Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 20 maja 2013, 20:41
Opowiem Wam, co mi się ostatnio przytrafiło...Szkoła. Tak...Paręnaście wątków temu pisałam o moim koledze, który chory przyszedł do szkoły...W ten wtorek sytuacja się powtórzyła. Tym razem inny kolega z mojej klasy przyszedł spóźniony na fizykę, co wytłumaczył "kleksem w samochodzie" :roll:
Cokolwiek miało to znaczyć, bynajmniej nie czułam się zbyt komfortowo na pierwszej lekcji. Po paru godzinach, na jednej z przerw, podsłuchałam rozmowy tego kolegi z jego kumplami. I usłyszałam to straszne słowo - "rzygać". Już wiedziałam, co jest grane. Jeden z kumpli kolegi spytał się go "A co, grypa żołądkowa? Kurde, ja przy tobie siedziałem, będę miał sranie..." Normalnie może by to było śmieszne ale gdy masz emetofobię, nie jest ci do śmiechu po usłyszeniu czegoś takiego.


Racja, nawet gdy jem śniadanie na przerwie, a ktoś wyskoczy z tematem grypy żołądkowej, to rzeczywiście.
Poza tym jak się ma grypę żołądkową to się nie przychodzi do szkoły.
A jak ktoś rzeczywiście wspomni o wymiotowaniu, na lekcji albo na przerwie robi mi się niedobrze i rzeczywiście nie jest mi wtedy do śmiechu, nawet jeśli jadłem lub nie.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 maja 2013, 16:34
Teraz u mnie na oddziale ktoś popełnił tę zbrodnię. Podejrzewam swoją koleżankę z klasy, było jej niedobrze i wyglądała na chorą, jednak 100% pewności nie mam. Wydaje mi się, że w tym czasie już jej nie było... Nie wiem nawet od kogo uciekać :( Boję się :hide:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 24 maja 2013, 08:03
Czyli jednak grypa żołądkowa panuje... :why: :silence:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1785
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 24 maja 2013, 10:01
Nie wiem czy to było to. Kiedy wróci to zapytam jak się później czuła.

-- 30 maja 2013, 00:45 --

Na terapii poczułam się tak źle, że wybiegłam do toalety (na szczęście znowu fałszywy alarm, ale mało brakowało, to był jakiś koszmar). Reszta w ogóle nie zrozumiała sytuacji, nawet nie przyjmowali moich tłumaczeń. Uznali, że przesadziłam, bo przecież mogłam o tym nie myśleć i wytrzymać :-| Jakby to było takie proste, zwłaszcza, że już miałam wszystko w gardle :? Zaczęli też wygłaszać swoje wzięte nie powiem skąd teorie. Wyszła wielka awantura, po zakończeniu wyszłam stamtąd histerycznie płacząc. Po prostu cudownie. Pie.dolę taką terapię, teraz już na pewno im nie zaufam :/
Wiedziałam, że tak będzie. Nie wiem w ogóle na jakiej zasadzie przydzielono mnie do tej grupy. Na 8 osób 7 ma podobne problemy, a ja jestem z zupełnie innej "bajki". To niemożliwe żeby mnie zrozumieli...
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 01 cze 2013, 17:17
Mireille, przykro mi, że spotkałaś się z takim niezrozumieniem. Brak wsparcia czasem jest tak samo trudny jak nasze napada niestety. Jak się teraz masz, w ogóle jak się wszyscy macie.

Ja w miarę ok, chociaż w maju miałam 3 bardzo silne napady.
W czasie, których z przerażaniem odkryłam, że mam nowy objaw, gdy jest mi bardzo nie dobrze zaczynam mieć ogromne problemy z oddychaniem, gardło zaciska mi się tak że ledwo przełykam ślinę, gdybym w tym stanie miała zwymiotowć to przecież bym się udusiła :shock: . Nigdy nie miałam tego na taką skalę
Przy jednym z ostatnich ataków było mi trochę ciężko na żołądku, ale postanowiłam to zignorować/wiadomo to tylko fobia/ i przysnęłam. Obudziłam się, kiedy ktoś z domowników przechodził koło mojego pokoju do łazienki i uświadomiłam sobie, że jest mi bardzo nie dobrze. Byłam jak zwykle pewna, że zaraz zwymiotuje. Myślałam, że zwariuje. Zaczęłam chodzić w kółko po pokoju. Potem zacisnęłam sobie twarz rękami i tak siedziałam cała napięta. W końcu poczułam, że wszystko zbiera mi się w gardle. Coraz ciężej mi się oddychało. Nie byłam wstanie iść do łazienki. Obudziłam rodziców. Oboje byli bardzo zmęczeni po pracy, więc mnie spławili, bo niestety swego czasu często fundowałam im takie atrakcje i wiedzieli, że nic mi nie będzie. W końcu wyszłam do łazienki, bo było mi coraz gorzej. Nie byłam w stanie pochylić się nad kiblem, ani umywalką. Nie wiedziałam co robić . Od płytkiego oddychania coraz bardziej kręciło mi się w głowie. Masakra. W końcu przyszła mama i jakoś mnie uspokoiła. Oczywiście nie zwymiotowałam. :shock:

W dwóch pozostałych przypadkach jazda była podobna. Tylko, że byłam sama w miejscu publicznym i musiałam załatwić ważne sprawy. Nie będę już was zanudzać szczegółami, ale to był koszmar...

Reasumując, to mimo wszystko 3 ataki na miesiąc to i tak całkiem nieźle. Nie licząc natrętnych myśli, że to już napewno dziś skoro już z 6 lat nie wymiotowalam :roll:
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 01 cze 2013, 23:25
Mój żołądek dzisiaj świruje. Boję się :hide:

W czasie, których z przerażaniem odkryłam, że mam nowy objaw, gdy jest mi bardzo nie dobrze zaczynam mieć ogromne problemy z oddychaniem, gardło zaciska mi się tak że ledwo przełykam ślinę, gdybym w tym stanie miała zwymiotowć to przecież bym się udusiła :shock: . Nigdy nie miałam tego na taką skalę


Ja w lutym przez jakiś czas przy każdym ataku czułam, że mam mocno zaciśnięte gardło i przez to panikowałam jeszcze bardziej. To łapało mnie kilka razy dziennie i za każdym razem trwało przez ponad godzinę. Po niecałym tygodniu samo z siebie przeszło i od tamtej pory już się nie powtórzyło. Dziwne :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Zabela 02 cze 2013, 17:34
Mireille, mam nadzieję, że dziś lepiej z Twoim żołądkiem. Trzymaj się!
Nikt nie może Cię uratować, tylko ty sam.
A wart jesteś uratowania. Niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać to właśnie JĄ.

C. Bukowski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
17 lis 2012, 23:51

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 02 cze 2013, 19:27
Dziś jest lepiej, ale w nocy był koszmar :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dzikaroza 04 cze 2013, 03:06
Jest tragedia u mnie ,wczoraj nocowala u mnie kolezanka pilysmy z jednego kubka i jadlysmy tym samym widelcem dzis do mnie zadzwonila o 16 ze wymiotuje boli ja brzuch ma goraczke niestety mnie od rana tez bolal,teraz wzielam juz chyba cala apteczke lekow ,boli mnie brzuch i wiem ze to nie z nerwow bo na uspokojenie tez wzielam mam goraczke juz lekka,umieram .Chce mi sie do toalety coraz mocniej ale boje sie nawet zalatwic ze jak usiade to mnie podbije ,strasznie pije juz z 8 miete ,mam nadzieje ze obejdzie sie bez wymiotow bo jak nie wymiotuje juz tyle to musze uda mi sie utrzymac albo przegnac to :(:(:(Tak sie boje jutro mam wazne zaliczenie ale oczywiscie nie zalicze bo teraz dla mnie wazniejsze sa wymioty :(:(:

-- 04 cze 2013, 03:09 --

p.S OCZYWISCIE TEGO DNIA DZIS MUSIALAM ZJESC PIZZE.JUZ SOBIE WYOBRAZAMA JAK MOJE WYMIOCINY BEDA WYGLADAC :(MASAKRA
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2013, 00:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Mightman 04 cze 2013, 09:45
A może jakbyście się kiedyś zeżygały w tłumie itp to byłoby lepiej? Jakbyście zauważyli że "jednak nic się nie stało, żyję, ludzie mnie nie zabili, nie wyśmiali itp". Też miałem z 2-3 miesiące taka schize że jak przychodził atak paniki to brało mnie na wymioty tj. był odruch, wszystko w gardle, nawet się zginałem w pół i "wymiotowałem" samą śliną. Kilka razy zdarzyło mi się to zrobić w tłumie i jakoś przeszło samo z dnia na dzień
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 04 cze 2013, 18:58
U nas to wygląda trochę inaczej.

Szczerze mówiąc w ogóle nie obchodzi mnie co ludzie pomyślą. Nie ma znaczenia czy miałabym zwymiotować w autobusie, w sklepie czy we własnej łazience. Dla mnie ta czynność sama w sobie jest straszna i zrobiłabym wszystko żeby do tego nie doszło. Boję się uczuć które temu towarzyszą, odruchu, momentu w którym wszystko wylatuje, tego smaku w ustach... Wymiotowanie w tłumie nic nie da :(

Dzikaroza, i co? Jak się teraz czujesz?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dzikaroza 05 cze 2013, 02:13
Dzien minal obeszlo sie bez wymiotow,zostal tylko silny bol brzucha i goraczka;/ Podobniez ot taki wirus bo juz sie dowiedzialam od wszystkich dookola ,ale przezylam oczywiscie na wazne zaliczenie nie poszlam .Niestety ot nie jest strach przed wymiotami w miejscu poblicznym bo ja osobisice jak mi niedobrze wole zeby ktos wrecz byl przy mnie lub w domu lub poblizu czuje sie pewniej i mniejszy strach :(:( Gyd jestem sama to sie bardziej nasila,przespalam cala noc przy zapalonym swietle telewizor przy lozku miska i mieta i jakos zasneleam po trudach :(:( Ciesze sie ze nie wymiotowalam ,woallabym wszystko nawet miec silna angine itp byle nie wymioty :( A wy jak sie czujecie ?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2013, 00:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 05 cze 2013, 02:52
Psychotropka`89 napisał(a):Czyli jednak grypa żołądkowa panuje... :why: :silence:

O tak panuje mój żoładek daje mi popalić drugi miesiąc żyć się odechciewa. :bezradny:
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Pati1 25 cze 2013, 11:49
Więc tak... mam na imię Patrycja, mam 16 lat i mam problem.. Odczuwam strach przed tym, że może być mi niedobrze, mogę zwymiotować w miejscu publicznym. Nigdy mi się to nie przytrafiło, nie odczuwam większego obrzydzenia gdy ktoś wymiotuje koło mnie (zdarzały się takie sytuacje). Nie wiem co zrobić, co mam sobie mówić, jakieś placebo ? Jestem w 100 % świadoma, że sobie wmawiam i że nic mi nie będzie gdy wychodzę ( codziennie wychodzę ze znajomymi ). Dodam, że jestem bardzo emocjonalną osobą :P i łatwo się stresuje byle czym. Nie piszcie mi o psychologach czy psychiatrach, bo myślę, że nie ma potrzeby się tam udać. :bezradny: Słyszałam, że to może być emetofobia, ale coś czuję, że to jednak nie to..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2013, 11:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do