Ja wiem że to się wyda niektórym dziwne ale prawda jest taka że od początku biorę tylko 75 mg i czuję działanie. Sama zastanawiałam się jak to jest, ale okazuje się że jest na to wytłumaczenie poczytałam trochę w necie czemu tak jest i okazuje się że prawdopodobnie mój ośrodkowy układ nerwowy może mieć unikalną gęstość lub wrażliwość kanałów wapniowych, na które działa lek. Mój metabolizm też może wolniej pregabalinę eliminować. A do tego według zalecenia lekarza biorę ją o 17:00 co wieczorem pomaga zminimalizować nagromadzony stres.
I jeszcze dodam że po 6 latach codziennego stosowania mój organizm osiągnął tzw.stan stacjonarny.. Lek nigdy nie spada w krwi do zera. Nawet następnego dnia o godzinie 12:00 czy 14:00 w moim mózgu nadal obecna jest dawka podtrzymująca, która chroni układ nerwowy przed przebiciem się objawów, tak to wygląda.