Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

front atmosferyczny dziwnie na mnie działa...............reirei wielbię cię!!!

buziaki**********

wszystkich was kocham*************** :!:

 

ja nie mogę dbać o przejżystość forum bo jestem chora ( ciiicho sza, ale mam nerwicę) i się chwieje jak wiatr zawieje, ulegam różnym dziwnym zjawiskom.jeszcze ktoś to wykorzysta i co??

dobra, dobra mrs moderator... :twisted:

Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wszystko sie wydało reirei......To Ty po prostu jesteś tym tajnym agentem FBŚ (Forumowego Biura Śledczego "Iks"). Wyszukujesz ofiary, pózniej malutka notatka do admina.... i po danej osobie ani widu, ani słychu..... Bibi uważaj mozesz być następna.... ;):twisted:
No dobra, sami tego chcialiście... tak na prawdę jestem adminem tego forum czyli sahdow`em, shadow to tak na prawde Lith, Lith to KOREK, Olka to Fermina, meliissaa to marlow, kate80 to reirei, a cicha woda to kasiek...

 

bibi, DA, przyznajcie się, wy też się zamieniliście :lol::lol::lol:

Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napewno nie będziesz musiała brać tych leków do końca życia. Wszystko zależy od organizmu, każdy inaczej reaguje na lek. Niektórzy muszą brać je krócej, inni dłużej ale napewno nie przez całe życie.

...ogólnie mówiąc "life is brutal"

poza tym wszystko doskonale...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To teraz nadszedł czas na zrzucenie masek...... Dark Angel to.....o kurde tego gościa nie było wczesniej na forum.....kto to jest :?::!::shock:
Dark, nie chce cie straszyć, ale chyba go znam :lol::lol::lol:

.... sprawdz jego poziom kozaczenia :lol::lol:

Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za odpowiedzi. Nie lubie tabletek i niechetnie do nich podchodzę. Może przez to, że ostatnie lata ciągle ćpałam i mam straaaszny wstręt do prochów?? Nieważne... W każdym razie thx. Najpierw spróbiuje wybrać sie do jakiegoś lekarza... Miłego wieczorku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

własnie!!!! ja proponuje zamiast termometra i ciśnieniomierza zakupić kozakometr......bo to nigdy nie wiadomo kto jak bardzo kozaczy!!!! :lol:
Dobry pomysł, jestem za. Wystarczy dbać kilka razy na dzień o to żeby być kozakiem i po nerwicy ani śladu

Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej ja też tak miałam , srednio co pół godziny mierzyłam ciśnienie i co dziwne im gorzej sie czułam tym bardzuej prawidłowe miałam ciśnienie,w ogóle to bałam się stać , że zemdleje więc tata mi kupił ciśnieniomierz na ręke ćwicyłam sobie stanie w jednej pozycji jednocześnie mierząc co 5 minut ciśnienie, potem jak wyszłam z nerwicy śmiałam się z tego, teraz kiedy znów się czuje niezbyt ok, myśle że to nie takie śmieszne było, :lol:

a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie posiadam w domu cisnieniomierza i nigdy miec nie bede/dobrze???/.Gdybym miał to mogłaby zaczac sie wielka przyjazn.Zwłaszcza,ze ostatnio cos "sobie wkrecam"nadcisnienie lub niedocisnienie.Jeszcze sie nie zdecydowałem co to bedzie.Wiem ze to takie głupie.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naprawde nie wiem od czego zaczać.

Moze od tego, ze sie przedstawie. Mam na imie Dominika i za lekko ponad 2 miesiace skoncze 20 lat.

Zawsze bylam osoba o silnym charakterze. Nigdy nie przejmowałam sie porazkami bo uwazałam, ze sa one nie odzowna czescia naszego zycia i probowałam wyciagnac z nich jakas nauke.Klotnia, problemy w domu czy szkole???? Jedynka z matmy???? Gdzie tam... mialam to gdzies. Uparta, konsekwentna z podniesiona glowa TO JA. Ja z przeszlosci...

 

Wszystko zaczelo sie 2 lata temu.

Na poczatku 2004 roku zmarl moj dziadek, babcia i dobra znajoma. Do tego dolaczyly sie problemy w domu i moje problemy zdrowotne. Wiec, czesto siedzialam w domu czego wynikiem (to byla 2 klasa LO) mialam nauczanie indywidualne.

Wtedy tez stracilam kontakt ze swiatem. Nie mialam na nic ochoty wciaz przypominaly mi sie smierci osob mi najblizszych. Tak bardzo to bolałoi tak zaczelam bac sie smierci :(

 

Pamietam, ze w listopadzie 2004 r. miałam pierwszy napad.Wieczór.Miałam 18 lat i myslalam, ze umieram. Czulam dusznosci, kolatanie serca, klucie w klatce piersiowej i niesamowite zawroty glowy, takie, ze myslalam, ze zaraz zwymiotuje.. Bałam sie, ze zaraz umre. Przyjechało pogotowie, zabrali mnie do szpitala na noc na obserwacje. Około 3- 4 w nocy wyszłam.

 

Na jakis czas byl spokoj. Ale niestety nie na długo. Takie ataki na poczatku byly raz na tydzien. Pozniej juz codziennie. Moja mama zapisała mnie do psychiatry.

Po pierwszej wizycie juz psychiatra powiedzial- Ma PAni nerwice lekowa. Przepisał mi chyba wszystkie mozliwe leki dostepne na polskim rynku.

Brałam te swinstwa prawie ponad rok..skonczylam zazywac je w lipcu zeszlego roku. Postanowilam je odstawic bo chcialam normalnie zyc. Poza tym czulam sie swietnie.

Sam lekarz powiedzial.ze widac, ze w koncu sie pozbieralam.

Potwierdzeniem moze byc to, ze np. Miałam bardzo powazne problemy zdrowotne. Musialam przejsc dosc skomplikowana operacje a niecaly tydzien pozniej zdalam celujaco mature. Nastepnie mialam rozmowe kwalifikacyjna na uczelni i w pracy. Moje marzenie sie ziscilo i przyjeli mnie do pracy i na wymarzona uczelnie :) Mialam duzo sytuacji stresowych, bralam juz mala dawke leku a nie mialam juz wiecej zadnych napadów.Dlatego, tez stwierdzilismyz lekarzem, ze juz nie sa potrzebne pigulki.

 

 

Niedlugo minie pol roku od kiedy wyszlam z tego "bagna" mi sie jakos chyba?? udalo. Mojej mamie jeszce nie ( ma depresje).

Zycie niby zaczelo mi sie ukladac. Pracuje, studiuje, wynajelam mieszkanie, praktycznie sie usamodzielnilam i co najwazniejsze poznalam 2 połówke ;)

Jednak cos jest nie tak. Ostatnio znowu mialam male problemy tym razem w pracy. I znowu zcazelam wszystkim sie cholernie przejmowac :(

Przez ostatnie 2 tyg zle sie czuje. Mam zawroty glowy. Boje sie zasypiac a jak juz zasne to sie budze. Mam problemyz przelykaniem pokarmu. Kuje mnie w klatce piersiowej a bol przechodzi do lewej reki, robi mi sie slabo i te dusznosci. Najgorzej jest jak stoje np. na ulicy czekajac na tramwaj. Czuje, ze zaraz zejde.

 

Boze ja sie tak boje , ze to wrocilo :(

Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ooo oooo oooooo!!! idż bo cię DA będzie w nocy straszył.

jeszcze nie weszłas za głeboko, to tylko nawrót. nerwica to lubi.

Nic się nie bój --będzie dobrze --ale do lekarza marsz!!

Edytowane przez Gość

dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!

Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie martw sie nawet jezeli to nawrot znasz juz wroga a zanc wroga topodstawa wiesz coto jest wiesz ze dasz rade i jestes juz na innym poziomie teraz ja tez mam nawrot nowa praca nowy ludzie inny kraj ale nawrot to nic w porownaniu z tym kiedy zachorowalam pierwszy raz naprawde szybko sobieporadzisz zobaczysz

a po nocy przychodzi dzien, a po burzy spokoj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to jest dziwne....... lekarz przepisuje leki, nie wysyła na terapie. A potem ludzie sie dziwia ze nawroty maja! Z drugiej strony skad maja wiedziec, ze warunkiem wyleczenia nerwicy jest zmiana sposobu myslenia...... inaczej wszystko zaczyna sie od nowa.

"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×