Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Atio 23 lip 2009, 17:40
Hej Victorek nie masz se czym martwić :smile:
Głowa do góry
pomyśl o czymś przyjemnym
Zajmij się czymś
A najlepiej porozmawiaj z kimś mi to najbardziej pomaga:)
A przy takim pulsie i tętnie niema prawa Ci się nic stać
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 lip 2009, 16:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 23 lip 2009, 19:24
u mnie właśnie przeszła potężna burza,zrobiło się ciemno jak w nocy,łamało drzewa i w ogóle armagedon :shock: myślałęm że mi dach na Domie zerwie ufff mało co nie dostałem ataku lęku,no ale teraz się chłodno zrobiło :mrgreen:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 23 lip 2009, 19:36
Victorek napisał(a):A ja dzisiaj miałem napad na ulicy, wróciłem do domu, słabo mi jak cholera, zatykają mi się uszy, mzierzyłem ciścnienie i mam 89/84 a puls 101 to nie dziwne? wysoki puls przy niskim ciśnieniu?
Czy to groźne jakieś?


Victorku wysokie tętno przy niskim ciśnieniu jest jak najbardziej normalne.
Serce bije szybciej, aby zwiększyć obieg i ciśnienie krwi. A że teraz pogoda jest
jaka jest, jest duszno to tym bardziej bije szybciej, wtedy się pocimy i nasz organizm
się schładza, no a do tego jeszcze nerwica :smile: Mnie początkowo wzrastało ciśnienie,
a ostatnio tez spada. Jednak ogólnie serce już mi tak nie wali, jak jeszcze niedawno, ale
zauwazyłam, że ostatnio trochę znów przyspiesza i to jak położe się spać.
Wtedy jak się uspakajam i usypiam, trochę to dziwne... :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dino 23 lip 2009, 23:00
pierwszy raz w życiu widziałem trąbę powietrzną pisałem o tej burzy jeden post wyżej,a to była trąba powietrzna :shock: na mieście pełno strażaków policji ,karetek ,pozwalane drzewa, słupy,pozrywane dachy,moim domem tak trzęsło jak by za chwile miał się wzbić do góry.to było przerażające.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez StahuPL 23 lip 2009, 23:06
Dziś nawet dobrze. Nie kładłem się wczoraj w nocy i z rana zrobiłem sobie rundke rowerem. Przejechałem z 20 KM o 6 rano - z rana najlepiej, mówie wam. Wróciłem wykończony do domu, i zasnąłem jak dziecko. Obudziłem się o 21 i chyba dziś też sobie taką runde zrobie przez miasto. Polecam każdemu - zajebista sprawa.

Aha, jadąc sobie przez wioski, zatrzymałem się i siadłem na przystanku. Tak siedze i przysiadli się do mnie dwa dziadki co zaowocowało ciekawą rozmową, o wszystkim, seksie, szkole, pieniądzach itp. Bez takich ludzi świat byłby nudniejszy..
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 lip 2009, 23:28
Dzięki za słowa otuchy :) Jak zwykle spanikowałem...ale bardzo mnie ścina somatyka ostatnio, ledwo chodzę, ale tam! Będzie dobrze :)
Venus może jak się kładziesz spać to wyczulona na to jesteś? Skupiasz się na tym i serducho zaczyna szaleć od strachu?
A powiedz jak z tolerancją paromercku? w poczatkach?
Dino, tu w łodzi też poszalał wiaterek, myślałem że dostane z jakiejś gałęzi :)
Ale na Śląsku to ponoć fatalnie to wygląda
Pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 lip 2009, 09:56
Doły i jeszcze raz doły :? Ogólnie wszystkie ostatnie dni są kiepskie. Nawet w pracy zauważyli że ze mną jest coś nie tak i szefowa chciała dać mi tydzień urlopu :shock: ale nie zgodziłam się bo gdybym siedziała w domu to byłoby jeszcze gorzej. No nic muszę jakoś przeczekać ten cholerny czas. Na dodatek dziś wizyta u psychologa. Boję się jak zwykle :? Na ostatniej wizycie powiedział mi, że musimy porozmawiać aaaaaa ciekawe co to miało znaczyć :!: :!: :!: Dziś i jutro wolne hmm ciekawe co ja będę robiła... Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 24 lip 2009, 10:10
ja w te pogode po przyjsciu z miasta mam cisnienie pod 170.. az sie boje z domu wychodzic :?
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 24 lip 2009, 11:25
Victorek napisał(a):Venus może jak się kładziesz spać to wyczulona na to jesteś? Skupiasz się na tym i serducho zaczyna szaleć od strachu?
A powiedz jak z tolerancją paromercku? w poczatkach?


Victorku
jeszcze niedawno bałam się kłaść spać i może w podświadomości coś jeszcze siedzi, ale
sądzę, że to od aktywizującego działania paromercku. Budzę się o 5 rano i jestem wyspana-mogę działać :smile:
Tolerancja leku jak na razie ok, na początku miałam podwyższone tętno i dość spore nudności, ale minęło.
Teraz czeka mnie zwiększenie dawki, bo do tej pory brałam 10mg, i zobaczę jak będzie po tym.
Jedyny minus tego leku to niestety obniżenie odporności :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez m8385 24 lip 2009, 17:20
Nie ma to jak cały dzień sie denerwować i wkurzać o byle co, też czasami tak macie, że wszystko wyprowadza was z równowagi? Mi często to sie zdarza. Nie lubie sie powtarzać a najbardziej nie lubie wypominać komuś coś co mnie w nim zdenerwowało, ile to można sie powtarzać. Mówie wam normalnie musze sie uspokoić...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez verdemia 24 lip 2009, 17:56
bol zoladka caly dzien. Dopiero teraz do mnie dotarlo ze to moze byc ze stresu przez ta straszna prace...
a poza tym to plakac mi sie chce i mam okropne poczucie winy ze jestem tak beznadziejna ze nie pracuje dzis...
verdemia
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez kemuri 24 lip 2009, 17:57
Mój dzisiejszy dzień


Po prostu mam ochotę komuś przyp%^&*olić, nikomu szczególnemu ot taka ochota.
(jestem pokojowy i nigdy nie wybieram siłowego rozwiązania problemu, ParoMerck tak ryje)
kemuri
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 24 lip 2009, 18:18
Byłam dzisiaj na morfologii ... 2 dni miałam kluskę w gardle, odebralam wynik i dostałam ataku :-| widzę, że OB powyżej normy- 15. Dla kobiet jest podobno do 12. Lecę do lekarki, ta mnie uspokaja, że nie widzi problemu , ze to tez norma ( czyżby???) i że powinnam zacząć leczyć nerwy.Oczywiscie siedzę w internecie i czytam o tym OB i juz sama nie wiem. na polskich stronach jest ze kobiety do 12 , na ang ze nawet do 20.Denerwuje sie potwornie, że cos jest nie tak :cry: czuje na nowo kluske w gardle, strach przed rakiem, śmiercią itd. pocieszcie :roll:
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez StahuPL 24 lip 2009, 18:29
A ja zrobiłem sobie nocny wypad rowerowy przez miasto. Zajebista sprawa o 2 w nocy jechać rowerem - puste drogi, przyjemny chłód. Jednak ta przyjemnie nie było bo dopadła mnie nerwica. Jechałem przez połataną drogę i pojawiło się natręctwo że źle przejechałem przez łatę. Postanowiłem nie zwracać na to uwagi i jechać dalej. Jednak to było silniejsze, długo biłem się z myślami aż nie wytrzymałem i musiałem zawrócić do tej łaty i PÓŁ GODZINY jechałem na drodze w kółko tak żeby "dobrze" przejechać przez łatę. Całe szczęście że była noc i nikt tego nie widział.. I nawet taki wypad, kiedy człowiek powinien być wyluzowany - zniszczyłą nerwica, bo przez całą dalszą drogę obwiniałem się że nie dałem rady.. No, ale mimo natręctw było nieźle.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do