Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 04 maja 2013, 22:49
Ghoust, chyba każda osoba z prawdziwą emetofobią tak ma. Może się walić, palić, boleć, mdlić. Byleby nie zwymiotować. Chore ale jakże prawdziwe. :evil:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 05 maja 2013, 19:22
Mireille, tak się właśnie martwiłam co u Ciebie, bo tak milczałaś... A tu widzę, że świetnie sobie radzisz! :D BRAWO!!! :brawo:

Świetnie może nie jest, ale faktycznie się poprawiło :smile:

-------------
Jak jeżdżiłaś a nie masz choroby lokomocyjnej nie mogłaś wymiotować.

Nie chodzi o chorobę lokomocyjną. Najgorsze ataki mam kiedy jestem poza domem, czasami nie mogę nawet wyjść do osiedlowego sklepu, który jest na końcu ulicy... To cud, że tak dobrze zniosłam tą wyprawę :smile:

-------------
Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie najgorszym ciosem i bólem jest właśnie wymiotowanie. Dla mnie żaden ból głowy, nadgarstka, etc. nie będzie na równi z rzyganiem....

Dla mnie też nie ma nic gorszego :-|
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 08 maja 2013, 21:41
Nie chodzi o chorobę lokomocyjną. Najgorsze ataki mam kiedy jestem poza domem, czasami nie mogę nawet wyjść do osiedlowego sklepu, który jest na końcu ulicy... To cud, że tak dobrze zniosłam tą wyprawę :smile:


Ja też podczas podróży czuje się nieswój, pomimo że wiem, że wszystko będzie OK, ale mimo to, drażni mnie ból brzucha, świadomość ujrzenia osobę wymiotującą, przeraża mnie. Nie radzę sobie z tym, chodzę do psychologa i do psychiatry ale nic nie daje... NIKT nie jest w stanie zapewnić mnie, że to co spożywam nie sprawi mdłości, a w konsekwencjach przykrego doświadczenia jakim jest wymiotowanie.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez aneta.lena.w 08 maja 2013, 22:22
podbijam, to najobrzydliwsza rzecz i najgorsza kara dla mnie. jak mi niedobrze to dostaję histerii. ale na szczęscie już długo długo nic sie nie działo, wiec wszystko ok. zapanowałam nad szaleństwem, ktore mnie ogarnęło po zatruciu na koloniach kilka ładnych lat temu, teraz jem normalnie. unikam tylko mcdonalda itp.
" Stawiam świat na głowie do góry nogami
Na odwrót i wspak bawię się słowami
Na białym czarnym kreślę jakieś plany
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały.. "
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
17 mar 2013, 21:03

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 13 maja 2013, 20:19
Rano wpadłam w naprawdę okropną panikę. Kiedy przybiegłam po hydroksyzynę, jedna lekarka musiała palnąć "Co ty taka zielona?". Wtedy to się dopiero zielona zrobiłam... Poryczałam się ze strachu. Oczywiście chodziło jej o to, że zbladłam z nerwów... :roll: Potem mnie przepraszała kiedy dotarło do niej co powiedziała, ale potrzebowałam trochę czasu żeby się opanować :-|


W sobotę jadę na komunię kuzyna. Już się boję... To dość daleko, 4 godziny w samochodzie... Na dodatek w niektórych miejscach droga jest tak beznadziejna, że i bez choroby lokomocyjnej żołądek się buntuje :? Nie wiem też jak wytrzymam na obiedzie, nie chcę im tam cyrku odstawić, więc chyba "naćpam się" hydroksyzyną i będę jeść suchy chleb :roll: Trzymajcie za mnie kciuki.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dzikaroza 14 maja 2013, 01:07
Hej!
Nie wiem czy watek jest jeszcze aktualny ,ale postanowilam tutaj napisac,poniewaz mam ten cholerny lek od ponad 3 lat ,studiuje i pracuje ale strasznie mi to utrudnia zycie poniewaz 50 % zycia jestem nieobecna na zajeciach lub w pracy biore zwolnienia z zajec caly czas biegam po lekarzach bo balama sie ze mam grype zoladkowa i na wszelki wypadek wolalam zostawac w domu ,chociaz nie wymiotowalam juz nawet nie pamietam kiedy ale zawsze tak na zapas wolalam siedziec.Najgorzej jest jak jade pociagiem codziennie dojezdzam na zajecia i do pracy 20 min w jedna strone a to dla mnie koszmar jak by trwalo godzine wpadam w panike jak jade dluzej niz 20 min ,musze miec zawsze reklamowke przy sobie,mietuski i obowiazkowo sucha bulke ,jak ja jem malutkie keski to mi pomaga.Nie nawidze rowniez wracac nocnym ale nie dlatego ze cos mi sie stanie ale dlatego ze ktos obok mnie zwymiotuje np jakis pijak lub student pijany ,nie przezylabym tego jak jade autobusem dokaldnie obserwuje ludzi czy nie beda wymiotowac czy sie nie krzywiac jezeli cos jest podejrzane wole wysiasc albo sie oddalic na koniec autobusu ze sluchawkami w uszach wlepiona w szybe,czasem jak mam lek zeby wsiac do pociagu lub autobusu musze z kims gadac przez telefon wtedy zajmuje sie czyms innym albo zwyczajnie szukac ukrytego miejsca w razie wymiotow....,jeszcze do tego dochodzi noc jest najgorsza zawsze zostawiam zapalon eswiatlo jak czuje ze bedzie mi niedobrze zeby przypadkiem znalezc droge do kibla ,jak ktos idzie z moich wspolokatorow w nocy do lazienki potrafie nasluchiwach czy aby nie rzygaja chociaz sie tego boje i jak juz uslysze to zatykam uszy i placze.Co do jedzenia sprawdzam daty i nie mieszam a jeszcze wczesniej potrafilam dzownic do mamy i gadac co jadlam dzis i pytaalam czy jak tak wymieszlama to czy nie bede wymiotowac i jak mi mowila ze nie to mnie uspokajalo,Pozatym strasznie boje sie zostawac sama w domu ze bede wymiotowac a nikt mi nie pomoze wtedy mam atak paniki ,ze kto zadzwoni po pogotowie jak bede sie krztusisc i dlawic ;/;/. To jest tragiczne ,jak ktos obok mnie zle sie czuje np po alkoholu to potrafie robic mu herbatki dawac leki i co dwie minuty pytac czy bedzie rzygal aby tylko nie wymiotowal ,co dziwne same wymiociny jak juz leza i nie wiem kto je zostawil tak mnie nie obrzydzaja nawet czasami sie im przygladam to jest chore;/ ale jak juz zobacze jak ktos wymiotuje np na ulicy to juz mam chora wizje ze ja tak zaraz bede wymiotowac albo dolecialy do mnie te zarazki i ja tak zwymiotuje;/;/Chcoidzlam do psychiatry na terapie do psychologa jakies dwa lata bralam neurol sr 1,5 pol roku i chlorprothoixen(czy jakos tak) jakis rok to przeciwwymiotne ale nic nie pomoglo ;/Pozatym na ulotkach bylo skutki uboczne wymioty i balam, sie je brac. Boze juz nie wiem jak mam zyc nic mnie nie cieszy to mnie tak przygnebia boje sie wszystkich ludzi najczesciej wieczorami i w weekedny bo wtedy wiem ze wracaja z imprez i beda rzygac ;/dlatego tez nie chodze do klubow a mam 21 lat dopiero;/
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2013, 00:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 14 maja 2013, 17:58
Witaj :smile:

Niestety wątek jest aktualny. U mnie wygląda to bardzo podobnie :( Chodzisz dalej na terapię?
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dzikaroza 15 maja 2013, 14:29
Niestety juz niue chodze poniewaz chodzilam rok nic mi to nie dalo ,po prostu moja terapeutka byla sama zdziwiona ze dalej mnie to meczy i powiedziala ze normalnemu czlowiekowi by to przeszlo :(:(
Do tego dochodzi mi strasznie hypochondria;/ strasznie panikuje ze jestem na cos chora jak mi kolacze serce albo mam dusznosci to czuje ze mam raka jak mialam wysypke(okazalo sie zwyklym uczuleniem) myslalam ze mam HIV i to sa te plamki ,boze wykoncze sie albo samawpedze sie w jakas powazna chorobe ale nic nie rowna sie z tym strachem z wymiotowaniem;/ Po prostu kazda choroba jaka przechodze mysle tylko o rzyganiu;/ A co najlepsze lezalam juz w szpitalu rok temu zanim dowiedzialam sie ze to sa fobie ,poniewaz myslelilsmy ze mam cos z zoladkiem moze refluks skoro caly czas mi niedobrze mialam gastroskopie przy czym tak panikowalam plakalam kopala lekarza zachowywalam sie jak rochisteryzowany dzieciak ;/ nie moglam tego powstrzymac ale jakos przeszlam to badanie oczywiscie odruch wymiotny mialam ale na wszelki wypadek nie jadlam i nie pilam dwa dni tylko zwilzalam usta wolalam uschnac niz zwymiotowac przy badaniu;/ Juz nie wiem czy mi cokolwiek pomoze boje sie wymiotowania nie zdazylo mi sie to juz bardzo dlugo ale tak panicznie sie boje ze nagle nadejdzie ten dzien:(:(

-- 15 maja 2013, 14:40 --

P.s W dodatku moze to glupie ale na okraglo mysle o rzyganiu ,wyobrazam sobie jak by dzisiaj wygladal moj paw po zjedzeniu tego co jadlam;/;/ a jak o tym mysle to robi mi sie tak niedorbze ze czuje ze mam juz to pod gardlem ze zaraz to sie stanie wtedy panikuje mam dreszcze robie sie zimna i blada ,biegam chodze byle by sie czyms zajac ,w chwili kiedy mialabym wymiotowac wolalabym chyba sobie wyrwac wszystkie wlosy zamiast puscic pawia byle by to tylko ominac,a jak ktos przy mnie opowiada o wymiotowaniu lub ze rzygal to dokladnie wypytuje gdzie kiedy jak wygladal ile razy czy aby nie grypa czy cos jadl dziwnego czy od tak ,jezeli powie ze od tak to jest mi juz nieodbrze i mam pawia w buzi prawie bo mam wrazenie ze to grypa i ze juz ja mam pozniej przez tydzien lykam jakie verdin itp pije miete aby ominac tego rzygania . Wykoncze sie doslownie przez ta chorobe jest to tak obrzydliwa przypadlosc,nie nawidze ludzi i dziwie sie tym ktorzy mowia spokojnie ze wlozyli palce do ust i rzygali ze to takie normalne ,jak mi to opowiadaja to pozniej przez dwa dni wyobrazam sobie jak to robi ,a jak zobacze w filmie taki watek wymiotowania to pozniej mam go przed oczami cala wiecznosc ,dokladnie pamietam nawet kazdy dzien z mojego wymiotowania z wymiotowania znajomych badz rodzicow ,pamietam co wtedy przezywalam ;/;/Pamietam jak moj tata i mama wymiotowali bo mieli grype to ja chodzilam do sasiadki sie zalatwiac bo balam sie wejsc do tej lazienki i pytalam mame czy na pewno dorbze umyla i wypsiukala po paru dniach w lazience zebym aby nic nie zobaczyla i nie poczula ,jak juz wejde to sie rozgladam czy nic nie lezy moze jakas drobinka ,boze to jest chore :( :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2013, 00:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 15 maja 2013, 15:02
Dzikaroza, jakbym czytała o sobie... :-|

Ja dziś miałam jazdę z powodu okresu w autobusie. Nawet nie będę opowiadać co się działo... :(
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez MartaKo 16 maja 2013, 20:14
Hej! Widzę, że jakoś sobie radzicie, chociaż jest ciężko...

Opowiem Wam, co mi się ostatnio przytrafiło...Szkoła. Tak...Paręnaście wątków temu pisałam o moim koledze, który chory przyszedł do szkoły...W ten wtorek sytuacja się powtórzyła. Tym razem inny kolega z mojej klasy przyszedł spóźniony na fizykę, co wytłumaczył "kleksem w samochodzie" :roll:
Cokolwiek miało to znaczyć, bynajmniej nie czułam się zbyt komfortowo na pierwszej lekcji. Po paru godzinach, na jednej z przerw, podsłuchałam rozmowy tego kolegi z jego kumplami. I usłyszałam to straszne słowo - "rzygać". Już wiedziałam, co jest grane. Jeden z kumpli kolegi spytał się go "A co, grypa żołądkowa? Kurde, ja przy tobie siedziałem, będę miał sranie..." Normalnie może by to było śmieszne ale gdy masz emetofobię, nie jest ci do śmiechu po usłyszeniu czegoś takiego.

Kolega nie przyszedł na 2 następne dni do szkoły, a ja starałam się myśleć pozytywnie. Nie panikowałam bo nauczyłam się nieco panować nad swoim lękiem (z czego zresztą jestem bardzo dumna :yeah: )

Niestety, delikwent wrócił dzisiaj do szkoły, a mi spokoju nie chce dać myśl, że od chorego na grypę jelitową można się zarazić nawet 3 dni po ukończeniu się u niego objawów, więc... :-|

No i jeszcze okres inkubacji choroby. Nigdy nie wiadomo, kiedy cię dopadnie. Kiedy się zacznie. Cholera.

I jakby tego było mało, to przed dosłownie chwilką mama dała mi jakąś kanapkę do zjedzenia. Leżała ona w aucie przez kilka godzin w plastikowym pojemniku. Zjadłam ją, a potem zaczęły się oczywiście myśli...Spytałam się mamy, z czym była kanapka, a ona powiedziała, że z jajkiem. I teraz nie mogę się uspokoić bo zastanawiam się, czy kanapka z jajkiem po kilku godzinach leżenia w takich warunkach mi nie zaszkodzi...Czy któraż mogłaby mi doradzić? Proszę :?

Ech, no nic, trzeba, tak czy inaczej, żyć...Chyba byłabym już w grobie gdyby nie fakt, że jestem, mimo wszystko, optymistycznie nastawiona :great:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 gru 2012, 15:00

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Dzikaroza 16 maja 2013, 23:52
Nie martw sie na pewno Ci ni ezaszkodzi kanapka taka ,nie jest jeszcze super cieplo zeby cos z nia bylo jak byla dzis robioona to lajcik:) Ja dzis bylam w pracy ,nie bylo na zmiane 5 osob i bylo wpisane na karcie ze chorzy ,popytalam paru osobczemu ich nie ma i dowiedzialam sie ze jakas wirusowka wszyscy zatruci oczywiscie ledwo co wrocilam do domu teraz nocnym juz boli mnie tak brzuch strasznie jak przy wirosowce i mam goraczke nie wiem czy ja sobie uroilam ale ja mam niestety ;/;/ jest tragedia :( Nie mam dnia zebym nie myslala o rzyganiu zebym nie wyobrazala sobie jak moj bedzie wygladal i najgorszy jest moment kiedy mam wrazenie ze mam go juz w gardle pawia i wstaje juz nawet zmierzam do kibla co nagle ustaje :(:(:( Wykoncze sie

-- 16 maja 2013, 23:55 --

MartaKo nie martw sie to na pewno nie grypa zoladkowa poniewaz by nie dal rady siedzie na zajeciach i prze pare kolejnych lekcji wytrzymac !!! Pewnie zwykle niezrazliwe zatrucie !!!GLowa do gory !!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
14 maja 2013, 00:54

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 17 maja 2013, 09:02
O rany... A ja już się łudziłam, że w okresie letnim grypa żołądkowa odpuści i odetchnę z ulgą... :why:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Ghoust 17 maja 2013, 22:35
Psychotropka`89 napisał(a):O rany... A ja już się łudziłam, że w okresie letnim grypa żołądkowa odpuści i odetchnę z ulgą... :why:


Właśnie w lecie najwięcej jest bakterii, bakterie szybko się mnożą ze względu na temperaturę powietrza, więc łatwo jest zarazić się latem niż zimą ;( Niestety, jakoś trzeba sobie radzić...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
25 lip 2011, 22:31

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 18 maja 2013, 00:10
Ghoust, to akurat nie prawda, w każdym artykule jest napisane, że epidemie zdarzają się głównie w zimę.

MartaKo nie martw sie to na pewno nie grypa zoladkowa poniewaz by nie dal rady siedzie na zajeciach i prze pare kolejnych lekcji wytrzymac !!! Pewnie zwykle niezrazliwe zatrucie !!!GLowa do gory !!


Też tak myślę. Kiedy ja miałam grypę żołądkową to łapało mnie co 2 godziny. Jeśli spokojnie wysiedział na wszystkich lekcjach to pewnie coś mu rano zaszkodziło.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], SCF i 36 gości

Przeskocz do