko to napędza lęk.

fakt jest z pewnością taki (chociaż ja tego nie wiem), że przez przygody z dragami nabawiłem się swojej najstraszniejszej obsesji.

łe, właśnie zauważyłem, że nonenow podał już link, w pełni podpisuję się pod jego ostrzeżeniami. jest jeszcze wiele innych testów, w google "schizophrenia test" to wyskoczą

www.schizophrenia.com/sztest/
podaję adres do testu na schizo. mi wyszło, że mam na 66%.aż śmiać mi się chce, bo test króciutki i banalniutki, tak, że mógłbym zaznaczyć trochę inaczej i bym nie miał.66% pozytyw to efek tego, że zaznaczyłem, ze się boję ludzi i często wydaje mi się, ze chcą mnie skrzywdzić, że w pewien szczególny sposób wierzę, ze można przewidzieć przyszłość (nie czuję się jak nostradamus, jednak na podstawie pewnych analiz można dojść do wniosku, że ktoś zostanie raczej sprzątaczem-jak ja, a nie prezydentem USA-jak inni), i że często chodzę "cloudy". tak więc apeluję, aby tak zupełnie serio go nie traktować.

to był mój pierwszy post, bo od niedawna mam net.

P.S. właśnie zauważyłem, że nonenow podał już link.w pełni się z nim zgadzam-test nie jest miarodajny.jest wiele takich testów tylko trza w góglu wpisać.rozwiązywałem je na różne sposoby-w zależności czy chciałem się akurat utwierdzić w chorobie, czy też nie. w tej kwestii wiarygodną może być jedynie niejedna wizyta u psychologa.

Ściski! :smile:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 05:03
Lokalizacja
poznan

przez Nonenow 12 wrz 2006, 00:41
Ja jeszcze moze dodam, ze kwestia tego czy schizofrenicy sa swiadomi tego ze sa w psychozie jest zlozona. Z tego co wiem, w pierwszej psychozie z reguly nie maja swiadomosci choroby. Ale pozniej ucza sie juz po podaniu lekow, jak sobie radzic ze stanami psychotycznymi i bliskimi psychotycznych. Z tego co zrozumialem to jest tak ze jak poznaja pierwsze objawy poczatku czegos niedobrego, to staraja sie cos z tym zrobic (leki, czasem hospitalizacja).

P.S. To sa z reguly naprawde niesamowici i pelni zrozumienia dla cierpienia innych ludzie! Walczcie ze stereotypem schizofrenika, bo jest nieprawdziwy!
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do