Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 maja 2009, 11:42
carlos napisał(a):W czasie rozmowy byłem spokojny i było wszystko fajnie, super, ale gdy rozmowa się kończyła mnie to kopało coraz mocniej i nie mogłem przestać o tym myśleć...


I tak jest tez u mnie niestety rozmaiam z psychiatra i jest ok potem mam spokoj myślę że to jednak nerwica, a za jakiś czas lub jak sie coś pojawi nowego dziwnego d/d sie jakoś nasili lub mam jakiś dziwny atak lub tak jak ja to nazywam zweżenie jaźni sie nasili i czuje sie jak bym prawie nie istniał jakby mnie nie było, to zaczynaja znowu przychodzić myśli że to może jednak schiza eh... i dlatego mnie akurat forum nie nakręca tylko pomaga wymiana objawów daje swiadomość że ktoś juz tak miał i nie dostał od tego schizy i że nie ma sie czym przejmować jednak, a jeżeli chodzi o nakręcanie to napewno nakreca mnie czytanie o schizie doszukianie sie objawów które pasuja a ktore nie to owszem potrafi człowieka nie kiedy wykończyć, ale nie pisanie postów na forum i zapytania np. czy ktoś już tak miał.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 22 maja 2009, 13:32
carlos, ja też tak mam, że ktoś coś powie, a ja się nakręcam...to jest takie idiotyczne...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 14:01
Dlatego jednym z najlepszych sposobów jest szukanie sobie zajęć umysłowych i psychicznych... Towarzystwa czy czegokolwiek, co będzie w stanie odwracać myśli od tego... No i rzecz jasna jak najmniej o tym mówić. Czasem można się wygadać , ale nie w kółko bo to właśnie nakręca. Jest chwila zrozumienia i przyjemności, a potem "wieczność" błądzenia w horrendalnych myślach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 maja 2009, 14:18
Carlos nie obraź sie i nie denerwuj ok;) ale pozwole sobie przytoczyć pewien fragmet który kiedyś znalazłem na necie o schizie ale nie nakrecam sie i nie mysle że to to jest ,a chciałbym znać opinie poprostu:

"mam zaburzone poczucie własnego 'ja' czyli nie czuje sie sobą jestem kimś innym obcym dla siebie"

to jest czesc tekstu osoby chorej na schize prosta, czuje to tzn. ta depersonalizacje prawie podobnie jak on to napisał, ale nie nakrecam sie ze mam schize bez obaw tylko dlaczego to normalnie pasuje do mojego stanu a przy nerwicy cieżko znaleźść taki objaw.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szymek30 22 maja 2009, 15:21
No to jedziemy dalej :D , a nie zauważyłeś koźlątko pewnej prawidłowości w swoim zachowaniu?

Jesteś u lekarza.

Koźlątko, Panie doktorze mam to i to, d/d opisujesz lekarzowi jak odczuwasz.
Lekarz, Panie nie masz Pan schizy.
Koźlątko, ufff chłopina ma racje

Wracasz do domu i coś nie daje ci spokoju. Wchodzisz na neta i szukasz o schizie.
Czytasz te artykuły w których objawy przybierasz jako swoje i kółko się zamyka.
Reasumując, moim zdaniem ta prawidłowość w twoim zachowaniu i to coś co wiecznie nie daje ci spokoju to czysty objaw nerwicy ;)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 mar 2009, 10:01
Lokalizacja
śląskie

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 17:10
Według twojego przytoczonego fragmentu, to wielu z nerwicą posiadajacych taka depersonalizacje maja schizofrenie. Jak ci można wytłumaczyć, że to jest objaw i nerwicowy i schizofreniczny...

Wygląda na to, że napisałem się na darmo. No to w takim razie kozlatko dalej! Szukaj
artykułów i objawów schizy u siebie. Kto wie ? Może znajdziesz ich więcej! Szukaj, szukaj!

no comment.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 maja 2009, 17:33
Sopko Carlos nie nakrecam sie;)ale no własnie objaw i nerwicowy i schizofreniczny czyli skad mam wiedziec czy to nerwica czy schizofrenia i w tym momęcie tak naprawde można tylko i wyłacznie polegać na wiedzy psychiatrow i na ich doświadczeniu przy stawianiu diagnozy jak na momęt teraźniejszy ,a co tak naprawde bedzie to można tylko w czasie rozłożyć czekać i życ z nadzieja ze nic sie z tego gorszego nie rozwinie i ze to jednak jest i bedzie nerwica aż sie w końcu skończy tak:)

Szymek bardzo mądrze to napisałęś ;) dało mi to wiele do myślenia na pozytywną tego strone:)
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez szymek30 22 maja 2009, 17:59
kozlatko napisał(a):
Szymek bardzo mądrze to napisałęś ;) dało mi to wiele do myślenia na pozytywną tego strone:)


Kozlatko ja też tak robiłem, jak siedziałem u lekarz to jeszcze było ok, jak wyszedłem to zaczynały się pierwsze wątpliwości, a jak pojawiłem się w domu to natychmiast internet szedł w ruch i heja, ale teraz walczę z tym z całych sił i wierzę w to że jest to pierwszy krok ku lepszemu i jedyna i słuszna droga.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
26 mar 2009, 10:01
Lokalizacja
śląskie

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 18:27
kozlatko napisał(a):ale no własnie objaw i nerwicowy i schizofreniczny czyli skad mam wiedziec czy to nerwica czy schizofrenia i w tym momęcie tak naprawde można tylko i wyłacznie polegać na wiedzy psychiatrow i na ich doświadczeniu przy stawianiu diagnozy


Sam sobie odpowiedziałeś - Powiedziało Ci że masz nerwicę aż 3 różnych lekarzy psychiatrów, którzy widzieli więcej psychoz na oczy, niż możesz sobie to wyobrazić. Dalej zbyt mało? Może sam Jezus Chrystus powinien zejść z nieba Ci to powiedzieć?
Gdyby lekarze nie trafiali z diagnozami w nasze zaburzenia czy choroby, to byłoby pewnie o tym bardzo głośno.
Gdybyś Ty wiedział jakie ja mam "jazdy w bani"... Ciekawe co w mojej sytuacji byś zrobił.
Ja się wkręciłem nawet w lęk przed patrzeniem a czasem mam tak silne uczucie, którego nie umiem nazwać, które goni mnie aby skakać ze strachu przez okno.. I takie coś utrzymuje się długo. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale zawsze jest ten sam dyskomfort i objawy nie wegetatywne, ale czysto psychiczne... Tym bardziej ja biorę chloprotixen o lekkim działaniu przeciwwytwórczym, i chyba mi to pomaga, jakby zwalczało mi coś ala "psychozę" ( choć nie zawsze). Jednak jak już mówiłem wmawiam sobie dobro i dobro chce mieć. Cokolwiek bym nie miał jak chce się wyleczyć i wiem, że może mnie to kosztować jeszcze dużo cierpienia, ale to jest warte zdrowia... Poza tym Ty nie czepiaj się jedynie deralki i lęku przed schizofrenią. Pewnie masz jeszcze jakieś inne objawy nerwicowe ( no chyba, że nie masz). Ja mam kilka fobii i uściski w głowie, i wiem, że w schizofrenii raczej tego nie ma.
Troche naprawdę zaczałeś mnie irytować kozlatko bo tyle wiesz na temat schizofrenii i nerwicy, a zachowujesz się jak dziecko bojące się luda spod łóżka. Czepiasz się byle szczegółu. Normalnie mam wrażenie, że gdyby gdzieś w tych artykułach, które przeczytałeś, było napisane, że schizofrenicy mają biały kolor skóry, to przyczepiłbyś się do swojej karnacji uznając ją za objaw. Chciałbyś znać odpowiedź na każde "ale".
Zrozum, że na każde pytanie nie da się odpowiedzieć, a nerwica ze schizofrenią to są przeciwne do siebie choroby i każdy lekarz będzie w stanie je rozróżnić.
Jeśli jednak Ty dalej nie wierzysz ( a tak pewnie rzecz jasna jest ), to zrób sobie listę swoich "ale" i przeleć wszystkich psychiatrów w swoim mieście, łącznie ze szpitalami i popytaj o ich opinię. Jeśli Ci odpowiedzą tak jak odpowiadali Ci do tej pory,a Ty dalej będziesz uważał swoje, to dziękuje za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej walce z wiatrakami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 maja 2009, 18:55
Szczeże powiem ze nie ma siły na ciebie carlos i tez mnie troche zirytowałeś właśnie czepieniem sie mnie i najazdami jak ja to sobie potrafie schize wkrecić i ile potrafie szukac na ten temat i pisać itd.moj lęk przed schiza jest uzasadniony jak prawie każdego nerwicowa i jest normalna sprawa że sie boje tej choroby i przypuszczm że bede sie bał dopuki nie bedzie u mnie jakiejś poprawy a szczegulnie z depersonalizacja i jest to moja sprawa ile na ten temat szukam i pytam a skoro sie tobie to nie podoba bo ty wiesz lepiej i potrafisz jak widac diagnoze wystawić to poprostu nie pisz i tyle, a po za tym to sie powtarzasz, i twoje czepianie sie zaczyna mnie pomału bawić:) THE END
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 19:15
Ja się Ciebie nie czepiam, tylko staram Ci się w jak najłagodniejszy z możliwych sposobów wytłumaczyć, że zaczynasz przesadzać. Latasz po kilku lekarzach i i tak wiesz lepiej swoje. W takim razie po co do nich chodzisz? Po co bierzesz Xanax?
By the way - nie stawiam Ci żadnej diagnozy. Robią to za mnie lekarze - jak widać - niepotrzebnie, bo wiesz lepiej swoje.
Natomiast mnie to nie bawi, tylko zaczyna wzbudzać we mnie współczucie co do Ciebie.
Tak czy siak okej, nie będę już Tobie nic tłumaczyć. Masz tak jak chcesz mieć i tak miał będziesz. Ty wiesz lepiej, wiesz swoje, przeżywasz swoje i masz swoje! Nie moja sprawa, nie kłóćmy się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez kozlatko 22 maja 2009, 19:30
Ok to troche poleciała ta rozmowa ale bez nerwow:) wierze jak najbardziej w diagnoze bynajmniej u tego ostatniego psychiatry naprawde gość ładnie mi to wytłumaczył ale sam wiesz dobrze jak to jest, jest ok jakiś czas po wizycie a potem człowiek nie chcąc znowu pojawi sie jakiś atak coś sie z psycha dzieje i zaczyna sie doszukiwac i martwić jak to Szymek napisał, biore xanax bo ma lęki nie wiadomego pochodzenia, ale ok, każdy jest kowalem własnego losu, choć to ten los czasem płata nam niezłe figle z którymi musimy sie zmagać, i bez kłutni no bo po co przecież żyjmy w dobrej atmosferze:)
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monika03 22 maja 2009, 19:38
ciekawe jak długo ja bede walczyc patrze na innych ludzi i zazdroszcze im ze nie słyszeli nigdy słoowa schizo......
chociaz mnie lekarz zapewniał ze wszystko ok to ja swoje:(
wiele przeżyłam rozstałam sie z chłopakiem po 6 latach echhhhhhh mam juz dosc
monika03
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 22 maja 2009, 19:45
Jest dokładnie kozlatko tak jak mówisz, ale musisz wierzyć, że to "coś" co dzieje się w naszej psychice to tylko nerwica, i że kiedyś minie;) Musisz to sobie wmawiać na siłę! Nawet gdy już tej siły nie masz! Powinno Ci być łatwiej, bo nawet lekarze Ci powtarzają, że to nerwica. Mówie Ci, że lepiej jest wierzyć, że ma się tylko nerwicę, niż bać się tego, że możemy mieć schizę. To jest o wiele lepsze wyjście i poprawia samopoczucie. Znika na jakiś czas ten chory lęk i jest dobrze! Również tak samo trzeba z derealką. Trzeba sobie wmówić, że mimo wszystko ona nic nie jest w stanie nam zrobić. Przez ostatnie kilka dni żyłem właśnie z takim nastawieniem, i powiem wam, że nawet było znośnie :) A taki stan w moim obecnym jest dla mnie na wagę złota! I ja również życzę Tobie kozlatko, oraz wszystkim innym cierpiącym na te cholerstwo, abyście mogli zaznać tego stanu tylko nie na kilka dni, ale do końca życia! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do