Skocz do zawartości
Nerwica.com

zaburzenia osobowości (cz.II)


Gość paradoksy

Rekomendowane odpowiedzi

Vi., proszę cię...w "kontaktach" to można być jak się kogoś co najmniej zna telefonicznie..... :roll:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., proszę cię...w "kontaktach" to można być jak się kogoś co najmniej zna telefonicznie..... :roll:

 

 

Tak, popieram. I dodam,że można pałać sympatią do kogoś poznanego tu na forum czy w ogóle w sieci. Ale,żeby mówić,że jest się z kimś blisko.......jest to jakieś nieporozumienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam delikatną ochotę żeby jutro nie przyjechał, zebym mogła legalnie czuć się odrzucona i niechciana, obrazić się i wyć, wyć, wyć...

Czy to nie chore?

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., nie, wybacz, nie każdy ma inne zdanie - bo twoje z racji braku jakichkolwiek znajomości z realnymi ludźmi jest wypaczone. Nie mówię tego żeby ci wrzucić czy cię obrazić, ale żeby ci wyjaśnić na jakiej zasadzie działa przyjaźń, znajomość, koleżeństwo .... bo nie masz o tym pojęcia. :-|

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, kiedy ostatni raz nie analizowałaś tego c się dzieje dookoła i byłaś tak najzwyczajniej w świecie szczęśliwa? Kiedy ostatni raz tak się śmiałaś że aż poleciały ci łzy?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, masz rację, ale w takim razie po co ta mina " :roll: ", która mówi ty idioto ?!

 

Tak, nie mam znajomych, nie miałem też nigdy przyjaciół, może to się zmieni, aczkolwiek nie jesteś w stanie zrozumieć przez co przeszedłem i jak mnie dalej ścigają pod blokiem, obrażają i się śmieją to ciężko, żebym próbował znaleźć kogoś.

 

Szczególnie, że gdy jeszcze chodziłem gdzieś, tj. na treningi taekwon-do, ich koledzy, którzy mieszkają 4/5 km ode mnie, mnie zaczepiali i chcieli bić...

To jest jak plaga, jednakże do końca marca się wyprowadzam na inne osiedle i może tam poznam jakąś jedną osobę, której zaufam.

 

Nie lubię tłumów, więc jedna osoba wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, nie, to bez sensu. Wiele mu mówię, pewne rzeczy po prostu pozostaną chore i niezrozumiałe niezależnie od tego jak bardzo druga osoba chciałaby je pojąć.

linka, bardzo, bardzo dawno temu. Analizowanie to moja zasrana przypadłość i jak bardzo bym się nie starałą, na razie nie potrafię jej odrzucić.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, a może w krytycznych chwilach warto choć na moment zamknąć oczy i wrócić do tamtego momentu......czy Ty chodzisz na jakąś terapię?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, chodzę... prawdopodobnie wybiorę się na dzienny, psychiatra mnie pcha tam strasznie, może faktycznie pomoże...

Ja się boję wspominać dobrych chwil. Złe wałkuję miliony razy, tych pięknych nie potrafię. Tak jakbym miała je przez to stracić.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, bardzo, bardzo dawno temu. Analizowanie to moja zasrana przypadłość i jak bardzo bym się nie starałą, na razie nie potrafię jej odrzucić.
Z ciągłego analizowania można czerpać pewną dozę masochistycznej przyjemności, ale to forma autoagresji, nie rób tego :nono::roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak się narąbał że od razu położył się spać-dobrze bo nie kręci

Vi. nie pracuję,tylko mam podwójną rentę

 

nie wiem...strzeliłabym sobie w ten głupi łeb :roll:

 

NoOneLivesForever Twój avatar bardzo mi się podoba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., proszę cię...w "kontaktach" to można być jak się kogoś co najmniej zna telefonicznie..... :roll:

 

Czy Tobie zdarza się napisać jakiś post, którego treścią nie atakujesz innych?

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, nie pisałam go do ciebie więc o co chodzi? Poza tym wytłumaczyłam już....to nie był atak.

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro przyjeżdża siostra z rodziną.Boję się ich,oni zawsze się naśmiewają,trzeba uważać na słowa,ruchy,zachowania.Przedtem miałam dobrze działające leki i ich się już nie bałam.Teraz boję się wszystkich,nie wychodzę z domu,nie rozmawiam przez tele,chowam się jak ktoś przyjdzie.Już w wigilie zauważyłam że zachowuje się przy nich dziwacznie jak idiotka a to wszystko ze strachu.Nie widziałam ich od tamtej pory,nie wiem co to będzie.Przeleżałabym cały dzień w łóżku i nie wychodziła ale siostrzenica będzie cały czas za mną chodzić,ma 6 lat.

Nie powiem jej przecież 'Martynko idź sobie bo masz głupich rodziców'Nie wiem,opiję się hydroksyzyny bo tylko to mam albo nadużyje inne leki,jeszcze nie próbowałam Spamilianu nadużywać a powinien pomóc :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dekiell, to raczej w drugą stronę z tego co mi wiadomo działa...

kasiątko, będę za Ciebie trzymać kciuki, tylko nie szalej z lekami kochana, to bez sensu.

 

Jestem wściekła. Jutro ma przyjechać K a nie raczył się odezwać, ani też odebrać telefonu. Nie wiem o której i czy w ogóle będzie, nienawidzę takich sytuacji. Nienawidzę zaskoczenia i olewania, nienawidzę jak ktoś o mnie nie pamięta i jak mnie odrzuca.

Bo czuję się odrzucona i to cholernie. :cry::oops:

Głupi K, głupie uczucia, głupi świat. A i tak najgłupsza z tego wszystkiego na zawsze pozostanę JA.

Dzikie zwierzęta na paradzie w cyrku

Co dalej robić postanowimy na naradzie w Szczyrku

 

Nie ma takiego boga, który wybaczyłby Ci Twoje łajdactwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×