Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 16:31
u mnie to wygląda tak, że siedzę, np. oglądam film, albo coś czytam i się zamyślam w tym czasie, jakoś samorzutnie, kiedy złapię się na tym zamyśleniu, to nie pamiętam co np. oglądałem albo czytałem (co ciekawe jak zamyślę się czytając to oczy jadą po kolei po linijkach tekstu i dopiero jak mam przerzucić stronę to się łapię na zamyśleniu i muszę czytać od nowa). To wszystko jakoś mi nie pasuje do derealizacji - bo ten stan chyba jest permanentny, prawda? A u mnie to zmienia się jak w kalejdoskopie. Też mam takie same wątpliwości jak ty didado1.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez czarnykot 11 lut 2007, 17:48
Mam podobnie jak Piotrek!!!!!Tak więc jest nas już 2 - to inny typ odrętwienia, wyłączenia niż opisywany przez pozostałych. Tam rzeczywiście można mówić o derealizacji.
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez viper_88 11 lut 2007, 17:52
Nie wiem czy to pasuje do tego tematu, ale czasami udczuwam podobne rzeczy... Np. czytam jakiś tekst i sam nie mam pewności czy do końca rozumiem to, co czytam. Czasami przyczepi się też do mnie jakieś słowo (lub kilka) i od razu myślę o jego antagonistycznym znaczeniu (np. wiem o czymś, że jest zimne i wiem, co to znaczy, ale natychmiast myślę o gorącu), nie wiem, jak to opisać... Poza tym czasami też jestem taki przymulony i nie do życia... Najgorzej jest jednak wtedy, kiedy dopada mnie jakaś gonitwa myśli i mam wrażenie, że zaraz zapomnę dosłownie wzystkiego, bo nie mogę się skoncentrowa i przypomnieć sobie czegoś konkretnego, co chcę sobie przypomnieć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 sty 2007, 19:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez anais 11 lut 2007, 18:04
Dla mnie najtrafniejszy opis to szklany klosz - bariera, której niby nie ma, nieuchwytna, ale która uniemożliwia porozumienie ze światem. Często mi się tak robiło po trawie a potem już bez. Bardzo nieprzyjemne uczucie, na szczęście nie miewam go ostatnio.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lut 2007, 21:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 18:12
nie, u mnie żadnego klosza nie ma, raczej w pewnym momencie mam wrażenie, że zatapiam się w swoich myślach, rzeczywistość rozpływa się, zero koncentracji na otoczenie, 100% koncentracji w myślach, a jak się na tym złapię i z tego wychodzę, to jest tak jakby nagła gwałtowna pobudka ze snu (nawet jestem taki zakręcony jak po takiej pobudce), i po tym rzeczywistość odbieram normalnie, nie mam barier, tylko za 5-10 min znowu tonę w myślach, muszę się dobrze pilnować, żeby w to nie wpadać, a jeśli odpuszczę, to odpływam...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez didado1 11 lut 2007, 18:34
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:39 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 18:51
hehe... no to się utworzyła 'Wielka Trójca Myślowych Topielców' :lol: :lol: :lol: prawda?

jak dla mnie to zamyślenie całkiem przyjemne czasami jest, chociaż zależy o czym się myśli, tylko ta pobudka jest równie przyjemna jak gwałtowna pobudka ze snu...

czarnykot, didado1 - pytanie: A jak z waszym snem - wysypiacie się? Jak się czujecie w ciągu dnia? Ja się nie wysypiam, nie mogę zasnąć, w dzień jestem cały czas senny i zamulony... wydaje mi się, że to ma bezpośrednie powiązanie z 'topieniem się w myślach'
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez didado1 12 lut 2007, 12:57
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:40 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez jaskoleczka 13 lut 2007, 14:58
Cześć , mam na imię Michał ,lat 26 ,jestem psychologiem -psychoterapeutą , specjalizuje się w różnego rodzaju nerwicach.Nie wyszło to samo z siebie.Mając 13 lat pierwszy raz doświadczyło mnie uczucie derealizacji ,czułem się okropnie ,minął miesiąc i wszystko ustało ,mając 15 lat poczułem powrót znienawidzonego uczucia,zaczęły sie wizyty u lekarzy na pierwszy rzut poszła TK ( Tomografia komputerowa) , gdy badanie wykazało , że żadnych zmian w mózgu nie ma znikło to fatalne uczucie...Miałem 17 lat... wszystko było w porządku..nic mi nie brakowałó , miałem cudowną dziewczynę aż tu nagle znowu to samo... znowu uczucie wyobcowania,"sztuczności",nierealności świata...ciągle zadawanie sobie "pytania czy to naprawdę?" wykańczało mnie psychicznie...I znów te badania... Tym razem EEG ,które nic nie wykazało , następnie wizyta u najlepszego neurologa wojewódzkiego i nic...badaniem ,które miało wykluczyc moje domniemane choroby miał być rezonans magnetyczny...Zrobiłem go i znów wielkie szczęście bo "głowa jest podręcznikowa" ech... to był horror... potem statystycznie przechodziłem coś takiego co rok...wiem jak bardzo cieszyłem się kiedy lekarz stwierdzał ,że nie umrę :P:) sam postanowiłem pomagać osobą w podobnej sytuacji do mnie.Od teraz będe czesciej tu zaglądał..jesli ma moze ktos jakies pytania pisac prywatnie.Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lut 2007, 14:46

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 lut 2007, 16:46
Czy do depersonalizacji i tego drugiego zalicza się "odległe" patrzenie w komórkę? tzn. czasami gdy np. piszę sms'a mam wrażenie, że jest baaardzo daleko ode mnie. a tak naprawdę mniej niż na wyciągnięcie ręki :shock:.
Przyzwyczaiłam się.
Ostatnio edytowano 13 lut 2007, 20:48 przez ~Maja, łącznie edytowano 1 raz
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez jaskoleczka 13 lut 2007, 19:27
tak to też nerwica ... czasami ludzie leżący na łóżku mają wrażenie ,że spadają w dół lub ,że ziemia pulsuje.. , czasem odnoszą wrażenie ,że mają bardzo malutkie palce , albo bardzo duże... to o czym piszesz zalicza się do tego gatunku
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lut 2007, 14:46

przez vallkinger 02 mar 2007, 17:06
A czy ten stan mijał wam przy okazji brania antydepresantów ? Np. Seroxat ?
Czy ktokolwiek poradził sobie z tym stanem rzeczy tzn. wyleczył sie z tego ?
Pytam ponieważ mam to samo.

Jak z tego wyjsc ?
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez kikut 02 mar 2007, 17:27
jaskoleczka, a ja jestem Wojtek i też mam 13 lat.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Avatar użytkownika
przez ewa125 02 mar 2007, 20:15
mysle ze derealizacja dotyczy osob ktore maja sklonnosci do wycofywania sie. jak wiemy sa 2 drogi w sytuacji stresowej- walka lub ucieczka. mysle ze tak dlugo spychamy nasze problemy na boczny tor, nie chcemy sie z nimi zmierzyc co powoduje ze one jeszcze bardziej nas dręcza ale moze mniej swiadomie. mialam to i bylo to bardzo nasilone, koszmar, po prostu koszmar!!na szczescie przeszlo mi to i wam tez przejdzie wiec sie nie zalamujcie :) bedzie dobrze, teraz juz swiat jest realny i tylko czasami lapia mnie dziwne uczucia, jakby taka namiastka tego co bylo ale to juz mi nie przeszkadza bardzo w zyciu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do