Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

A myślałeś o zmianie wenlafaksyny? 🍓

Nie, nigdy jeszcze nie przyszła mi ta myśl do głowy.

 

33 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Z tym odłączeniem, to tak po lekowo ( „spłaszczenie” emocjonalne, anhedonia itp. )? Masz derealizacje może ? 

Nie mam derealizacji. Raczej polekowo, ale dysocjacja też temu sprzyja. Naturalna dysocjacja uzupełnia się z efektem dawanym przez zbawienną wenlę.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

A myślałeś o zmianie wenlafaksyny? 

Ja powoli zmniejszam dawkę. Od dziś schodzę na 150 a jak mi zostanie opakowanie 75 to wtedy to i rezygnuję z niej. Zamula tylko, ciągle jestem senny i indukuję apatię oraz anhedonię. 

Edytowane przez Chongyun

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Chongyun napisał(a):

Ja powoli zmniejszam dawkę. Od dziś schodzę na 150 a jak mi zostanie opakowanie 75 to wtedy to i rezygnuję z niej. Zamula tylko, ciągle jestem senny i indukuję apatię oraz anhedonię. 

Z 75 będzie Ci ciężko zejść do 0. Zostaw sobie zapas w razie W lub zaopatrz się w 37.5.

Serio mówię. Odstawianie wenli daje popalić

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

+1 z wenlą. To super lek (przynajmniej z mojego doświadczenia najmniej gówniany ze wszystkich gównianych które brałem, bo one wszystkie są gówniane), ale odstawianie go to jest jazda bez trzymanki.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Z 75 będzie Ci ciężko zejść do 0. Zostaw sobie zapas w razie W lub zaopatrz się w 37.5.

Serio mówię. Odstawianie wenli daje popalić

Będę po prostu brał jedną kapsułkę coraz rzadziej. 

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Catriona napisał(a):

Branie co 2 dzień, później co 3 itd. wydłużając może się sprawdzić akurat. Ja ucięłam od razu i po 3 dobach mnie "pokarało"

Ja też nie czułam. Za to odstawienie poczułam wyraźnie xD

Nom ja tak mam z lekami okej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia

Jak gówno. 

Ciągle mi mówią - zrób coś dla siebie, wyjdź na spacer, zadbaj o siebie.

A ja się zastanawiam po co. No po co? Po co mam robić coś, co mnie i tak nie usatysfakcjonuje? 

Jedyna rzecz, która mnie uszczęśliwi to śmierć.

Śmierć, na którą czekam codziennie i modlę się do nieistniejącego boga o to, by mnie do siebie zabrał. Nic mnie nie interesuje, nic mnie nie potrafi zainspirować. Siedzę w domu dniami, a dni przechodzą w tygodnie.

Tygodnie w miesiące. I tak toczy się to wszystko. 

Nie chcę dla siebie życia. Chcę dla siebie spokoju w ciemnym, zimnym grobie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A zależy od godziny xd raz przygnębiona, raz szczęśliwa xD.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

Ja już chyba się przyzwyczajam, ze nigdy nie będzie u mnie tak "dobrze", jak u zdrowego człowieka. Jeśli czuję poprawę, to nie narzekam, ale wiem, że nie czuję się tak jak czuje się zdrowy człowiek. Mogę mu tylko pozazdrościć. U mnie wszystko kręci się wokół nastroju. I tak nie jest on na dobrym poziomie, jak to mają zdrowi. On jest po prostu "znośny". Ale tak jak Ty, to czuję apatię, anhedonię. Nie potrafię czegoś zrobić, bo nie widzę w tym sensu. Skoro i tak umrzemy, to po co to wszystko? Często myślę o przemijaniu. Nie są to myśli s., ale myślenie,co by było gdyby... śmierć, co by było. Jak by mnie nie było. Dużo o niej myślę. Czy to już myśli s.? Nie znam się.

 

 

Póki nie masz docelowych myśli wyrażających zamiar pozbawienia się życia, to są to raczej myśli rezygnacyjne.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość cynthia
15 minut temu, Verinia napisał(a):

Ja już chyba się przyzwyczajam, ze nigdy nie będzie u mnie tak "dobrze", jak u zdrowego człowieka. Jeśli czuję poprawę, to nie narzekam, ale wiem, że nie czuję się tak jak czuje się zdrowy człowiek. Mogę mu tylko pozazdrościć. U mnie wszystko kręci się wokół nastroju. I tak nie jest on na dobrym poziomie, jak to mają zdrowi. On jest po prostu "znośny". Ale tak jak Ty, to czuję apatię, anhedonię. Nie potrafię czegoś zrobić, bo nie widzę w tym sensu. Skoro i tak umrzemy, to po co to wszystko? Często myślę o przemijaniu. Nie są to myśli s., ale myślenie,co by było gdyby... śmierć, co by było. Jak by mnie nie było. Dużo o niej myślę. Czy to już myśli s.? Nie znam się.

 

 

Tak, właśnie zdałam sobie sprawę, że moje życie toczy się tylko wokół mojej choroby. To ja nią jestem, a ona mną. To ja ciągle, słysząc jakieś stuki i puki zastanawiam się z silnym lękiem, czy to faktycznie jakiś dźwięk, czy chociażby krzyk, dzwonek do drzwi są prawdziwe, czy tylko znowu mój umysł mnie oszukuje. Ciężko żyć myśląc ciągle czy to, co cię otacza jest prawdziwe, czy tylko dzieje się w mojej głowie. Jakbym miała dwa światy. To męczy.

Edytowane przez cynthia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Chongyun napisał(a):

I co się działo?

Mnie przy odstawianiu wenli niszczyły brain zapsy, lęki i cholerne zdezorientowanie i problem z myśleniem. Ale jakbym miał wymienić tylko jedną rzecz, której nie mogłem wytrzymać to brain zapsy. Ja nawet 37.5 musiałem sobie na pół dzielić, żeby z tego gówna zejść

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Mnie przy odstawianiu wenli niszczyły brain zapsy, lęki i cholerne zdezorientowanie i problem z myśleniem. Ale jakbym miał wymienić tylko jedną rzecz, której nie mogłem wytrzymać to brain zapsy. Ja nawet 37.5 musiałem sobie na pół dzielić, żeby z tego gówna zejść

A ile po odstawieniu się pojawiają? Bo ja w listopadzie będąc chory 3 dni nie brałem wenli i nic nie czułem.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Catriona napisał(a):

nie ryczeć w niej bez powodu

No właśnie fluanxol biorę i zablokował mi płacz bo często miałem chwile słabości i wyłem. Teraz tylko przy muzyce 🙂

Edytowane przez Chongyun

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×