Drodzy Użytkownicy,


Zmieniamy się dla Was!

W związku z tym informujemy, że ze względu na prace techniczne forum będzie dostępne wyłącznie w trybie tylko do odczytu w dniach 21-24 maja.
Serdecznie zapraszamy Was do korzystania z nowej wersji forum.


Przepraszamy za wszelkie niedogodności.


Jednocześnie informujemy, że jakiekolwiek treści i zdjęcia dodane i edytowane w dniach 21-24 maja nie będą dostępne po starcie nowej wersji forum.

Pozdrawiamy ciepło,
Zespół abcZdrowie

Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 25 lut 2018, 14:03
Lilith napisał(a):Jak na razie średnio udany. Dzień się jeszcze nie skończył i wiele może się zdarzyć...
oby coś dobrego :uklon:
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3093
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Harding 25 lut 2018, 17:45
U mnie pozytywnie. Delektuję się kawką i relaksuję pisaniem na forum :D
Diagnoza: schizofrenia paranoidalna → F20.0
Klozapol - 100mg [1-1-1] [daw.→Solian (200-400-0), zam. z Amisanem]
Asentra - 50mg [1-0-0] [daw.→Hydroksyzyna 2x50mg (1-0-0), →Zolafren - 5mg (0-0-1)]
Betaloc ZOK - 95mg [1-0-0]
Piosenka dla samotnych [Myslovitz]→https://www.youtube.com/watch?v=Nw3FqGDfwBU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1500
Dołączył(a)
12 paź 2011, 15:13
Lokalizacja
Dolny Śląsk→ok. Opola

Mój dzisiejszy dzień

przez acamar 25 lut 2018, 17:57
Przyjemny i co najważniejsze nie zawalony robotą. Ogólnie zaliczony na plus.
acamar
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lilith 07 mar 2018, 12:45
Jak na razie spokojny. Chciałabym, żeby tak zostało, ale czy będzie to możliwe? Okaże się.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
48684
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Apek 07 mar 2018, 16:27
Jeden wielki spacer.
Rano: kwas walproinowy 500mg.
Wieczór: kwas walproinowy 500mg, Mirtazapina 30mg

Doraźnie Klonazepam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2111
Dołączył(a)
19 lut 2018, 21:19

Mój dzisiejszy dzień

przez detka 07 mar 2018, 20:03
oglądanie mebli i wyposażeń w castoramie i black red white
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 mar 2018, 13:13

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Apek 11 mar 2018, 13:33
Kurczę, może też jeszcze gdzieś później pójdę :105:
Rano: kwas walproinowy 500mg.
Wieczór: kwas walproinowy 500mg, Mirtazapina 30mg

Doraźnie Klonazepam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2111
Dołączył(a)
19 lut 2018, 21:19

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lilith 02 kwi 2018, 07:00
Zapowiada się pracowicie. To jednak nic złego. Może dzięki temu szybko mi zleci. Nie mam negatywnego nastawienia do dzisiejszego dnia. Wręcz przeciwnie - mam nadzieję, że będe mogła sobie spokojnie i bez nerwów pracować.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
48684
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 03 kwi 2018, 19:26
Wstałam o 9, wreszcie pospałam bo Lerivon. Kierunek - kuchnia. Pies się zrąbał... Smród w całym mieszkaniu ale księciu nie raczył mnie obudzić. O sprzątaniu nawet nie wspomnę bo "ja tego psa nie chciałem, to Twój pies". Zawsze po Lerivonie mam wkur*a jak K2, no ale ciul, jadziem dalej. Podłoga, gary, pies, koty, świnie - nakarmione, czysto. Dzwonią z potencjalnej pracy. Jutro na 8:30 rozmowa. Zrobiłam co miałam, wcisnęłam śniadanie (cud nad Odrą Panie i Panowie) i ... koniec, cóż zrobić. Dobra, tabsy działają jeszcze to sobie "dośpię" bo nie wiem co robić (zazwyczaj tak mam jak nie wiem co robić - ambitnie, nie?). No to poszłam jeszcze wziąć prysznic, położyłam się i w tym akurat momencie kociska zaczęły party hard, już mi się oko zamyka a tu jeb! Suszarka na pranie na podłodze... Nie, nie ma wuja, nie wstaję! Ze snu mnie wyrwał księciu z ryjem na pół osiedla "Ku***waaaaaa pies się zesrał a Ty sobie śpisz!!!!!". Tak kluseczko, bo przez sen jestem w stanie usłyszeć, że się mu ulało z dupy, OFKORZ! No dobra, wstaję, wywaliłam się bo zerwał mnie ze snu pod wpływem (Git, że nie na sraczce xD). Rękawice i wio, siedemset dwudziesty ósmy raz. Jak już wrócił z pracy to zjemy. I bęc, odpala kompa.
" - Może pogadasz ze mną?
- Przecież gadam...
- Oglądasz film, zawsze oglądasz film albo grasz jak wracasz z pracy, nie rozmawiasz ze mną. Przykro mi trochę.
- To gadaj! (nadal łeb w kompie)
- Nie skupiasz się nawet na tym co mówię... Jakbym poprosiła abyś wyłączył to nawet byś tego nie zrobił...
- Co? (nie słuchał)"
I tak codziennie od kiedy mamy swoje mieszkanie... Jestem zwyczajnie zmęczona. Wkurzyłam się, powiedziałam, że jak pies umrze (bo już jest w wieku baaaardzo późnym) to się zawijam i pozew o rozwód składam jak nic się nie zmieni.
Odpowiedź? "Jak chcesz to mogę Ci dać."
Aha.
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Mój dzisiejszy dzień

przez VivaciousVortex 03 kwi 2018, 19:35
Cassidy napisał(a):Wstałam o 9, wreszcie pospałam bo Lerivon. Kierunek - kuchnia. Pies się zrąbał... Smród w całym mieszkaniu ale księciu nie raczył mnie obudzić. O sprzątaniu nawet nie wspomnę bo "ja tego psa nie chciałem, to Twój pies". Zawsze po Lerivonie mam wkur*a jak K2, no ale ciul, jadziem dalej. Podłoga, gary, pies, koty, świnie - nakarmione, czysto. Dzwonią z potencjalnej pracy. Jutro na 8:30 rozmowa. Zrobiłam co miałam, wcisnęłam śniadanie (cud nad Odrą Panie i Panowie) i ... koniec, cóż zrobić. Dobra, tabsy działają jeszcze to sobie "dośpię" bo nie wiem co robić (zazwyczaj tak mam jak nie wiem co robić - ambitnie, nie?). No to poszłam jeszcze wziąć prysznic, położyłam się i w tym akurat momencie kociska zaczęły party hard, już mi się oko zamyka a tu jeb! Suszarka na pranie na podłodze... Nie, nie ma wuja, nie wstaję! Ze snu mnie wyrwał księciu z ryjem na pół osiedla "Ku***waaaaaa pies się zesrał a Ty sobie śpisz!!!!!". Tak kluseczko, bo przez sen jestem w stanie usłyszeć, że się mu ulało z dupy, OFKORZ! No dobra, wstaję, wywaliłam się bo zerwał mnie ze snu pod wpływem (Git, że nie na sraczce xD). Rękawice i wio, siedemset dwudziesty ósmy raz. Jak już wrócił z pracy to zjemy. I bęc, odpala kompa.
" - Może pogadasz ze mną?
- Przecież gadam...
- Oglądasz film, zawsze oglądasz film albo grasz jak wracasz z pracy, nie rozmawiasz ze mną. Przykro mi trochę.
- To gadaj! (nadal łeb w kompie)
- Nie skupiasz się nawet na tym co mówię... Jakbym poprosiła abyś wyłączył to nawet byś tego nie zrobił...
- Co? (nie słuchał)"
I tak codziennie od kiedy mamy swoje mieszkanie... Jestem zwyczajnie zmęczona. Wkurzyłam się, powiedziałam, że jak pies umrze (bo już jest w wieku baaaardzo późnym) to się zawijam i pozew o rozwód składam jak nic się nie zmieni.
Odpowiedź? "Jak chcesz to mogę Ci dać."
Aha.

U mnie atmosfera taka sama:( ponowny raz czeka mnie wyprowadzka bo ja jestem najgorasza i sprawiam problemy a rodzice od tego darcia się na siebie są przyzwyczajeni ja nie..
Dlatego postanowiłam sobie sama radzić.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
31 mar 2018, 16:10

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 03 kwi 2018, 19:49
Cassidy napisał(a): Ze snu mnie wyrwał księciu z ryjem na pół osiedla "Ku***waaaaaa pies się zesrał a Ty sobie śpisz!!!!!". Tak kluseczko,
U mnie nawet nie musiał nikt i nic się zesrać a tak samo darł ryj, że 8.30 a królewna śpi, z drewna ta królewna na zamku. To nic, że pół nocy dziecko cierpiało, albo nieraz ja, nad klopem spędzałam nie ważne było.


Dziś miałam nawet spokojny dzień. Wstałam pojechałam z młodą do auchan kupiłam tort, trochę cistek raptem 4 tarty z owocami. No i Hulajnogę na urodziny. Wróciłam odsapnełam i zdmuchnęła świeczki i tyle po temacie. Tatus nie przyszedł, moim zdaniem smutno, ale Jej widzę nie robi to róznicy. A ona tu najwazniejsza.
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3093
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 03 kwi 2018, 20:05
U nas dzieciaków nie ma. Może to i dobrze bo jak to wszystko rzucę to żadne nie będzie cierpieć. Czuję się samotna mimo tego, że on jest. Mąż chyba powinien rozmawiać z żoną, czy ja jestem zacofana?
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 03 kwi 2018, 21:32
Nie tylko rozmawiać, wspierać, pomagać jakieś partnerstwo powinno być. U mnie było podobnie, jak się córka urodziła, ja już szukowałam córkę malutka była wtedy do kapieli prosiłam żeby przyniosł wanienkę a on tylko warczał na mnie i dalej gapił się w komputer.
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
3093
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 04 kwi 2018, 09:25
Stchórzyłam przed rozmową o pracę... Serio, mam już dosyć ;(
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do