Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 03 mar 2010, 22:29
Dawno mnie tu nie było... szło mi już całkiem dobrze. Kilka objawów jeszcze mnie trzymało, ale lęków już prawie nie miałam... do czasu :(
Dwa tygodnie temu zmarł mój teść... śmierć zawsze była dla mnie tematem bardzo trudnym a takie bliskie z nią zetknięcie doprowadziło do następnego nawrotu nerwicy :( cofnęłam się w tym co osiągnęłam o kilka miesięcy. Znów pojawiają się lęki, lekkie ataki paniki, ale jest trochę inaczej, w ciągu dnia mam takie huśtawki, że nie wyrabiam, chwilami jest całkiem przyzwoicie a chwilami paraliżuje mnie lęk, zawroty, mrowienia, zimno itd. nie chce mi się tego wymieniać. Moja pani psycholog kazała mi dać sobie trochę czasu na uspokojenie, tylko ile? Podłamałam się, znów wkręcam sobie choroby, boję się, że się nie obudzę. No kanał po prostu :(
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez iryss 03 mar 2010, 22:31
aa szkoła super jakoś ostatnio dużo sie ucze i teraz pracuje w gazecie szkolnej jestem w kolegium redaktorskim i właśnie zbieram materiały do artykułu także jest świetnie.
a co mi jest z czym? tak ogólnie?
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 03 mar 2010, 22:38
iryss, No tak czy nerwica czy depresja czy może coś innego ?
Ta pseudo-koleżanka dała sobie spokój ?!
Widzę że się aktywnie udzielasz humanistko :)
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 mar 2010, 23:11
Venlectine, pisalam w poniedzialek o tym bodajze..taki dlugi post,proszè jesli mozesz to zerknij wstesz dobrze?bèdè wdzièczna :smile:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 03 mar 2010, 23:43
Venlectine, dzièkujè Ci serdecznie za informacje..mowisz masaze,??dobrze tak zrobiè..a powiedz mi proszè jakie komplikacjè mogà wystàpic po operacji aorty??
pocieszam mojego mèza jak tylko potrafiè :D
acha i nie jest juz pod respiratorem,tylko tlen mu podajà.;
Ostatnio edytowano 03 mar 2010, 23:47 przez wovacuum, łącznie edytowano 1 raz
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 03 mar 2010, 23:45
scrat napisał(a):
offtopic napisał(a):Cześć wszystkim.
Nie wiem czy mnie tutaj ktoś pamięta jeszcze, wątpię.

Pamięta...

Na jaką terapię chodzisz, tzn. jaki rodzaj?

Ooo, miło :)
Chodzę na grupową, fachowo nazywa się to odział dzienny szpitala Lenartowicza w Krakowie :) Polecam naprawdę każdemu, nie wiem czy miałem tyle szczęśćia, ale nie tylko terapia dużo mi dała, i ciągle daje, ale do tego poznałem tam naprawdę kapitalnych ludzi....
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 04 mar 2010, 00:47
Dzisiejszy dzień mimo że się dużo nie ciekawych spraw działo opisałem to w nowym tekscie w wątku bity i rymy to uwazam ze nie byl taki zly :)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 04 mar 2010, 11:55
Wrocilam wlasnie z terapie mialam nastepne posiedzenie EMDR tym razem konkretnie skierowane na traume utraty dziecka. Troszke sie przerazilam bo nagle nie czolam tylko bolu utraty mojego synka, ale i bol utraty mojego straszego syna (moze w inny sposob) a do tego doszedl tez tak gleboko schowany bol utraty mojej siostry.

Jest odemnie 9 lat mlodsza. Mialam 9,5 roku , rodzicow nie bylo w domu tylko bacia i ja i mala siostra. Nagle zrobila sie sina i jej praca pluc siadla , byla granatowa, babcia nie mogla chodzic . ....ja 9,5 letnia z niemowle na rekach wylecialam na ulice krzyczac przerazliwie o pomoc...ludzie zawolali karetke , siostra do szpitala a ja sama na ulicy.....3 dni lezala moja siostra w agoni , az w koncu lekarze zaczeli o nia walczyc...od tego dnia byla 3,5 roku w szpitalu i sanatorium....przezylam to strasznie ....a dzis na EMDR wrocilo to wspomnienie juz tak gleboko zakopane w moim sercu....

NIe czuje sie zbyt dobrze , zapowiada sie ciezki dzien...walka z demonami przeszlosci znowu jest...
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 04 mar 2010, 12:16
A ja czytałem wczoraj geografie mało zapamiętałem z tematu i dzisiaj też :/
Zaraz wezmę leki bo czuję ciężkość na sercu :(
O 12 geografia ale to light :)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 04 mar 2010, 12:16
BladeM, kiedy czytam twoje historie, to nie chce mi się wierzyć... jesteś osobą która przeżyła tyle strasznych wydarzeń, jakby ci się to wszystko nagromadziło w twoim życiu, z każdej strony, i rodzina wyjściowa, i maż itd. Podziwiam cię że jesteś taka silna!
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 04 mar 2010, 12:21
Offtopic- ja Cie pamiętam :smile:
BladeM- smutne jest to co piszesz. Mogę się domyślać co przeżyłaś. Ja mam siostrę 10 lat młodszą i jak miała pół roku a ja 10,5 to zadławiła się czymś a też byłam z nią sama i musiałam ją głową do dołu wywijać i walić w plecy. Cała sina też była. Ale ona na szczęście po minucie wypluła tego cukierka czy co to tam było. Ale nie wyobrażam sobie tego co Ty przeżyłaś, to musiało być straszne! Ale Twoja siostra żyje? Wszystko z nią już okej?

Mój dzień zaczął się fajnie :smile: Wioooosna za oknem. Masa słońca (teraz trochę zaszło), brak śniegu i dostałam pare groszy od mamy na swoje wydatki :smile: Całkiem sympatycznie. Właśnie kawę piję i oglądam 'Na Wspólnej', wreszcie Sławka zwolnili z więzienia :mrgreen: .

Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia !
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lilithnight 04 mar 2010, 12:30
Pierwszy raz od 5 dni wyszlam z domu.
Poszlam do szkoly.
Po drodze prawie pare razy zemdlalam jak doszlam do szkoly nie moglam oddychac i serce mnie bolało.
No, ale doszlam.
Dowiedzialam sie, ze od jutra mam indywidualne nauczanie i z tego powodu mam dobry humor :)
Ledwo doszlam do domu w drodze powrotnej.
Fobia spoleczna, nerwica, depresja + anemia to nie dobre połączenie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 mar 2010, 17:31
Lokalizacja
Piekło

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 mar 2010, 12:32
Ratuuuuunku! na pomoooc! zabijcie mnie! :shock: :shock: :shock: :shock:
Będe miał staż od przyszłego tygodnia!...już sie boje....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 04 mar 2010, 12:32
magdalenabmw, Tak słąwek zwolniony ale marzena nie chce kontaktu z córką wziełem leki i zobaczymy co się będzie działo :)
VasqueS
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 14 gości

Przeskocz do