Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 27 lut 2010, 12:04
magdalenabmw, zdasz jak zawsze zresztà :D ja gotujè,sprzàtam i jadè pozniej na zakupy z corkà :D slaba jestem jak cholera ale coz zrobic?milego dnia wszystkim :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 27 lut 2010, 12:16
IceMan napisał(a):Osobiście... chciałbym poznać dziewczynę, z którą mógłbym zacząć ciekawy temat, rozmawiać pół nocy, a skończyć na tym, by zasnęła w moich ramionach i obudziła się rano z uśmiechem na twarzy patrząc w moje oczy. Heh, marzenia ściętej głowy.

Marzenia ściętej głowy :?: :!: No co Ty, wiesz ile kobiet by tak chciało??
Rozmarzyłam się... :roll:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2010, 12:43
Lili-ana, miałam właśnie napisać dokładnie to samo :D .....dlaczego tak wiele kobiet marzących o tym i tak wielu mężczyzn z takimi zapatrywaniami na świat nigdy się nie spotyka?? Ehhhhh ....

Mój dzień? Jak dotąd intensywny a nawet bardzo - lubię mieć co robić - ale tylko przyjemne rzeczy :twisted:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 27 lut 2010, 13:46
zły dzień :evil: ledwo się zaczął a ja już się wściekam - na męża, na teściową i na allegro :x mogłabym ciskać gromy wzrokiem :evil: ide zaraz na spacer z psem bo chyba zwariuję :roll:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 lut 2010, 14:10
A mi sie znowu plany zmieniły, ale tym razem nie z mojej winy tylko jak zwykle z winy mężczyzny :evil:
Jadę do szkoły na 14.30 i zobaczymy czy mi dadzą zaliczyć jeszcze tego niemca. A potem pomyślę czy zostać na wykładzie i na ćwiczeniach, sama nie wiem.. Nie mam ochoty go oglądać... Nie po tym wszystkim. A nieważne.

Miłego dnia wszystkim, spadam dalej sie uczyć ech....
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 27 lut 2010, 14:19
Magda, mam wrażenie że Ty wszystko robisz byleby do tej szkoły nie iść :P ;)

Mój dzień zaczął się dobrze, idziemy dziś na ymieniny do teścia więc się cieszę, że wychodzimy. Chociaż na takich spotkaniach raczej wieje nudą ale miło obejrzeć znajome twarze od czasu do czasu :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez monika03 27 lut 2010, 14:22
Madzia dotrze do szkoły bo my juz tego dopilnujemy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

a facetów olać:) :mrgreen: :mrgreen:
monika03
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 27 lut 2010, 14:27
Nie no to nie tak. Już siedziałam ubrana o 13 i gotowa czekałam na mojego chłopaka (ma mnie zawieść bo boję się tramwajów i taksówek) a on nagle mi dzwoni że w pracy mu sie przeciągnęło i będzie o 14.30 bo wcześniej sie nie wyrwie a jak chcę wcześniej jechać to mogę tramwajem :evil:
A ja jednak wolę poczekać niż dostać ataku w środku komunikacji miejskiej. Po prostu wejdę w połowie zajęć, często tak robię.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 27 lut 2010, 14:40
magdalenabmw, Ty generalnie nie masz zamiaru się leczyć? Bo piszesz, ze sobie radzisz itd....ale, nie męczy cię to, ze jesteś tak bardzo uzależniona od kogoś?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez izeeizee 27 lut 2010, 14:44
Hej, jestem nowa na forum. Szukam pomocy i miejsca do wygadania sie. Mam 30 lat. Gdzies od 2 miesiecy mam leki (nerwice). Wszystko zaczelo sie w ostatni dzien mojego stazu, nagle zrobilo mi sie slabo, myslalam ze zemdleje. Zwymiotowalam i musialam sie polozyc. Po zarzyciu paracetamolu i krotkim snie, przeszlo. Myslalam ze moze sie czyms zatrulam, niestety kilka dni pozniej zdarzylo sie to samo. Myslalam ze zwariuje. Poszlam do lekarza zrobilam morfologie krwi wszystko ok. Lekarz stwierdzil ze jestem przemeczena (jestem matka 14 miesiecznego synka, oprocz tego studiuje i zajmuje sie domem). Wiec duzo zaczelam odpoczywac i jakos 2-3 tyg. bylo ok. W koncu pod koniec lutego wybralam sie z synkiem samolotem na tydzien do Polski (mieszkam za granica). Juz na lotnisku bylo mi slabo. Jak przylecialam to pierwsze dwa dni nie moglam dojsc do siebie, ciagly strach, brak apetytu, wymioty. Poszlam zrobic sobie badania na tarczyce, morfologie i nic. Jestem zdrowa. W ciagu 2 miesiecy strasznie schudlam, jestem apatyczna i nie mam na nic ochoty. Dzisiaj poszlam do ginekologa
bo pomyslalam ze moze to jakies ukryte komplikacje po porodzie. Lekarz stwierdzil ze mam depresje (czesta dolegliwosc u mlodych matek) i przepisal mi Seroxat. Bylam juz zdesperowana wiec zgodzilam sie. Wzielam pierwsza tabletke i jak na razie czuje sie strasznie nabuzowana, nie moge spac i mam strasznie duzo energi.
Jestem ciekawa czy ta tabletka pomoze i czy ktos z was ma podobne doswiadczenia jak ja. Z checia je uslysze.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lut 2010, 14:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 27 lut 2010, 15:02
A ja się niepokoje bo dziewczyna mnie chyba źle zrozumiała bo jak powiedziałem że nie chce z jedną dziewczyną rozmawiać bo ta rozmowa raczej na mnie źle wpłynie to dziewczyna podziękowała że znosze jej humory i poczułem się jakbym był egoistą i że źle robie ale po terapii myślę że to ja wybieram znajomych i jak na mnie źle wpływają to wcale się z nikim nie muszę zadawać.[Takie Wnioski nie poruszałem konkretnie tego tematu]
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 27 lut 2010, 16:05
Madzia a coz ta Twoja terapie? Od stycznia ja planujesz.. Troche czasu minelo :)

A z facetami to juz tak jets niestety :_)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 27 lut 2010, 16:27
Donkey, ja bym do swojej tak nie powiedział więc z facetami tak ale ja tam mam się za mężczyznę :)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez angela_be 27 lut 2010, 17:07
wczoraj wieczorem wzięłam pierwsza tabletkę Pramolanu, budziłam się 4 razy w nocy do tego miałam silny ból głowy w skroniach, dzisiaj obudziłam się o 9 - każda próba podniesienia sie kończyła się zawrotami głowy, podniosłam się o 13 - również z zawrotami głowy, pokręciłam się ze 20 minut i dopadły mnie niemiłosierne duszności, myślałam, że zejdę, dzisiaj byłoby mi to na rękę, no jak widzicie nie pykło, psozłam pod lodowaty prysznic, wzięłam kolejną tabletkę Pramolanu - dopiero teraz czuję sie trochę lepiej.
w ulotce jest napisane, że to ma powodowac poprawę nastroju, to jakieś kpiny? czy to dopiero przychodzi po długotrwałym braniu?
Wieczność to tunel kończący się dupą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do