Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Matthias 30 gru 2011, 15:54
Dziś jest dobry dzień... póki co! rano wziąłem samowolnie większą dawkę depralinu i czuje się dobrze a nawet lepiej; złapałem się na tym, że mało rozmyślam i rozpamiętuje!
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 cze 2011, 09:04

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 gru 2011, 17:38
dominika92,nextMatii,mimo oporów, przez Was przekonana, wyszłam. Nie był to długi spacer /ok.0.5h/,ale naprawdę, niska temperatura i powietrze /zwane świeżym/ orzeźwiły mnie i poczułam się inaczej. Coś, tak jakby otworzyło się w mojej głowie, nawet Mąż zauważył, że spojrzenie mi zbystrzało!!!
Warto czasem ugiąć się pod radami "czujących to samo, tak samo"!!!!!
Jeszcze raz....dziękuję :D

dominiko92, tak naprawdę, ja rzadko miewam nastroje takie, które ograniczają moje codzienne działania.
Zawsze, mimo wszystko, zabieram się za gotowanie, pranie i sprzątanie. Tak wytrenowałam swoją psychikę, by uznała te czynności jako konieczne, no, chyba, że mam silne zawroty głowy, co czasem zdarza się....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 30 gru 2011, 17:40
jasaw, super, cieszę się bardzo :) dlatego ja się tak upierałam na psa, bo dla samego siebie często ciężko się zmotywować żeby iść na spacer, a z psem trzeba czy się chce czy nie :) i to pomaga, powietrze właśnie orzeźwia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 30 gru 2011, 18:45
jasaw napisał(a):Zawsze, mimo wszystko, zabieram się za gotowanie, pranie i sprzątanie. Tak wytrenowałam swoją psychikę, by uznała te czynności jako konieczne

U mnie to właśnie wygląda odwrotnie... W którymś momencie byłam już tak zestresowana szkołą, sytuacją domową i wszystkim wokół, że zaczęłam powtarzać sobie "nic nie muszę". Wszystko, co robię, robię dlatego, bo CHCĘ. Chcę dostać dobrą ocenę, chcę posprzątać pokój, itp. I przez jakiś czas to działało, wyluzowałam, poczułam się lepiej. Tylko że w którymś momencie zabrakło mi tego "chcenia"... :? Na niczym już mi nie zależy.

A mój dzisiejszy dzień minął sympatycznie. Zgodnie z przewidywaniem mam teraz bardzo duże skoki nastrojów, raz płaczę, raz się uśmiecham. Chwilowo się uśmiecham. Mina mi zrzędnie jak będę musiała oddać pieniądze, które dziś pożyczyłam ;) Byłam na zakupach, jeszcze kilka drobiazgów i może w końcu nie będę wyglądała jak lump...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 30 gru 2011, 18:58
A mnie dziś nie udało się wygrzebać z łóżka. :x
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 gru 2011, 19:24
dominika92, też myślałam o piesku, ale mam ciągle w pamięci odejście moich dwóch owczarków, i to powstrzymało przed zaopiekowaniem się jakimś stworzonkiem....za bardzo to przeżywałam, boję się...

Kiya, te czynności uważam za konieczne, może lepiej nazwać je niezbędnymi , ale nie dodałam, że one sprawiają mi przyjemność...uwielbiam porządek-na granicy pedanterii, ale bez ciśnienia wobec bliskich...
To tak jak z poranną toaletą...
Też staram się nie musieć niczego, a chcieć.


To wyjście z domu poprawiło mi bardzo nastrój, te dziwne odczucia minęły :D Teraz czuję się naprawdę dobrze :yeah:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 30 gru 2011, 19:55
jasaw napisał(a):Kiya, te czynności uważam za konieczne, może lepiej nazwać je niezbędnymi , ale nie dodałam, że one sprawiają mi przyjemność...uwielbiam porządek-na granicy pedanterii, ale bez ciśnienia wobec bliskich...

To super :D Chociaż ten "brak ciśnienia wobec bliskich" może być różnie rozumiany. Mieszkam aktualnie z siostrą, która też ma pewne predyspozycje pedantyczne. Do szału doprowadza mnie ciągłe przestawianie moich rzeczy. Najgorsze jest to, że właściwie obie tak mamy, ale jakoś tak dziwnie, że to się ze sobą gryzie. Ja na przykład zostawię zlew zawalony brudnymi naczyniami, ale pościeram po sobie stół i blaty w kuchni. Ona wypomni mi brudne gary, ale swoich okruchów nie zetrze... Ciągle się kłócimy... Nienawidzę wracać do domu :(
To wyjście z domu poprawiło mi bardzo nastrój, te dziwne odczucia minęły :D Teraz czuję się naprawdę dobrze :yeah:

:great:
dominika92, też myślałam o piesku, ale mam ciągle w pamięci odejście moich dwóch owczarków, i to powstrzymało przed zaopiekowaniem się jakimś stworzonkiem....za bardzo to przeżywałam, boję się...

Wielu ludzi "leczy" taką stratę właśnie nowym zwierzakiem. Skoro to jest od tylu lat praktykowane, to chyba coś w tym musi być... Przemyśl to jeszcze :)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 30 gru 2011, 23:24
Kiya, na szczęście ja mieszkam tylko z Mężem, który także porządek lubi....
Jednak kiedyś, gdy mieszkałam jeszcze z Synami, bywało różnie, to fakt. Ale niedawno wspominaliśmy, że mimo, iż marudziłam w tym względzie, oni teraz pamiętają, że warto żyć w otoczeniu uporządkowanym i czystym...twierdzą, że wyszło Im to na dobre.
Co do pieska, ja nawet byłam już zdecydowana, ale Mąż mnie powstrzymuje, bo przede wszystkim boi się chorób. Twierdzi, że nasze Mu wystarczają, wyczerpują limit chorowania w domu. Jednak ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła...zobaczymy :mhm: ?????

Pozdrawiam :!: :!: :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 31 gru 2011, 11:18
Mój tata wczoraj upiekł babkę pomarańczowo - migdałową :shock:
dzisiaj degsutacja :yeah:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez małaMI25 31 gru 2011, 11:21
u mnie dziś pochmurno i strzelająco . Strzelaja jakby miał być za godzine Nowy Rok. :roll:
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 31 gru 2011, 13:23
Kochani życzę wam wszystkiego dobrego na Nowy Rok 2012 - przede wszystkim zdrowia, oraz spełnienia marzeń, i aby zawsze przy was był ktoś bliski! hmm widzę że buziaka nie ma w emotikonkach, ale przesyłam wam buziaki :papa:
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 31 gru 2011, 13:37
polakita, dzięki i wzajemnie ;)

Ode mnie też wszystkiego naj naj naj w Nowym Roku Kochani.

Żeby nie robić OT..na razie siedzę w pokoju i piję kawę.W domu jest tylko mój brat.Mam tylko nadzieję,że ten dzień będzie spokojny.Niczego więcej do szczęścia nie potrzebuję.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez elle. 31 gru 2011, 14:02
ja Też wam życzę wszystkiego najlepszego w NOWYM ROKU 2012! Przede Wszystkim ZDROWIA, ZDROWIA, ZDROWIA i żeby to cholerstwo, które nas trzyma- żeby odpuściło ;) Dużo siły i samej pozytywnej ENERGII na następny rok! ;*

(oby dziś było bezatakowo, bo rano już się nerwica dała we znaki ;>)
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
27 gru 2011, 12:28

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez asx 31 gru 2011, 14:04
nie widzę wątku z życzeniami noworocznymi , to może też tu się wstrzelę
ja także w związku z nadchodzącym Nowym Rokiem 2012 chciałem życzyć wszystkim bez wyjątku dużo zdrówka ,samych dobrych , spokojnych i szczęśliwych dni
asx
Obrazek
Avatar użytkownika
asx
Offline
Posty
3731
Dołączył(a)
19 gru 2011, 09:21
Lokalizacja
K-Pax........... Od: 21 kwi 2008, 10:16 Posty: 0000

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do