Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 gru 2009, 03:11
Chłopaki i dziewczyno !!!

Pomyście o terapii.
Ja mam zespól depresyjno-lękowy, załamanie nerwowe- określila moja terapeutka.

Leki tylko mogą wspomóc leczenie objawowe, natomiast przyczyna dalej będzie w Was tkwiła ( w podświadomości).
Dlatego trzeba usunąć przyczynę-psychoterapią.

Mam inne objawy, rozumiem,że Wasze też Wam doskwierają. Ja mam problem z ciężkością w klatce piersiowej, z oddechem.
Leki biorę 7 tydzień, a na terapię psychodynamiczną chodzę prywatnie dwa razy w tygodniu. Mam za sobą dopiero 11 sesji. Jutro wlaśnie idę...tzn. dzisiaj.
Przemyście to proszę.
Pozdrawiam.
Monika
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez maxyncius 10 gru 2009, 08:54
anonim25 - jakie brales leki przez ten czas? czy w ogole?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

Avatar użytkownika
przez bee84 10 gru 2009, 09:29
co do mdlenia .... to wyobraźcie sobie, że choruje 6 lat .... i niby ok .... nigdy nie zemdlałam .... aż do minionej niedzieli :(
..... byłam w markecie przestałam widzieć i słyszeć, poczułam łomot młotem pneumatycznym w głowie ... cierpienie nie z tej ziemi .... i dalej to już nie wiem .... na szczęście mama była ze mną .......
czyli ja już nawet nie wierze w to, że się nie zemdleje .... bo teraz wiem, że nawet zemdleć można ....
Mama mi wmawia, że każdy może paść i nawet nie musi miec lęków ... tylko po prostu może zasłabnąć ...... ale co z tego ......

na terapie chodzę od roku, leki biorę od dwóch lat ..... także Moniko to wszystko o dupe rozbić
.... wiem może nie te leki ... albo zły terapeuta ...... ale to nie są moje pierwsze leki ... i nie pierwszy terapeuta .... także niestety tracę wiarę w cokolwiek ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez maxyncius 10 gru 2009, 09:57
bee84 - mama ma racje to ze mialas jeden taki incydent przez 6 lat o niczym nie swiadczy bo omdlenia dopadaja kazdego, bierzesz laki od dluzszego czasu i chodzisz na terapie-to dobrze, ale pamietaj leki i terapia tylko Cie wspomagaja w kuracji a wyleczyc mozesz sie jedynie sama, wiec zacznij walczyc!, nie poddawaj sie lękom! nie nakrecaj spirali leku bo tym sie karmi i rosnie w sile! jak Cie dopada to go ignoruj, smiej sie z niego, mozesz zrobic nawet wiecej zacisnij zeby i pozwol mu trwac (bo wiesz przeciez ze nic tak na prawde powaznego nie moze sie stac), bedzie to trudne ale jak wytrzymasz oslabisz go bardzo a po chwili sam zniknie i moze juz nie wroci w przyszlosci, to jedyna droga wydaje sie nieprawdopodobnie trudna ale tak naprawde jest latwa a rezultaty natychmiastowe i trwale:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

Avatar użytkownika
przez bee84 10 gru 2009, 10:19
tak, pieprzyć lęki ... tylko, że ja już wymyśliłam, że mam stwardnienie rozsiane albo guza na mózgu ....
a na TK sie boje iść ........ bo to tak jakbym sobie sama wyrok wymierzyła ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 12:12
anonim25 napisał(a):Początkowe objawy były

Zawroty głowy
Zaburzenia równowagi
Ciemności przed oczami
Skoki ciśnienia
Szumy w uszach
Lęki , bałem się z domu wychodzić, właściwie lęk towarzyszył mi cały czas, w tym że z rożnym nasileniem.
Ucisk w głowie , jak bym miał obręcz na głowie
Zaciśnięte non stop gardło i krtań
Drętwienia twarzy języka ,ust , warg (Całej twarzy)
Sztywność karku




Mam te same objawy plus kilka innych z tym że z różnym nasileniem i nie zawsze, czasem mam długą przerwę, ale od kilku dni znowu żle sie czuje i też mam już dość. Lęk o którym piszesz to lęk wolnopłynący- zajebiście przykra sprawa, wiem po sobie. Wszystko co wypisałes to objawy nerwicy, a jak.
Moja rada? Walka ze sobą, pozytywne myślenie na siłę, dużo sportu, zioła, trening autogenny, dobre odżywianie się - to to co możesz zrobić sam. Resztę robi psychiatra- leki, i psycholog- terapia. Tak naprawdę jakiejś złotej rady nie mam, gdybym miała to bym nie wpadała w to gówno co rusz... A już tyle razy myślałam ze jestem zdrowa.

Co do mdlenia- zemdleć może każdy, nie zwalajcie tego na nerwicę, mi sie zdarzyło nie raz już w życiu zemdleć, a przyczyn moze być wiele- osłabienie, głód, zbyt duża temperatura otoczenia (supermarket+grube ubrania zimą)...
magdalenabmw
Offline

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

Avatar użytkownika
przez anonim25 10 gru 2009, 13:03
Ja już jestem po dwóch szpitalach na udziałach nerwic,razem 6 miesięcy ,nawet chodziłem na oddziały dzienne psychiatryczne , brałem hipnozy , akupunkturę , masaże , ściągałem zioła Ojca Klimuszki z PERU za 3 preparaty 700 zł :evil: , chodziłem do kręgarzy , masażystów , zrobiłem serie badań komputerowych jakie tylko istnieją w Polsce , w ciągu pół roku straciłem na lekarzy ,leki, badania ,17 tysięcy złotych.Zostałem przebadany w szerz i w wzdłuż i nic lekarze tylko kasę brali i nic, każdy chciał zarobić , a ja straciłem wszystko co miałem.

Brałem leki takie:
Anafranil
Depamide
Depakine
xANAX
Serotax
Rexetin
Hydroxyxyne
Tranxenne
Lorafen
Afobam
Oxezepam
Nitrozepam
Relanium
Paxtin
Atarax
Alprox
Piłem jakieś bromki lekarskie takli słone.

Wszystkie te leki tylko uspokojaly lekko , ale żadnych objawów nie likwidowały, wiec odstawiłem wszystko, po co wątrobę wykańczać bo takie chemiczne leki niszczą wątrobę strasznie.A jeżeli na leki nie można liczyć ani na nikogo , wtedy można liczyć tylko na siebie , przez to pozbyłem się tego lęku panicznego, ze umrę, zemdleje , czy stracę przytomność , teraz nawet autem jeżdżę. CO do omdlenia to moze sie zdarzyć każdemu , wszędzie i nie trzeba miec nerwicy
Ja kiedys se kupiolem cisnieniomierz pompowany do domu i zacząłem sobie mierzyć ciśnienie i pare razy miałem podwyższone i zacząłem sie wkurzać co jest i potem za kazdym razem jak mierzyłem czułem jak mi juz serce bije abym tylko nie mial podwyższone i znowu jeszcze wyzsze , wstałęm z łuzka a byl to ranek i mowie pojade szybko zmierzyć ciśnienie gdzieś indziej do apteki,oczyiscie pojechałem nna głodnego , w aptece kobieta zmierzyla mi cisnienie i mialem 220/180 i mnie sie pyta czy aj sie dobrze czuje , a ja mowie ze tak , aona mi mowi ze ja juz nie powinnienm chodzic, nastraszylem sie strasznie i popjehcalem szybko autem na pogotowie, lekarz mnie przyjął a ja ais stak nastraszyłem,ze masakra a byłem na głodnego , zalozłyl mi na reke rękwa cisnieniomierza a bzykkkkkkk zjechalem z kozetki straciłem przytomność , w tym czasie zmierzyli mi cisnienie i miałem chyba 60/30 ,i o co tu chodzi ? byłem głodny i wystraszony i sie stało , przypadek a jak sie ocknąłem lekarz powiedzial zeby se ten cisnieniomierz wsadzić w dupe ten elektroniczny na nadgarstek pojechałem do domu mierzyłem sowim nadal ale juz z innym podejściem i o dziwo cisnienie było 120/80 książkowe.W nerwicy lękowej , lek nakręca lęk , czym wiecej sie boisz tym mocniejszym objaw lub reakcja, jedyna metoda to pogodzic sie z lękiem podac mu sie wtedy sam szybko minie , walka z objawem nasili go.
Dwulicowe ścierwa żyją i nas niszczą udają naszych przyjaciół i znajomych od siedmiu lat choruje i nie pracuje, wstydzę się tego a jak ktoś mnie się pyta czemu nie pracuje wtedy mowie : " W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
09 gru 2009, 22:17

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 13:24
To że lęk nakręca lęk to mi powiedział psychiatra i ja to wiem sama od dawna. Nauczyłam sie panować nad atakami, wyłączyłam lęk wolnopłynący i wszystkie objawy somatyczne. I przedwczoraj wziumm taki atak, daleko od domu, znowu jest lęk wolnopłynący i reszta gówna.
Teraz jestem na etapie takim jak Ty- co dalej skoro nic nie pomaga?
Mam dosyć.
magdalenabmw
Offline

Re: Nowy objaw w nerwicy lękowej- złudzenia (omamy) słuchowe

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 10 gru 2009, 14:49
mialem kiedys mocne objawy sluchowe, pewnie zwiazane z samotnoscia, mieszkalem w londynie i kiedy zamkykaly sie dzwi w metrze wydawalo mi sie, ze dzwiek zabrzmial jak "wieslaw" czyli moje imie.

Kiedys jechalem motocyklem i nagle jabym wsrod dzwiekow uslyszal "wieslaw" wolane glosem mojego ojca.

Za kazdym razem wlos mi sie jezyl.

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez maxyncius 10 gru 2009, 15:30
Nic nie pomaga bo może tak naprawde tego nie chcecie? Może dobrze czujecie się z tym lekiem? Człowiek jak się do czegos przyzwyczai to czuje się w tym bezpiecznie. Zajmijcie się czyms (szkola, praca, nauka, hobby, cokolwiek) rozmyślanie jedynie o tym co mi się aktualnie dzieje albo co za chwile dziac się może nic nie da, nie myslcie w ogole o leku i tych wszystkich doznaniach, jak przychodzi atak ignorowac go, a tak nie zaprzątać sobie głowy tym tematem w ogole. Słuchajcie nie szkoda Wam zycia?, tych najlepszych młodych lat, wolicie włóczyć się nieustannie po lekarzach brac nastepne kolejne cudowne lekarstwa a efekt jak wiecie mizerny. Skończcie z tym sami! macie wiedze, wiecie jak, wiec zrobcie to bo jest to w waszej mocy a jak nie chcecie nic z tym zrobic to nie narzekajcie, mnie wizja takiego zycia nie odpowiadala wiec z tego wyszedłem a wcale nie byłem w lepszej sytuacj od Was, wiec jak się chce to się da
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 15:42
maxyncius napisał(a):Nic nie pomaga bo może tak naprawde tego nie chcecie? Może dobrze czujecie się z tym lekiem? Człowiek jak się do czegos przyzwyczai to czuje się w tym bezpiecznie. Zajmijcie się czyms (szkola, praca, nauka, hobby, cokolwiek) rozmyślanie jedynie o tym co mi się aktualnie dzieje albo co za chwile dziac się może nic nie da, nie myslcie w ogole o leku i tych wszystkich doznaniach, jak przychodzi atak ignorowac go, a tak nie zaprzątać sobie głowy tym tematem w ogole. Słuchajcie nie szkoda Wam zycia?, tych najlepszych młodych lat, wolicie włóczyć się nieustannie po lekarzach brac nastepne kolejne cudowne lekarstwa a efekt jak wiecie mizerny. Skończcie z tym sami! macie wiedze, wiecie jak, wiec zrobcie to bo jest to w waszej mocy a jak nie chcecie nic z tym zrobic to nie narzekajcie, mnie wizja takiego zycia nie odpowiadala wiec z tego wyszedłem a wcale nie byłem w lepszej sytuacj od Was, wiec jak się chce to się da




Ręce mi opadły. Kto je podniesie ?

Maxyncius- zachowuję sie w życiu dokładnie tak jak napisałeś, ogólnie nerwica mi nie przeszkadzała w życiu, był ciężki czas ale po nim wciągnełam sie w szkołę, pracę itd i faktycznie żyło mi sie normalnie. W leki nigdy nie wierzyłam. Nauczyłam sie panwoać nad sobą, nad atakami. Ale przedwczoraj miałam silny atak i żle sie czuje. I moje pozytywne myślenie, silna wola i chęć gówno mi daje bo mój mózg coś sobie ubzdurał, obkleił sie czymś dziwnym i nie chce odpuścić. Nie słucha sie mnie skubany....
Skoro sam 'miałeś' nerwicę to powinieneś wiedzieć jak te zaburzenie wykańcza, że człowiek nie jest często w stanie zatrzymać tego bo to chemia, mózg, a nie nasze widzimisie. A mogę wiedzieć od jak dawna nie masz żadnych objawów nerwicy? Bo wiesz, można nie mieć ich kilka ładnych lat a potem łup atak i wszystko wraca, te zaburzenie (bo to nie choroba) jest bardzo podstępne, jak bumerang.
Acha, czy ja dobrze czuję sie z lękiem? No zajebiście, muszę przyznać że nigdy nie czułam sie lepiej! :mrgreen: ..................................
magdalenabmw
Offline

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez maxyncius 10 gru 2009, 16:08
wiem jak takie doświadczenia wykańczają bo oczywiście mnie dalej czasami ataki dopadaja choc bardzo rzadko i sa łagodne, a dlaczego łagodne bo jak były kiedys mocne to je przezwycięzyłem i teraz mam spokój:), piszesz ze Twój mozg cos sobie ubzdural, pamiętaj ze Twój mozg to Ty i akurat przy tego typu zaburzeniach na pewno masz nad tym wladze (nie doszukuj sie usprawiedliwien ze to chemia itp), uwierz ze dobrze Ci radze aby nie poddawaj się nigdy, walcz, nie dopuszczaj do sytuacji ze lek trwa godziny, dni, zwalcz go jak najszybciej i nie mysl o tym co się przydażyło, nie czekaj na kolejne etapy ani nie poddawaj się wrazeniu ze teraz masz lek ciągły - ignoruj to, zyj dalej jakby nigdy nic się nie stalo, smiej się z tego, bo przeciez jest z czego jakby nie patrzec boimy się wszyscy jakis wyimaginowanych rzeczy, gorzej niż dzieci:), to jest na prawde wykonalne
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 16:29
Wiesz co, do przedwczoraj myślałam tak samo jak Ty. I nadal staram sie myśleć, ale mi ciężko. Zawsze jak miałam ataki to były one słabe bo je zatrzymywałam na starcie, a jak sama już sobie nie radziłam to łykałam xanax i słam spać. Wstawałam i zapominałam o ataku, zero lęku, zero. Nie możesz powiedzieć o sobie że jesteś zdrowy skoro ciągle zdarzają Ci sie ataki czy napady lekkiego chociaż lęku.
Przedwczoraj miałam cieżki atak ale w kilka minut doszłam do siebie, popracowałam godzinę i atak wrócił silniejszy... a byłam już na Zomirenie. Zanim dojechałam do domu aby iść spać mineła godzina, przez ten czas mój mózg aktywował w sobie swoje stare lęki, przypomniał sobie o tym co kiedyś przeżywał jak miałam ataki nerwicy 20 razy na dobę...
Coś mi przeskoczyło. Oczywiście nie myślę o tym, zjamuję myśli wszystkim co wciągające i liczę na to że przejdzie samo tak jak zawsze przechodziło jeszcze przed czasem kiedy nauczyłam sie to olewac i żyć z tym na luzie.
magdalenabmw
Offline

Re: Mam dość i to totalnie (Nerwica -depresyjno -lękowa)

przez maxyncius 10 gru 2009, 16:48
ok rozumiem, tylko spokojnie:) pamietaj ze nic takiego sie przeciez nie stalo atak jak atak, musisz to wykorzystac a nie tylko przetrzymac ten okres drzac na kazdym kroku, bo tym razem jak zwyciezysz (co jest dla nas obydwojga oczywiste) to wyjdziesz z tego o wieeele silniejsza, moze na tyle ze taka sytuacja juz nigdy sie nie powtorzy, wiec podejdz do tego w ten sposob ze moze i dobrze ze tak sie stalo bo bedziesz mogla wykorzystac cala wiedze i doswiadczenia ktore do tej pory zdobylas i raz na zawsze pozbyc sie tego gowna, pokaz kto tu rzadzi!:) i dobrze wiem ze dasz rade bo na taka mi wygladasz:), temat nerwicy w Twoim przypadku dobiega konca jestem tego pewny
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
25 lis 2009, 11:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do