Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez coma 07 sty 2014, 09:31
po trudnej nocy zapowiada się trudny dzień...
PEACE & LOVE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
346
Dołączył(a)
23 gru 2013, 20:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez xTosia 07 sty 2014, 23:07
Grrrrr tyle się opisałam, a tu mnie wylogowało i szlag wszystko trafił ... ale na przekór raz jeszcze napiszę :P

Jestem b. zaskoczona dzisiejszym dniem. Rano budzik -> ból brucha -> trudności z oddychaniem. Zwlokłam się z łóżka, wsadziłam zad w auto i do pracy. Pod budynkiem telefon do koleżanki, bo chciałam wracać do domu. W pracy okazało sie, że współpracownica wzięła L4 do 14go i to była zbawienna decyzja dla mnie :P Musiałam stawić czoła swoim demonom, lękom. Przez chwilę obezwładnił mnie strach, ale potem okazało się, że praca we własnym tempie dała mi wiele satysfakcji i nic nie spieprzyłam :D do tego wykazałam się pisząc pismo w zasadzie z własnej inicjatywy :) Dzięki temu wszystkiemu mogłam sobie pozwolić na popołudniowe rozluźnienie i nie myślenie o pracy będąc w domu :great: Jutro zapewne rano znów będzie ból brzucha i trudności z oddychaniem, ale cieszę się, bo dziś dałam sobie radę :)
Co za dzień, pewnie będzie padać...-Kłapouchy

Nie ma czegoś takiego jak porażka, jest tylko informacja zwrotna. Jeśli coś źle zrobiłeś to znaczy, że odkryłeś kolejny sposób, który nie działa i jesteś o krok bliżej od znalezienia tego, dzięki któremu osiągniesz swój cel-Michael Jordan
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
05 sty 2014, 21:29

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kryty_k 10 sty 2014, 01:57
Mój dzisiejszy dzień był kontynuacją spadania w dół. Spadam tak już od dawna - czasami próbuję się wspinać, ale im wyżej, tym bardziej bolesny upadek potem. Coraz mniej we mnie wiary i nadziei. Coraz więcej rezygnacji. Co krok udowadniam sobie, że nie potrafię żyć, nie potrafię docenić własnej wartości - i nie tylko ja to udowadniam...
Nie ma już żalu, buntowania się na niesprawiedliwość - jest zobojętnienie i rezygnacja.
Nie dawały mi dziś spokoju dwie rzeczy z poniedziałku. Najpierw dziecko (pięcioletnie), które przyszło do mnie do łóżka na poranną drzemkę, nagle usiadło na łóżku i zaczęło płakać - okazało się, że wyobraziło sobie, że umarłam... Po południu mój partner stwierdził, nie wiedząc o porannym zdarzeniu, że wyobraził sobie sytuację, że nie żyję. A sama od rana miałam wtedy problemy z pulsem, który spadał poniżej 60, wieczorem zmęczona czułam się wręcz fatalnie. Dziwny splot zdarzeń jednego dnia. Dziś kolejny dzień sama jedna w 4 ścianach, bez motywacji, bez sił do walki o lepsze jutro - tak mnie zastanowiło to wszystko i co jakiś czas na myśl wracało - ale to tylko zwykły zbieg okoliczności... Tylko skąd im się to wzięło? Z dzieckiem nie rozmawiałam o śmierci, ani też nie rozmawiam przy nim o swoich zapędach w myślach co do samookaleczenia czy samobójstwa - mam nadzieję, że to nie sprawka byłego... A partner - boi się śmierci, samej myśli o niej, zawsze się denerwuje gdy o niej wspominam - a tu nagle taki wątek...
Śmierć - z jednej strony wydaje się zbawieniem, z drugiej zaś jest początkiem kolejnego życia, które można schrzanić zbytnio się do niego spiesząc... Staram się o tym pamiętać - w to wierzę - ale czasami moja wiedza i wiara są przyćmione paniką lub zobojętnieniem, takim jak dzisiaj. Najgorzej jak w zobojętnieniu przychodzi panika - opanowanie się jest wtedy trudne - dziś na szczęście dzień się kończy i panika nie wystąpiła - czekam na jutro, ale z dużym lękiem.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dominol 10 sty 2014, 22:16
dzis odpoczywałem ,ale za to jutro do pracy na rano nie chce mi sie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1017
Dołączył(a)
02 paź 2013, 23:55

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Conessa 11 sty 2014, 21:30
W miarę spokojny. Oprócz nagłych napadów myśli, które wywoływały dużą złość, a parę sekund później mijały. Coś jak drugi głos. Nie znoszę tego.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 11 sty 2014, 21:32
Ujowy
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6837
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez julusia 11 sty 2014, 21:46
Ahma napisał(a):Ujowy

mój w sumie też
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

przez blvck 11 sty 2014, 22:23
nie wiem czy to nerwica żołądka czy rak i umieram... ale boli żołądek ;( strasznie!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 gru 2013, 21:28

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez CoffeeGirl 12 sty 2014, 17:01
Pełen wewnętrznego niepokoju i nieuzasadnionych dla mnie lęków... Najlepiej zrobię nie wychodząc dzisiaj z domu...
Skąd bierze się taki stan? Czuję się jakby mnie przytłoczył i ciągnął w dół :(
"Wszystko czego pragniesz jest po drugiej stronie strachu." /J. Canfield/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
09 sty 2014, 13:28

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Conessa 12 sty 2014, 18:12
Dobudziłam się dopiero. Ta pogoda za oknem chyba tak na wszystkich źle działa. U mnie piździ....
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Mój dzisiejszy dzień

przez Bukowski 12 sty 2014, 22:08
Lakonicznie: odpocząłem pozytywnie ;)
Bukowski
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez neon 12 sty 2014, 23:49
Męczący, chociaż finał był świetny, fajerwerki na światełku do nieba, ale silny wiatr chłopaki mieli problemy techniczne i te fajerwerki strzelały czasami nad głowami, ale było w miarę bezpiecznie :angel:
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5735
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 sty 2014, 23:57
blvck, moze wrzody? Polecam Polprazol ..ja sie nim ratuje jak mnie napieprza
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez JERZY62 13 sty 2014, 10:25
Mój dzisiejszy dzień zaczął się o 7.40 powolnym wstawaniem, póżniej jak zwykle na śniadanko płatki owsiane, tradycja, a teraz będę pił sobie swoją gorzką herbatę.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9033
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do