Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez anonim 16 kwi 2008, 20:53
Witam po dłuższej przerwie,
Znów mnie nie było spory kawałek czasu na tym forum. Trochę się wydarzyło w tym czasie, niedługo matura, koniec roku. Zakochałem się o czym pisałem jeszcze przed tą przerwą, ale pewnie już nikt o tym nie pamięta. Zawsze byłem samotny i olewany przez laski, ale pewnego dnia, na przerwie podszedłem do jednej, która mi się podobała od jakiegoś czasu i zagadałem. Pierwsza rozmowa była kompletną klapą i nawet jej to napisałem na naszej klasie bo inaczej jej bym nie znalazł znowu(oczywiście zapomniałem wziąć numer telefonu), ona w odpowiedziała że nie zwróciła na to uwagi i spytała czy chcę jej numer no i jakoś się zaczeło , smsami. Nie jesteśmy razem niestety (być może jeszcze) choć piszemy ze sobą czułe smsy, ale niestety w realu rozmowy nie za bardzo wychodzą.(kurczę jakoś nie wiem o czym gadać i zapada krępująca cisza..) Jednak czuję że jej też na tym zależy. Czuję się niesamowicie dziwnie, że ona zaakceptowała kogoś takiego jak ja, ale z drugiej strony może na tyle się zmieniłem..... Dowiedziałem się, że ona ma problemy w rodzinie, ale nie będe o tym pisał... cieszę się że mnie akceptuje i mam nadzieje, że będziemy razem...... :roll: Dzięki wam odważyłem się do niej zagadać i za to jestem wam bardzo wdzięczny
pozdro

eh...500post:)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 16 kwi 2008, 21:28
Uczę się tego, co dla większości nerwicowców jest jedną z najtrudniejszych rzeczy - przestać obwiniać się o wszystko. I póki co nieźle mi to idzie, choć mam dużo oporów.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 kwi 2008, 13:50
A ja się dzisiaj czuję, tak jakbym przegrała życie, jakby przede mną nie było już nic... Mam dopier 26 lat, a czuję że na wszystko jest już za późno, że przede mną nie ma już nic i że ja sama jestem temu winna, bo nie potrafię nic zmienić. Czuję, że jestem swoim największym wrogiem... I cholernie doskwiera mi samotność...

Dokładnie dzisiaj czuje się tak samo :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez clover 17 kwi 2008, 21:27
Dzisiejszy dzien byl kiepski, nawet bardzo. Bezsens wisiał w powietrzu, czawaniaczek, nawet jak otworzyłam okno to nie wyleciał...
Jutro jade do psychologa. Znowu bedzie nerwowy poranek przed wyjsciem z domu, bo przecież bedą ludzie w tramwaju.

W najbliższą sobote moja siostra ma wieczor panienski, obawiam sie ze bardzo skoncentruję się na tym, co czuję (czyt. strach) , że nie będę w sta­nie się dobrze bawić, i do nikogo nie zagadam, bo przeciez nie znajdę zadnego tematu o ktorym bede mogla porozmawiac z kimkolwiek.... :-| bede sie bała zagadać. Nie chce siedziec w kącie, unikać spojrzeń, i czekać konca zabawy helphelphelp o weselu juz nie wspomne....
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 17 kwi 2008, 22:12
Dziś po dłuższej refleksji mam zamiar wybaczyć tej osobie o której pisałam wcześniej - tak jak wybaczyłam moim oprawcom sprzed 3 lat. Tylko że tak jak z tamtymi, tak i z nią muszę do tego odpowiednio jakby... "dojrzeć", nie wiem czy ktokolwiek to zrozumie. A może ja wybaczam za łatwo, za szybko...?
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 kwi 2008, 23:20
Ale mnie dzisiaj wkurzył doktorek z uczelni!! Myślałem że wyjdę z siebie. Wczoraj oblałem koło, 8,5/20 pkt, próg zaliczenia 10. Zabrakło półtora. Dzisiaj patrzę na jedno z zadań (za 2 punkty) - okazało się że facet jest święcie przekonany o złym wyniku, ja zrobiłem to na 100% dobrze bo porządnie zweryfikowałem. Przez czyjąś głupotę bym stracił zaliczenie (albo straciłem bo nie wiem w końcu czy mi te punkty doliczy czy nie). Wrrrrrr... :twisted: Najgorsze że to cwaniak który na siłę pokazuje że on umie wszystko a reszta g**** umie. Nie pierwszy raz pokazał że to on nic nie umie. Osioł! Tacy budzą we mnie mroczne myśli :twisted: :twisted: :twisted:

xCarmen napisał(a):Zycze Wam powodzenia w dążeniu do doskonalosci

Oby tylko z dala od perfekcjonizmu ;) odsyłam :* :mrgreen:
człowiek nerwica napisał(a):Dzisiaj byłem w urzędzie pracy..jak wszedłem do budynku urzędu to spanikowałem bo tam tyle okienek było a ja nie wiedziałem do ktoego podejśc....i tak z 4 razy wchodzilem i wychodziłem az w końcu wszedłem i spytałem się czy jhest dla mnie praca ktora mi pasuje okazało się że nie i mam dzwonic za tydzień.....
kurcze jak ja tak się będe bał ludzi to naprawde nie wiem jak ja będe pracował/////

Miałem kiedyś identyczną akcję. Staraj się odważnie, wyjdziesz z tego. Ja ostatnio przestawiam się na podejście, że pójdę w takiej sytuacji do pierwszego okienka albo kogoś się zapytam. Najwyżej zabawnie będzie jak walnę jakąś głupotę :P
luthien napisał(a):ja się dzisiaj czuję, tak jakbym przegrała życie

Kto jak kto, ale na pewno nie ty...
anonim napisał(a):Zakochałem się o czym pisałem jeszcze przed tą przerwą, ale pewnie już nikt o tym nie pamięta

Oj chyba dużo osób pamięta ;) ja tam widząc ciebie na forum od razu z tym cię kojarzę ... A co do krępującej ciszy, o której napisałeś, dowiedziałem się kiedyś, że taka cisza wcale nie musi być krępująca, a pomilczeć też razem można i to w miłym nastroju... i myślę że coś w tym jest :mrgreen:
zimbabwe napisał(a):Uczę się tego, co dla większości nerwicowców jest jedną z najtrudniejszych rzeczy - przestać obwiniać się o wszystko. I póki co nieźle mi to idzie, choć mam dużo oporów.

Też tak masz że czasem się jeszcze zapędzasz i uważasz że to zrobiłaś byle jak a mogłaś lepiej itd?
clover napisał(a):obawiam sie ze bardzo skoncentruję się na tym, co czuję (czyt. strach)

A może nie myśl o strachu tylko postaraj się wszystkie myśli na zabawę nakierować?
zimbabwe napisał(a):A może ja wybaczam za łatwo, za szybko...?

Hmmm... a kto to wie? To zależy komu wybaczasz, jedni takie coś docenią inni nie. Albo inaczej. Jednym potrzeba niewiele czasu na zrozumienie tego a innym więcej. Chyba tak to wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez luthien 18 kwi 2008, 09:05
IceMan napisał(a):
luthien napisał(a):ja się dzisiaj czuję, tak jakbym przegrała życie

Kto jak kto, ale na pewno nie ty...


Dzięki :) Miałam kilka gorszych dni, ale od wczoraj jest już ok, dzięki jednej osobie, która przywraca mi w magiczny sposób uśmiech :)
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez pyzia1 18 kwi 2008, 09:38
luthien napisał(a):A ja się dzisiaj czuję, tak jakbym przegrała życie, jakby przede mną nie było już nic... Mam dopier 26 lat, a czuję że na wszystko jest już za późno, że przede mną nie ma już nic i że ja sama jestem temu winna, bo nie potrafię nic zmienić. Czuję, że jestem swoim największym wrogiem... I cholernie doskwiera mi samotność...

luthien, cieszę się że już ok. Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na zmiany i dobre wydarzenia w życiu. A 26 lat to przecież jeszcze młody wiek. Ja mam 29 i czuję się młodo:)
anonim, bardzo się cieszę że sprawy z dziewczyną idą do przodu i życzę Ci powodzenia, trzymam kciuki.
zimbabwe, podobno wybaczenie jest kluczem do osiągnięcia szczęścia i spokoju w życiu. Dlatego Twoja decyzja jest słuszna. Ja mam problemy z wybaczeniem niektórym osobom i stąd pewne sprawy wleką się za mną i nie dają mi spokoju. Mówiąc o wybaczaniu mam też na myśli wybaczanie sobie, które jest najważniejsze.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 kwi 2008, 13:57
Wiecie czego siędziś dowiedziałem.....że jestem biednym chłopaczkiem który ciągle się użala nad sobą i że nie jestem prawdziwym mężczyzną.....najgorsze jest to że to prawda :cry: :cry: :cry: jestem nikim :twisted:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 18 kwi 2008, 15:40
człowieku nerwica nie słuchaj ich oni nie wiedzą co gadają jesteś wartościowym człowiekiem i tylko tego się trzymaj a oni niech się wypchaja .Ja też zawsze patrzyłam na ludzi i na to co inni gadają nie przejmuj się bo jeszcze bardziej się będziesz zadręczał olej ich Teraz to już nie przejmuje się opiniami innych i jest mi tak o wiele lepiej :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez anonim 18 kwi 2008, 16:04
Wiecie czego siędziś dowiedziałem.....że jestem biednym chłopaczkiem który ciągle się użala nad sobą i że nie jestem prawdziwym mężczyzną.....najgorsze jest to że to prawda jestem nikim


Może jesteś biednym chłopaczkiem który się użala nad soba ale to nie znaczy ze jesteś nikim. Ja też często się nad sobą użalam, ale swoją wartość już znam i na pewno nie jestem nikim... Skoro jesteś tu to masz coś czego nie mają oni, żeby wypowiadać się na tym forum trzeba być na pewnym poziomie, a tamte osoby na takim nie są, bo nie rozumieją drugiego człowieka.

kurczę umówiłem się z tą dziewczyną, ale nie wiem gdzie ją zabrać... Napisałem, jej że zabiorę ją na trening karate ale ona się tam pewnie zanudzi więc muszę coś innego wymyśleć.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Mooni 18 kwi 2008, 20:35
anonim napisał(a):ale nie wiem gdzie ją zabrać...


na pierwszy raz najlepiej do jakiejś przytulnej knajpki, gdzie można sobie pogadać i czegoś dobrego się napić ;)
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez anonim 18 kwi 2008, 21:42
hmmm a czy ja znam takie miejsca u mnie w miescie, czy w ogóle na tej wiosce są jakieś fajne knajpki :D
heh już wiem gdzie są :P

//Ale chyba zdecyduje się na spacer, w jakieś knajpie zeżarły by mnie nerwy :/ a tak spokojnie pochodzić nad wisłą, porobić trochę fotek i będzie spoko...
Ostatnio edytowano 20 kwi 2008, 14:53 przez anonim, łącznie edytowano 1 raz
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 18 kwi 2008, 21:57
Wybaczyłam dziś tej dziewczynie. Po prostu stwierdziłam że mój gniew był niewspółmierny do tego co zrobiła, a w każdym razie to co zrobiła nie było aż tak przykre jak to, co zrobiły inne osoby w tej kwestii. A ona... Przeprosiła mnie. I przyjęłam przeprosiny. Jak widać, trzeba czasem samemu wyjść z wybaczeniem, bo a nuż druga osoba chce przeprosić, ale boi się nas w gniewie...
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do