Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez *Ai* 30 paź 2013, 23:22
Wmówiłam sobie ból kolan i schizofrenię paranoidalną (aktualnie rezydualną). Prawda jest taka, że jestem Szamanem
*Ai*
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 31 paź 2013, 01:56
Aniu Twój mąż wie że tak co chwila robisz te same badania? Kiedys pisałaś przed ciaza że wam się nie przelewa nie lepiej przeznaczyć je i kupic cos dla maluszka? Albo lepiej daj mi je ja będę wiedzieć co z nimi zrobic :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Miro 31 paź 2013, 03:10
Straszna rzeźnia... Jestem już w 100% Przekonany że mam nowotwór :why: Jeżeli to nie jest nowotwór, to już nigdy więcej nie dam się nabrać Hipochondrii, obiecuję tu i teraz :why:
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 31 paź 2013, 10:21
Anka, naprawdę przesadzasz z tą toksoplazmozą...uwierz mi jak czegoś teraz nie zrobisz nie opanujesz się, to jak urodzi się Mały, to zaczniesz wymyślać mu choroby(sama to przerabiałam z pierwszym dzieckiem...)
Ja też jestem w ciąży ale nawet nie myślę o toxo.

Dziś dowiedzialam się że 27 letnia znajoma zmarła na raka żołądka...
Czuję się fatalnie, czuję ból w każdej kości

Do tego mam dziwną dolegliwość tzn pomarańczowy język od dwóch tygodni, czy wiecie co to może znaczyć? kolor żywopomarańczowy:(
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 31 paź 2013, 13:30
Odebrałam wyniki...negatywne...kamien z serca...
perla tak mój mąż wie ze robie badania. Nic przed nim nie ukrywam. Wie co sie zemną dzieje. Jest kochany i bardzo mnie wspiera. Wczoraj na pocieszenie przyniósł jakąs komedie zebym sie odstresowała. Chce mu dzisiaj zrobic niespodzianke i ugotowac cos pysznego.

paulag wiem ze przesadzam. Tak samo jak większosc osób na tym forum ;) Postaram sie juz wiecej tak łatwo nie poddac tej cholernej nerwicy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Sayace 31 paź 2013, 13:50
paulag24, gosh, dziewczyno przeczytałaś moją powyższą wiadomość skierowaną do Ciebie?
Przestań się nakręcać.
´Cause it's always raining in my head,
forget all the things I should have said.


~ Staind - Epiphany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
486
Dołączył(a)
05 paź 2013, 01:10
Lokalizacja
I must belong somewhere.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 31 paź 2013, 15:07
Tak, Sayace, przeczytałam wiadomość:) Chociaż niewiem jakbym chciała nie potrafię nie myśleć, że mam przerzuty na kości...:((moja cała uwaga skupiona jest na tym co nie boli, od rana jak tylko wstanę z łóżka, o niczym innym nie myślę:(
WIem, ze to egoistyczne, ale inaczej nie potrafię.
Ciągły lęk, bo dzieci przecież potrzebują matki, a co będzie jak umrę....co z nimi...

Przez to moje zachowanie i smutek nie potrafię już rozmawiać z moim mężem, przestajemy mieć wspólne tematy, wcale się nie dziwię, jestem ewiecznie smutna płaczę nie potrafię normalnie żyć, snuć planów, nawet urządzać pokoju dla maluszka, bo ocZami wyobraźni widzę mojego męza jako wdowca ztrójką maluchów, to jest silniejsze odemnie.
Mąż stał sie już obojętny na moj smutek, mam wrażenie, ze to go nie obchodzi, jest pzrekonany o tym ,że jestem zdrowa i sobie wymyślam, wogóle nie interesuję się jego pracą itd, wiem że dużo winy jest we mnie

Jak bardzo chcialabym mieć taką werwę życiową radość jak miałam kiedyś gdy nie myślalam o nowotworach....a teraz mam wiedzę o tej chorobie jak onkolog, o objawach itd

Gdybym nie miała dzieci tak bym się nie bała, a tak boję się co byłoby z maluchami gdybym odeszła. Nienawidzę tych bóli kości które mnie nękają
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 31 paź 2013, 17:47
paulag a jak długo trwają te bóle i co na to lekarz? Z tego co pamietam to miałaś różne badania które wykluczyły jakies straszne choroby?

Mnie tez czasem cos boli, szczególnie kręgosłup i kości miednicy ale zwalam to na ciąże i akurat tym sie nie przejmuje.

paulag jak czytam twoje wypowiedzi to jakbym o sobie czytała.Jak człowiek sobie coś wkręci to chodzi smutny, wystraszony,płacze, boi sie itd. Mam to samo. Postanowiłam wziąć sie w garść i cieszyc moim maluszkiem.
A myślałas o jakiejs terapii?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez markoo 31 paź 2013, 19:49
Termin do lekarza dopiero na Czwartek a ja juz mam mysli, ze do tego czasu ziarnica zajmie juz wszystko :P.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
04 sie 2013, 12:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez *Ai* 01 lis 2013, 11:44
Miro napisał(a):Straszna rzeźnia... Jestem już w 100% Przekonany że mam nowotwór :why: Jeżeli to nie jest nowotwór, to już nigdy więcej nie dam się nabrać Hipochondrii, obiecuję tu i teraz :why:

to może kapsaicyna z papryczek chilli Cię uzdrowi
*Ai*
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez markoo 01 lis 2013, 15:03
a mam takie pytanie. Jak wezly od roku sie nie powiekszyly ciagle sa takie same , to mozna wykluczc raka? :D wiem ze to nie forum medyczne ale wiekszosc z was zapewnie przerabiala ziarnice.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
04 sie 2013, 12:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Amelcia33 01 lis 2013, 15:59
Witam! Póki co napiszę że cieszę się , że tu trafiłam. O moim "umieraniu" napiszę pokrótce bo bardzo dużo by pisać. Tym razem jest upiornie i obawiam się że to jednak nie nerwica. W życiu mnie tak kości nie bolały, te bóle wędrują , ustępują gdy śpię. Czy ktoś tak miał w nerwicy? Przerobiłam już tylu lekarzy, rtg płuc, kręgosłupa(niewielkie zwyrodnienia), morfologia ( wszystkie parametry idealnie) , USG nerek, jamy brzusznej itd.,itp. Nerwicę zaczepiłam w pierwszej ciąży, ale były to stany lękowe (dałam z nimi radę) , później dokleiła się hipochondria. Było w miarę dopóki nie zaszłam w kolejną ciążę i nie zaczęłam pluć krwią , przez 9 miesięcy nakręciłam potężnego raka płuc. Miałam wszystkie objawy, RTG nic nie wykazało. Po tym zrobił się horror zaczęły się nocne zlewne poty (kilka razy), mrowienia rąk i nóg , nadmierne oddawanie moczu ( okazało się zapaleniem pęcherza), pragnienie, nadmierny apetyt ,ból pleców ( od 4 miesięcy) i finalnie koszmarne bóle kości i stawów, wędrujące z miejsca na miejsce, raz trwają dzień , raz dwa . Na domiar złego powiększyły mi się węzły koło ucha w pakiecie, nieruchomym. Mam prywatną opiekę medyczną, latam od jednego do drugiego. Mąż i cała moja rodzina ma mnie dość. Nie wiążę tych dolegliwości z okresem połogu oraz karmieniem. Czuję się jakbym umierała. Moja ginekolog odesłała mnie do psychiatry (depresja porodowa) u którego już byłam ale jak powiedziałam że karmię to odesłał bo nic nie mógł przepisać:( Wpadłam w jakąś rakową fobię, paranoję. Myślę , ze to już rozsiany rak i po mnie. Dzieci na boku , mąż mnie niedługo zostawi a ja w kółko jedno i to samo. Doszukuję się , że mimo idealnych wyników można mieć raka , teraz doszłam do tego że skoro nie rak płuc na pewno chłoniak . Jestem przekonana , że mam tylko nie wiem gdzie:( Jestem wrakiem:( Proszę pomóżcie . Nie wierzę że te kości mogą tak boleć. Mam zamiar po weekendzie zrobić USG tych węzłów ( idą mi ósemki). jakie leki mogą pomóc? Ja już karmić przestanę byle nie zwariować:( Pozdrawiam i jeszcze raz witam na forum
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 lis 2013, 15:33

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez magnolia84 01 lis 2013, 16:04
Amelcia33 przechodziłam przez to rok temu. Moja teczka wypchana jest badaniami różnego rodzaju i wszystkie wyniki ok. Dwa razy trafiałam na SOR, bo "umierałam na zawał". To nerwica. Odkąd zaczęłam się leczyć u psychiatry jestem zdrowa jak ryba :)))
magnolia84
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Sayace 01 lis 2013, 16:34
Amelcia33, piękna kancerofobia muszę przyznać, cóż jeżeli wszystkie badania wykazują, że nic Ci nie jest to tak jest, może spróbuj to zaakceptować a nie w kółko wmawiać sobie co rusz to nowe choroby.
Jeśli w morfologii nie ma jakichś znaczących odchyleń od normy i przede wszystkim OB jest w porządku (chociaż nie jest one zawsze wyznacznikiem choroby) to najwyższa pora przestać biegać po lekarzach.

markoo, wykluczyć? Chyba nigdy nie można, ale jeśli Twoje węzły od roku się nie zmieniły to uległy one zwłóknieniu.
´Cause it's always raining in my head,
forget all the things I should have said.


~ Staind - Epiphany
Avatar użytkownika
Offline
Posty
486
Dołączył(a)
05 paź 2013, 01:10
Lokalizacja
I must belong somewhere.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do