Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 06 lip 2011, 17:51
Monika1974 napisał(a):A ja dzisiaj pojechałam do pracy na 10:00. Zrobiłam parę rzeczy, na 15-tą terapia. Po trapii do domku.
Pije kawę. A za 15 minut jadę na łyżworolki.
Terapia dziś była ciężka dla mnie. Byłam dzisiaj bardzo spięta.
Odpocznę w ruchu.

ja dzis nie poszłam na terapię,miałam goraczkę,szkoda,bo lubię ją,ale trudno,następna za tydzień
fajnie kiedyś jezdzuiłam na łyżworolkach,teraz lubie rower :mrgreen: :lol: miłej jazdy
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez derick 06 lip 2011, 18:16
rozmowa kwalifikacyjna do parcy( niewiem po co na niąszedłem jak i tak mi sie wydaje ze nie da rady pracowac, ale na siłę poszedłem) w pelbym skupieniu i zajęciu wogóle nie mysle o chrobie szkoda ze niemam tak codzien....wszyscy mi mówią ze z nerwicy nie da sie się nigdy wyzdoriweć w pełni do końca życia....a ja i tak wierze ze dam radę wyzdrowieć choć jest fatalnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Mój dzisiejszy dzień

przez lady_butterfly 06 lip 2011, 19:06
O rety, ja znów z lękami. Byłam przed chwilą w lecznicy, gdzie jest sklep zoologiczny. W sklepie właśnie. I miałam zadziora przy paznokciu, dość porządnego, a jakieś 15 minut wcześniej ugryzł mnie mój gryzoń. Ale wbił mi zęba i powstała taka ranka trochę większa niż ukucie szpilką. Tuż po ugryzieniu wypłynęła kropla krwi, potem jeszcze byłam w spożywczym, ale nie wiem, czy ranka zdążyła zaschnąć... I mam jazdy, ktoś tam był z kotem (jakiś zastrzyk? szczepienie?). Siedział facet z psem i przyleciał jakiś pan z rannym gołębiem, którego gdzieś znalazł. A ja dotykałam klamek, itp. Potem facet płacił za kota, a mnie przy okazji obsłużyła wetka (nie mają osobnej sprzedającej), nie wiem czy umyła ręce... Ale chyba nie mam co się martwic o wściekliznę? Znowu mi się schiz z tym włącza. :(:(:(:( Nie muszę się martwić?
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Riffo 06 lip 2011, 19:37
lady_butterfly, idź do lekarza i zapytaj ;-)

Żartuję oczywiście. Moim zdaniem nie masz kompletnie się czego obawiać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
07 maja 2011, 09:41
Lokalizacja
Mysłowice

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 06 lip 2011, 20:27
...mokry i smutny....z jednym tylko atakiem histerii....
nie...z dwoma :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 06 lip 2011, 20:57
Życie niema sensu..
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Riffo 06 lip 2011, 21:05
marcol13, nie myśl tak. Rano miałem podobnie , wyszedłem z psem , jest fajnie cieplutko. Postanowiłem , że koniec siedzenia w domu i słuchania jak mi serce bije... jutro pod parasole na piwo ! Trzeba zacząć normalnie żyć ! :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
07 maja 2011, 09:41
Lokalizacja
Mysłowice

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 06 lip 2011, 21:19
jednak poszliśmy na plażę. dałam radę. siedzieliśmy trochę przy parkingu, raz poszliśmy kawałek i wróciliśmy...po jakimś czasie znowu..i dałam radę!! cały czas na plaży miałam atak paniki jak wrócę ..ale graliśmy w scrabble i jakoś odwracało to uwagę...

ale powiem wam że mam najlepszego chłopaka na świecie, tyle zrozumienia ile on okazuje jak na osobę która nie jest chora...jak ja każde jego słowo, każdy gest reaguje " o jezu jesteś zły na pewno jesteś zły nie to nie idziemy , wracamy ,zostajemy w domu" a on cierpliwie tłumaczy że nie jest zły, że możemy robić jak mi się podoba, że nic nie musimy, że świetnie sobie daję radę, nosi wszystkie rzeczy przez 400m plus ciągnącego psa, żebym ja mogła zasuwać do przodu i żeby było mi łatwiej....;( jest taki kochany. bez niego w życiu bym nie dała rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Agasaya 06 lip 2011, 21:44
marcol13, gdzie się odział Twój dobry nastrój :?
Jeśli uważasz że Twoje życie nie ma sensu to musisz sobie ten sens znaleźć

dominika92, noooo ten Twój facet to anioł... musi Cię straszliwie kochać... widocznie jesteś tego warta żeby tak wkoło Ciebie skakać :smile:
gratuluję kolejnego udanego wypadu na plażę... Jesteś dzielna :great:
Agasaya
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 06 lip 2011, 21:50
Lady_B, tak..chyba musi bardzo mnie kochać...choć wiele osób stąd doradzało mi rozstanie przez inne nasze problemy..ale w takich chwilach jak ten wyjazd wiem że on mnie naprawdę kocha i dobrze robię że walczę o tę miłość...bo bez niego bym zginęła. dzięki, nie jestem aż tak dzielna jakbym chciała, ale no już nie będę marudzić :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 06 lip 2011, 22:00
Riffo napisał(a):Miro, co to za lekarstwo :?:


Clonazepam, ale nie polecam, wszystko pięknie póki nie przyjdzie odstawić...
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 06 lip 2011, 22:01
Miro, do wszytskiego sie człowiek przyzwyczaja.... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 06 lip 2011, 22:06
autsajder napisał(a): trochę mnie wzięło na myślenie, że i tak nic zmienię, będę sam już zawsze, itd. ale mam nadzieję, że się znowu nie nakręcę, spróbuję


Ja mam podobnie, że już zostanę sam, już się nawet z tym oswoiłem. Oddam się mojemu hobby - wyścigom :pirate: Przez zimę będę budował naprawdę solidny i mocny silnik, a na wiosnę już coś się pojeździ :pirate:
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez marcja 06 lip 2011, 22:36
Monika1974 napisał(a):Pije kawę. A za 15 minut jadę na łyżworolki.


Jaaaak fajnieeeeeee, tez chceM! :mrgreen: Dawno nie bylam!
Niestety u mnie dzis tak pada, ze zamiast jezdzic na rolkach, moge uprawiac skimboard :mrgreen:

Dominika, naprawde chlopak bardzo wyrozumialy, do podziwiania... :shock: :smile: W ktorym sklepie mozna takich kupic ??? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do