Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

A no to zapomniałbym, pierwszą i jedyną pracę dostałem przez OLX'a 8 lat temu w której siedzę do dziś. Jak mnie strzeli to będę wypowiedzenie w tym miesiącu składał. O tym miejscu pracy można napisać wiele, ale ja już nie chcę tutaj siedzieć, nikogo nie będę do PIP'u składał, niech se siedzą i robią co chcą. Praktycznie w takim stanie zdrowia jak byłem tylko tam się nadawałem, ale teraz to mogę se nawet na magazyn iść lub frytasy smażyć, a kasa w IT w Olsztynie to praktycznie 4-5k brutto i niektórych jeszcze na JDG wrzucają. Niesamowite jak ludzie mają nasrane w bani że dają sobie to robić.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz nie warto rzucać roboty o ile nie ma się nagranego czegoś nowego

Godzinę temu, Tibijczyk napisał(a):

A no to zapomniałbym, pierwszą i jedyną pracę dostałem przez OLX'a 8 lat temu w której siedzę do dziś. Jak mnie strzeli to będę wypowiedzenie w tym miesiącu składał. O tym miejscu pracy można napisać wiele, ale ja już nie chcę tutaj siedzieć, nikogo nie będę do PIP'u składał, niech se siedzą i robią co chcą. Praktycznie w takim stanie zdrowia jak byłem tylko tam się nadawałem, ale teraz to mogę se nawet na magazyn iść lub frytasy smażyć, a kasa w IT w Olsztynie to praktycznie 4-5k brutto i niektórych jeszcze na JDG wrzucają. Niesamowite jak ludzie mają nasrane w bani że dają sobie to robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to jestem porypany i głupi, to nie ma szans na pracę. Totalnie nieporadny życiowo człowiek ze mnie :D Współczuję moim krewnym i ludziom co mają ze mną doczynienia.

 

Ja to się tylko dobrze czuję, gdy słucham sobie muzyki. Tak już mam. Jak mi muzyka nie gra, to mam dość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to parę tygodni temu sobie ogarnąłem z neta album 'Steven Wilson - Hand Cannot Erase (Deluxe Edition 2CD)'

 

I sobie spaceruję z miesiąc temu, piękna pogoda, słoneczko, a ja opalony już pod wieczór po 5 piwkach idę za miasto jeszcze pomoczyć się w strumyku, i właśnie sobie na swoich słuchawkach to pierwszy raz słuchałem tego albumu, i mi się bardzo spodobało. Najbardziej chyba druga płyta mi weszła.

 

We łbie mi cały czas gra '3 years older' demo główny motyw, co w tle gra gitara akustyczna, rytmik na bębnach, basik i solo na gitarze takie przyjemne i melodyjne leci. :D Zajeebista płytka.

 

A potem sobie leżałem w wodzie i na mnie siadały ważki, jedna mi zielona siedziała na ramieniu i ręce, a ja sobie z bliska ją oglądałem. Obok niebieskie siedziały na jakichś wielkich wodnych liściach i latały. Totalna harmonia.

 

Żadnych samochodów, ludzi i telewizorów tylko ćwierkanie ptaszków i ważki dookoła, słoneczko, zieleń w wodzie, małe rybki pływały, a ja jeszcze porobiony po 5 piwkach, to sobie tak siedziałem w tej wodzie i było mi dobrze.

 

A album inspirowany jakąś kobitką hinduską, co w Londynie zmarła w mieszkaniu i przez 2 lata leżała w łóżku i nikt nie miał pojęcia, że nie żyje. Podobno w jej mieszkaniu cały czas grał telewizor... ;x 

W ogóle mi się podoba bardzo ten album, jestem fanem. Niezłe motywy są.

 

A dzisiaj z mojego odtwarzacza i starych głośników do komputera Logitech sobie słuchałem 'Ibiza Euphoria' z 99 roku kilka piosenek tylko i też odleciałem. Jutro słucham wszystkich 8 płyt i będzie czad.:DAlbo 'Bjork  - Hyperballad' sobie odpaliłem, a pod koniec mrowienie w całym ciele.

 

Ten odtwarzacz co sobie kupiłem, to ja leżę w bezruchu i normalnie paraliż, tak dźwięki wszystko słychać, że szok. Wszystko oddzielnie odseparowane od siebie i każdy instrument efekty i w ogóle super wyraźne, jak z wieży Technics kiedyś słuchałem sporo na słuchawkach. Coś pięknego.

 

Jutro chyba sobie biorę książkę do siebie i odtwarzacz podpinam do głośników, i sobie będę czytał i słuchał albumów, a mam jedną książkę do przeczytania o himalaistach, jak jednemu gościowi brat zamarznął w górach i wyruszyli go szukać. 

 

Odtwarzacz odtwarza muzykę totalny odlot, ja nigdy wcześniej się z takim brzmieniem nie spotkałem. Jak sobie słuchawki wpinam i odpalam też jakieś elektro to się przenoszę do innego świata. Kozackie. Metal brzmi kozacko, bas i gitary i wszystko rozpierdziela. Elektro też a jak wokalistek słucham, np. dzisiaj 'Bjork - Joga' to też się czułem jakby przede mną była i mi śpiewała pięknie.

 

Cieszę się, że słucham sobie tak muzyki, a nie smartfon z androidem i youtube albo spotify, o Boże... Tu nawet nie da się stwierdzić, że słychać różnicę... To jest kompletnie inna bajka.Teraz rozumiem, co to znaczy, że kupiłem sobie odtwarzacz muzyki cyfrowej dla audiofilów. Totalny kosmos. 

 

Może ktoś to przeczyta. Ja sobie uciekam słuchać muzyczki, bo wtedy mi dobrze. Hejka xD

 

A w ogóle to na słuchawkach mi też nieźle weszło  'The Chemical Brothers - Hold tight London', tyle się tam dzieje ciągle, a babka też ma super wokal, też się przenoszę do innego świata, gdy tego słucham. Fajnie jak na albumie 3 piosenka się kończy i nagle wbija ten wolny bicik i wchodzi właśnie Hold Tight London zajeebiste przejście to jest, o kurde :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Infinite Inanity napisał(a):

Teraz nie warto rzucać roboty o ile nie ma się nagranego czegoś nowego

Taaa tak gadają już od 2-3 lat a prawda jest taka że pracuje w takim miejscu pracy że każde inne byłoby o wiele lepsze. Jeden chłopak się zwolnił z dnia na dzień u mnie w firmie i pół roku był bezrobotny ale wolał to niż siedzenie w januszexie.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, z nogą już na szczęście dużo lepiej, bo w zeszły piątek tak bolało, że miałem ochotę sobie odciąć stopę albo zgłosić się na amputację nogi. :D 

 

Nadal mam lekko zaczerwienione i leciutko spuchnięte, ale nie jest, jak było, czyli połowa stopy spuchnięta i gorąca, i potworny ból. 

Maści nie pomagały, nic. Znalazłem w internecie, jak jakaś chirurg komuś radziła sodę oczyszczoną na spuchnięcie, i może to mi pomaga. Wieczorem przed spaniem sobie robię okład z ciepłej wody i sody i rano budzę się z mniejszym bólem i spuchnięciem. Nie jestem sprawny 100% fizycznie, ale chyba jest coraz lepiej. Na szczęście odbyło się bez SOR. :D 

 

Nie nadaję się na spotkanie z koleżanką Dalilą, na razie, a w ogóle dzisiaj super deszczowo jest, więc nawet nie ma pogody na wypad nad jezioro, chociaż kiedyś mi się zdarzyło moczyć za miastem w lesie, gdy była ulewa i burza, i było mega. :D W zeszłym roku latem. 

 

Więc no myślę, że przestanie boleć, pójdę sobie na dłuższy spacerek i jak coś to jestem ready, ale nie wiem, ile to potrwa... Wakacje się kończą powoli.

 

A ja sobie robię wkrótce kolejną sesję muzyczną, ściągam sobie zaraz Led Zeppelin i Genesis i będzie słuchane. :D 

Jak ktoś lubi jakieś albumy muzyczne niezłe, to chętnie sobie ogarnę z neta i przesłucham. Robię sobie kolekcję muzyki. 

Powoli kończę dyskografię Stevena Wilsona, a potem biorę się za Aphex Twin i lata 70 ogarniam potem. Led Zeppelin nie słuchałem chyba od czasów gimnazjum, z 15 lat jak nic. :D  Fajnie sobie będzie obczaić vinyl rip 24-bit na moim odtwarzaczu :D Super się słucha muzyczki. 

 

Pozdro, a w ogóle to czytam teraz książkę o himalaistach polskich. Wspinają się na Broad Peak w Pakistanie, ktoś tam szuka swojego brata, który zamarzł na szczycie. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Cześć, z nogą już na szczęście dużo lepiej, bo w zeszły piątek tak bolało, że miałem ochotę sobie odciąć stopę albo zgłosić się na amputację nogi. :D 

 

Nadal mam lekko zaczerwienione i leciutko spuchnięte, ale nie jest, jak było, czyli połowa stopy spuchnięta i gorąca, i potworny ból. 

Maści nie pomagały, nic. Znalazłem w internecie, jak jakaś chirurg komuś radziła sodę oczyszczoną na spuchnięcie, i może to mi pomaga. Wieczorem przed spaniem sobie robię okład z ciepłej wody i sody i rano budzę się z mniejszym bólem i spuchnięciem. Nie jestem sprawny 100% fizycznie, ale chyba jest coraz lepiej. Na szczęście odbyło się bez SOR. :D 

 

Nie nadaję się na spotkanie z koleżanką Dalilą, na razie, a w ogóle dzisiaj super deszczowo jest, więc nawet nie ma pogody na wypad nad jezioro, chociaż kiedyś mi się zdarzyło moczyć za miastem w lesie, gdy była ulewa i burza, i było mega. :D W zeszłym roku latem. 

 

Więc no myślę, że przestanie boleć, pójdę sobie na dłuższy spacerek i jak coś to jestem ready, ale nie wiem, ile to potrwa... Wakacje się kończą powoli.

 

A ja sobie robię wkrótce kolejną sesję muzyczną, ściągam sobie zaraz Led Zeppelin i Genesis i będzie słuchane. :D 

Jak ktoś lubi jakieś albumy muzyczne niezłe, to chętnie sobie ogarnę z neta i przesłucham. Robię sobie kolekcję muzyki. 

Powoli kończę dyskografię Stevena Wilsona, a potem biorę się za Aphex Twin i lata 70 ogarniam potem. Led Zeppelin nie słuchałem chyba od czasów gimnazjum, z 15 lat jak nic. :D  Fajnie sobie będzie obczaić vinyl rip 24-bit na moim odtwarzaczu :D Super się słucha muzyczki. 

 

Pozdro, a w ogóle to czytam teraz książkę o himalaistach polskich. Wspinają się na Broad Peak w Pakistanie, ktoś tam szuka swojego brata, który zamarzł na szczycie. 

A co Ci sie stalo, skaleczyles sobie stope, tak jak ktos pisal?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

A co Ci sie stalo, skaleczyles sobie stope, tak jak ktos pisal?

Poszedłem sobie popływać w takim quasi jeziorze, zalew, i się nadziałem na jakąś gałąź pod wodą z kolcem. Wyciągam i normalnie wracam, a nad ranem się budzę na następny dzień i o kurde. 

Trochę moja wina, bo przy wejściu do wody normalnie jak coś niebezpiecznego jest, to od razu wyciągam i wyrzucam, a tym razem to olałem, i poszedłem popływać. No i przy wychodzeniu z wody nadepnąłem na to, co powinienem był wyrzucić wcześniej z wody. 

Edytowane przez KochamElcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, KochamElcie napisał(a):

Poszedłem sobie popływać w jeziorze i się nadziałem na jakąś gałąź pod wodą z kolcem. Wyciągam i normalnie wracam, a nad ranem się budzę na następny dzień i o kurde. 

Trochę moja wina, bo przy wejściu do wody normalnie jak coś niebezpiecznego jest, to od razu wyciągam i wyrzucam, a tym razem to olałem, i poszedłem popływać. No i przy wychodzeniu z wody nadepnąłem na to, co powinienem był wyrzucić wcześniej z wody. 

A masz Europejska Karte Zdrowia na wszelki wypdek?

Jesli nie masz to zaaplikuj, nie musisz miec fizocznie karty, wystarczy, ze bedziesz na systemie i bedzie Cie obejmowalo ubezpieczenie zdropwotne w Unii, w razie takich naglych przypadkow.

https://www.nhs.uk/using-the-nhs/healthcare-abroad/apply-for-a-free-uk-global-health-insurance-card-ghic/

Dobrze, ze zakazenie sie nie rozeszlo, bo mozna wtedy wykitowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No słyszałem kiedyś o tej karcie, chciałem zaaplikować, ale nie mogłem znaleźć insurance number swojego, i potem zapomniałem. 

 

Gdzieś u matki mam ten papierek z Insurance, chyba sobie niedługo zaaplikuję o to. No ja w ogóle jakby zakażenie, to chyba by mnie nie przestało boleć, a jest ból coraz mniejszy i nie jest już tak spuchnięte, a drugą nogę do kolana mam w ogole jakiś inny kolor, więc pewnie by mi na całą nogę siadło i amputacja do kolana, masakra...

 

Tak to jest, jak się ma dłużej przerwę z wodą, to się machnie ręką i tyle. Jak w Anglii do bajorka chodziłem się moczyć, to zawsze wyrzucałem jakieś niebezpieczne rzeczy, jak coś było. A w Polsce głowa w chmurach, to co tam się stanie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie mi ta soda oczyszczona pomaga, bo czytałem, że to antybakteryjne i antygrzybiczne... Same maści smarowałem przez 3 dni i dupa, a jak zacząłem okład z sody oczyszczonej i ciepłej wody robić na to wieczorami, to rano się budzę z mniejszym bólem... I mniejsze spuchnięcie. Dobrze, że znalazłem w necie radę jakiejś Pani Chirurg. 

 

Pewnie w tej gałęzi jakiś syf był i mi się dostał przez skórę, a soda może wyniszcza te bakterie. Teraz będę miał uraz do tego zalewu, szkoda trochę, bo tam, mimo że woda może nie jest czysta, to jest fajnie, bo super widok, niebo i zieleń. Jak sobie na plecach leżę, to widzę tylko niebo i zboże, super widok. :P 

 

Dzisiaj wychodzę spod prysznica i o kurde źle stanąłem, zaraz mnie zakuje, a tu nie zakuło, więc już jest lepiej i czuję ulgę, na szczęście. Boję się tylko, że mi coś zostało tam w skórze jakieś ciało obce, ale ja prdl, ale miałem mordęge przez weekend, dramat. xD

 

Już się nie mogę doczekać, jak sobie odpale muzyczke i pójdę na kolejną wycieczkę gdzieś. Trochę przykre, jakbym miał nagle stracić nogę, a nie dawno takie spacery super sobie zorganizowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, KochamElcie napisał(a):

Pewnie mi ta soda oczyszczona pomaga, bo czytałem, że to antybakteryjne i antygrzybiczne... Same maści smarowałem przez 3 dni i dupa, a jak zacząłem okład z sody oczyszczonej i ciepłej wody robić na to wieczorami, to rano się budzę z mniejszym bólem... I mniejsze spuchnięcie. Dobrze, że znalazłem w necie radę jakiejś Pani Chirurg. 

 

Pewnie w tej gałęzi jakiś syf był i mi się dostał przez skórę, a soda może wyniszcza te bakterie. Teraz będę miał uraz do tego zalewu, szkoda trochę, bo tam, mimo że woda może nie jest czysta, to jest fajnie, bo super widok, niebo i zieleń. Jak sobie na plecach leżę, to widzę tylko niebo i zboże, super widok. :P 

 

Dzisiaj wychodzę spod prysznica i o kurde źle stanąłem, zaraz mnie zakuje, a tu nie zakuło, więc już jest lepiej i czuję ulgę, na szczęście. Boję się tylko, że mi coś zostało tam w skórze jakieś ciało obce, ale ja prdl, ale miałem mordęge przez weekend, dramat. xD

 

Już się nie mogę doczekać, jak sobie odpale muzyczke i pójdę na kolejną wycieczkę gdzieś. Trochę przykre, jakbym miał nagle stracić nogę, a nie dawno takie spacery super sobie zorganizowałem.

Dobrze, ze odkaziles, jesli przechodzi to znaczy, ze bedziesz zyl.

Czasem zakazenie sie rozchodzi i widac to na skorze, wtedy potrzebny jest antybiotyk.

 

NIN mozna chyba znalezc na rzadowej stronie interenetowej gdybys nie mogl znalezc tej kartki. Lepiej byc zabezpieczonym, bo rozne rzeczy sie zdarzaja. Moj manager ostatnio gral w squasha i uszkodzil sobie noge, od tego dostal zakrzepu i musieli go szybko brac do szpitala, bo mu poszlo na pluca czy cos takiego. Niestety czasem od glupiej rzeczy moga sie zrobic powiklania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Dobrze, ze odkaziles, jesli przechodzi to znaczy, ze bedziesz zyl.

Czasem zakazenie sie rozchodzi i widac to na skorze, wtedy potrzebny jest antybiotyk.

 

NIN mozna chyba znalezc na rzadowej stronie interenetowej gdybys nie mogl znalezc tej kartki. Lepiej byc zabezpieczonym, bo rozne rzeczy sie zdarzaja. Moj manager ostatnio gral w squasha i uszkodzil sobie noge, od tego dostal zakrzepu i musieli go szybko brac do szpitala, bo mu poszlo na pluca czy cos takiego. Niestety czasem od glupiej rzeczy moga sie zrobic powiklania.

No, jeszcze nie wypadam z gry. :D

 

Jakby nie internet i że ktoś tam pytał, że spuchnięcie i nie przechodzi, a tam rada od jakiejś chirurg, że okład z ciepłej wody i sody oczyszczonej, to pewnie dalej bym się zwijał z bólu. A soda oczyszczona też kosztuje grosze. Jakieś maści też mam na spuchnięcie i ból, to po nich też czuję ukojenie... 

 

No ale najlepiej jest, jak rano się budzę, to przez noc organizm chyba z tym walczy jakoś i budzę się, a tutaj już coraz mniej spuchnięte i nie boli aż tak, więc na szczęście się udało z tym wygrać. No ale wieczorami przed spaniem sobie ten okład robię z sody i jest OK. 

 

A u mnie dzisiaj od rana ulewa i deszcz, to też super, bo poziom w rzekach i strumykach wzrośnie po upalnym lecie, więc jak wyleczę nogę, to sobie skoczę za miasto do strumyka w lesie tam, gdzie pływają rybki i ważki latają, gdy jest słoneczny dzień. Tam jest piasek wod wodą i widać co jest na dnie, więc bez niespodzianek. 

 

Jak poszedłem parę tygodni temu i ciało zanurzone w zimnej wodzie, a na głowę mi słońce świeci, to było coś. Pragnę znowu tego doświadczyć. 

 

A najgorsze jest to, że w czwartek czuję ból, a w sobotę ślub przecież bierzemy w grze z Zosią, już się bałem, że w szpitalu skończę, a Zosia wbija, a Filipa nie ma i ślubu nie będzie, na szczęście się udało, i się ohajtaliśmy :D Na stronie internetowej gry, to na moim profilu już jest, że ożeniłem się z Zosią i nawet lśniący pierścionek mam i nasze imiona na zawsze razem, pobrali się 11 lipca 2026. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.07.2026 o 18:15, KochamElcie napisał(a):

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

To ty blokujesz forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

To ty blokujesz forum?

Nie, kiedyś blokowałem, ale mi grozili i skasowałem kod do blokowania, ale to w zeszłym roku ostatni raz blokowałem.

 

I jak mi piszą, że to ja blokuję, mimo że od dawna nie blokuję, to mnie denerwuje ostro. 

 

Nie to nie ja blokuję, blokowałem kiedyś przez dwa dni, ale to było jakoś pod koniec zeszłego roku, od dawna nic nie blokuję. 

Pamiętam jak RymCym ze skargą leciał do admina i wysyłał mu info do mojej matki na fejsie, ja prdl. A inni blokują i dobrze jest, tylko na mnie już skargi i groźby. 

 

Nie, to nie ja blokuje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×