Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 14 wrz 2010, 19:39
a też miałam dzisiaj ciężki dzień - wszystko przez nierozumnego faceta wrr 1,5 godziny tłumaczysz, tłumaczysz a ten nie rozumie - współczuję jego żonie - całą spocona z drżącymi rękoma z wrażeniem że tchu mi już brak wrrr

a jutro dzień jeszcze cięższy - jadę z dzieckiem do lekarza :( matko jak ja się boje

do tego mam (pewnie jak większość tutaj) w takich kolejkach i tłumach takie leki ze zaraz zemdleje , ze mi słabo że muszę wyjść :(
oczywiście jadę na wizyte prywatną - ale ja już wiem że będą kilkugodzinne kolejki i nie dam rady tam ustać

pomocy - jak sobie w takich sytuacjach radzicie ?macie chyba jakieś sposoby ? czy tak jak ja sobie nie radzicie ( bo ja w sumie odizolowałam się od ludzi tzn znajomi przychodzą do mnie bo ich zapraszam ale ja staram się nie wychodzić - tylko tam gdzie muszę i to wracam tak szybciutko jak się tylko da)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 wrz 2010, 20:48
banocik, oprócz leków i terapii to ja żadnych innych nie znam... :/ ech, no może pozytywne myślenie, ale kiedyś się na to siły kończą.

Ja sobie natomiast zaczynam wmawiać przeziębienie. W dodatku coś dziwnego się dzieje ze mną... czy Wy też macie głupie / dziwne / przerażające sny? (np. niedawno śniło mi się, że umarł mój kolega, dziś, że zabiłam trójrogą [!] kozę a poza tym w stanie półsnu kołacze mi się w głowie myśl, że jestem niedoszłą samobójczynią... dlaczego ja tyle myślę o śmierci?)... nieswojo mi z tym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 14 wrz 2010, 20:49
Balbina^^, wyjedź na chwilę oderwanie się od rzeczywistości czasem dużo daje. Dobrze zrobić coś tylko dla siebie...

banocik, zajmij się czymś podczas wyjścia z domu, włącz mp3 z ulubioną muzyką, weź książkę, którą lubisz albo coś innego co odetnie Cię od myślenia...


a ja w czwartek idę do promotora... ciekawe co powie na moje 3 rozdziały wypocin... został mi jeszcze jeden, weny twórczej brak...a tu obsuwa już dwa miesiące...jak ja bym chciała mieć to z głowy...przynajmniej w pracy po urlopie wszystko się pięknie układy i dużo małych sukcesów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 wrz 2010, 20:51
Balbina^^ napisał(a):Jeśli finanse pozwolą to na weekend wynajmę apartament nad morzem, z widokiem na wodę, na 6 piętrze i legnę na wielkim tarasie z drinkiem w dłoni.


O jeny takiej to dobrze ;)
Ale szczerze mówiąc ja chwilowo nie byłabym w stanie się ruszyć gdziekolwiek
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7308
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 14 wrz 2010, 21:02
banocik napisał(a):pomocy - jak sobie w takich sytuacjach radzicie ?

Mamy. Tabletka benzo albo pięć Nervomixów (bez recepty), a do tego ciekawa książka i woda mineralna, zimna.

jakasia napisał(a):Balbina^^, wyjedź na chwilę oderwanie się od rzeczywistości czasem dużo daje. Dobrze zrobić coś tylko dla siebie...

Dokładnie. Dlatego staram się wyjeżdżać w każdy weekend, a do morza mam dość blisko- 86km. To daje mi choć trochę odpoczynku od całego świata. Np w zeszłą niedzielę będąc nad morzem odwiedziłam SPA i park wodny- niby tylko godzina, a zrelaksowała mnie jak opakowanie benzo :pirate:

chojrakowa napisał(a):O jeny takiej to dobrze ;)
Ale szczerze mówiąc ja chwilowo nie byłabym w stanie się ruszyć gdziekolwiek

Gdybym nie była na ssri to pewnie też byłoby mi ciężko ;) Ale jestem na lekach więc jest ok. A w dodatku mam w ten weekend urodziny więc w ramach prezentu sobie chyba zaszaleję, a co.
No i w sobotę są walki MMA, chcę to oglądać w fajnym miejscu, już się nie mogę doczekać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 wrz 2010, 21:03
Balbina^^, dobrze, że są rzeczy, które cię cieszą ;)
No to miłego pobytu, wypij za mój związek drina 8) :lol:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7308
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 14 wrz 2010, 21:14
TheGrengolada napisał(a):banocik, oprócz leków i terapii to ja żadnych innych nie znam... :/ ech, no może pozytywne myślenie, ale kiedyś się na to siły kończą.

Ja sobie natomiast zaczynam wmawiać przeziębienie. W dodatku coś dziwnego się dzieje ze mną... czy Wy też macie głupie / dziwne / przerażające sny? (np. niedawno śniło mi się, że umarł mój kolega, dziś, że zabiłam trójrogą [!] kozę a poza tym w stanie półsnu kołacze mi się w głowie myśl, że jestem niedoszłą samobójczynią... dlaczego ja tyle myślę o śmierci?)... nieswojo mi z tym


tzn że co ?? że myślisz że popełnisz samobójstwo ??
ja miałam przez jakiś czas myśl że lepiej to zakończyć bo nie mam już sił na walkę z nerwicą - ale usiadłam i sama sobie powiedziałam że dosyć- to nie jest wyjście a mam dla kogo żyć i za kogo się martwić i absolutnie takie durne pomysły nie wchodzą w rachubę, a siłę trzeba w sobie poszukać, by żyć tak jak kiedyś - przecież jestem ta samą osobą tylko że z nerwicą a podobno nawet z nerwicą można być szczęśliwym !!! (przeczytałam mądre zdanie na ten temat w książce "przebudzenie" ) - jakoś sama sobie wytłumaczyłam że to głupie i przeszło - często czuję w sobie tyle siły do walki z nerwicą - jest mi lepiej a za chwile ... jakiś poważniejszy stres i powrót do dołeczka

może Wam sie wydać to dziwne ale gdyby nie takie wizyty z dzieckiem u lekarza, spotkania rodzinne wszystkie takie urodzinki "posiadówki" w większym gronie i silnie stresujące sytuacje życiowe ( np czeka mojego męża zmiana pracy) - to mi ta nerwica prawie wcale by nie przeszkadzała - pracuje w domu przez internet, zakupy spożywcze robię w małych sklepikach , ciuchy kupuję na allegro a jak już trzeba większych zakupów to wysyłam męża z listą - tylko właśnie te wszystkie spotkania rodzinne urodzinki, imieninki wrrrr mąż do tego ma dużą rodzinę i wszyscy nas zapraszają na te posiadówki - ile można odmawiać albo wchodzić na 15 minut i wykręcać się pracą ?? tylko z tych względów źle mi z nerwicą :( no i moje dziecko - on nie wie co to publiczne piaskownice (od razu mi się słabo robi jak widzę go jak się bawi już widzę że łapie jakieś świństwo -tasiemce i inne )


jakasia - właśnie problem polega na tym że w publicznych miejscach przed taką wizytą boje się że się nie skupie na książce ani mp3 tylko będę myślała o tym jak bardzo kręci mi się w głowie , jak bardzo mi serce kołacze i że zaraz zemdleje


Balbina -skąd jesteś ?? tzn podaj województwo jeśli możesz - może byśmy się ma jakimś SPA spotkały ?? bo uwielbiam spa a do morza mam jakieś 60 kilometrów (pomorskie)
swoją droga polecam Głęboczek nie nad morzem - ale spokój, cisza , fajny klimat
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 wrz 2010, 21:20
banocik, nie, nie mam myśli samobójczych i nie zrobię tego, zwłaszcza w tym momencie (czyli momencie, w którym odpuszcza mi depresja)... po prostu dziwnie się czuję z tym, że chcąc nie chcąc po głowie chodzi mi śmierć.

Może Ty masz nie nerwicę lękową, a fobię społeczną skoro wiąże się to z jakimiś kontaktami z ludźmi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 14 wrz 2010, 21:23
banocik, a czy faktycznie mdlejesz w takich miejscach czy tylko masz strach przed omdleniem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 14 wrz 2010, 21:27
TheGrengolada napisał(a):banocik, nie, nie mam myśli samobójczych i nie zrobię tego, zwłaszcza w tym momencie (czyli momencie, w którym odpuszcza mi depresja)... po prostu dziwnie się czuję z tym, że chcąc nie chcąc po głowie chodzi mi śmierć.

Może Ty masz nie nerwicę lękową, a fobię społeczną skoro wiąże się to z jakimiś kontaktami z ludźmi?


hm... może to głupie pytanie ale czym to się różni ??
ups :oops: ja nie wiem - ale zawsze jak jakieś kołatania czy problemy z żołądkiem trafiam do lekarza a on mi na to to nerwica - byłam u psychiatry to mi dał psychotropy - wzięłam raz i katastrofa - więcej nie wezmę i już psychiatrom podziękowałam za współpracę postanowiłam że jakoś może sama to zwalczę - daje sobie z 3 miesiące jak mi się nie poprawi to poszukam innego
myślałam też nad psychoterapią - nawet znalazłam lekarza który dojeżdża do domu ale.. nie miałam odwago zadzwonić - nie wiem mam nadzieję że sobie poradzę - jakoś muszę chyba dojrzeć do terapii

[Dodane po edycji:]

jakasia napisał(a):banocik, a czy faktycznie mdlejesz w takich miejscach czy tylko masz strach przed omdleniem?


mam strach - szybko wychodzę , uspokoję się i przechodzi -często po takich sytuacjach mam takie dziwne uczucie "wyczerpania" psychicznego -nie wiem jak to opisać ale wtedy czuję się tak zmęczona psychicznie
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jakasia 14 wrz 2010, 21:30
banocik, to chyba nie ma się co męczyć i zwlekać tylko zawziąć się i z tym walczyć. Jeśli chodzi o psychotropy to zawsze początki są okropne, ale jak przeżyje się około 1,5 tyg zaczyna się poprawa, jest to męczące, ale później w wielu przypadkach jest lepiej.

Psychoterapia też dużo daje, właściwie więcej niż same leki bo zwalcza przyczynę. Leki natomiast pozwalają jakoś przetrwać ciężki okres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 sie 2010, 20:51

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 14 wrz 2010, 21:35
banocik, fobia społeczna w skrócie mówiąc to jest strach przed nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 14 wrz 2010, 21:37
jakasia napisał(a):banocik, to chyba nie ma się co męczyć i zwlekać tylko zawziąć się i z tym walczyć. Jeśli chodzi o psychotropy to zawsze początki są okropne, ale jak przeżyje się około 1,5 tyg zaczyna się poprawa, jest to męczące, ale później w wielu przypadkach jest lepiej.

Psychoterapia też dużo daje, właściwie więcej niż same leki bo zwalcza przyczynę. Leki natomiast pozwalają jakoś przetrwać ciężki okres.


tylko właśnie chodzi o to że dla mnie ciężki okres to wyjścia z domu - jak jestem w domu jestem szczęśliwa - bawię się z dzieckiem, pracuje przy kompie , pielęgnuję swój ogródek -tylko na deszcz czuję że w głowie mi się kręci (to chyba wpływ ciśnienia)

czytam trochę jednym okiem ( drugim oglądam m jak maślanka ;p ) o tej fobii społecznej i kurcze trochę do mnie pasuje - ( poza rumieńcami i jąkaniem )

[Dodane po edycji:]

TheGrengolada napisał(a):banocik, fobia społeczna w skrócie mówiąc to jest strach przed nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi


w sumie u mnie się zaczęło hm... teść mnie nie akceptował i szwagierka i potem problemy - w sumie do dzisiaj teść porównuje mnie wiecznie do drugiej synowej (jestem zła bo moi rodzice nie mają własnej firmy , a bogata szwagierka chciała aby mój mąż był z jej kuzynką więc nawet kiedyś po pijaku mnie zaatakowała słownie bardzo ostro )
potem byłam w sklepie sama i nagle zrobiło mi się tak słabo zaczęło szumieć w uszach czułam że mdleje , wyszłam bardzo szybko ze sklepu - i od tego czasu mam problem aby do jakiegoś większego sklepu wejść - w sumie w małych też mi sie niedobrze robi ale wiem że zaraz mogę wyjść bo drzwi blisko
może macie racje - a psychiatra w sumie nie zastanawiał się nad moim problemem - weszłam powiedziałam że mam nerwice i chciałabym się leczyć - babeczka chwile ze mną porozmawiała powiedziała jakie mam zrobić badania ( tarczyca, morfologia) i zapisała paromarc (czy jakoś tak - opakowania już nie mam bo spaliłam aby nikt przez pomyłkę tego nie wziął)
powiedziała że mam przyjść za miesiąc - już nie poszłam
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 14 wrz 2010, 21:47
chojrakowa napisał(a):Balbina^^, dobrze, że są rzeczy, które cię cieszą ;)
No to miłego pobytu, wypij za mój związek drina 8) :lol:


Wypiję, wypiję :smile: Jestem na lekach, ale za takie coś to warto wypić 8) Tfu tfu, żeby nie zapeszyć.


banocik napisał(a):Balbina -skąd jesteś ?? tzn podaj województwo jeśli możesz - może byśmy się ma jakimś SPA spotkały ?? bo uwielbiam spa a do morza mam jakieś 60 kilometrów (pomorskie)
swoją droga polecam Głęboczek nie nad morzem - ale spokój, cisza , fajny klimat


Szczecin :smile: A nad morze jeżdżę albo do Międzyzdrojów, albo do Rewala (tam jestem w sumie co tydzień). A w SPA byłam w Sandrze, w Pogorzelicy:
http://www.sandra.ta.pl/
A gdzie jest Głęboczek?

TheGrengolada napisał(a):banocik
Może Ty masz nie nerwicę lękową, a fobię społeczną skoro wiąże się to z jakimiś kontaktami z ludźmi?

Fobia społeczna jest bardzo często objawem nerwicy lękowej, np u mnie.
Balbina^^
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do