Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 paź 2008, 12:57
Hej

Moze już byl ten temat ale nie znalazłem także zakładam nowy,od 1,5 miesiaca ciągle skacze mi dolna powieka oka,raz mocniej raz mniej ale ciagle,uspakajacze raczej nie działaja,jak narazie jakoś sie do tego przyzwyczajam,ale moze znacie jakiś spoób na ta dolegliwość?


pozdro.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2008, 13:01
Typowy objaw braku magnezu który to stan może zaostrzyć lęki, ogólnie nerwice i depresję, polecam:
http://xxxxxxxxxxxxxxxxxxx/

Zainteresuj się tym :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 paź 2008, 13:08
Linka656 spoko ;) tylko ze ja od ponad miesiaca zarzywam regularnie magnez ;) i potas też ;) ale link dałaś niezły jezeli chodzi o brak witamin i nerwice przerabiałem już ta strone ;) jakieś inne pomysly?

pozdrawiam serdecznie
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Skaczaca powieka

przez fobia 30 paź 2008, 13:15
a bylas z ta powieka u jakiegos lekarza? neurologa albo cos?

Linka656- prowadze kuracje magnezem od kilk miesiecy bo mialam dodatkowe skurcze serca- fakt na to pomoglo, ale nerwicy nie wyleczy sam magnez i zdrowe odzywianie!!!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez kozlatko 30 paź 2008, 14:03
No nietety jeszcze nie bylem,ale na 5 listopada mam wizyte u neurologa to zapytam napewno,a czyrzbyś coś sugerował/wała z ta powieką?
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Skaczaca powieka

przez fobia 31 paź 2008, 02:43
nie, absolutnie nic nie sugeruje, jestem tylko ciekawa czy wykluczone zostaly jakies neurologiczne schorzenia. Tez mialam problem z oczami tyle ,ze moj dotyczy zrenicy ale okazalo sie ... i tu zaskocze- ze to od nerwow i/lub od lekow ;)
Daj znac jak bedziesz po wizycie, ale jestem dobrej mysli i to pewnie beda niedobory magnezu. Pozdrwiam
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez midaa 31 paź 2008, 15:37
Ja nie radzę sie tym przejomować,też to miałam tylko z górną powieką, a tymbardziej wkręcać sobie jakieś choroby neurologiczne, samo przeszło z czasem, a spozywanie magnezu też nic mi nie dało. ;)
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: Skaczaca powieka

przez Misiek 31 paź 2008, 15:42
Dokładnie typowy objaw braku magnezu... Spróbuj przez jakiś czas łykać magnez...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Skaczaca powieka

przez terka 31 paź 2008, 16:21
ja też to miałam przez 3 m-c.Byłam u okulisty i kazał mi zazywac magnez i witamine b1 lub 2 już nie pamiętam jaką i przeszło po 3 m-c
Mnie drgała górna powieka raz jedno oko raz drugie nieraz oba.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Skaczaca powieka

przez krysiunia 01 lis 2008, 12:22
hej.....srata tata,,,,,brak magnezu nic innego nie umiecie wymyslec :x to tylko nerwica i nic wiecej powtarzam do cholery nerwica!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!dobrze dobrane leki i problem z głowy :D
krysiunia
Offline

Re: Skaczaca powieka

Avatar użytkownika
przez linka 01 lis 2008, 14:56
krysiunia, bez leków też da się obejść........wystarczy psychoterapia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a drżenie mięśni, trzęsienie kończyn, tiki nerwowe..

przez afik 01 lis 2008, 17:57
Możesz iść do neurologa, ona może ci przepisać coś na uspokojenie. Niektórzy biorę coś mocniejszego na wyluzowanie się, np. podczas ślubu, czy jakiś wystąpień publicznym.
Ja mogę zapomnieć o wystąpieniach publicznych, tak mnie nerwy zjadają, że tracę głos, strasznie się pocę, serce strasznie bije.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2008, 16:12
Lokalizacja
Małopolska

Re: Skaczaca powieka

przez cynosia27 03 lis 2008, 15:18
Zgadzam sie z linka656, psychoterapia jest bardzo dobra , ja chodzilam i zrozumialam na czym polegaja ataki paniki.Moje lęki zmniejszyly sie do minimum. Niektórzy chca miec kontrole nad sytuaja nawet jesli wtedy bardziej cierpią. Taka decyzja nalezy do samych zainteresowanych..Jeśli biorą leki, nie musza miec poczucia winy.Zauwazylam , że niektórzy z powodu brania leków psychotropowych maja ogromne poczucie winy ,ze są gorsi! Z drugiej strony nie powinni myśleć,że jedynym sposobem na wyzdrowienie jest stosowanie leków. To kwestia osobistych preferencji.Ale przede wszystkim psycholog to najwazniejsza sprawa , bo trzeba poznać przyczyny lęku i nauczyc sie je eliminowac, leki tylko przycmią problemy ,ktore sie nawarstwiaja w naszej psyche ,a nie rozwiaza problemów.
Pierwszy krok ku pokonaniu jakiejkolwiek trudności to jej akceptacja. "Czego nie da się pokonać trzeba przetrwać".
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 01:01
Lokalizacja
kraków

Re: Nerwica a drżenie mięśni, trzęsienie kończyn, tiki nerwowe..

przez Moniczka 03 lis 2008, 18:52
Z mięśniami w nerwicy mam już tak wesoło, że hej. Jednym z z powodów, dla których piszę jest mój kręgosłup szyjny.
Non stop napięty, obolały, od paru ostatnich miesięcy zamienia moje
życie w koszmar. Wyłącznie po prawej stronie odczuwam non stop
tzw."zmęczenie", obolałość wzdłuż szyi, to jak ja nazywam "ciągnięcie"
przechodzi na prawą łopatkę i ramię. Czasami mam wrażenie drętwienia
twarzy i osłabienia ręki, a wszystko to wyłącznie po prawej stronie.
Dolegliwości nasilają się zwłaszcza jak siedzę, a także w nocy, nie
sypiam, męczę się, czasami pomaga leżenie na wznak, bo o leżeniu na boku
czy na brzuchu (tak zawsze spałam) nie ma co marzyć.
Codziennie smaruję się maściami typu Ketanol, czy Dicloziaja, olejkiem
Olbas, staram się nie garbić, prostować. Nie stać mnie na drogie masaże,
sporadycznie bywam na basenie.
Niestety, wykonuję siedzącą pracę i czytam dużo książek. Przy biurku nie
mam duzo możliwości wstawania, gdyż szef stale obserwuje pracowników.
Naczytałam się strasznych rzeczy o zwyrodnieniach kręgosłupa, ale w 2005
roku poszłam na rtg szyi. Wynik: "Zniesienie lordozy szyjnej. Obniżenie
wysokości trzonów c5 i c6".
Kolejny problem to łydki,ciągle obolałe, ze skurczami,napinam je na śnie zupełnie nieświadomie.Czy powyższe też podciągnąć pod nerwicę, czy to coś poważnego?
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do