Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 29 mar 2013, 12:49
zmienny, no mam i to najczęściej w pracy. Można oszaleć normalnie.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

przez zmienny 29 mar 2013, 12:52
siostrawiatru, to wskazuje, ze byc moze masz niski poziom dopaminy, ktora odpowiada za poczucie czasu. tzn. w pracy normalnie sie dluzy, ale z niskim poziomem dopy to masakra jakas.
zmienny
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 29 mar 2013, 12:54
zmienny, no masakra. Dokładnie. Skoro tak mówisz z tą dopaminą to wspomnę o tym mojej psychiatrze. Może coś mi przepisze na to.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez zmienny 29 mar 2013, 12:59
siostrawiatru, dobra mysl, psychiatra powinien znac sie na tym, moze cos zaradzi...
zmienny
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 29 mar 2013, 13:28
Muszę trochę posprzątać, nie mogę się do tego zabrać, potem kąpiel,l podróż na dworzec i wyjazd do rodziców na święta wielkanocne. Ostatni odpoczynek przed rozpoczęciem stażu.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 29 mar 2013, 13:50
MARIAN1967, bardzo współczuję

zmienny, każde zwierzę czuje ból mówią że rośliny też,ale coś trzeba jeść.

U mnie też sypnęło śniegiem :evil:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez zmienny 29 mar 2013, 13:58
kasiątko, w roslinach nie ma komorek nerwowych, tak jak we wlosach, wlosy nie bola jak sie je obcina, mysle, ze rosliny nie czuja bolu.
zmienny
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 29 mar 2013, 15:23
wszystko i sprawnie pozałatwiałem co było do załatwienia 8)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 mar 2013, 16:07
Siedzę w pokoju roztrzęsiona i ryczę od jakiegoś czasu... I to ojciec spojrzał na mnie i uznał, że trzeba mnie zostawić samą sobie i iść sobie na spacerek, choć matka chciała przyjść i coś zrobić, wesprzeć... (powiedzmy, w porównaniu do ojca ona przynajmniej chciała zostać, choć teraz nie wiem, może chciała sobie zagłuszyć sumienie) :shock: Tego się po nim nie spodziewałam, zawsze uważałam go za lepszego, za tego jednak kochającego i wspierającego. Stracił w moich oczach

-- 29 mar 2013, 16:09 --

I znowu działa impuls, który chciałby, by on mnie znalazł zakrwawioną, wypominałby sobie to wyjście, którego przecież tak potrzebował :evil:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez slow motion 29 mar 2013, 17:49
Kinky Kylie, co sie stalo??
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez papillon 29 mar 2013, 20:26
zmienny napisał(a):kasiątko, w roslinach nie ma komorek nerwowych, tak jak we wlosach, wlosy nie bola jak sie je obcina, mysle, ze rosliny nie czuja bolu.


Rośliny mają układ nerwowy, ale niescentralizowany, dlatego nie odczuwają bólu :)
http://wyborcza.pl/1,75476,8151919,Rozumne_zycie_roslin.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
24 lut 2013, 20:33

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 29 mar 2013, 20:31
choć matka chciała przyjść i coś zrobić, wesprzeć

chciała ale co? ojciec jej zabronił?

-- 29 mar 2013, 20:33 --

papillon napisał(a):
zmienny napisał(a):kasiątko, w roslinach nie ma komorek nerwowych, tak jak we wlosach, wlosy nie bola jak sie je obcina, mysle, ze rosliny nie czuja bolu.


Rośliny mają układ nerwowy, ale niescentralizowany, dlatego nie odczuwają bólu :)
http://wyborcza.pl/1,75476,8151919,Rozumne_zycie_roslin.html

przeczytałem całość, bardzo ciekawa chociaż niektóre rzeczy już wiedziałem
wygląda na to że nie tylko układ nerwowy jest niescentralizowany ale poszczególne liście zachowują się wręcz jak odrębne organizmy. Czyli rośliny to bardziej kolonie niż osobniki.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 mar 2013, 20:44
Chciała, ale ojciec uznał, że 'trzeba zostawić w spokoju' i swoim spojrzeniem wyczekując przy drzwiach wymusił, że prędko matka podleciała do niego i sobie poszli. yaaaay :roll: Zawsze tak robi jak poirytowany czeka, szkoda że nie trzepocze rzęsami do tego, idealnie pasowałoby do charakteru sytuacji.

slow motion, powiedzmy, że za bardzo chciałam się do nich zbliżyć. Zachowuję się jak bity pies, który wraca do swego pana. Po prostu mam dość gadania, że całe dnie marnuję przed komputerem, więc chodzę do nich, żeby zagadać, nawiązać jakąś więź, ale cholernie ich to irytuje. Do cholery! Siedzę w pokoju - źle, idę do nich - źle. Nie potrzebuję Bóg wie jakich kontaktów przyjacielskich, jak niektórzy miewają, ja chcę MIEĆ kontakty wybiegające poza "wstań do szkoły" czy "ty to nic nie robisz i wszystko masz w dupie". Robiłam wiele, by choć trochę z nimi czasu spędzać, ale mój ojciec jest w stanie zrobić za mnie pracę pisemną/przerobić ileś pytań i dać mi gotowe, niż przedyskutować ze mną, posiedzieć w jednym pokoju. Specjalnie palę głupa i proszę o pomoc, ale on woli zrobić za mnie. Ważne, że zamknie mi mordę i nie będę siedzieć mu nad uchem.

-- 29 mar 2013, 20:54 --

Największy mam żal do siebie, bo wiem jacy oni są, wiem, że jestem w ich życiu intruzem... A z naiwnością dziecka lgnę do nich :?

-- 29 mar 2013, 20:55 --

No ale w sumie jestem dzieckiem - w dodatku ich dzieckiem, więc wymagam od nich jakiejś czułości czy zwykłego zainteresowania
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez papillon 29 mar 2013, 21:30
Mushroom napisał(a):


papillon napisał(a):
Rośliny mają układ nerwowy, ale niescentralizowany, dlatego nie odczuwają bólu :)
http://wyborcza.pl/1,75476,8151919,Rozumne_zycie_roslin.html

przeczytałem całość, bardzo ciekawa chociaż niektóre rzeczy już wiedziałem
wygląda na to że nie tylko układ nerwowy jest niescentralizowany ale poszczególne liście zachowują się wręcz jak odrębne organizmy. Czyli rośliny to bardziej kolonie niż osobniki.


Szczególnie, że o mówimy tu o obszarze jednej rośliny. Niesamowite.
Ostatni raz byłam tak zaskoczona możliwościami natury po lekturze nt. życia płciowego kaczek :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
24 lut 2013, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do