Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

gosia17

Użytkownik
  • Zawartość

    528
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

798 wyświetleń profilu
  1. Kiedy można odczuć działanie tego leku? Zapomniałam zapytać lekarza...Bo nie wiem czy opłaca mi się go zaczynać brać, skoro czynniki stresogenne obecne w moim życiu za około 2 tygodni do miesiąca już znikną. Generalnie na początku mam go brać regularnie tj. 2 x dzień, ale po jakimś miesiącu już tylko doraźnie. Ćpanie sertraliny, doksepiny i karbamazepiny to i tak jest już ho ho. Trzeba się wziąc za terapię i pracę nad sobą w końcu, póki mi jeszcze wątroba działa
  2. Lilith na co zmieniasz? Schodzisz z kwetiapiny i fluwoksamina?
  3. gosia17

    Koncept DDA jest szkodliwy

    To, że terapeutka mnie nie zna. To, że jest dużo różnych ludzi, chodzą lub nie lub w trakcie dochodzą nowi. To, że nie ma czasu dla wszystkich. To, że każdy jest inny i ma zupełnie inne problemy (jeden z agresją, drugi z nerwica, trzeci z zaufaniem, depresja, kontrola). To, że nic nie idzie do przodu albo idzie bardzo wolno a wg mnie większość osób byłaby dużo dalej, gdyby miała dobra terapię indywidualną. To, że czasem są to bardziej spotkania towarzyskie niż terapia. Dzięki, za radę @Wirginia Zachodnia chodzę na indywidualną. Nie typowo DDA, ale zajmująca się wszystkimi moimi problemami o tym, co utrudnia mi życie w danej chwili. Jest to terapia CBT i mam nadzieję, że będę mogła chodzić indywidualnie i wiele skorzystać. A co do konceptu DDA to mnie trochę denerwuje wrzucanie wszystkich osób z rodzin dysfunkcyjnych do jednego worka i próba ich leczenia na tą samą modłę. Każdy jest inny, w innym stopniu dotknął go dysfunkcyjny dom rodzinny, miał lub nie dodatkowe traumy, miał lub nie wspierające osoby w życiu. To tak, jakby leczyć razem wszystkich na depresję. Gdzie wiadomo, że depresja to tylko skutek różnych problemów. I tym problemom trzeba się przyglądać zamiast przyklejać sobie metkę depresanta i mówić jakie to się ma objawy depresji. Podczas grupowej terapii DDA doznałam dużego rozczarowania tą terapia. Jedyny pozytyw był taki, że przez chwilę poczułam wspólnotę z tymi ludźmi, czego mi brakowało, ale szybko się to skończyło z powodu mojej nasilonej depresji i wirusa. @doi nie znam strony, z której pochodzi zamieszczony jej artykuł, więc się nie wypowiem o jej całokształcie. Znam tylko artykuł i konkretnie o ten artykuł mi chodziło. @Luna* Ludziom z rodzin dysfunkcyjnych proponuje terapię dopasowana do ich konkretnych problemów. A czy życie jest szkodliwe...Nie wiem, co masz na myśli więc się nie wypowiem.
  4. Przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. Burza
  5. gosia17

    Słowna piramida

    Wylegitymować
  6. gosia17

    Samotność

    Samotność. Dzisiaj czuje i widzę wyraźnie to błędne koło. Brakuje mi ludzi, brakuje kogoś kto byłby blisko z kim mogłabym się napić kawy, przytulić, pójść na spacer. A z drugiej strony jak mieszkam tylko z jedną wspollokarorka, której często nie ma to nikt nie zauważa, że jest ze mną coś nie tak. Brakuje ludzi a z drugiej strony mój stan nie pozwala na regularny kontakt z nimi, na umówienie się i wyjście gdzieś, bo przecież nie wiem czy będę miała na to siłę. Spotkania wychodzą tylko spontanicznie. Uciekałam dzisiaj przed tą samotnością, ale się nie da. Poczytam książkę, zjem późny obiad, może z kimś popisze i pójdę spać. Niedziela to dla mnie od zawsze najgorszy dzień tygodnia. Zaczęła się teraz burza, fajnie, powdycham świeżego powietrza.
  7. No właśnie. Dlatego czuje się samotnie i depresyjnie.
  8. Chodzę na terapię grupowa DDA, chodziłam na mityngi. I zauważam mała skuteczność tej terapii z kilku względów. Wg mnie trafnie opisuje to wszystko poniższy artykuł: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=428
  9. Źle. Bo wiem, że nic się nie zmieni. Muszę czekać tydzień na wizytę u lekarza. Potem może kolejne dwa na poprawę na nowych lekach. A już 3 miesiące żyje w tym dole. Od jakichś 2 tygodni każdy dzień to męka. Ból głowy ze smutku, koszmary senne niewiadomo o czym. Ale wytrzymam, byle tylko to nie trwało wiecznie.
  10. Czasem pacjent jest w zbyt złym stanie, żeby pracować na psychoterapii. Tak jak ja teraz także rozumiem.
  11. od 3 miesięcy wstaje między 10 a 13. Wstawałam tylko raz w tygodniu o 8.30, żeby odbierać o 9 telefon od terapeutki. A dziś wstałam już o 7.30 mimo koszmarów i niewyspania i myśli, że nie wstanę. Dotarłam na terapie, autobusem po 3 miesiącach i popłakałam. Jestem zadowolona z siebie.
  12. Myślę, że tego typu koincydencje przytrafiają się każdemu z nas. Różnica polega na tym, że podczas gdy większość ich nie zauważa Ty jesteś wyczulony i z łatwością je wyłapujesz. No bo niby czemu Ty miałbyś dostawać jakieś 'znaki' od kogoś niecielesnego podczas, gdy inni ich nie dostają. Uważasz się za kogoś wyjątkowego? Myślisz, że jacyś prorocy, albo ludzie, którym się objawiła Matka Boska byli osobami z silnymi zaburzeniami psychicznymi co mogłoby kwestionować ich wiarygodność. Dlaczego ktoś taki jak 'Bóg', 'złe moce' czy tam 'Matka Boska' miałaby wybrać akurat Ciebie, osobę mało wiarygodna że względu na swoje zaburzenia psychiczne?
  13. gosia17

    Rymujemy :)

    Opalać-scalać Uśmiechnięty
×